| Jeżeli, Kawalerze Feah,  lubisz mocne wrażenia, to proponuję Waści
| lepszego przeciwnika, niejakiego Bluzgacza, któren na różnych forach
| ostro sobie poczyna. Wystarczy go wyguglać.

Kawalerze Jamar, nie lubię mocnych wrażeń, nie potrzebuję przeciwnika, z
innym bluzgaczam niż ten z Konina sam sobie poczynaj, nawet guglać nie
musisz

| Może się mylę, ale kończyć wątek (EOT) powinien jego autor,

mylisz się

Feah

FYI, Godłem, herbem Polski od czasów pierwszych Piastów był orzeł
biały.     / Gniezno -Gniezdno /
Wszyscy Inni to wiedzą.
Od współczesnego wizerunku różnił się tylko techniką wykonania.

Mon verre n'est pas grand, mais je bois dans  mon verre.

M.G.D.   michał  / Poznańczyk, na stare lata mieszkający na wsi /


· 


 Witajcie

Usłyszałem całkiem niedawno w TV
że w bitwie pod Gruwaldem zginęło
tylko 9 polskich rycerzy !!!.
Ciekawe co? Moze ktos wie cos więcej.


TAK to prawda!!!!!!!!!!!

Ostatnie badania spec-grupy z TAI natrafily na rekopis sporzadzony
16 lipca 1410 r. we wsi Tanenberg. W pismie tym podane sa dane poleglych

polskich rycerzy i ich giermkow (cytuje z pamieci):

1. Anton Smoktunowicz herbu Szerokousty z koniem
2. Wojciech z Reszczynskich herbu Zlotozab
3. Bochenek (imie nieznane) herbu Tepoglow
4. Jolant z Fajkowskich herbu Czarnowlos - pieszo
5. Piotr Piotrowicz Krasko herb zgnieciony (chyba litwin lub rusin)
6. Grzes z Miecugowa herbu Slepowron - taczka (lub o tyczce - tekst
nieczytelny)
7. N.N. nieznany bohater niewatpliwie polskiego pochodzenia z zona
    2 dzieci, tesciowa i narzeczonym zony.
8. Monik z Olejnikowa herbu Trzytony z mezem (?) tu chyba cos nie tak
    w rekopisie (chyba, ze sluby homo byly wtedy jednak uznawane)
9. Wieslawus Beznazwus II na tarczy z herbem Ostropior.

Tyle na razie. W miare uzyskiwania dlaszych informacji na ten
frapujacy temat - odpisze Wam na pewno.

Pozdrowienia
Wiesiek



Witam Wszystkich!

Uprzejmie prosze o pomoc. Otrzymalem zadanie:
"Gdyby telegramy istnialy "od zawsze", kto bylby autorem takiego?

"Podkowy poodpadaly. STOP Wrazenie piorunujace. STOP"

Naszukalem sie sporo, ale nic jednoznacznego nie moge znalezc.

Pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc

Maciek Dawid, uczen klasy I gimnazjalnej


        Lol, to już w szkole nie uczą, czyje konie gubiły złote podkowy przy
wjeździe do Rzymu ;) Za moich czasów podawano to jako jeden ze
sztandarowych przykładów magnackiej pychy (jak to ktoś ładnie określił
"ostentacyjnej konsumpcji" :))) ) Facet, przez niektóre kręgi lansowany
na "polskiego Richelieu" :) zafundował sobie poza tym niezły pałac na
polach wsi Ujazd (gmina Iwaniska), od swojego imienia i herbu nazwany
"Krzyżtopór" :)


   Lol, to już w szkole nie uczą, czyje konie gubiły złote podkowy przy
wjeździe do Rzymu ;) Za moich czasów podawano to jako jeden ze
sztandarowych przykładów magnackiej pychy (jak to ktoś ładnie określił
"ostentacyjnej konsumpcji" :))) ) Facet, przez niektóre kręgi lansowany
na "polskiego Richelieu" :) zafundował sobie poza tym niezły pałac na
polach wsi Ujazd (gmina Iwaniska), od swojego imienia i herbu nazwany
"Krzyżtopór" :)


Poprawka: Krzyztopor wzniosl mlodszy facet tego nazwiska:)
Podobno zreszta dorobil sie na obrywach z dostaw dla wojska. A
zamek pobudowal sobie tak na uboczu dlatego, zeby nie rzucac sie
w oczy krolowi swoim kradzionym bogactwem.
pozdr
p.

--
Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/


Komunikacja hipertekstowa: http://www.agad.prv.pl
                           http://www.admech.prv.pl


· 


Poszukuje _jakiejkolwiek_ literatury na ten temat.
Czy mozna kupic w Polsce? w internecie ? (szukalem w Amazon... ale
chyba
slabo)
Nawet pozyczyc na dni kilka.

Wdzieczny bede za jakiekolwiek info.


Na kanwie tego watku, moze ktos z Was ma juz doswiadczenie ze
standaryzacja projektow herbow wsi, miast, gmin itp. Wszyscy obecnie
chca miec herby, nawet ci, co ich nie mieli nigdy w przeszlosci, wiec
powstaja nowe potworki projektowe, a jak wiadomo, od niedawna te sprawy
sa uregulowane odpowiednimi przepisami (np. normami heraldycznymi).
Wiec pytam, aby nie bladzic,
czy juz ktos przetarl te sciezke? Gdzie szukac standardow projektowych,

sie szerokiemu gronu projektantow.
Pozdrawiam
Wojciech Smolak


Na kanwie tego watku, moze ktos z Was ma juz doswiadczenie ze
standaryzacja projektow herbow wsi, miast, gmin itp. Wszyscy obecnie
chca miec herby, nawet ci, co ich nie mieli nigdy w przeszlosci, wiec
powstaja nowe potworki projektowe, a jak wiadomo, od niedawna te sprawy
sa uregulowane odpowiednimi przepisami (np. normami heraldycznymi).
Wiec pytam, aby nie bladzic,
czy juz ktos przetarl te sciezke? Gdzie szukac standardow projektowych,

sie szerokiemu gronu projektantow.
Pozdrawiam
Wojciech Smolak


Z tego co wiem w Polsce główny konsultantem d/s heraldyki
jest prof. Szymon Kobyliński. I on to nadzoruje i opiniuje
wszystkie nowe herby pod względem historycznym i artystycznym.


| a poza tym. SOLTYS wsi byl chlopem (kmieciem)* niepotrzebne skreslic i z
| To niescislosc - soltys nie zawsze byl chlopem ! Czesto soltysami byli
| szlachcice, od statutu warckiego (1423) zyskalo to sankcje prawna, ale byl
| potwierdzeniem istniejacego procesu, a nie jego poczatkiem. Dla chlopa zas
| bywalo, ze soltysostwo stawalo sie odskocznia do "wszrobowania" sie w stan
| rycerski.
Chodzilo mi raczej o ukazanie, ze chlopi mieli obowiazek walki zbrojnej
_z_definicji_.
Akurat ta "grupa zawodowa' nadaje sie do tego doskonale.


Zgadza sie, choc z czasem u nas prawo do obrony kraju zaczeto uznawac z a
wylaczna prerogatywe szlachty, ktorej jednak nie przeszkadzalo to w razie
potrzeby odwolywac sie do chlopstwa (jak trwoga do do Boga...) - vide: jak
postepowano z Kozakami.
Jednoczesnie wywod twoj, swiadczy o duzej plynnosci 'stanu rycerskiego'
i 'chlopstwa' do wieku XV wlacznie.
Kto chcial mogl przeskoczyc z jednej klasy w druga. Stany w tym okresie,
na teranach polskich wlasnie tworzyly sie (lub konczyly krzepnac).


Te cezure mozesz spokojnie przesunac na wiek XVI, pamietajac, ze "furtka nie
byla zupelnie zatrzasnieta" jeszcze w wieku XVII. Wchodzeniu w stan szlachecki
sprzyjal brak (wystepujacych na zachodzie Europy) heroldii i reguly: jeden rod -
 jeden herb. Zas wobec rolniczego charakteru wielu (wiekszosci?) miasteczek
Rzplitej granica miedzy chlopem i mieszczaninem byla czesto ledwie uchwytna.
Pzdr
Wojtek

Trzeba mi coś o nim. Tylko po angielsku.Mam tekst po polsku prosze jak ktoś wie to chociaż trochę o przetłumaczenie . Z góry dziękuję

Paweł Edmund Strzelecki urodził się w Głuszynie w rodzinie zubożałego szlachcica herbu Oksza. Jego ojciec Franciszek Strzelecki pochodził prawdopodobnie ze wsi Strzelce Wielkie, będącej niegdyś własnością Mikołaja Wątróbki Strzeleckiego, leżącej w widłach Wisły i Sanu na Nizinie Sandomierskiej. Studiował geografię i geologię w Heidelbergu i Edynburgu (informacja nie zweryfikowana). Od dzieciństwa marzył o podróżach. Zakochał się w Adynie, lecz pan Turno odmówił mu ręki swej córki. Na wschodzie kraju przez kilka lat zarządzał wielkimi majątkami księcia Franciszka Sapiehy, zbierając kapitał na swe zamierzone podróże. W latach 1812-1816 zniknął z rodzinnego domu, a odnalazł go przypadkiem w Krakowie jego starszy brat Piotr, wracający z kampanii napoleońskiej. Po śmierci Franciszka Sapiehy w 1829 roku otrzymał Strzelecki wielki majątek, który pozwolił mu na późniejsze wieloletnie podróże po całym świecie. Niektóre źródła podają, że w obawie przed represjami po upadku powstania listopadowego w 1831r. Strzelecki opuścił Polskę. Nieszczęśliwy finał romansu z Adyną, a zwłaszcza ich nieudana wspólna ucieczka, skłoniły Pawła do wyjazdu z kraju. W 1834 r. wyruszył z Liverpoolu w 9-letnią podróż dookoła Ziemi.

Wyniki z ringu nr 13
sędzia Jochen H. Eberhardt
GOŃCZY POLSKI:

PSY

Kl. otwarta
I dosk. CWC
BEJ CZAS NA ŁOWY

Kl. użytkowa
I dosk., CWC, NDPwR, BOB
ATOS Piękna Wieś

KL. championów
I dosk. CWC
BERDYSZ Herbu Węszynos

SUKI

Kl. pośrednia
I dosk. CWC
JASIRA El-Halem

Kl. otwarta
I dosk. CWC
CZERTA CZARCIE BŁOTO

Kl. championów
I dosk. CWC, NSDwR
BONA Park Welski

Kl.weteranów
I dosk.N.wet.
AKCJA Goniec Pomorski

OGAR POLSKI

PSY

Kl. użytkowa
I dosk., CWC, NDPwR, CACIB
EPOS z Południowej Kniei

SUKI

Kl. otwarta
I dosk., CWC
ZOJKA z Matejówki

Kl. użytkowa
I dosk., CWC, NDSwR, CACIB, BOB
JEŻYNA Olfactus

Kl. champ.
I dosk. CWC, res.CACIB
BONA z Matejówki

Kl. weteranów
I dosk. N.Wet.
ROTA Rokosz

P.S. powyższe dane spisano na podstawie wyników podanych na tablicy przy ringu i jeżeli coś pominęłam, proszę o korektę.

Gończy Polski
sędzia: Małgorzata Wieremiejczyk-Wierzchowska
Psy
kl. młodzieży
Dunaj z Buczynowych Wąwozów
Enzo Herbu Węszynos

kl. pośrednia
Wektor Domini Canes
Certus Czarcie Błoto
Luzak z Korzeniówki

kl. otwarta
Lord Ziębowe Wzgórze
Nurt Inny Świat

kl. championów
Rokosz Kłusująca Sfora
Berdysz Herbu Węszynos

Suki
kl. szczeniąt
Gaja Gończa Fantazja

kl. młodzieży
Whisky Kłusująca Sfora FCI
Bandola-Ondra z Elklandu
Dubla z Buczynowych Wąwozów

kl. pośrednia
Czerta Czarcie Błoto
Laba z Korzeniówki
Akita Gończy Mazowiecki

kl. użytkowa
Bora Piękna Wieś

kl. championów
Beja Olchowa Zagroda

Sędziowała Sędzia Dorota Witkowska

Stawka

Psy

Klasa użytkowa - BEMOL dosk. CWC
Klasa championów - Herbu Węszynos BERDYSZ - dosk. CWC, NDPwR, BOB, II BIS VI i I BIS Ras Polskich.

Suki

Klasa pośrednia
Sirius DZIEWANNA - dosk, lok. III
PEREŁKA Wilczy Pazur - dosk, lok. II
PĘTELKA Wilczy Pazur - dosk, lok. I, CWC

Klasa otwarta
BELA z Pałacyku Marysieńki - dosk. lok II
PSOTA Wilczy Pazur - dosk. lok. I, CWC, NDSwR

Klasa użytkowa
BORA Piękna Wieś - dosk. CWC

GRATULACJE DLA WSZYSTKICH!!!

he, he - kolejny mój konik: genealogia i szukanie korzeni!
ja mam dość łatwo: rodzina tak ze strony mamy, jak i ze strony ojca pochodzi z jednej konkretnej miejscowości, więc łatwo prześledzić wstecz jej koleje.
po mamie jestem góralem - Nowobilscy to znany ród sołtysów ze wsi Nowa Biała (stąd nazwisko) na Spiszu polskim, w rodzinie był nawet jeden zbójnik (w XVII wieku) ale reszta to "porządni obywatele", król Jan Kazimierz w 1649 roku nadał Nowobilskim tatrzańskie doliny: Pięciu Stawów, Rybiego Potoku i Morskiego Oka - należały do rodu aż do komunistycznej nacjonalizacji i utworzenia TPN! moja babcia z domu Pęksa - kolejny znany ród (patrz słynny zakopiański cmentarz Pęksów Brzyzek...)
po ojcu tez jestem góralem - tylko "niskopiennym" - Głogowscy to rodzina pochodząca od conajmniej kilku-kilkunastu pokoleń z Małogoszcza - kiedyś ważnego dziś podupadłego miasteczka pod Kielcami. zubożała szlachta (herb Grzymała), powstanie styczniowe, te klimaty...
mam to szczęście, że obie babcie miały-mają fenomenalną pamięć, więc udało mi się "pociągnąć" drzewo genealogiczne mojej rodziny do połowy XIX wieku - dalej czeka mnie już niestety szperanie na cmentarzach i w kościołach (księgi parafialne) obu wymienionych miejscowości...

kraków jest bezwątpienia- jak powtarzam czesto w tym temacie- najpiękniejszym miastem w Polsce. Wrocław też jest super, szczególnie w porówaniu z innymi miastami Śląska, np Katowice nad którymi bez przerwy wisi chmura smogu. A moja wieś jest fajna szczególnie wiosną- żadnych turystów, słonce przygrzewa ale śnieg leży i można pomykac na desce ^^ Szzcawnica roxx, tylko nie ejst administrowana odpowiednio przez co sie nie rozwija właściwie (widział ktoś tą paskudną wiewióre u nas w środku miasta- rozumiem, w parku znajdującym sie 200 m dalej mamy "w pytę" wiewiórek, ale do centrum to bardziej adekwartna byłąby fontanna która znajduje sie w herbie miasta no albo janosik który mieszkał na tych obszarach.) dobra tam mnie i tak nikt nie wysłucha <...>

Podpytałam się o moje korzenie i nic tylko się załamać. o.ó
Od strony mamuśki to jest polsko-prusacka, czyli, że moja babcia to rodowita polska babka ze rodowitej polskiej wsi, a rodzina dziadka była rodziną szlachecką gdzieś tam w Prusach. Tyle przynajmniej zapamiętałam. o.O''
Od strony ojca to mam trochę krwi francuskiej (ee? xD), trochę austriackiej i trochę... białoruskiej (to się pomiksowali o.O). xDDD Nie wiem jak oni to zrobili. x'DD
A nazwisko mam szlacheckie, ba, nawet podobno jakiś herb ma moja rodzina... Ale nie pamiętam. ^^"
Czyli w ogóle jakiś wielki mixplus i nie wiem co o tym myśleć. xD

A dzieciństwo spędziłam w Niemczech. Podobno. xD
Bo ja nic nie pamiętam. o.O'

Z wikipedii: Mysłowice – miasto położone w południowej Polsce, w województwie śląskim, w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (GOP).

Patronem miasta jest św. Jan Chrzciciel. Postać świętego umieszczona jest również w herbie miejskim, choć niektórzy uważają, że to Mysław, legendarny założyciel miasta.

Jest także wieś Mysłowice w woj. zachodniopomorskim.

Mysłowice podzielone są na następujące dzielnice:

Bończyk,
Brzezinka,
Brzęczkowice,
Dziećkowice,
Ćmok,
Janów Miejski,
Kosztowy,
Krasowy,
Larysz,
Ławki,
Morgi,
Piasek, ( Ja mieszkam właśnie tu )
Słupna,
Stare Miasto,
Śródmieście,
Wesoła,

Są to dość duże osiedla.

Rynek w Mysłowicach

Czarna Przemsza

Kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa

Urząd miasta Mysłowice


I to chyba tyle

ak się urodził w Polsce i wychował w kulturze polskiej to jest Polakiem. Mimo, że przodków miał z Afryki. Tak samo to, że Sienkiewicz miał ojca azjatę nie znaczy, że nie może być Polakiem - został wychowany w kulturze polskiej i to zdeterminowało jego tożsamość narodową. A nie to, że miał przodków azjatów.


Tu mówisz że wystarczy się urodzic i jest sie Polakiem, tatarzy w Chanacie Krymskim żyli już pare dobrych setek lat i mówisz "azjaci" - wiekla niekonsekwencja!!

Z wikipedi: "Urodził się we wsi Wola Okrzejska w Ziemi Łukowskiej na Podlasiu w zubożałej rodzinie szlacheckiej, pieczętującej się herbem Oszyk, po mieczu wywodzącej się z Tatarów osiadłych na Litwie w XV i XVI wieku." a urodził się w 1846r.
To zatem byli spolonizowani tatarzy a nie banda jakiś koczowników szukających obywatelstwa i zapomogi, był to proces historyczny gdzyż tatarzy byli naszymi sąsiadami i przenikneli nieco w taki sposób jako najemnicy, a nie działanie na rzecz zmieszania wszytskich ze wszytskimi.
Reasumujac - takie porównania są nie na miejscu...

Gabriel Narutowicz pochodził ze Żmudzi z tamtejszej szlachty herbu własnego.

Ojciec Gabriela - Jan Narutowicz pełnił urząd sędziego powiatowego ziemskiego, był właścicielem wsi na Żmudzi - Brewik (lit. Brevikiai). Za udział w powstaniu styczniowym został skazany na rok więzienia. Wcześnie osierocił Gabriela, zmarł rok po jego urodzeniu.

Matką Gabriela Narutowicza była Wiktoria ze Szczepkowskich, trzecia żona Jana Narutowicza. To ona przejęła ciężar wychowania synów po śmierci męża. Jako kobieta wykształcona i zafascynowana filozofią Oświecenia wywarła duży wpływ na poglądy młodego Gabriela. W roku 1873 postanowiła przenieść się do Lipawy, aby uchronić swych synów przed nauką w szkole rosyjskiej, gdzie po upadku powstania styczniowego nasiliła się fala rusyfikacji.

Brat Gabriela Narutowicza – Stanisław, obywatel litewski, był członkiem tymczasowego litewskiego parlamentu – Taryby.

To są polskie sprawy....!
To, że Narutowicza, polsko - litewskiego szlachcica w wyborach poparły wszystkie gminy żydowskie, dowodzi jedynie, że budził powszechne zaufanie społeczne...
Gdzie tu antysemityzm....?

W pełni zgadzam się z Tobą, ELF....

Jedynie co może tłumaczyć tych izraelskich artystów jest to, że ich przodkowie, być może ,pochodzili z Chełmna.


Zaryzykuję tezę, że w śreniowieczu ta klasa spoleczna byla skreślona, gdyby szanowni dyskutanci urodzili się na wsi, tam by skonali (albo pod kopytami rycerstwa, służąc w milicji), marząc jedynie o fermentowanym bez siary


Teza kompletnie nieprawdziwa a przykładów mozna podać sporo.Choćby pierwszy polski kronikarz i kanonicznie wybrany biskup Wincenty Kadłubek-syn chłopa albo włodyki.Czy pierwszy z serii "pierwszych ministrów Francji" i budowniczy Saint-Denis opat Suger.Pochodzenie społeczne jw.Czy choćby papież Grzegorz VII(ten od Canossy)-syn kowala z Toskanii.
Generalnie scisła hierarchia społeczna to na zachodzie dopiero XIII wiek a u nas jeszce później.No i ścisła to nigdy nie była-vide Liber Chamorum która to księgę pierwszy raz wydano drukiem w roku 1957.Wcześniej nikt sie nie odważył.

Swoja drogą to dwaj bracia Joanny Tarc dorobili się szlacheckich herbów i zmiany nazwiska na d'Arc.

Były też okresy w średniowieczu,kiedy mobilność społeczna była ogromna nawet jak na dfzisiejsze czasy(NP X-XI wiek).Najlepsze przykłady:kariery potomków rycerza Tankreda z Hauteville,wikinga Hrolfa czy niejakiego Rorika.


A co do podejścia do życia, to jest doskonały przykład. Dzisiaj ja, potomek szlachty, nie mogę sobie ciąć na dzwona mieszkańca wsi, który łeb podniesie w mojej obecności, nad czym ubolewać nie zamierzam


Zawsze człowiek wolny(naqwet jeżeli był chłopem pańszczyżnianym)miał osobowość prawna i swój wergeld.Swoja drogą w Polsce sytuacja prawna i materialna chłopów była w XIV-XV wieku duzo lepsza niż np. w XVIII


Od praw miejskich do miasta droga daleka. Coś mogło mieć prawa miejskie (czyli targ i jarmark) a większość mieszkańców mogła uprawiać ziemię, tak też bywało. Tu miasto było prywatne, takie co władze pochodziły nie z wyboru mieszczan tylko z nadania właściciela, miasto płacące czynsz-pańszczyznę panu, gdzie prawo magdeburskie nie obowiązywało. A właściciel(pobierający czynsz) miał herb, wątpię aby kiedykolwiek powstał dokument miejski z pieczęcia a na nim korab Łaskiego, jeśli już to Łaski sam sygnetem (na nich były herby) pieczętował prywatne dokumenty i tyle. Korab dzisiejszy jest nieheraldyczny, tylko przypomina korab Łaskiego.
Poniżej dokładniejsze wytłumaczenie co to były miasta prywatne
http://wisnicz.polska.pl/dokumentyarchi ... ?body=desc

Wsie dzisiejszej gminy Staszów należaly w XIX wieku min. do gmin Osiek, Klimontów, Bogoria etc, taka to histerycznośc Ziemi. Nikt przy zdrowych zmysłach z Wiązownicy nie czuje się Staszowiakiem, Staszowiacy są w Staszowie. Inaczej wytłumaczę. Na Kociewiu każdy wie, że jest Kociewiakiem, na Spiszu każdy Spiszak też wie czym się różni od górali z Podhala, podobnie w Ziemi Łeczyckiej, na Śląsku Cieszyńskim, w Zagłębiu Dąbrowskim etc

witam

Dobra Sokoliszcza

O 20 wiorst od Sokoliszcza w góre rzeki Dryssy przechodzi gościniec,na którym usypana grobla w lesie zwie się Królewska , Podług podani groble te sypano gdy Najjasniejszy Król Polski Stefan Batory, po zdobyciu Połocka, szedł pod Wielkie Łuki. Po wyjściu z tych lasów miał przrez jakis czas obozowac z wojskiem we Wsi nad jeżorem Czemioskiem. do dziś istniejąceji nazwanej odtąd Królewska Wsią (Koroli).
Dobra Sokoliszczew roku 1663 należały do Władysława Rahozy, od którego kupił Stefan Korssak.
W roku 1690 nastąpił podział pomiędzy córkami Stefana Korssaka; Krystynę Szczyttówną z Korssakówi Marianne Bykowską z Korssaków ,na mocy ktorego po spłacie Marianne Bykowską Sokoliszcze dostały sie Krystnie Szczytowej, dalej rosprzedano na Majątki.1) Sokoliszcze w roku 1716 własność Antoni Szczytt . W roku 1740 zostały Jan Szczytt ,poziniej Justynin Szczytt.
Sokoliszcze Zalesie Weś i dobra ,tamże ,gminy Hołowczyce, w roku 1863 ,dobraposiadały 136 dusz rewiz. oraz mają 903 dzies,ziemi dworskiej własność Jana Wasilewski herbu Ostoja odm .
3) Sokliszcze tamże 147 dzies ziemi dworskiej własność Konstantego Sarosika.
4) Sokoliszcze tamże1402 dzies ziemi dworskiej własność Joanny Ogiński, potem Zofii Gliński.

Zpoważaniem
WWW Wasilewski

A jakiego jesteś herbu: "Łabędź", "Pobóg" czy "Sas"? A może jeszcze innego?

"Łabędź" ma swe korzenie najprawdopodobniej w królewskim rodzie Danii.

"Pobóg" jest, jak się zdaje, rdzennie polski, zaś przeniósł się w XV wieku także na Litwę.

"Sas" ma powiązania z Węgrami (w sumie wywodzi się, jak się zdaje, z Płw. Bałkańskiego), zatem niewykluczone, iż wywodzisz się właśnie z tej gałęzi rodziny.

Tak więc niewykluczone, że korzeni Twej rodziny można się doszukiwać na Węgrzech, ale po herbach szukałbym także w Danii lub Polsce, poza tym na Słowacji (dzisiejszej) oraz Rumunii. Oczywiście, mógłbym poszukać dokładniej, ale wtedy potrzebowałbym takich rzeczy, jak dawne ziemie rodzinne, wsie, zamki itd. Wtedy mógłbym dokładnie ustalić, który to z "Łabędzi", "Pobogów" czy "Sasów" (jest ich kilka "odmian") i może w ten sposób uzyskałbym odpowiedź na Twe pytanie.

Tak więc niewykluczone, że korzeni Twej rodziny można się doszukiwać na Węgrzech, ale po herbach szukałbym także w Danii lub Polsce, poza tym na Słowacji (dzisiejszej) oraz Rumunii. Oczywiście, mógłbym poszukać dokładniej, ale wtedy potrzebowałbym takich rzeczy, jak dawne ziemie rodzinne, wsie, zamki itd. Wtedy mógłbym dokładnie ustalić, który to z "Łabędzi", "Pobogów" czy "Sasów" (jest ich kilka "odmian") i może w ten sposób uzyskałbym odpowiedź na Twe pytanie.

16.lutego:

Unia Europejska - Międzynarodowy Dzień Listonoszy i Doręczycieli Przesyłek (obchodzony w Polsce jako dzień Poczty Polskiej)

1880 - rozpoczął się tzw. proces krakowski.

Proces krakowski, pierwszy zbiorowy proces socjalistów polskich przed sądem przysięgłych w Krakowie, trwający od 16 II do 16 IV 1880. Oskarżonych było 35 działaczy (m.in.: E. Kobylański, S. Mendelson, W. Piekarski, H.W. Truszkowski, T.J. Uziębło) z L. Waryńskim na czele.

1918 - Niemcy nałożyli na Warszawę kontrybucję w wysokości 250 tys. marek.

1919 - w Trewirze podpisano rozejm kończący powstanie wielkopolskie.

1922 - Górny Śląsk przyłączono do Polski.


XIX-wieczny herb Górnego Śląska wg projektu Hugo Ströhla

1990 - Polska podpisała w Paryżu porozumienie z Klubem Paryskim, na mocy którego spłata 10 mld dolarów polskiego długu została rozłożona na okres 14 lat.

2007 - prezydent Lech Kaczyński ujawnił treść raportu na temat weryfikacji WSI; dokument zawiera 374 strony.

Postanowiłem się nauczyć tworzyć grafikę wektorową (taki rodzaj obrazka, który bez znaczenia jak duży się stworzy można go wydrukować nawet na brystolu i będzie wyraźny i dokładny, oparty o wektory, np. czcionki są tak tworzone).

Zacząłem patriotycznie - herb naszej wsi na potrzeby polskiej (i nie tylko) Wikipedii:
http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:POL_Pani%C3%B3wki_COA.svg?uselang=pl
W ślad za naszym herbem wykonałem herb naszemu sąsiadowi - Chudowianom:
http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:POL_Chud%C3%B3w_COA.svg?uselang=pl

W przyszłości pewnie bardziej uzupełnię Wikipedię, na której się w zasadzie zadomowiłem

Rodzina Niepiekło należy do rodu Rawitów, który przybył do Polski w 1100 roku z Czech i szeroko się rozprzestrzenił (Długosz, Papr., Nies.). Nazwisko pochodzi od dziedzicznej wsi Niepiekły (obecnie Niepiekła) w Ziemi Zakroczymskiej w Księstwie Mazowieckim. Wieś zaś nazwę wzięła od wojskiego zakroczymskiego imieniem Niepiekło (1376). W 1431 roku protoplasta rodziny Niepiekło oraz rodzin Wyszomierskich i Kutyskich przeniósł się do Ziemi Drohickiej na Podlasiu (wówczas Litwa), gdzie założył nową wieś Niepiekły (Niepiekło). Wieś ta została całkowicie zniszczona w 1831 roku.
Obecnie nazwisko to nosi około 400 osób. Wszyscy wywodzą pochodzenie z jednego gniazda. Poza Polską Niepiekłowie występują we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, RPA i USA. Grupa ok. 50 osób posługuje się nazwiskiem Niepielski. Grupa ok. 20 osób używa nazwiska Niepiekły – Niepiekła.



| Jezeli byly i sa hrabstwa to byli i hrabiowie.
| W ktorym wieku i skad pochodzili, kto im nadal tytuly ?
| Czy moze to byly tytuly dziedziczne.

| I w ktorym wieku/ roku dobra te zostaly przejete przez gminy stanowe ?

Nie jestem specjalistką od ameryki, ale z tego co wiem hrabiowie owszem
byli. Brytyjscy. Do czasu wywalczenia niepodległości. Potem w Ameryce
zapanowała całkowita demokracja i zniesiono wszystkie tytuły
arystokratyczne. Arystokrację też. Washington nie zgodził się zostać królem,
chociaż mu to proponowano. Przyjął jedynie urząd prezydenta.
Ale counties zostały, bo pierwsi Amerykanie to byli przecież w zdecydowanej
większości Anglicy, albo ich potomkowie i oni nie znali nic innego. Już i
tak dokonali epokowego wynalazku,bo wymyslili stany:)
A potem też nikomu jakoś te counties nie przeszkadzały i dlatego są do dziś.
Z tego co wiem po polsku zawsze tłumaczone sa jako hrabstwa, w końcu nazwa
się nie zmieniła, a przecież ona pochodzi od count czyli hrabia.

Pozdrawiam
Ania


Dzieki za bardzo sympatyczne wyjasnienie.
Powiedz mi tylko, czy obecni potomkowie owczesnych hrabiow,
moga teraz uzywac swoich tytulow rodowych, czy konstytucja amerykanska
tego wyraznie zakazuje.
W Europie , w Niemczech , nazwiska rodowe spotyka sie bardzo czesto, w
Polsce tez dzialal ruch monarchistyczny i odrodzil powrot do korzeni i
zainteresowanie tematem herbow rodzinnych.

Wprawdzie nauka o herbach to nie herbologia a heraldyka,
ale w Stanach jest obecnie bardzo duze zainteresowanie korzeniami,
szukaniem przodkow.

Czy ten powrot do tytulow arystokratycznych zatem nastepuje i jest
prawnie dopuszczalny, czy tez istnieja jakies przeszkody natury prawnej.

Mnie np. interesuje historia majatku, wsi, dworu z 16 wieku, ktore nosza
moje nazwisko i czesto znajduje w internecie osoby ze Stanow, ktore
poszukuja wlasnie swoich korzeni ,
a urodzily sie w tej wsi przed wojna, czy w 19 wieku
i po latach emigracji, ich potomkowie szukaja  skad sie wywodzili.

Czy takie samo zainteresowanie moze dotyczyc takze wstepnych d.
angielskich hrabiow, zamieszkalych w Stanach ?

Jacek
-
World's First Holographic Computer incorporating Self(EGO) Technology
fit to solve NP problems (knapsack algorithm).
Setting 3D holograms generating 4D-space environments.
Pseudo-holographic 3D Projector/3DTV.



| Oczywiscie ze sie udalo, dokladnie 26 czerwca 1870 roku :)))
A to akurat wiem :-)
Znaczy sie Niemcy przebudowali siec kolejowa na okolicznosc zmiany
granic.


Ustanowiona Traktatem Wersalskim granica przecięła linie kolejowe
zbiegające się do Zbąszynia od zachodu i spowodowała, iż Zbąszyń stał
się miastem granicznym dla trzech różnych linii: do Berlina, Babimostu
i Międzyrzecza. Niemcy proponowali Polsce stworzenie wspólnej stacji
granicznej w Zbąszyniu bądź budowy własnej bezpośrednio przy
istniejącej, ale nie uzyskali zgody. Stąd też konieczność budowy
nowego dworca w pobliżu. Wokół wyrosło całe miasto - w początkowym
okresie mieszkali tam wyłącznie pracownicy węzła - kolejarze,
poczciarze i celnicy.
Naturalną koleją rzeczy była budowa stacji wzdłuż najważniejszej
linii - do Berlina, jednak tereny te leżały w pobliżu wsi Gross Dammer
(Dąbrówka), gdzie Polacy stanowiący spory odsetek wśród właścicieli
gruntów nie zgodzili się na ich sprzedaż. Niemcom udało się zakupić
ziemię w sąsiednich wsiach, ale wiązało się to z koniecznością
znacznych zmian w przebiegu pobliskich tras kolejowych, zwłaszcza
odcinka Zbąszyń - Stentsch (Szczaniec).
Prace prowadzono wiele lat - od 1922 do początku lat trzydziestych.
Pierwotne założenie było znacznie większe - zdolność przewozową
określano na ponad 2100 wagonów dziennie. Ostatecznie stację
przygotowano na 900 wagonów, a i to wymagało np. ułożenia 50 km torów.
Stary układ torowy jest doskonale widoczny w terenie, więcej nawet -
mówi się o powrocie na starą trasę. Pozwoliłoby to na ominięcie stacji
w Zbąszynku pociągom do Berlina i dalej.
Zbąszynek był do połowy lat dziewięćdziesiątych ub.w. jednym z
najważniejszych węzłów kolejowych w zachodniej Polsce - tutaj właśnie
rozpoczynała się odprawa graniczna w składach jadących na zachód,
zatrzymywały się tutaj _wszystkie_ pociągi (no, z wyjątkiem armijnych
:) ). Dzisiaj - tylko nieliczne pośpieszne.

A tak swoją drogą:
Zbąszynek ma w swoim herbie nawiązanie do tego "kolejowego" korzenia -
stylizowane koło. Czy czymś podobnym może pochwalić się jakieś inne
miasto?


| marsz. Konstantego Rokossowskiego jako głownowodzacego polskim wojskiem!!
| W końcu ten ostatni nauczył się mówic po  polsku, więc taki wyjazd to
| byłoby marnotrawstwo...

Ur. 8 grudnia/21 grudnia 1896 w Warszawie. Jego ojciec wywodził się ze
starej szlacheckiej rodziny Rokossowskich herbu Glaubicz z Wielkopolski,
która przyjęła nazwisko od miejscowości Rokosowo koło Kościana (jeden z
jego przodków walczył w armii Księstwa Warszawskiego).Uczęszczał do Szkoły
Kupieckiej przy ulicy Świętokrzyskiej, potem pracował w fabryce pończoch
na Woli i w końcu przed wybuchem I wojny światowej był czeladnikiem w
pracowni kamieniarskiej jednego z krewnych ze strony ojca w Warszawie.
Więc nie p... tu chłopie o tym, że nauczył się mówić po polsku. On po
polsku mówił od urodzenia. Kłamać też trzeba umieć.


Z ostatnim zdaniem moge się zgodzić!;-))

Konstanty Rokossowski
Urodził się 21 grudnia 1896 roku na terenach  ówczesnego zaboru rosyjskiego,
we wsi Wielkie Łuki, choć według innych danych: w Warszawie. Jego ojciec,
Ksawery Rokossowski, był istotnie Polakiem i pracował jako maszynista na
kolei, ale zmarł, gdy Konstanty miał niecałe 14 lat. Ogromny wpływ na
chłopca miała jego matka, Rosjanka, Antonina Owsannikowa, Osiemnastoletni
Konstantyn na ochotnika wstąpił do carskiego 5. Kargopolskiego Pułku
Dragonów i wówczas, aby  nie kojarzył się z Polską, zmienił (a własciwie
sfałszował) swoje "otczestwo" na Konstantynowicz, którego to używał do końca
życia (powinno byc "Ksawerowicz"). (...) W październiku 1917 roku wstąpił do
Armii Czerwonej, w 1918 odmówił wstapienia do Wojska Polskiego. W dwa lata
później został czlonkiem partii bolszewickiej.
Konstanty Rokossowski nawet wówczas, gdy był oddelegowany jako "Polak" do
Polski, nigdy nie przyjął polskiego obywatelstwa (wstapił jedynie do PZPR,
nie rezygnując jednak z członkowstwa w KPZSRR). Dlatego tez po powrocie do
ZSRR bezproblemowo od razu został m.in. 1-szym zastępcą min. ON ZSRR, które
to stanowisko utracił dopiero wówczas, gdy nie zgodził się zeznawać o
zbrodniach Stalina. Pochowany jako marszałek ZSRR pod murem kremlowskim!

Cóż, najwidoczniej mamy różne kryteria Polaka, wg mnie to w najlepszym razie
od najwczesniejszej młodości renegat z pewną domieszką krwi polskiej. Co
ważniejsze wszyscy polscy generałowie oprócz Jaruzelskiego (ksywea "Wolski")
znający go , w przeciwieństwie do nas osobiście, najwidoczniej  tez uważali,
że nie jest on Polakiem i że lojalny jest innym władzom, skoro żądali jego
powrotu do sojuza...

p47

p47


W zwiazku z tym mam dwa pytania.

1) Pruski zaborca to mozna powiedziec w odniesieniu do tego, co Prusy
sobie wziely podczas trzech rozbiorow Polski w latach 1772-1795, nie?
Natomiast teren Chorzowa chyba nie nalezal do panstwa polskiego ani przed
rokiem 1772, nie?


"...Gdyby nie Bożogrobcy, może Chorzów by dzisiaj nie istniał...
Późniejsze dzieje miasta ukształtowała historia kilku miejscowości.
Chorzów często nazywany jest "wsią bożogrobców". Dzieje dzisiejszego miasta
są bowiem ściśle związane ze średniowiecznymi dziejami Zakonu Rycerzy Grobu
Bożego w Jerozolimie. To do nich należała osada położona pod Bytomiem.
Pewnym źródłem historycznym potwierdzającym jej istnienie jest dokument
wydany w 24 czerwca 1257 roku przez Władysława, księcia opolskiego. Na mocy
tego dokumentu bożogrobcy uzyskali prawo lokacji wsi. Od kilku lat, zgodnie
z uchwałą Rady Miejskiej, rocznica narodzin Chorzowa jest obchodzona jako
"Święto Miasta".
Wieś Chorzów, której zarządcą był klasztor, już na początku XIV wieku była
dobrze zorganizowana. Istniał tu kościół i karczma. W piętnastym stuleciu
zachodziły tu ważne przemiany gospodarcze, a w szesnastym zaczęto wydobywać
rudy srebra, ołowiu i żelaza. Na przełomie XV i XVI wieku, za czasów
proboszcza Błażeja Bronowskiego wzniesiono pierwszy kościół murowany, który
spłonął w 1782 roku w dniu odpustu św. Marii Magdaleny. Trzy lata później
wzniesiono nowy. Szczególnym dla rozwoju wsi był rok 1780. Wtedy właśnie
proboszcz Ludwik Bojarski znalazł pokłady węgla kamiennego. W ślad za tym
odkryciem powstała kopalnia "Księżna Jadwiga", należąca do chorzowskiej
parafii, a na początku XIX wieku mała huta cynku "Pokój". W 1810 roku na
mocy zarządzenia Fryderyka Wilhelma III wszystkie majątki klasztorne
przeszły na własność państwa pruskiego, a z zakon uległ sekularyzacji. Po
bożogrobcach w Chorzowie pozostał ślad w herbie miasta - połowa podwójnego
krzyża - godło bożogrobców, które widnieje obok połowy orła
piastowskiego..."

Gogle wycielo ? wystarczy poczytac i widac ze nie miasto nie bylo ani
niemieckie ani czeskie co chce mi sugerowac chyba przedpisca
http://www.chorzow.um.gov.pl/index.php4?LN=pl&KAT=1939
yuras


I ten bolesny krzyk Kazimierza Wierzynskiego...

Park dziwów starożytnych, wiatr, który szeleści
Wokół śpiących pałaców, grobowców bez treści,
Te lampy i posągi, księżyc gdzie się słania
Geniusz twego narodu, duch zapominania,
Te rany wielkiej dumy, inne wielkie rzeczy,
W których tyle jest prawdy, ile się złorzeczy,
Wszystkie cnoty parszywe - to nas nie przejedna.
To pustką zarażona Polska jeszcze jedna.

Z czego budujesz ten kraj?
Z czeczoty, z jesionu,
Kruchy antyk i rzewność od wielkiego dzwonu?
Ojczyznę w kolumienkach z widokiem na ule,
Gdzie miód słodyczą swojską zasklepia się czule,
Nad rzeką stoją wierzby, na łąkach bociany,
Słyszysz, Basiu, to nasi biją w tarabany -
A wyszydzony chochoł, sobowtór symbolu,
Starym się obyczajem kokoszy na polu,
Słoma trzeszczy zapchlona, gzi dziewki w podołku,
Szumy chmielu, alkowa z pałaszem na kołku
I ta krzepa: wieś w malwach, szkorbut, dzieci kopa,
Święta ziemia praojców.
Twój naród - bez chłopa!

Z czego budujesz kraj ten?
Z ludzi, których nie ma,
Znów jeden za miliony, rękami aż dwiema?
Z kim pieniactwo wielkości twoje tu się kłóci,
Gdy wszyscy jedzą dzień swój wolni i rozkuci,
Na wszystko wasza zgoda spływa narodowa
Anhellicznym natchnieniem wypchana, jak sowa.
Duchem są albo diabły albo namaszczeni
Gołębim ochędóstwem astrale z przestrzeni,
Blade twarze w gorączce, biblijni studenci,
Bractwo westchnień, cierpliwcy, wszyscy polscy święci.

Przelicz jeszcze i dodaj czterdzieści i cztery
Sposoby wybawienia od wszelkiego licha,
By wolność jak tabakę zażyć z tabakiery,
Potem zdrowo i głośno na wszystko się kicha -
I ten rachunek w prawdę sumuj oczywistą,
Niech ci do romantycznej znów uderzy głowy -
To jest twój sen upiorny, Wielki Realisto:
Państwo w kamieniach młyńskich, naród niegotowy.

Buduj teraz, wydzwigaj nas śród świata, nad dziejów przesmykiem,
Wyjdz pierwszy na piedestał i rozgłoś naokół
Tę wielkość wymuszoną batem albo krzykiem,
Święć przemienienie tłuszczy i chrzcij nowe czasy
Z kropielnicy, co wyschła i krwią już nie chlusta,
Starym herbem sarmackim w popuszczone pasy
Zatkaj gęby krzyczące i zgłodniałe usta -
I komu teraz jeszcze otuchy za mało
A przeszłość jesionowa praojców nieśliczna,
Niech stanie pod cokołem i porwany chwałą
Tworzy wolność.
Masz rację. Jakże jest tragiczna!

Władysław Syrokomla to pseudonim artystyczny polskiego poety i tłumacza.
Jego prawdziwe nazwisko to Kondratowicz. Wywodził się z biednej rodziny szlacheckiej herbu Syrokomla. Przyszły poeta wstąpił do szkoły dominikanów, w kształceniu przeszkodził mu brak pieniędzy.
Pracował jako kancelista w zarządzie dóbr poradziwiłłowskich. W 1844 roku poślubił Paulinę Mitraszewską i przeprowadził się do wsi Załucze. Tam przetłumaczył pierwsze wiersze polskich poetów. Kilka lat później przeżył tragedię, zmarło mu troje dzieci. Kondratowicz brał udział w manifestacjach patriotycznych, za co został aresztowany przez władze rosyjskie. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia pozwolono mu zamieszkać na Borejkowszczyźnie. Poeta popadł w alkoholizm i zmarł w1862 roku.

Oto jeden z wierszy Syrokomli, do którego Stanisław Moniuszko napisał melodię i powstała znana pieśń.

Pieśń wieczorna

Po nocnej rosie,
Płyń dźwięczny głosie,
Niech się twe echo rozszerzy,
Gdzie nasza chatka,
Gdzie stara matka
Krząta się koło wieczerzy.

Jutro dzień święta;
Niwa nie zżęta
Niechaj przez jutro dojrzewa,
Niech wiatr swawolny,
Niech konik polny,
Niechaj skowronek tu śpiewa.

Do ** [Z pałaców sterczących dumnie]

Z pałaców sterczących dumnie
Znijdź, piękna, do mojej chatki;
Tylko zabierz swe manatki,
Bo hołotę znajdziesz u mnie.

Święte pustki wszędzie, wszędzie,
Ale nie marz nic o chlebie,
Bo kochanek wierny ciebie
Czułościami karmić będzie.

Z rana wianek ci uplotę,
Na obiad dam szmer strumyka,
Na wieczerzę śpiew słowika,
A na noc marzenia złote.

A gdy cię dumanie czyste
W niebieskie sfery uniesie,
Przez otwory w mojej strzesze
Obaczysz niebo gwiaździste!

Moja wieś nosi nazwe Dłutowo. Jest tu cicho i "spokojnie" (szczegolnie w soboty) Lubie ja poniewaz wszyscy mnie znaja Dłutowo znajduje sie w wojewodztwie warminsko-mazurskim, powiat Działdowski, Gmina Lidzbark.
Polozenie Dłutowa na mapie Polski (mniej więcej)


W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie ciechanowskim.
W Dłutowie jest firma "Karwel" Produkujaca Karnisze, Rolety.
Strona firmy: www.karwel.com.pl

Historia Dłutowa:

Najważniejsze daty z historii Dłutowa:

* 1065 – początki istnienia wsi
* 1280 – prawdopodobnie istnieje już kościół parafialny
* XII-XV w. – nadanie statusu miasta
* 1411 – napad Krzyżaków i spalenie znacznej części miejscowości
* 1532 – potwierdzenie statusu miasta i nadanie herbu
* 1658 – kościół drewniany z XVI wieku spalony przez Szwedów
* 1693 – zbudowano nowy kościół drewniany z inicjatywy K. Rudzińskiego późniejszego kasztelana czerskiego
* 1893 – wykonanie przez architekta S. Szyllera planu nowego kościoła murowanego
* 1894 – rozbiórka kościoła drewnianego z 1693 r.
* 1894-1895 – budowa nowego kościoła murowanego po wezwaniem Św. Wawrzyńca.
* 1961 – pożar w Dłutowie i plan rozluźniający zabudowę

Herb Dłutowa


Najwazniejsze wydarzenia

W 1411 r. napadli na Dłutowo Krzyżacy puszczając wieś z dymem i grabiąc jej mieszkańców. Podjazdy i rozboje zdarzały się zresztą częściej. Wojny szwedzkie także nie minęły Dłutowa. W 1658 r. spłonął kościół. Został odbudowany dopiero po 35 latach.

Wybudowany w latach 1894-1895 kościół istnieje do tej pory.W 1960 r. Dłutowo paliło się osiem razy. Pastwą ognia padło 70 budynków. Dla spalonej części wsi został opracowany plan rozluźniający zabudowę.

KoNiEc :-P

Dla czystej formalności podaję wykaz opublikowanych najlepszych prac z XIV Zjazdu.

Referaty zostały wydane w studenckim czasopiśmie naukowym IUVENILIA, nr 2, Wrocław 2007.

Andrzej KOMPA
Cesarz bez cesarstwa. Justynian II miedzy obaleniem a powrotem na
tron.
Piotr PRANKE
Kobieta w świecie wikingów.
Michalina PETELSKA
Oskarżenia kierowane przeciwko jezuitom w polskiej literaturze antyjezuickiej przełomu XVI i XVII wieku na podstawie fragmentów „Wujka, to jest krótkiego odpisu na pisanie ks. Jakuba Wujka” Marcina Czechowica oraz innych antyjezuityków.
Krzysztof ŁUKAWSKI
Stolica carów w początkach XVII wieku. Moskwa w polsko-litewskich źródłach pamiętnikarskich i ikonograficznych.
Agata WOJCIECHOWSKA
Udział Władysława IV, stanów i senatu w rokowaniach w Sztumskiej
Wsi.
Przemysław DAMSKI
Federacyjne koncepcje księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w memoriale „O systemie politycznym, który winna stosować Rosja”.
Agnieszka KISIELEWICZ
Obchody setnej rocznicy śmierci Napoleona w Polsce (5 maja 1921 roku).
Alicja BIENKOWSKA
Chłopi wobec przewrotu majowego w świetle prasy ludowej.
Paweł BABIJ
Adolf Hitler a chrześcijaństwo.
Rafał JAZWINSKI
Geneza, społeczne podłoże oraz funkcjonowanie mitu bohatera w ideologii
i propagandzie nazizmu.
Przemysław SIEKIERKA
„Dzikie obrazy bezmyślnego zniszczenia”. Próba psychohistorycznej
analizy relacji Waltera Tauska z nocy kryształowej we Wrocławiu
Dawid GOLIK
„Ogień” nad Ochotnica — działalność grupy sztabowej Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” Józefa Kurasia „Ognia” nad Ochotnica od sierpnia do października 1946 roku.
Jadwiga GÓRSKA
„Niepokorni”. Sylwetki wybranych żołnierzy Wojska Polskiego i ich walka
o Wolną Ojczyznę w latach II Wojny Światowej i po 1945 roku: Wilk, Łupaszka, Bruzda, Zapora, Ogień, Witold
Grzegorz WOŁK
„Nie próbuj nigdy iść pod prąd...”. Sprawa inwigilacji grupy muzycznej
KSU przez SB na początku lat osiemdziesiątych.
Magdalena JANUS
Konflikt o pomniki niemieckie z lat II wojny światowej na Śląsku Opolskim
w świetle prasy regionalnej i lokalne.
Przemysław WIECZOREK
Między tiarą a infułą. Herb Benedykta XVI.

Środki Unijne należy pozyskiwać a nie o nich mówić tak jak to ma miejsce w gminie Więcbork.Wystarczy wyjechać za Więcbork wówczas oczy bieleją jak zmieniają się Polskie Wsie Miasteczka i Miasta. Niestety w Więcborku nieudolni urzędnicy mają problemy z poprawnym napisaniem wniosku o dotację unijną. Odnosząc się do Polskości terenów Więcborskich pragnę przypomnieć że Gród Więcborski zdobył Mieszko I (źródło kronika Anonima Gala oraz wykopaliska arheologiczne przeprowadzone na plaży miejskiej w Więcborku gdzie 2000-lat temu był już Więcborski Gród obronny) i od tego czasu Więcbork był w granicach Państwa Polan. W Więcborku istniały dwa zamki jeden Grzymalitów , kolejny Zebrzydowskich i Potulickich.Otto Goerkie piszę w swym dziele Der Kreis Flatow z 1918r. że władanie Polskie prastarym Więcborkiem udowodniono historycznie od 900-lat. Przypominam że do rozbioru Polski Więcbork zawsze był Polski. Ponadto dodaję że w 1807r. Napoleon Bonaparte włączył Więcbork do Wielkiego Księstwa Warszawskiego a w 1919 na mocy Traktatu Wersalskiego Więcbork został włączony do Polski kończąc granicznie terytorium II RP. To wymysł komuchów że Więcbork był Niemiecki!!! Miasto Więcbork z herbem Grzymały ma 921-lat to właśnie Książę Władysław Herman nadał właścicielowi Więcborka Przezławowi Grzymalę zgodę na umieszczenie rycerza w zbroi w obecnym herbie Więcborka za obronę Płocka przed Jaćwingami co miało miejsce w 1087 roku. To Domosław Grzymała Kasztelan Rogoziński sprzedał Więcbork Pęperzyńskim herbu Łodzia co miało miejsce w 1375r. To do 28.02.1835r. do 1920r.trwał Powiat Więcborski co celowo zakłamywały władzę Więcborka . Obchodzone przez komunistów ich 600-lat Więcborka w 1983r. to rocznica spalenia miasta Więcbork czyli napad Grzymalitów na Pęperzyńskich"Pentus Dewastatus"-precyzyjnie ujawnia to monografia Więcborka z 1993r. wydana przez Urząd Miejski w Więcborku w dziale patronat nad parafią więcborską autorstwa Ks. Jarosława Kaźmierczaka. W tym roku mija 450-ta rocznica przeniesienia stolicy Biskupa Krakowskiego Księcia Andrzeja Zebrzydowskiego do więcborskiego zamku Zebrzydowskich co miało miejsce w latach 1558-1560. To z Więcborka wywodzi się cała linia Książąt, Hrabiów i Generałów Potulickich. Dodać trzeba że obecny kościół rzymskokatolicki jest już czwartym postawiony w tym samym miejscu.

Na wchłoniecie Lubonia przez Poznan nie mamy co liczyc.


Wydaje mi się, że w przysłości jest to właśnie nieuniknione. Bez przerwy powracają plany zrobienia z Poznania metropolii, na kształt tych z Europy Zachodniej, poprzez włączenie w granice administracyjne okolicznych miast(eczek), wsi lub całych gmin. Powstało już konsorcjum pod nazwą Metropolia Poznań.

Jaką perspektywe rozumiesz pod pojeciem przyszłosci?
Np bo jezeli prawie juz teraz to po co zmieniac herb Lubonia którego zaraz nie bedzie ?:-)

Czy chodzi Tobie o tą idee konsorcjum?:
http://www.metropoliapoznan.org/index.p ... &Itemid=32
Jak widać po wizytówkach ludzi ją tworzącyh tworzy ją młode pokolenie nim ono dojdzie do takiej pozycji by stanowic realny czynnik polityczny nawet na podwórku lokalnym - duzo wody w Warcie upłynie. Nie mówiąć o tym że nie wiadomo czy ta idea jest dla nich naprawde ideą życia czy tylko sposobem do zaprezentowania się stworzenia dobrego cv....
Na dzień dzisiejszy dla Poznania wchłoniecie Lubonia, Suchego Lasu, Swarzędza itp itd. z powodów ekonomicznych jest to nieopłacalne. Gdyby trwał miniony ustrój to kto wie...
Dokładając do tego fakt ze sporo niemieszkańców Poznania pozostaje w nim zameldowanych i wpływy podatkowe wpływaja do poznanskiej kasy - może gdyby podatki lokalnych sąsiadów były łakomym kąskiem?
Zresztą szczerze mówiąc co my mieszkańcy byśmy woleli ? lokalną autonomie przy sprawnej aglomeracji zarzadzającej komunikacja, drogami, wdociągami , ochroną przyrody itp itd (marzenie) czy polską rzeczywistość mega molocha upodobnionego np.do okropnej Warszawy?
Osobiscie nie wierze we wchłonięcie Lubonia przez Poznań już bardziej realne jest zdanie mojej osiemdziesiecioletniej saasiadki że kiedys tramwaj do Zabikowa będzie dojezdzał (oby to była wizja prororocza :-0 ).
Pawlok

Witam,

Postanowiłem moje internetowe poszukiwania gdzieś w tym Internecie umieścić.

Zaorski - genealogia

Nazwisko Zaorski/Zaorska nosi obecnie 1381 osób.

Miejscowości z "Zaorze" w nazwie (bo takie było gniazdo rodowe) w Polsce są tylko 3 i to tego nie oddalone od siebie bardziej niż 40 km. Link:
http://mapa.szukacz.pl/?&n=568970&e=685861&z=64m&m=Zaorze&t=

Samo Zaorze oznacza teren za rzeką Orz, która tamtędy przepływa.

Więcej informacji o jednej z tych wsi znajduje się w książce Jana Boguskiego "Czerwin i okolice", Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki, 2001. Miałem okazję przeczytać ją tylko raz, ale pamiętam, że Zaorze koło Czerwina uzyskał w lennie od księcia mazowieckiego pewien rycerz, zwany odtąd "z Zaorza", gdzieś na samym początku XV wieku. Obecnie chyba dość trudno dostać tę pozycje, ale gdyby ktoś miał dostęp, proszę o kontakt.

Więc bardzo prawdopodobne jest to, że wszyscy Zaorscy wywodzą się z tego rejonu, czyli brzegów rzeki Orz.
http://polska.romantycznie.com/kurpie_biale.html

Inne publikacje tego autora też przydały by się ogromnie:
- Troszyn i okolice, Ośrodek Doradztwa Edukacyjnego, 2005,
- Księga chłopów ostrołęckich, Ośrodek Doradztwa Edukacyjnego, 2004,
- Herbarz szlachty ostrołęckiej, Ostrołęckie Towarzystwo Naukowe oraz Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki, 2002,
- Czerwin i okolice, Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki, 2001,
- Piski i okolice, 1999,
- Rodziny ziemiańskie okolic Ostrołęki , 1996.

Co do herbów, to według tej strony, Zaorscy mogli pieczętować się herbami:
- Lubicz
- Ogończyk
- Milan
A także:
- Łada

Każdy kto posiada jakąś wzmiankę o Zaorskich, nawet najbłahszą, bardzo proszę o umieszczenie jej tutaj, w tym wątku.

Myślę, że taki wstęp wystarczy:)

Pozdrawiam:)

Jan Stefan Czarniecki herbu Łodzia (ur. w roku 1599 w Czarncy koło Włoszczowy - zm. 16 lutego 1665 w Sokółce na Ukrainie) wybitny polski dowódca wojskowy; wojewoda ruski od roku 1657, kijowski od 1664, hetman polny koronny (1665).

W wojsku polskim od 1621, walczył pod komendą Stanisława Koniecpolskiego w czasie kampanii szwedzkiej (1626-29), a potem w walkach z Bohdanem Chmielnickim (1648-55). Niestety podczas bitwy pod Żółtymi Wodami dostał się do niewoli tatarskiej i został wywieziony na Krym. W roku 1649 został wykupiony z niewoli. Walczył później wielokrotnie z kozakami i wojskami tatarskimi, odnosząc liczne rany.

W czasie Potopu szwedzkiego (1655-1660) pozostał wierny królowi i w znacznym stopniu to dzięki niemu Jan Kazimierz mógł, po pokonaniu Szwedów, powrócić do Polski na tron. Wykazał kunszt dowódczy i strategiczny wypracowując i doprowadzając do doskonałości technikę wojny podjazdowej ("wojna szarpana"), głównie prowadzonej dzięki oddziałom partyzanckim. W roku 1655 bronił przez 3 tygodnie Krakowa, jednak pozbawiony posiłków musiał opuścić miasto. Później mianowany niezależny dowódcą objął prowadzenie całej kampanii. Początkowa klęska w bitwie pod Gołębiem 18 lutego 1656 roku, spowodowała zmianę taktyki obranej przez Czarnieckiego. W walkach ze Szwedami brały także udział oddziały chłopskie, które Czarniecki wezwał do walki. Pokonał wojska szwedzkie pod Warką (1656), Bydgoszczą i Tucholą. Dzięki niemu wojska sprzymierzeńca Szwedów, Jerzego II Rakoczego skapitulowały pod Czarnym Ostrowem w 1657 roku. W końcu wojska szwedzkie ustępowały z terytoriom Polski, ale Czarniecki walczył z nimi dalej na Pomorzu. W latach 1658-59 był dowódcą oddziałów polskich w wyprawie do Danii przeciw wojskom szwedzkim Karola X Gustawa.

Grafika:Smierc Czarnieckiego.jpeg
Smierć Czarnieckiego - obraz Leopolda LoefflerdaPo wojnie ze Szwedami Czarniecki został wezwany na wschodnie rubieże Rzeczypospolitej gdzie w roku 1660 pobił armię rosyjską pod Połonką i Basią. Sejm z roku 1661 roku podziękował Czarnieckiemu za jego wojenne zasługi. Zmarł wkrótce po mianowaniu go na hetmana polnego koronnego w 1665 roku. Jest pochowany w rodzinnej wsi Czarnca w pięknym kościele ufundowanym przez niego samego. Na przeciwko kościoła w Czarńcy park dworski, z kamieniem, upamiętniającym Czarnieckiego.

Stefan Czarniecki jest polskim bohaterem narodowym i wzorem patriotyzmu. Tekst polskiego hymnu narodowego wspomina jego imię.

Literatura naukowa: Stefan Czarniecki, Adam Kersten, 1599-1665, Warszawa 1963 Historya Stefana na Czarncy Czanieckiego Wojewody kijowskiego hetmana polnego koronnego przez Ks. Michała Krajewskiego s.p.

Ave!

Proponuje stworzyć baze przydatnych linków dla MG, ale i nie tylko. Podajcie strony, raczej nie te erpegowe (poświęcone bezpośrednio Warhammerowi), które mogą się przydać w trakcie pisania przygód czy tworzenia BN`ów lub w ogóle przy warsztacie mistrzowania. A skoro zaczynam temat, to może dam pierwsze propozycje :

* Słownik łacińsko polski i polsko łaciński Online: czasami pisząć przygody potrzebny nam jakiś zwrot, nazwa miejsca itp. Także to idelane miejsce. Plusem owego słownika jest to, iż czasami przy jednym słowie podaje gotowe sentencje, w których jest owo słowo. Czasami można stworzyć np: nazwe klasztoru Wieczne słowo bóstwa tłumacząc wszystkie słowa. Pewnie nie będzie to gramatycznie poprawne, ale kto by się tym przejmował. Ważne, że będzie jakoś bardziej klimatycznie brzmiało

* Herby Polskie: nie raz w przygodach pojawia się postać jakiegoś szlachcica. Nie masz pomysłu, to zapraszam

* Mały herbarz Adama Kromera: podobnie jak wyżej, jednak na tej stronie znajdziesz także systematyke herbów w Polsce. Także jeśli ów temat zainteresował Ciebie, to znajdziesz pierwsze informacje. A jeśli już w ogóle Ciebie pochłonie, to znajdziesz tu bogatą bibliografie.

* Mitologia słowiańska: sporo ciekawych pomysłów, które potem będzie można wykorzystać w prezentacji wsi w swoim uniwersum.

* Celtowie: ciekawa strona o tym ciekawym ludzie Kilka ciekawych artykułów. Na pewno może to troszkę urozmaicić elfów i nie tylko

* Wikingowie: chyba w każdym systemie fantasy jest jakaś kraina na północy, którą zamieszkują barbarzyńscy piraci

*Druidyzm: co tu dużo pisać; wiele przydatnych informacji na temat owych zacnych kapłanów przyrody.

Czekam na wasze propozycje.

Pozdrawiam

Post był 6 ;) razy większy, ale że moje zdolności pisania przerastają
zdolności czytania innych ludzi, więc post podciąłem. Zawsze można
coś dorzucić w kolejnym poście. :)

Gród jest nadal słynny. ;)

To , że wy Eneuel jesteście analfabetą, który nie potrafił
skończyć studiów na wydziale fizyki w  niegdyś słynnym grodzie
Branickich herbu  Gryf, wiedzą grupowicze z połowy Polski.


Był to wydział matematyczno-fizyczny, nie fizyczny.

Nie potrafiłem :) dzięki dri Anatolowi Odzijewiczowi,
który niedawno ściął się :) z mądrzejszymi od siebie.
Jak twierdzi zasłużony pracownik białostockiego uniwersytetu:
Odzijewicz pognał warszawiaków, którzy chcieli tu (w Białymstoku,
na UwB) nieco ;) podwyższyć poziom nauczania -- uznał, iż nie należy
studentów zbyt mocno obciążać ,,trudnymi'' :) przedmiotami.

IMO to nie studentom ów poziom jest za wysoki, lecz Odzijewiczowi.
Odzijewicz (i Białorusin, i Ukrainiec, i Polak, i Niemiec -- zarazem,
a przede wszystkim pijak i awanturnik) wypłynął za czasów komuny, gdy
mniejszości narodowe w tym regionie awansowano z definicji; habilitował
    (chyba o habilitację chodzi -- był już doktorem; lata lecą a Anatol
    mnie obchodzi tyle, co zeszłoroczny śnieg na Marsie -- nie wiem
    nawet, kiedy tam był ubiegły rok)
się za naszą wschodnia granicą, w zaprzyjaźnionym ośrodku akademickim,
gdy był rok bodajże 1989 lub 1988, czyli wtedy, gdy władza proletariatu
miast i wsi kończyła się w Polsze. :)

Anatola opisano mi swego czasu jakoś tak:

    O sobie mówi, że jest Ukrauńcem, ale pochodzi z Białorusi i ma obywatelstwo
    polskie. Na sercu leżą mu zabytkowe wiatraki (gdzie chla ze stydentami na
    umór podczas wypadów okołonaukowych) oraz ewangelicki cmentarz (a raczej
    cemntarza tego szczątki) wkomponowany w jedno z osiedli mieszaniowych
    w Białymstoku. Jest wulgarny i niechlujnie wyglada -- słowa 'kurwa'
    należy do jego stałego repertuaru, ;) rozpięta koszula (wręcz jej brak)
    nieogolona twarz, lekko przygarbiona postać (chodzi tak celowo, nie
    z powodu jakiegoś urazu kręgosłupa; być może dlatego, że jest za wysoki)
    dziwne ruchy rąk (przepraszam -- przypominające ruchy goryla; nie wiem,
    dlaczego tak dziwnie tymi rękami porusza) i mówienie urwanymi zdaniami,
    czy pojedynczymi słowami -- oto obraz, jaki mi w pamięci pozostał po tym
    czlowieku. Aby było jasen -- do dobrego tonu ;) należało kiedyś na tej
    uczelni (przynajmniej na fizyce) chodzenie ,,bez fraka czy choćby garnituru''. ;)

Anatol nie lubił (i nadal nie lubi) ludzi myślących.
Być może czuje się zagrożony w ich obecności. :)

Aktualnie nie ma już studentów na wydziale fizycznym (teraz chyba ten wydział
tak się nazywa; za moich czasów nazywał się wydziałem matematyczno-fizycznym)
ale ZTCP Anatol pracuje na matematyce.



Istotnie...
Magistrala weglowa powstala jako linia jednotorowa, z tym ze od razu
przewidywano mozliwosc budowy drugiego toru w przyszlosci i dlatego
przyczolki mostow oraz wiaduktow budowano pod dwa tory.
W 1939 roku dwa tory byly tylko pomiedzy Chorzewem Siemkowicami a
Karsznicami (no i miedzy Osowa a Gdynia). Pozostale odcinki: Herby Nowe
- Siemkowice, Karsznice - Inowroclaw, Maksymilianowo - Osowa byly
jednotorowe. Nie mam pewnosci, czy na obwodnicy Bydgoszczy Nowa Wies
Wielka - Bydgoszcz Wsch. - Maksymilianowo byly dwa tory od poczatku, czy
powstaly pozniej.

Drugi tor pomiedzy Herbami a Siemkowicami i z Karsznic do Inowroclawia
dobudowali Niemcy, w czasie gdy tereny te znajdowaly sie w granicach
Reichu.

Pozdrawiam

A. Massel


Mam kserokopię przedwojennej mapy, z przebiegiem węglówki. Na niej
jest następująco:

        odcinek                                     torów:
Herby Nowe - Siemkowice                1
(Częstochowa - Siemkowice                          1)
Siemkowice - Karsznice                         2
Karsznice - Rąbinek                           1
Rąbinek - Inowrocław Tranzyt.                2
Inowrocław Tranzyt. - Nowa Wie  Wielka        2 *
* fragment linii Gdańsk - Bydgoszcz - Inowrocław
Nowa Wie  Wielka - Kapu cisko Tranzyt.       1
Kapu cisko Tranzyt. - Maksymilianowo           2
Maksymilianowo - Osowa                 1
Osowa - Gdynia                                 2

Na mapie nie ma daty wykonania, natomiast węglówka jest opisana jako
linia FPTK (Francuzko-Polskiego Towarzystwa Kolejowego?). Odcinki
Kapu cisko Tranzyt. (obecna Bydgoszcz Wschód) - Maksymilianowo i Osowa
- Gdynia były dwutorowe od razu zapewne ze względu na duże spadki
(wzniesienia) spotykane na tych odcinkach (słyszałem, że na podje dzie
do Maxa wiele razy się zdarzało, że musieli podsyłać loki do pomocy,
bo jak bomba ze składem 40 pełnych węglarek stanęła, no to amen -
mogła się najwyżej cofnąć).

Pozdrawiam

Maciej Olędzki
z Solca Kujawskiego obojga masztów.

"...Pędzi pociąg z daleka, ma czerwone bufory,
   wszystko równo wymiecie, co mu wlezie na tory..."


Nazwa garnizonu Data likwidacji
Augustów 1997
Baniocha 2001 (2000)
Bednary 1998
Biała Podlaska po 2002
Bialuń po 2002
Biskupiec 2000
Bochnia 2001
Bolęcin 1999
Bolków 1998
Choczewo-Lubiatowo 2002
Chorzów 1995
Chwiram 1998
Chynowo 2001(2000)
Cieszyn 1996
Częstochowa (pozostała WKU) 1995
Dąbrowa Górnicza 1990
Debrzno po 2002 (1998)
Dębica 2002
Dolice 1993
Ełk 2001(1998)
Garwolin 2001
Glewice-Goleniów po 2002
Gniezno 2001(1999)
Goleniów 1998
Gorzów Wielkopolski 2001(1998)
Gowarczów 1992
Grajewo 1989
Grupa po 2002
Gryfino 2001
 Gubin 2002
Hajnówka 2002
Herby Nowe 1997
Jasionka 1998
Jastrzębia Góra - Rozewie po 2002
Jelenia Góra po 2002
Jędrzejów 1998
Kajkowo 1998
Kędzierzyn Koźle (pozostała WKU) 2000
Kobiór 2001
Kobyla 1998
Kobylnica 1997
Kołczewo-Łunowo 2001(2000)
Kostrzyn 2001 (1998)
Kotła 1998
Kozienice 2002
Kożuchów 2000
Komik 1999
Krosno 1998
Kryniczno 1998
Książenice 2002
Kudowa Zdrój 1998
Kuźnia Raciborska 1990
Kwidzyn 1995
Lesznowola 1995
Lędzichowo 2002
Lipa 2002
Laguny 1998
Łambinowice 2001
Łańcut 1994
Łeba 2001(1999)
Małocice 2002
Mechnacz 1998
Mierzęcice 2001
Międzyzdroje 2002
Mława 2002
Modlin 2002 (1998)
Mrągowo 2001
Muszaki 1995
Nasielsk 2001 (2000)
Niepołomice 2000
Nowe Miasto 2002(2000)
Nurzec 2001(1999)
Nysa 2002
Okonek 2001
Okuniew 2001(2000)
Oleśnica po 2002
Olkusz 1990
Olszowa 2001(1998)
Ometa 1998
Ostróda 2002
Ostrów Wielkopolski 2002
Pieniężnica 2001(1999)
Piła po 2002 (1998)
Pleszew 1996
Płock (pozostała WKU, Prac. Psychologiczna) 1996
Płońsk 1995
Podborsko 1996
Podlotów 2001 (1999)
Police 1991
Polska Nowa Wieś 2001 (2000)
Prudnik 1994
Przećmino 2001 (2000)
Pułtusk 2001(2000)
Pustelnik 2001(2000)
Radocza 1998
Radzyń Podlaski 2001 (1998)
Rawicz 1995
Rogowo 2001 (1998)
Rów 1991
Rudniki 2001
Rusiec 2000
Rzucewo 2001
Sławno 1998
Słubice 1992
Smołdzino 1995
Sobieszewo 2000
Solec Kujawski 1995
Starkowo 2001 (1999)
Strzegom 2002
Sulęcin 2002
Szczecinek 2001 (1998)
Szymanów 2002
Szymany 2002
Slubowo 1995
Świdnica (pozostała WKU, Prac.Psychologiczna) 1995
Świecie po 2002
Tarnobrzeg 1999
Tarnów (pozostała WKU) 1995
Turek 2002
Turów 1998
Unieście 2001 (1996)
Włocławek po 2002
Włodawa 1996
Woźniki 2001
Wysokie Mazowieckie 1998
Zambrów 2002
Zawiercie po 2002 (1998)
Ząbkowice Śląskie 1995
Zegrze Pomorskie po 2002
Zgorzelec 2001 (1998)
Żary 2002
Żukowo 1996

To chyba już koniec :-(


Witam !



| Witam,
| Czy moze ktos z grupowiczow zna adres internetowy lub fax do pracowni
ktora na
| zlecenie odszukuje pochodzenie rodowe i ev. herb rodowy?

| wiem ze nie jest to pytanie mieszczace sie w ramach tej grupy ale nie
moge
| znalezc innej bardziej zblizonej temastycznie do tego o co pytam.

|                                       pozdrawiam, Andrzej

http://www.skrzydla.media.pl/IKT98/GENEALOGIA_I_HERALDYKA.html

http://priv4.onet.pl/war/slucki/

ta ostatnia reklamowana (w prasie! bo ja nie mam wyrobionego zdania)
jako najlepsza polska strona o genealogii

poza tym jest na grupie Maciej Orzeszko, który kiedyś wspominał że
interesuje się genealogią - może dałby Ci parę wskazówek


  Czuje sie nieco wywolany do tablicy. Coz, powiedziec moge niewiele. Z
firmami genealogicznymi za duzo do czynienia nie mialem, ale paru moich
znajomych z Polski i nie tylko probowalo "szczescia" z tymi instytucjami.
Co do firm zagranicznych, zwlaszcza amerykanskich i niemieckich, to szkoda
zachodu. Ludzie w nich pracujacy z reguly nie maja zielonego pojecia o
histiorii naszego regionu, co przy badaniu genealogii jest nieodzowne,
totez wiedze o przynaleznosci narodowej klienta przewaznie czerpia ze
wspolczesnych map politycznych. Co do firm polskich, to kwestia szczescia.
Sa ponoc takie, ktore prowadzi jedna osoba ze zniszczonym herbarzem i
ciocia w miejscowej bibliotece. Poza tym istnieja nieuczciwi heraldycy,
ktorzy ostro oszukuja i sa w stanie "splodzic" klientowi fikcyjne drzewo
genealogiczne w oparciu o dostarczone przez niego informacje - slyszalem i
o takich przypadkach. Lepiej wiec uwazac.
  Niestety, nie potrafie podac tu zbyt wiele namiarow. W zeszla niedziele
nabylem w "taniej ksiazce" mala ksiazeczke z 1992 p.t. "Poczet Rodzin
Polskich - Kowalscy", w ktorej reklamuje sie biuro heraldyczne "ARETE"
(00-055 W-wa, Pl. Dabrowskiego 12/125, tel. 26-92-84), trudno mi
powiedziec, czy jeszcze istnieje. Proponuje wynalazek starozytnych Grekow,
czyli wyszukiwarke.
  Badaniem genealogii zajmuje sie tez Archiwum Glowne Akt Dawnych ( adres
strony : http://www.agad.prv.pl/     , ul. Dluga 7, 00-263 W-wa, fax
831-16-08 ), ale dotyczy to tylko terenow zabuzanskich. Za rozpoczecie
kwerendy zadaja 50 zl, 22 zl za kazda godzine poszukiwan, 20zl za 1 str.
odpisu, 15 zl za 1-2 stronicowa odbitke xero, 4 zl za klatke mikrofilmu
itd. AGAD w odroznieniu od firm heraldycznych dostarcza jedynie dokumentow.
  Osobiscie polecalbym szukac na wlasna reke. Nie jest to latwe, dostep do
wielu archiwaliow jest utrudniony i czasem trzeba poswiecic sporo czasu i
kasy, aby do czagos sie dokopac. Jesli sie zna swoj herb, mozna siegnac do
herbarzy, jest sporo pozycji. Polecalbym :
S.Uruski, A.Kosinski, A.Wlodarski, "Rodzina - Herbarz Szlachty Polskiej",
W-wa 1916 ( ostatnio wyszedl reprint )
A. Boniecki "Poczet Rodow Wlk. Ksiestwa Litewskiego w XV i XVI w. "
K.Niesiecki "Herbarz Polski"
B.Paprocki "Herbarz Rycerstwa Polskiego" , itd.

  Poniewaz opisywane w tych pozycjach pokolenia trudno jest czesto powiazac
ze wspolczesnoscia, najlepszym wyjsciem jest rozpoczac od swoich
najblizszych krewnych i cofac sie do tylu w czasie. Szczegolnie dokladne i
pomocne bywaja tu dokumenty koscielne, tu jednak pojaiwa sie problem ich
dostepnosci. Jezeli jednak sie wie, gdzie szukac, to mozna ( oczywiscie nie
za darmo ) dogadac sie z proboszczem ( lepiej nie probowac przez Kurie ).
Tu w najlepszej sytuacji sa ci, ktorzy mieszkaja w zachodniej Polsce i
stamtad pochodza. Trudno nie chwalic Prusakow/Krzyzakow/innych giermancow/
za to, ze w kazdej wsi na Pomorzu czy w Wielkopolsce pozostawili po sobie
murowany kosciol z zachowanymi archiwami ( oczywiscie, to byl zart o tych
giermancach, prawda jest jednak taka, ze tam zachowalo sie o wiele wiecej
archiwow niz gdzie indziej ). W gorszej sytuacji sa ci, ktorych rodziny sie
czesto przenosily ( czyli wiekszosc ), a zwlaszcza pochodzacy ze Wschodu.
Trzeba jednak probowac, to jedyne wyjscie.
  Jesli cos sobie jeszcze przypomne, dam znac. Pozdrowienia

Maciej Stanislaw Orzeszko


http://czestochowa.naszemiasto.pl/wydarzenia/454787.html

Tramwaj pożądany

Sobota, 5 marca 2005r.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne chce zwiększyć znaczenie
tramwajów w komunikacji miejskiej. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym na
sześć nowych tramwajów przeznaczono 30 mln zł. Ale pierwsze zakupy
przewidziano dopiero w 2008 roku. Aby przyspieszyć wymianę taboru i
modernizację linii miasto (100-procentowy udziałowiec w spółce MPK)
wystąpiło do Urzędu Marszałkowskiego o dotacje unijne. W tym roku w
budżecie gminy na poprawę warunków podróżowania tramwajami zaksięgowano
5 mln 350 tys. zł.

W Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym prowadzona jest kolejna
restrukturyzacja spółki. I znów podkreśla się znaczenie tramwajów dla
funkcjonowania komunikacji zbiorowej w naszym mieście. Praktycznie
wszyscy specjaliści są zgodni (np. W. Sucharzewski, C. Rozkwitalska
"Lokalny transport zbiorowy"), że w dużych aglomeracjach transport
szynowy jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

Pasażerowie wybiorą tramwaj, jeśli będzie często kursował ze stosunkowo
dużą, jak na warunki miejskie, szybkością. Wagony mają być czyste,
wygodne, wyposażone w nowoczesne silniki elektryczne zużywające jak
najmniej energii.

Wystarcza na torowisko
Taki tabor jednak sporo kosztuje; jeden skład 5-8 mln zł. Na razie
pieniędzy wystarcza tylko na modernizację torowiska. A wymienić
należałoby 20 z 58 należących do MPK składów. Średni wiek wagonów to 22
lata. Z analizy kosztów i zapotrzebowania na przewozów pasażerów
tramwajami wynika, że tabor można zmniejszyć o 10 składów.

Częstochowa była po wojnie jedynym polskim miastem, w którym wybudowano
nowe linie tramwajowe. To tylko jedna linia przez centrum z dwoma
torami, łącząca dwie dzielnice — Północ i Raków. Oznaczone są numerem 1
i 2, chociaż w tej konfiguracji numeracja nie ma znaczenia.

Dużo pomysłów
Pomysł rozwoju komunikacji tramwajowej wraca w Częstochowie co pewien
czas. Prawie każdy z autorów nowej koncepcji urbanistycznej wpisuje
tramwaj w swoją wizję architektoniczną. Na przykład łódzcy architekci
zaproponowali bardzo śmiały plan rozwoju w mieście linii tramwajowych.
Łodzianie uważają, że tramwaj może połączyć centrum miasta z dzielnicą
Stradom. Nie trzeba budować nowego torowiska, bowiem można wykorzystać
istniejące szyny kolejowe. Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce
trudne do realizacji. Wciąż bowiem w Polsce współpraca między
przedsiębiorstwami świadczącymi usługi przewozowe nie układa się
najlepiej. Ale być może taka koncepcja ma szanse powodzenia. PKP wolno
się prywatyzuje, więc każdy pomysł, który może przynieść zysk, jest dobry.

Daleko na Jurę
Jeszcze śmielszą koncepcję przygotowali naukowcy i studenci Politechniki
Warszawskiej. Częstochowa byłaby pierwszym miastem w Polsce, w którym
wsiadając do tramwaju w centrum można by było dojechać do kilku
miejscowości, np. na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Zaproponowali dwie
trasy: jedna mogłaby się zaczynać w Kłomnicach i przebiegać przez
Rudniki, Wyczerpy, Częstochowę i dalej Nową Wieś, Zawodzie, Osiny, Poraj
do Myszkowa, a druga — od Herbów przez Nową Wieś, Łojki do Częstochowy.
Studenci z Politechniki Warszawskiej przedstawili koncepcję komunikacji
tramwajowej w aglomeracji częstochowskiej także z wykorzystaniem torów
kolejowych.

Najnowsze modele wozów tramwajowych są ciche, wygodne. Przewożą wielu
pasażerów, a przejazd jest stosunkowo tani. Na Zachodzie tramwaje
przeżywają renesans.

Nowoczesne pociągi tramwajowe są wygodne, energooszczędne.
Mają około 30 metrów długości i zabierają ponad 200 pasażerów.
Nowoczesny tramwaj jest bardziej ekonomicznym środkiem transportu niż
samochód osobowy. Zużywa w przeliczeniu na tzw. 1 miejscokilometr 50
watogodzin, a samochód ponad 250.

Janusz Strzelczyk - Dziennik Zachodni

***
Drogie te tramwaje... Przecież można kupić taniej - tym bardziej biorąc
pod uwagę obecny kurs ojro i to, że nie wszystkie musi być 100% NF.

pozdr
eMeM

P.S. Wrzuciłem to w UTF-8, bo się inaczej nie chciało posłać.



pl.comp.www

| A ktoś na stronie Adidasa (przysłowiowej już teraz) podał CSS,
| który miał wyszczególnione jakieś media?

Nie, to jest strona dla graficznych przeglądarek internetowych.


So? Czy to oznacza, że daltonista będzie mógł z niej skorzystać?
Albo osoba, która ma poważniejszą wadę wzroku? Nie. Nie dlatego,
że oni przekazu nie zobaczą, ale dlatego, że po prostu nikt o nich
nie raczył pomyśleć. Skąd ten wniosek? Popatrz na opisywane już
wcześniej menu przy produktach. Jego sporo osób nie zobaczy, bo
było zaprojektowane do pokazywania na wielkim ekranie.

| Wszyscy mają takie skojarzenia.
| Rili? Mój Boże, nie wiedziałem, że aż tyle osób kojarzy polską
| szachownicę lotniczą, że o herbie Chorwacji nie wspomnę...
Pisałem o pokazie, nie o szachownicach.


So? Zaprawdę powiadam Ci, uważaj na nisko latające kwantyfikatory.

| A poważniej - jeżeli rzeczywiście pod wpływem tej dyskusji
| sięgasz nie po rzecz najcieplejszą, ale taką ze znaczkiem
| firmowym, to nie jest to normalne.

Ludzie, wbrew temu co chcielibyśmy myśleć, nie kierują się
logiką. Wziąłem z szafy ciepły polar, ale czy sięgnąłbym po
_ten_ (zresztą podróba, heh), gdyby nie ten wątek? Cholera wie.


Wiesz, jak mi mróz gryzie tyłek, to zakładam cieplejsze gacie,
które może nie wyglądają tak efektownie, jak 501, ale mają
podstawową zaletę - nie wieje mi w zadek.

| Zaś wracając do początków dyskusji o Flashu - naprawdę strona
| we Flashu uniemożliwia stworzenie analogicznej wersji XHTML /
| WAI?

Czasem tak, bo - jak pisałem - nie ma sensu tłumaczenie na słowa
kampanii bazującej na skojarzeniach wizualnych. Oczywiście,
technicznie rzecz ujmując, zapewne dałoby się taką wersję zrobić
(IMO ze sporym uszczerbkiem dla przekazu).


Nope. Po prostu trzeba pomyśleć nad skojarzeniami, czyli wysilić
się znacznie bardziej, niż przy nakręceniu filmiku.

Ale rozumiem, dlaczego tutaj nie ma takiej wersji. Zauważ, że w
przypadku tej strony priorytetem nie jest przekazanie
informacji, tylko zysk, a celem pośrednim w jego osiągnięciu -
pozycjonowanie marki.


Zysk osiąga się również z osób niepełnosprawnych / nie do końca
sprawnych, których jest w społeczeństwach coraz więcej. Budowa
(oraz umacnianie) wizerunku firmy? Średnio wyszło...

W innej odnodze tego wątku opisałem zaobserwowany przeze mnie
sposób prowadzenia klienta po sklepie H&M, tu jest podobnie,
celowo nie daje się możliości wyboru, lub daje iluzoryczną.


Tylko że klient głosuje, w tym przypadku głosuje nogami. Internet
to nie jest sklep opisywany przez Smolenia i Laskowika w "Z tyłu
sklepu" w 1980 roku. Jeżeli ktoś mnie olewa / nie daje mi
możliwości wyboru / zmusza do czegoś wbrew mojej woli, to mam go
gdzieś i idę do konkurencji. To nie jedyny sklep we wsi, a
konkurencja tylko na mnie czeka.

Nawet w normalnym sklepie IRL nie daje się klientowi listy
towarów, tylko prowadzi się go po niewidzialnym sznurku.


Tylko że to prowadzenie nie działa na każdego. Supermarkety chcą
klienta przeczołgać po całym sklepie, żeby kupił jak najwięcej.
Doskonale zdaje to egzamin wobec ludzi mających sporo czasu, ale
np. mnie to nie ruszy, bo się spieszę i szukam konkretnych
produktów po opisach działów. Zaś do źle opisanego sklepu nie
wejdę po raz kolejny, bo szkoda mi czasu.

| Życie zmusi. Jak również wyroki sądowe, że przypomnę Sydney
| 2000.

Mnie ta instytucjonalizacja netu przeraża, a szczególnie
gorliwość społeczności twórców stron - kiedyś będą żałowali, że
zniszczyli to co w sieci najlepsze - zdrowa anarchistyczna
wolnorynkowa wolność.


Ależ masz wolność. Swoją stronę możesz zrobić nawet w kodowaniu
chińskim i nikt Ci tego nie zabroni. Do dostosowywania zmuszane
będą tylko witryny oficjalne, na które kasa idzie z podatków.
Firmy budujące takie strony już teraz robią to dlatego, że widzą
możliwość wyciągnięcia kasy od osób, które do tej pory były
pomijane. Tutaj znowu kłaniają się leworęczni.

Przekaz ten sam, środek inny. Nie puścisz motywu dźwiękowego w
gazecie. Za każdym razem używa się języka komunikacji właściwego
dla danego medium. Osobno pisze się tekst do radiówki, osobno do
gazety, nawet jeśli hasło jest to samo. Z tego punktu widzenia,
browser wapowy jest innym medium niż IE.


Komentarz do tego już poszedł, ja tylko powtórzę, że można to
zrobić, jak się chce i jak się pomyśli.

Zakładam, że przejrzałeś dokładnie obrazki wraz z odseparowaną
warstwą tekstualną.


Do tego komentarz też już poszedł, więc nie będę powtarzał.


Dziedzictwo Winterfeldów - opowieść Andrzeja Januszajtisa

fot. Wojciech Strozyk / AG
Andrzej Januszajtis 19-05-2005 , ostatnia aktualizacja 19-05-2005 15:49

Na niemiłosiernie dotkniętej przez wojnę i powojenne zaniedbanie Wyspie Spichrzów można znaleźć skarby

Nie mam tu na myśli złota ani klejnotów, tylko prawdziwe perełki historii w cennej, choć skromnej szacie architektonicznej. Oto np. ruina przy ulicy Chmielnej 12. Co w niej ciekawego? - zapytają Czytelnicy. - Rozpadające się mury obwodowe i podziurawiona oczodołami okien resztka szerokiej na ponad 11 m fasady od strony Motławy. Przyjrzawszy się jednak tej fasadzie bliżej, dostrzeżemy w niej trzy dawne wejścia. W łuku środkowego portalu widnieje zwornik z wyrzeźbioną głową wołu, nad nim dwie rozchylone chorągwie i bogaty kartusz z inskrypcją. Chorągiew po prawej nosi herb Gdańska, po lewej - tzw. krzyż łaciński (wydłużony w pionie). Co to za znak? Wyjaśnienie znajdujemy w łacińskiej inskrypcji kartusza: "Z powinności Winterfeldów wobec nieznanych następców monument (ten) z ruiny podniesiony i odrestaurowany (w roku) 1759". A więc jest to godło rodu Winterfeldów.

Protoplasta rodu, Detlev, wywodził się z miejscowości Winterhagen (nad Słupią, niedaleko Ustki), której nazwę spolszczono po wojnie na Zimowiska (dzisiejsze Grabno). Jego synowie przenieśli się do Gdańska, gdzie zrobili wielki majątek na handlu zbożem, m.in. z Polską - wbrew zakazowi Krzyżaków. Starszy z nich, Wilhelm, został ławnikiem, a później rajcą Prawego Miasta. W 1423 roku wraz z żoną Małgorzatą i bratem Henrykiem ufundował i wyposażyli kaplicę świętego Jakuba w kościele Mariackim, zwaną odtąd kaplicą Winterfeldów. Z tego wyposażenia przetrwały na miejscu wspaniałe freski i ołtarz św. Jakuba, drugi, tzw. dyptyk Winterfeldów zabrano po wojnie do Muzeum Narodowego w Warszawie. Na utrzymanie obsługujących kaplicę księży fundatorzy przeznaczyli czynsze z kilku domów (w sumie 16 grzywien) oraz znacznie większe dochody z połówki spichlerza na Wyspie (45 grzywien), który już wtedy do nich należał. Z nadwyżek dochodów miano również wspomagać krewnych, gdyby któryś z nich "przez karę Bożą popadł w biedę". Syn Wilhelma o tym samym imieniu był dobroczyńcą szpitala św. Elżbiety, któremu podarował wieś Widlino (między Kolbudami a Niestępowem). Fundacja Winterfeldów, potwierdzona w 1552 r. przez biskupa Jana Drojewskiego herbu Korczak, istniała jeszcze w roku 1843. Potomkiem Winterfeldów po kądzieli był m.in. wybitny gdański historyk, wychowawca ostatniego króla Polski, Gotfryd Lengnich i z tego tytułu w 1774 roku pochowano go w kaplicy św. Jakuba.

Co najmniej od 1553 r. spichlerz Winterfeldów nosił nazwę Woli Łeb (stąd głowa wołu w portalu). Okazały budynek miał wówczas 7 magazynowych kondygnacji, obsługiwanych przez 4 ludzi. Ostatnia wojna obróciła go w ruinę. Popękana fasada z pamiątkowym kartuszem lada moment zsunie się do Motławy. W roku 1759 "z powinności wobec nieznanych następców podniesiono spichlerz z ruiny". Czy owi następcy, to znaczy my, w poczuciu powinności wobec kolejnych pokoleń, potrafimy uratować Woli Łeb przed ostateczną zagładą?

Sama niestety o tej wsi wiem niewiele, wiec chętnie dowiem się czegoś więcej http://www.kolbudy.gd.pl/...ml?dz=czapielsk Tutaj jest troszkę informacji:)

Czapielsk (niem. Adl. Gr. Czapielken, a także przez inne źródła zwane niem. Schaplitz) mylnie został nazwany Czapelsko, Czapielken był wsią typowo krzyżacką, której prawa lokacyjne nadano w 1330 r., a w pięć lat później wybudowano pierwszy kościół (ulicówka z kościołem na wzniesieniu). Wieś w tym okresie dzieliła się na trzy odrębne części (...)

W Czapielsku Krzyżacy posiadali swoją siedzibę, prawdopodobnie we wsi znajdował się również zamek. Pierwsza wzmianka, dotycząca wsi, pochodzi z 1323 r., kiedy to mistrz krzyżacki Fryderyk von Wildenberg - właściciel wsi, przekazał Czapielsk na własność, Wilhelmowi de Senicz. W 1570 r. właścicielem wsi zostaje Wilhelm Bąkowski. Według Mariana Biskupa w 2 poł. XVI wieku, 40 łanów terenu wsi, w tym 27 łanów folwarku, należało do W. Jachowskiego - szlachcica pochodzenia pomorskiego, herbu Ryś. Także inne źródła podają, że w 1570 roku właścicielem wsi był Wilhelm von Jatzkow czyli W. Jachowski. W tym czasie Czapielsk należał do dekanatu gdańskiego powiatu - okręgu gdańskiego, parafia katolicka znajdowała się we wsi.

W 1670 r. właścicielem wsi zostaje Krzysztof Borzewicz (Borzecki). Według kroniki Pręgowa pisanej przez proboszcza Brunona Lenke, w 1617 r., niemieccy Ojcowie Jezuici ze Starej Szkocji, odsprzedali całą posiadłość Christophowi Borzewiczowi za 31.000 polskich złotych guldenów. Informacje dotyczące tych czasów są sprzeczne, ponieważ kolejne źródła podają, że właściciel wsi Krzysztof Borzewicz sprzedał ją, w 1617 r., Jezuitom ze Starych Szkotów koło Gdańska. Według innych źródeł, w 1617 r., wioskę wraz z majątkiem wykupują księża Jezuici za 31 zł polskich. Jezuici założyli na tym terenie 9 nowych wsi, a przy kościele w Czapielsku utworzyli dom misyjny dla Kaszubów, zaś dla własnych potrzeb Jezuici wybudowali w majątku kaplicę.

W 1772 r. Jezuici musieli opuścić Czapielsk, w 1772 r. rezydował tu jako kapelan, ex Jezuita, Józef Brzeski. W XVIII wieku, po kasacie dóbr zakonu przez rząd pruski, powstały na miejscu majątku trzy gospodarstwa indywidualne, należące do skarbu państwa. W 1797 r. wieczystym dzierżawcą został Jan Dawid Johannot von Chagnian. Od 1798 r. właścicielem wsi był Henryk von den Goltz, od 1805 r. Jan H.K. von Duisburg, od 1809 r. Kornel Neumann, od 1816 r. Ernest Gabriel Peterschen i od 1822 r. Otto Albert E. Schonbeck.

Według statystyki ludności kaszubskiej, pod koniec XIX wieku, Czapielsk Mały i Wielki (Klein und Groß Czapielken) liczył ogółem 99 mieszkańców, w tym 21 katolików Kaszubów, 21 katolików Niemców i 57 ewangelików Niemców. Natomiast Czapielsk szlachecki (niem. Adelig Czapielken,) z przyległościami Helenenhof i Nowy Dwór, liczył ogółem 219 mieszkańców, w tym 107 katolików Kaszubów, 6 ewangelików Kaszubów, 2 katolików Polaków, 30 katolików Niemców i 74 ewangelików Niemców. W 1903 r. Czapielsk Wielki należał do pani Berthy Roggatz wraz z folwarkiem Nowy Dwór i Helenenhof (w tych latach Czapielsk podlegał pod pocztę w Kolbudach).

W 1912 roku właścicielem Czapielska Wielkiego, wraz z folwarkiem Helenenhof, był Jakob Zoellner. Czapielsk podlegał wówczas poczcie w Kolbudach, parafii katolickiej w Pręgowie i ewangelickiej w Przyjaźni (Rheinfeld). W 1922 r. gdy właścicielem majątku był Cymerman, nastąpiła całkowita parcelacja majątku. Ziemię sprzedano robotnikom, podwórze podzielono na połowę i wraz z zabudowaniami również sprzedano. Stronę północną kupił pan Horn wraz z 85 morgami ziemi, a stronę południową, również z 85 morgami ziemi, kupił von Duhren. Obaj na swoich ziemiach gospodarowali do 1945 r., kiedy to w ramach przesiedleń, zostali wywiezieni do Niemiec. Po wyzwoleniu stronę północną majątku objął pan Turowski (osiedleniec wojskowy), po nim zaś pan Domański, który przyjechał jako przesiedleniec. Stronę południową przekazano panu Szkutnikowi. Ze wszystkich obiektów należących do majątku zachowały się tylko dwa obiekty gospodarskie: dawana stajnia - obecnie zespół różnych pomieszczeń gospodarczych oraz budynek gospodarczy, mieszczący chlewnię, stajnię i oborę - obecnie zespół magazynowy. Do budowy obu tych obiektów przyczynili się prawdopodobnie księża Jezuici.

W 1965 r. rozebrany został zamek krzyżacki, w którym mieszkały siostry Urszulanki.

Podnoszony przez cały okres powojenny jak i często sugerowany jeszcze przez badaczy niemieckich związek tejże płyty z jakąkolwiek znaną czy nieznaną parą rycerską wydaje się być mało prawdopodobny, by nie powiedzieć - bardzo mało prawdopodobny. Spójrzmy na sprawę logicznie: taki nagrobek to znaczna inwestycja. Gdy porównamy pomniki nagrobne z całego XIV wieku na Śląsku znajdziemy lwóweckie dzieło w czołówce regionalnej sztuki sepulkralnej. Czy znamy jakieś inne rycerskie płyty nagrobne czy epitafia z tego okresu? Owszem. Jak się one mają do tego co oglądać można we Lwówku? Jak Koluszki do Rzymu: są znacznie prostsze, znacznie skromniejsze pod względem i programu ikonograficznego, i skali, i klasy artystycznej. Nawet najwięksi możnowładcy, najpotężniejsze rodziny rycerskie nie mogły w świetle obecnego stanu badań wystawić sobie takiego rodzaju i takiej rangi pomnika jeszcze długo po poł. XIV w. Znane mi płyty poświęcone rycerzom są najczęściej płaskie, ze stosunkowo prostymi rytymi wizerunkami bądź to postaci, bądź to tylko herbu. Przedstawienia figuralne niezwykle rzadko otrzymywały formę płaskorzeźbioną, reliefową. Jeśli tak się zdarzało to często zabytek taki uderza naiwnością, prymitywizmem, swoistą ludowością. W tym momencie przypominam sobie nagrobek jednego rycerza z wsi Siedmica – zdaje się – pod Wschową, z pocz. XIV w. ( wtedy to było w ramach Śląska, zdjęcie można odnaleźć u Kohte’go ). Jest takich przykładów więcej ale nie mam niestety w tym momencie ani fotografii ani też nie pamiętam nazw. W warunkach XIV-to wiecznego Śląska nagrobek tumbowy był zarezerwowany dla członków rodziny książęcej. A przecież warto zauważyć, że szereg książąt i księżnych zadowalało się prostą płaską płytą bez tumby. Pierwsze potwierdzone fundowanie sobie pochówków tumbowych przez szlachtę następuje dopiero w wieku XV, zaś rozkwit tego zjawiska przypada w stuleciu następnym. Nie przypadkiem najwięcej tego rodzaju sytuacji znamy właśnie z księstwa świdnicko-jaworskiego, w którym najznaczniejsze rody szlacheckie, wiążące początki swych karier z czasami panowania Bolka II i/lub jeszcze jego poprzedników, czuły się najprawdopodobniej swego rodzaju spadkobiercami tradycji i władzy Piastów.
Sytuacja z nagrobkiem lwóweckim jest analogiczna do sprawy wieży siedlęcińskiej. O niej też jeszcze do niedawna wyrażano się jako o ‘rycerskiej wieży mieszkalno-obronnej’. Zgoda – wieżą mieszkalno-obronną to ona jest jak najbardziej, z akcentem właściwie na mieszkalno-reprezentacyjno-symboliczną, tyle tylko, że ta jej rycerskość to bujda: wzniesienie takiego kolosa ( jedna z największych budowli tego rodzaju w Europie Środkowej w tym czasie ) i ozdobienie wnętrz tak rewelacyjnymi i wyjątkowymi w treści malowidłami to dużo za dużo na najbogatszego i najświatlejszego nawet rycerza jakiego można by było w 1 poł. XIV w. wynaleźć na całym Śląsku, już nie wspominając o innych regionach współczesnej Polski.
Reasumując:
Przynależności naszej płyty nagrobnej do pochówku jakiejś pary rycerskiej ostatecznie i jednoznacznie wykluczyć się nie da, niemniej możliwość taką uznać należy za niezwykle mało prawdopodobną. Najsilniejszą hipotezą wydaje się tu właśnie związanie omawianego zabytku właśnie z Henrykiem I i jego małżonką.

Tak na marginesie: Kębłowski swymi badaniami się bardzo zasłużył i nieraz uznać go można za pioniera ale kilka jego hipotez wymaga gruntownej weryfikacji lub choćby drobnej przebudowy.


Historia dzielnicy Ursus

    Pierwsze wzmianki o osadnictwie na terenach dzisiejszego Ursusa pochodzą z XIV wieku. Przez kilka stuleci historia nie zapisała nic szczególnego w dziejach leżących tu wsi: Czechowic, Skoroszy i Szamot. Jeszcze w końcu XIX wieku - w wydanym wówczas 15 tomowym "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego" - można przeczytać, że w 1827 roku Skorosze liczyły 90 mieszkańców a w 1880 roku - 141 mieszkańców i szkołę początkową. Pod koniec stulecia wieś stała się siedzibą rozległej gminy, obejmującej początkowo obszar od Pruszkowa po Mokotów.

    Gwałtowne zmiany rozpoczęły się w latach 20 ubiegłego wieku. W maju 1924 r. warszawska fabryka Zakładów Mechanicznych Ursus wygrała ogłoszony przez Ministerstwo Spraw Wojskowych przetarg na dostawę 1050 samochodów i rozpoczęła budowę fabryki we wsi Szamoty. W 1930 roku bankrutująca fabryka przeszła na własność skarbu państwa, zmieniła nazwę na PZInż i podjęła produkcję czołgów, silników lotniczych i motocykli "Sokół". Dla sąsiadujących z Szamotami Czechowic zaczął się okres prosperity. W związku z budową fabryki przeprowadzono parcelację gruntów i wytyczono ulicę osiedla. Zaczęły się pojawiać domki jednorodzinne i pierwsze czynszowe kamienice, wybudowano przystanek kolejowy Ursus. Na początku lat 30-tych otwarto pocztę, posterunek policji, a w 1933 roku szkolę powszechną. W 1939 roku osiedle fabryczne liczyło 7000 mieszkańców.

    Wybuch II wojny światowej zahamował rozwój Czechowic. Na powojenne losy osiedla miała wielki wpływ fabryka (produkująca od 1947 roku ciągniki rolnicze której przywrócono wcześniejszą nazwę Z. M. Ursus. W 1952 roku Czechowice połączone ze Skoroszami i Szamotami otrzymały prawa miejskie. Dwa lata później nazwę miasta zmieniono na URSUS. Miało ono wtedy 11000 mieszkańców. W 1961 roku do Ursusa dołączono Gołąbki. Do dynamicznie rozwijającego się miasta przybywała ludność, najpierw z Mazowsza, potem z całej Polski. Dla nich powstały kolejne osiedla wielkich bloków; największe z nich Niedźwiadek (na którym mieszkam) dla 18000 mieszkańców, budowano w latach 1968 - 1978.

    25 czerwca Ursus, Obok Radomia, był głównym ośrodkiem w którym zaprotestowano przeciw podwyżkom cen żywności. Kilkunastogodzinna blokada linii kolejowych przez robotników ZM "Ursus", skończyła się brutalną pacyfikacją, dokonaną przez milicję, procesami i surowymi wyrokami dla organizatorów zajść na torach. Odtąd Ursus stał się symbolem walki podjętej przeciwko władzy komunistycznej. 1 sierpnia 1977 roku Ursus został włączony do Warszawy i stał się częścią dzielnicy ochota.

    1 stycznia 1993 roku po kilkuletnich staraniach Ursus został wyłączony z Ochoty jako ósma warszawska dzielnica. Taki stan prawny trwał jednak krótko. Ustawa z 25 marca 1994 roku podzieliła stolicę na gminę centralną i 10 gmin nabrzeżnych. Jedną z nich został Ursus.


HERB:     Uchwałą Rady Gminy z 14 marca 1997 roku ustanowiono nowy herb oraz barwy gminy.
Herb gminy Warszawa - Ursus odwołuje się do najstarszych dziejów Ursusa, oraz jego nazwy: na zielonym polu , niedźwiedź brunatny ze złotą okszą na lewym barku kroczy na tylnych łapach. Postawa bojowa niedźwiedzia oznacza w heraldyce nie ustępliwość w obliczu nieprzyjaciela i wrogość. Złota oksza nawiązuje natomiast do herbu rodowego Czechowskich. Byli oni właścicielami wsi Czechowice w XVI wieku. Oksza symbolizuje obronę, sprawiedliwość i niezłomną wolę. Niedźwiedź zaś stanowi nawiązanie do fabryki "Ursus", co po łacinie znaczy niedźwiedź, który miał być symbolem potęgi i siły produktów fabryki
Flaga gminy składa się z trzech równych pasów poziomych. Pasy górny i dolny są zielone, zaś środkowy jest żółto - czerwony. Cechy charakterystyczne gminy symbolizują barwy: zielony to nadzieja, radość i honor, żółty jest kolorem szlachetności, życzliwości oraz inteligencji, zaś czerwony oznacza odwagę i waleczność.
materiały zaczerpnięte ze stron:
http://www.enter.net.pl/www/waldekz/historia.html
http://www.prowarszawa.pl...010,000177.html

Epitafia część II

1 2 3 4

5 6 7

1. Adam Skowroński inżynier Gubernii Łomżyńskiej, epitafium neoklasycystyczne z medalionem portretowym z białego marmuru umieszczone na ścianie zachodniej.
Opis opracowano na podstawie:
Polska Akademia Nauk Instytut Sztuki
Katalog Zabytków i Sztuki
Łomża i Okolice
Opracowanie autorskie dr Maria Helena Kałamajska Saeed.

2. Tablica poświęcona Solidarności na Ziemi Łomżyńskiej w murowano w XX rocznicę jej powstania
3. Adam Chętnik żył w latach 1885-1967 urodził się w Nowogrodzie nad rzeką Narwią w rodzinie rolniczo-rzemieślniczej. Całe życie poświęcił Kurpiom i ich kulturze. Po przejściu na emeryturę w 1958 roku został rzeczoznawcą do spraw regionu kurpiowsko - łomżyńskiego przy Muzeum w Łomży i Nowogrodzie. Był niezmordowanym badaczem i piewcą kultury Kurpiowskiej.

Opracowano na podstawie:
http://wolontariat.pl/spolecznik/kartka05.php
[color=orange][b]Małgorzata Ochman.
4. Konstancja z Radzickich Rościszewska komisarz Skarbu (zm.1839) epitafium z brunatnego plamistego marmuru z herbem Nałęcz w zwieńczeniu.
I filar strona południowa.
Opis opracowano na podstawie:
Polska Akademia Nauk Instytut Sztuki
Katalog Zabytków i Sztuki
Łomża i Okolice
Opracowanie autorskie dr Maria Helena Kałamajska Saeed.

5. Epitafium to ufundowali jego uczniowie. Umieszczone jest na I filarze od strony wschodniej.
6. Tablica upamiętniająca żołnierzy, cywilów, duszpasterzy Armii Krajowej Łomżyńskiego Obwodu którzy zginęli w II wojnie światowej nie tylko na Ziemi Łomżyńskiej ale i tym co zginęli na obczyźnie i pomordowani zostali w obozach koncentracyjnych.
7. Jan Kamil Bisping, ordynat massalański w dawnym powiecie grodzieńskim, po napaści ZSRR na II Rzeczypospolitą uciekał wraz z rodziną w kierunku zachodniej części kraju. Na początku października 1939 roku, znalazł się, wraz z żoną Marią i dziećmi, we wsi Sieburczyn koło Łomży. Miał wówczas 59 lat. W dniu 4 października 1939 roku Jan Kamil Bisping, , wraz z żoną i dziećmi został pojmany we wsi Sieburczyn. Dokonało tego kilku mężczyzn, którymi dowodził niejaki P. Z Sieburczyna przewiezieni zostali do Wizny, a następnie do Łomży. Tam żona Jana Bispinga i jego dzieci zostały zwolnione.
Jan Kamil Bisping został zamęczony przez NKWD.
Opis w/g

http://www.ipn.gov.pl/sled_bialystok.html

Zdjęcia autor tematu.

a czasem pisal tak:
Kazimierz Wierzyński
Ojczyzna chochołów

Park dziwów starożytnych, wiatr, który szeleści
Wokół śpiących pałaców, grobowców bez treści,
Te lampy i posągi, księżyc gdzie się słania
Geniusz twego narodu, duch zapominania,
Te rany wielkiej dumy, inne wielkie rzeczy,
W których tyle jest prawdy, ile się złorzeczy,
Wszystkie cnoty parszywe - to nas nie przejedna.
To pustką zarażona Polska jeszcze jedna.

Z czego budujesz ten kraj?
Z czeczoty, z jesionu,
Kruchy antyk i rzewność od wielkiego dzwonu?
Ojczyznę w kolumienkach z widokiem na ule,
Gdzie miód słodyczą swojską zasklepia się czule,
Nad rzeką stoją wierzby, na łąkach bociany,
Słyszysz, Basiu, to nasi biją w tarabany -
A wyszydzony chochoł, sobowtór symbolu,
Starym się obyczajem kokoszy na polu,
Słoma trzeszczy zapchlona, gzi dziewki w podołku,
Szumy chmielu, alkowa z pałaszem na kołku
I ta krzepa: wieś w malwach, szkorbut, dzieci kopa,
Święta ziemia praojców.
Twój naród - bez chłopa!

Z czego budujesz kraj ten?
Z ludzi, których nie ma,
Znów jeden za miliony, rękami aż dwiema?
Z kim pieniactwo wielkości twoje tu się kłóci,
Gdy wszyscy jedzą dzień swój wolni i rozkuci,
Na wszystko wasza zgoda spływa narodowa
Anhellicznym natchnieniem wypchana, jak sowa.
Duchem są albo diabły albo namaszczeni
Gołębim ochędóstwem astrale z przestrzeni,
Blade twarze w gorączce, biblijni studenci,
Bractwo westchnień, cierpliwcy, wszyscy polscy święci.

Przelicz jeszcze i dodaj czterdzieści i cztery
Sposoby wybawienia od wszelkiego licha,
By wolność jak tabakę zażyć z tabakiery,
Potem zdrowo i głośno na wszystko się kicha -
I ten rachunek w prawdę sumuj oczywistą,
Niech ci do romantycznej znów uderzy głowy -
To jest twój sen upiorny, Wielki Realisto:
Państwo w kamieniach młyńskich, naród niegotowy.

Buduj teraz, wydzwigaj nas śród świata, nad dziejów przesmykiem,
Wyjdz pierwszy na piedestał i rozgłoś naokół
Tę wielkość wymuszoną batem albo krzykiem,
Święć przemienienie tłuszczy i chrzcij nowe czasy
Z kropielnicy, co wyschła i krwią już nie chlusta,
Starym herbem sarmackim w popuszczone pasy
Zatkaj gęby krzyczące i zgłodniałe usta -
I komu teraz jeszcze otuchy za mało
A przeszłość jesionowa praojców nieśliczna,
Niech stanie pod cokołem i porwany chwałą
Tworzy wolność.
Masz rację. Jakże jest tragiczna!

Lubie zas ten:

Miłość
Oto jest ziemia moja, oto niebo moje,
Oto dni, co minęły, i dni, które miną,
Z gwiazdami twoich imion pośród świata stoję,
Niosę je, jak me szczęście i jak niepokoje,
Imiona twe pachnące i słodkie, jak wino.

Oto jest wiedza wszystka, która mi wiadoma,
Cała prawda z mądrości dobyta wszelakiej,
Powoli ją do góry podnoszę rękom,
Tej ziemi, co zaległa mi świat nieruchoma,
Temu niebu, co w jasne rozbłysło się znaki.

Naprzeciw ciebie idę, święto zwiastowane,
Które mi płoniesz groźnie w przestrzeni milczącej,
Wszelkie szczęście mam w sercu otwarte, jak ranę,
Usta mi ją zadały, usta ukochane,
Otwierając w nim miłość, zakon wojujący.

HISTORIA NOWOŻYTNA
PIĄTEK
1. Łukasz Wiliński (Uniwersytet Gdański) - Motywy zdrady Janusza Radziwiłła
2. Monika Rode (Uniwersytet Gdański) – Wszystko jest trucizną, ale w niewielkich dozach i w tak znakomitych fajkach trucizną być przestaje – rozważania na temat fajki glinianej
3. Wiesław Wróbel (Uniwersytet w Białymstoku) - Stary kościół farny w Białymstoku - mało znana, ale wyjątkowa świątynia Podlasia
4. Kamil Bartnikiewicz (Uniwersytet w Białymstoku) - Wyprawa Waleriana Dzieduszyckiego jako przykład poszukiwań nowych dróg eksportu polskich produktów po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej
5. T. Bartosz Drzewiecki (Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu) – Piwniccy herbu Lubicz. Aktywność polityczna i czynniki awansu społecznego rodziny średnioszlacheckiej w Prusach Królewskich
6. Fabian Filiks (Uniwersytet Opolski) - Teatr polski za panowania Wazów – szkice organizacji życia teatralnego w Rzeczypospolitej ok. końca XVI do polowy XVII wieku
7. Emil Konrad (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) – Udział mieszczan wielkopolskich w konfederacji barskiej w latach 1768-1769
8. Emilia Obrzanek (Uniwersytet Rzeszowski) – Związek zajęcia i trybu życia kobiet z oskarżeniem o czary
OBIAD
8. Ewa Nowicka (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) – Kurier Polski jako źródło do dziejów obyczajów w Polsce w pierwszej połowie XVIII wieku
9. Marcin Konik (Uniwersytet Jagielloński) - Mapa Wieliczki z 1648 r.
10. Leszek Trojan (Uniwersytet Jagielloński) - Władza a własność w filozofii politycznej Stanisława Orzechowskiego
11. Krzysztof Klikicki (Uniwersytet Rzeszowski) - Działalność Stanisława Staszica w Zamościu.
12. Brygida Kolasa (Uniwersytet Rzeszowski) - Życie, działalność polityczna i twórczość Stanisława Herakliusza Lubomirskiego w latach 1642-1701
13. Krzysztof Łukawski (Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku) - Stolica carów w początkach XVII wieku. Moskwa w polsko-litewskich źródłach pamiętnikarskich i ikonograficznych
14. Piotr Klejment (Pomorska Akademia Pedagogiczna w Słupsku) - Ekspansja chrześcijaństwa w XVI-wiecznej Japonii
15. Anna Skarżyńska (Akademia Podlaska w Siedlcach) – Wyznanie ewangelicko- augsburskie na terenie Węgrowa
NIEDZIELA
16. Daniel Głowiński (Uniwersytet Zielonogórski) – Nieudane związki Marii Stuart
17. Tomasz Kot (Uniwersytet Marii Curie –Skłodowskiej w Lublinie) - Interwencja polska w Rosji w dobie Wielkiej Smuty
18. Dominik Szulc (Uniwersytet Marii Curie –Skłodowskiej w Lublinie) - Wojna domowa na Litwie w latach 1503-1508.Okoliczności konfliktu Glińskich z Zabrzezińskimi
19. Bartłomiej Bubacz (Uniwersytet Gdański )- Sądownictwo w okresie demokracji szlacheckiej.
20. Michalina Petersa (Uniwersytet Gdański) – Polska literatura antyjezuicka przełomu XVI i XVII wieku
21. Agata Wojciechowska (Uniwersytet Wrocławski) - Król Władysław IV i szlachta wobec rokowań w Sztumskiej Wsi
22.Iwona Mudel (Uniwersytet w Białymstoku) - Stosunki polsko-szwedzkie od unii kalmarskiej do 1572r.