Z wikipedii: Mysłowice – miasto położone w południowej Polsce, w województwie śląskim, w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (GOP).

Patronem miasta jest św. Jan Chrzciciel. Postać świętego umieszczona jest również w herbie miejskim, choć niektórzy uważają, że to Mysław, legendarny założyciel miasta.

Jest także wieś Mysłowice w woj. zachodniopomorskim.

Mysłowice podzielone są na następujące dzielnice:

Bończyk,
Brzezinka,
Brzęczkowice,
Dziećkowice,
Ćmok,
Janów Miejski,
Kosztowy,
Krasowy,
Larysz,
Ławki,
Morgi,
Piasek, ( Ja mieszkam właśnie tu )
Słupna,
Stare Miasto,
Śródmieście,
Wesoła,

Są to dość duże osiedla.

Rynek w Mysłowicach

Czarna Przemsza

Kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa

Urząd miasta Mysłowice


I to chyba tyle

· 

Już od połowy listopada w kilku województwach na 74 odcinkach linii kolejowych, będzie można kupić tańsze bilety na pociągi PKP Przewozy Regionalne. Ceny staną się niższe o ok. 25-40 proc. od tych dotychczasowych.

PKP Przewozy Regionalne poszerza bowiem ofertę "Połączeń w dobrej cenie" poza dotychczasowe województwa zachodniopomorskie oraz dolnośląskie.

Niższe ceny mają na celu zachęcenie pasażerów, którzy podróżują między wybranymi miastami samochodami bądź autobusami, aby przesiedli się do pociągu.

Na przykład bilet normalny z Katowic do Wisły bądź Ustronia w miejsce dotychczasowych 15,50 zł będzie kosztował jedynie 11 zł, a z Rybnika do Wodzisławia oraz z Bielska-Białej do Czechowic-Dziedzic, zamiast obecnych 4 zł - 3.

Rozszerzona oferta ma objąć od 16 listopada niektóre odcinki znajdujące się na liniach kolejowych województw małopolskiego, podkarpackiego, lubelskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego, lubuskiego oraz śląskiego.

Tańsze bilety będzie można kupić np. na połączenia: Kraków - Zakopane, Kraków - Tarnów - Nowy Sącz - Krynica, Kraków - Chrzanów, Przemyśl - Jarosław, Lublin - Puławy, Lublin - Kraśnik, Olsztyn - Olsztynek, Olsztyn - Dobre Miasto, Zielona Góra - Nowa Sól i Ostrów Wlkp. - Krotoszyn.

W województwie śląskim ceny promocyjne będą obowiązywały na odcinkach: Katowice - Wisła i Katowice Ustroń, Rybnik - Wodzisław Śląski, Bielsko-Biała - Czechowice Dziedzice, Cieszyn - Zebrzydowice, Częstochowa - Herby Stare, Bielsko-Biała - Żywiec.

Jednorazowe bilety promocyjne będą uznawane w wagonach 2 klasy pociągów osobowych w trakcie całego dnia. Dostępne będą ponadto w dworcowych kasach a także u konduktorów. Osoby, które są uprawnione do korzystania z ustawowych ulg, będą mogły kupić bilet "Połączenie w dobrej cenie" uwzględniając swoją zniżkę.

Na początku PKP PR wprowadziło przed dwoma laty "Połączenia w dobrej cenie" jedynie w woj. zachodniopomorskim. Do tego czasu oferta objęła już większość linii tegoż regionu. We wrześniu wprowadzono ją również na Dolnym Śląsku, na odcinkach Wrocław - Legnica, Wrocław - Lubin i Legnica - Lubin

Rynek Kolejowy

Wczoraj do Żywca zawitał SA109-002...


A oto artykuł z Dziennika Zachodniego:
http://zywiec.naszemiasto.pl/wydarzenia/353520.html

Wygodnie po starych torach

Piątek, 2 kwietnia 2004r.

Pociąg omija korki, jazda jest wygodna, a taryfy korzystne. Wygodna,
zwłaszcza gdy podróżujemy nowym szynobusem. Chociaż spostrzegawczy
mieszkańcy powiatu zdążyli go już wcześniej zauważyć na torach linii
Żywiec - Sucha Beskidzka, oficjalna acz skromna feta związana z
uruchomieniem szynobusu na tej trasie odbyła się w środę i polegała na
próbnym przejeździe z Żywca do Suchej. Wstępną datę oficjalnego
rozpoczęcia kursów na tej trasie ustalono na 14 kwietnia.
Nie dojeżdżamy do Suchej, bo w Hucisku pojawiło się w nocy osuwisko i
trzeba pasażerów wozić autobusami - poinformował na peronie w Żywcu
rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, Zdobysław
Milewski. Do biało-czerwonego szynobusu z dużym herbem Małopolski
wsiedli samorządowcy z Żywca, w tym władze miasta, starosta i wójtowie
gmin oraz marszałkowie Małopolski. Ryszard Rębilas, dyrektor
Małopolskich Zakładów Przewozów Regionalnych PKP, przyznał że szynobus
jest w eksploatacji dużo tańszy od zwykłego pociągu.
- Daje oszczędności ok. 5 zł na kilometr, więc zakładając, że ilość
podróżnych jest taka sama, strata jest mniejsza. Do tego dodać trzeba
komfort jazdy i bezpieczeństwo - dodał Rębilas. Podobny szynobus,
wyremontowany przez małopolski samorząd za 341 tys. zł, kursuje między
Krakowem a Wieliczką.
Przyszłość kolei?
Nieopłacalne dotychczas linie, na których na stałe mają zagościć
szynobusy, to Kraków - Wieliczka, Chabówka - Nowy Sącz, Kalwaria -
Wadowice - Bielsko i Sucha Beskidzka - Żywiec. Małopolska potrzebuje 12
szynobusów, a do tego tzw. szpule, czyli wagony piętrowe z lokomotywą,
które będą jeździć tam, gdzie pasażerów jest więcej. Pojazdy stanowią,
jak zapewniali marszałkowie Małopolski, przyszłość kolei regionalnych.
Tak naprawdę nie wiadomo, jak długo po torach powiatu żywieckiego mknął
będzie nowy pojazd. Na razie sprawdzane ma zostać zainteresowanie
pasażerów, potem wszystko będzie analizowane. Atuty linii Żywiec - Sucha
są takie, że nie ma wzdłuż torowiska drogi dla autobusów, pod tym
względem to właściwie jedyna taka linia w Małopolsce.
Jest więc szansa, że szynobus przejmie część podróżnych. Biorąc pod
uwagę przykład szynobusu obsługującego trasę do Wieliczki, nadzieja jest
spora. Rentowność tam była beznadziejna, po uruchomieniu autobusu na
szynach wzrosła do 35 procent. Niewykluczone, że drugi szynobus z
Małopolski już pod koniec kwietnia ruszy na trasę Bielsko - Wadowice,
ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęto.

marianna lach

Jest też fotka, ale nie wiem jak długo będzie dostępna:
http://zywiec.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/b3/40_353520_1_d_1134.jpg

Artykulik i fotka (dość kiepska) są także na www.zywiec.pl .

Swoją drogą to dziwne, że województwa pomorskie i podkarpackie nie chcą
lub nie mogą odebrać SA109, a Małopolska i zachodniopomorskie jakoś nie
robi większych problemów (mimo ewidentnych opóźnień Kolzamu w realizacji
zamówień).


KODHIHI
Barwice (do 1945 niem. – Barwalde) – miasto w woj. zachodniopomorskim, w powiecie szczecineckim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Barwice. W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do woj. koszalińskiego.

Według danych z 31 grudnia 2005, miasto miało 3857 mieszkańców.

Ośrodek usługowy regionu rolniczego. Drobny przemysł: zakład produkcji przyczep i naczep samochodowych, przemysł papierniczy i spożywczy.

Barwice należą do najstarszych osad na Pomorzu. W XII w. znajdowały się tutaj dwa grody położone na tzw. "szlaku solnym" wiodącym z Wielkopolski do Kołobrzegu. Pierwsza wzmianka o Barwicach w dokumentach historycznych pochodzi z 1286 r., kiedy to Przemysław II darował osadę zakonowi templariuszy. Barwice są miastem, które w wielowiekowych dziejach przybierało co najmniej trzy nazwy. Jako starosłowiański gród do XII w nosiło nazwę Barwica. Druga, niemiecka, nazwa Bardwalde powstała z połączenia członów Bar (niedźwiedź) i walde (las). Prawa miejskie otrzymały w XIV w.

W XVII w. emigranci z Francji założyli tu wytwórnię tytoniu. Nazwa Barwice ustalona została po przyłączeniu tych ziem do Polski po zakończeniu II wojny światowej.

Najstarsza znana pieczęć miejska, o średnicy 45 mm pochodzi z XIV w. Przedstawia ona niedźwiedzia kroczącego w prawo na tle dębu. W obwodzie widnieje napis SECRETV BURGENSIVM BERWOL.

Na pieczęci z roku 1626 i późniejszych niedźwiedź zwrócony jest w lewo. W toku walk wojennych miasto zostało bardzo poważnie zniszczone.

Część gminy położona jest w Drawskim Parku Krajobrazowym, otulina to 1906 ha wzdłuż rzeki Dębnicy. Połączenia drogowe: drogi powiatowe i gminne łączą Barwice z miejscowościami na terenie gminy, wojewódzkie łączą Barwice z miejscowościami gmin sąsiadujących: Połczyn-Zdrój, Borne Sulinowo, Czaplinek, Grzmiąca, Szczecinek. Stan techniczny dróg pozwala na swobodne i bezpieczne poruszanie się po nich.

Miasto położone jest nad rzeką Gęsią, w pagórkowatej okolicy 113-132 m n.p.m. Zabytkowy układ ulic, domy ryglowe z XVIII/XIX w. Na miejscu średniowiecznego kościoła wzniesiony XIX-wieczny.

W mieście krzyżują się drogi wojewódzkie:

    * 171 kierunek Czaplinek-Barwice-Bobolice
    * 172 kierunek Połczyn-Zdrój-Barwice-Szczecinek

Przez miasto przebiega też linia kolejowa do Połczyn-Zdroju.

MGLKS Błonie Barwice – sekcja piłki nożnej [ www.blonie.xt.pl ]

Województwo - zachodniopomorskie
Powiat    szczecinecki
Gmina [rodzaj] - Barwice miejsko-wiejska
Prawa miejskie - 1286
Burmistrz - Zenon Maksalon [email - zenon.maksalon@umig.barwice.pl ]
Powierzchnia - 7,42 km²
Położenie - 53° 44' N; 16° 21' E
Statystyka (2005)
 - liczba ludności  - 3857
 - gęstość zaludnienia - 522,4 os./km²
Strefa numeracyjna (do 2005) -   94
Kod pocztowy    78-460
Tablice rejestracyjne    ZSZ    KODHIHIKUNIEC
informacje z Wikipedii - http://pl.wikipedia.org/wiki/Barwice

Herba Barwic


Flaga Barwic


Herba Barwic malowany akwarelami

ze strony - http://www.hiazintus.com/barwice.htm

· 

gabryłowicz • magaku1@vp.pl
IP: 83.175.191.XXX • Data: Wtorek, 10 marca 2009 19:58:44
poszukuje wszelkich informacji na temat rodziny GABRYŁOWICZ,GABRYJAŁOWICZ LUB GABRYAŁOWICZ JAK ROWNIEŻ SABAJTIS. JURIEWICZ TROKI,POMUSZE KOWIEŃSKIE/MAJĄTEK/ LIDA

Ewa Walat-Ciarma • niccolo97@wp.pl
IP: 81.190.64.XXX • Data: Niedziela, 01 marca 2009 14:45:45
Szukam mojej babci ze strony mamy. Paulina Marchewko, po 1940 r. miała nazwisko Kosińska (po mężu). Mieszkała w Wilnie lub okolicach. Zmarł w Wilnie prawdopodobnie w 1975 r., miała ok. 78 lat. 28.09.1940 roku urodziła córkę Jadwigę (sama miała chyba wtedy ok. 46 lat), która w wieku kilku lat została przywieziona do Gdańska. Miała chyba inne dzieci. Szukam jakichkolwiek info o niej i jej rodzinie.

tomasz człapiński • tomaszczlapinski@gmail.com
IP: 77.114.226.XXX • Data: Czwartek, 19 lutego 2009 20:01:13
poszukuje rodziny moja babcia stanisława urbanowicz z d. bisikirska dziadek władysław poszukuje też rodziny człapinskich babcia z domu abucewicz

eugeniusz elerowski • eleski@op.pl
IP: 78.88.66.XXX • Data: Środa, 18 lutego 2009 21:30:31
poszukuję położenia na mapie miejscowości TORÓW (tam urodziła się zmała niedawno najstarsza Polka). Gdzie leży Torów, w jakim powiecie, województwie itd. Była tam kiedyś przed wojną (1932-36) parafia Kościoła Narodowego - czy są jakieś informacje na ten temat?

Cezary Kułakowski • ck-35@neostrada.pl
IP: 83.9.136.XXX • Data: Poniedziałek, 16 lutego 2009 00:31:50
Kto zna los Władysława Kułakowskiego ur. 14.9.1907r. w Nowym Dworze pow. sokolski, syna Michała i Anny z d. Orłowicz, absolwenta Wydziału Prawa Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie /około 1935 r.?/. Miaszkał w czasie okupacji w Wilnie. Miał dwie córeczki /bliżnięta/, chyba Elżbietę i Krystynę

Katarzyna Harendarczyk zdm Wnuk • haren2@interia.pl
IP: 89.239.96.XXX • Data: Sobota, 14 lutego 2009 21:35:27
Witam poszukuje rodziny dziadka Bolesława Orłowskiego ur 2.05.1906r w Nowe Troki koło Wilna wiem że ożenił się z Zofią Zalewską ur1.07.1905r c Władysława i Michaliny ze wsi Zarośle.

Marek Żydowicz • Ceram@wp.pl
IP: 213.92.80.XXX • Data: Sobota, 07 lutego 2009 03:06:07
Dzień dobry poszukuje rodziny mojego taty Mieczysłąwa Żydowicza ,który urodziła sie w Wilnie

Urszula Gibert • ulau@op.pl
IP: 86.63.84.XXX • Data: Czwartek, 05 lutego 2009 20:42:40
poszukuję rodziny mojej prababci o imieniu Tekla z domu Bogdanowicz zamieszkałej w Sernikach k/Lubartowa.

Stanisław Masłowski • stalid@wp.pl
IP: 194.149.88.XXX • Data: Czwartek, 29 stycznia 2009 23:57:29
Poszukuję informacji o braciach mojego ojca dr med. Piotra Masłowskiego ur. w 1902 r. w Połocku. Mieli bodajże następujace imiona: Adolf i Władysław. Wiem tyle, że ojciec prawdopodobnie nie miał już z nimi kontaktu przed drugą wojną światową. Za wszelkie informacje w tym względzie będę wdzięczny. Z wyrazami szacunku Stanisław syn Piotra

Bohdan Bujko • dnek@poczta.onet.pl
IP: 87.207.106.XXX • Data: Wtorek, 20 stycznia 2009 19:13:13
Poszukuję informacji o rodzinie Bujko z Mackowszczyzny ( Adam Bujko 17XX-18XX)

maciej Urban • urbi9977@wp.pl
IP: 77.45.16.XXX • Data: Czwartek, 15 stycznia 2009 21:04:25
szukam informacji na temat rodziny o nazwisku urban zamieszkałej w Wilnie do 1939roku.Z góry dziekuje

Marek Malysa • mmalysa@trex.pl
IP: 87.207.50.XXX • Data: Sobota, 03 stycznia 2009 19:28:11
szukam rodziny Sergialis z Wilna

Elżbieta Domiczek • domi51@wp.pl
IP: 83.238.236.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 20:28:57
Witam, Szukam Mańkowskich herbu Jastrzębiec. Pradziadek Witold, żona Marietta Aleksandra de Barbaro. Proszę o kontakt

marcin wrobel • marcin6188@vp.pl
IP: 79.163.183.XXX • Data: Sobota, 27 grudnia 2008 23:09:16
Witam znam rodzine tawrelis woj zachodniopomorskie

Joanna Rudecka • rudki.koszalinn@neostrada.pl
IP: 83.21.218.XXX • Data: Niedziela, 14 grudnia 2008 09:11:48
Szukam informacj o rodzinie Korwel zamieszkałej przed 1945 w Wilnie,wcześniej we wsi Galiny przyłączonej do miasta

karolina • kamila757495@wp.pl
IP: 83.14.105.XXX • Data: Środa, 10 grudnia 2008 17:00:33
szukam rodziny ze strony ojca nazwisko Gulka . dziadek Franciszek Gulka

Marcin Nowicki • spindoctor@vp.pl
IP: 212.191.200.XXX • Data: Wtorek, 18 listopada 2008 13:22:24
Poszukuję potomków rodziny KALINKA. Bronisława Kalinka z domu Nowicka wyjechała razem ze swym mężem - policjantem do Wilna przed wojną. Jej mąż razem z Armią Andersa zmarł prawdopodobnie w Kairze (bądź był tam przed śmiercią) mieli na pewno 2 dzieci: córkę Krystynę - przebywała podobno w Londynie oraz syna, żołnierza wcielonego do Armii Czerwonej - zginął w Kijowie po 1941 r. Bronisława Kalinka przebywała też na zesłaniu w ZSRR, po wojnie pochowano ją podobno w Olsztynie

Chciałbym przedstawić wam kilka informacji na temat monet 2 zł Nordic Gold. bo z takiego stopu wykonane są polskie monety okolicznościowe (obiegowe).

Nordic Gold jest to stop składający się z 89% miedzi (Cu), 5% cynku (Zn), 5% aluminium (Al) oraz 1% cyny (Sn). Gold (Złoto) w nazwie nie oznacza, że ten stop zawiera chociaż śladową ilość złota, jest to tylko określenie koloru. Od prawdziwego złota łatwo go odróżnić ze względu na znacznie mniejszą gęstość. Bez odpowiedniego zabezpieczenia (np. kapsla ochronnego) stop ten łatwo koroduje z powietrzem tracąc swój pierwotny blask. Monety wykonane ze złota nordyckiego (GN) pokrywają się bardzo szybko patyną, a najlepszym sposobem ich przechowywania w zbiorach numizmatycznych są specjalne pudełka próżniowe (tzw. slaby numizmatyczne). Nie polecam również klaserów bo w nich też monety szybko matowieją.
Każda moneta ma 27 mm średnicy.
Pierwsze monety dwu złotowe okolicznościowe zostały wybite w roku 1995 nie były wykonane ze stopu Nordic Gold lecz z miedzioniklu.
Pierwszą monetą wybitą ze stopu Nordic Gold była ”dwójka” wybita z wizerunkiem Zygmunta II Augusta (1996) i później od 1996r. aż do dnia dzisiejszego i miejmy nadzieje dłużej wybijane są monety ze stopu GN.
Monety wydawane są z okazji różnych wydarzeń lub upamiętniają wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości, upamiętniają wybitne postaci.
Ogólnie wszystkich rodzajów monet okolicznościowych 2zł wyszło - 168 sztuk.

Serie monet okolicznościowych 2zł :

Zwierzęta Świata : Sum, Jeż, Jelonek Rogacz, Ropucha Paskówka, Wilk, Dudek, Paź Królowej, Żółw Błotny, Węgorz Europejski, Morświn, Puchacz, Świstak, Foka Szara, Sokół.

Zamki i Pałace w Polsce : Pałac Królewski w Łazienkach, Zamek w Lidzbarku Warmińskim, Zamek w Pieskowej Skale, Zamek w Kórniku, Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim, Pałac w Wilanowie.

Zabytki Kultury Materialnej w Polsce: Kopalnia Soli w Wieliczce, Zamek w Malborku, Kościół w Haczowie, Miasto średniowieczne w Toruniu, Kazimierz Dolny.

Polski Rok Obrzędowy : Kolędnicy, Śmigus-Dyngus, Dożynki, Noc Świętojańska.

Historyczne Miasta Polski : Gniezno, Cieszyn, Włocławek, Kołobrzeg, Jarosław, Bochnia, Elbląg, Legnica, Chełm, Żagań, Nysa, Pszczyna, Sandomierz, Chełmno, Nowy Sącz, Kalisz, Kwidzyn, Płock, Łomża, Gorzów Wielkopolski, Racibórz, Świdnica, Słupsk, Przemyśl, Stargard Szczeciński, Brzeg, Tarnów, Kłodzko, Piotrków Trybunalski, Konin, Łowisz, Bielsko Biała.

Herby Województw : Dolnośląskie, Kujawsko – Pomorskie, Pomorskie, Podlaskie, Warmińsko – Mazurskie, Wielkopolskie, Mazowieckie, Śląskie, Opolskie, Podkarpackie, Lubuskie, Lubelskie, Świętokrzyskie, Zachodnio – Pomorskie, Łódzkie, Małopolskie.

Polscy Malarze XIX i XX w. : Jan Matejko, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Tadeusz Makowski, Aleksander Gierymski, Leon Wyczółkowski.

Królowie Polscy : Zygmunt II August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski, Leszczyńskiego, August II Mocny, Stanisław August Poniatowski.

Dzieje Złotego : Kłos, Żaglowiec, Głowa Kobiety, Nike.

Polscy Podróżnicy i Badacze : Ernest Malinowski, Michał Siedlecki, Bronisław Malinowski, Aleksander Czekanowski, Ignacy Domeyko, Antoni B. Dobrowolski i Henryk Arctowski

Historia Jazdy Polskiej : Jeździec Piastowski, Rycerz Ciężkozbrojny XV w.

Reszta monet 2 zł GN wydawana jest na specjalne okazje (np. 450 Lecie Poczty Polskiej, 90 rocznica Odzyskania Niepodległości, Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej) lub z wizerunkami znanych osób (np. Adam Mickiewicz, Henryk Sienkiewicz, Jan Paweł II)

Monety 2zł GN cieszą się dużą popularnością w Polsce wśród ,,Młodych Numizmatyków" Którzy nie mają zasobnych funduszy a monety te można kupować za 2zł lub przy szczęściu taka moneta może zostać wydana nam w kasie sklepu.

Źródło www.wikipedia.org i www.emonety.pl

PS: Jako że jest to moja pierwsza praca proszę o sugestie. Miłego czytania.

tyszcz dnia Nie Sty 04, 2009 8:59 pm, w całości zmieniany 6 razy

Sprawozdanie Zarządu PZSzach za okres XII.2004 - X.2006
Sprawozdanie z działalności Polskiego Związku Szachowego w I połowie bieżącej kadencji Zarządu (2004-2008) obejmuje następujące części:

A. Wstęp.
B. Pion Sportowy.
C. Pion Młodzieżowy.
D. Działalność międzynarodowa PZSzach.
E. Komisja Organizacyjna.
F. Komisja Ewidencji, Klasyfikacji i Rankingu.
G. Komisja Wyróżnień i Dyscypliny.
H. Młodzieżowa Akademia Szachowa.
I. Kolegium Sędziów.
J. Kolegium Trenerów.
K. Biuro PZSzach.
L. Finanse Związku.
M. Podsumowanie.

A. Wstęp

W okresie sprawozdawczym Zarząd PZSzach działał w następującym składzie:
Janusz Woda - Prezes,
Andrzej Filipowicz - Wiceprezes ds. kontaktów międzynarodowych i PR,
Jacek Bielczyk - Wiceprezes ds. Sportowych,
Piotr Zieliński - Wiceprezes ds. Młodzieży i Szkolenia,
Jan Kusina - Sekretarz Generalny,
Stanisław Cichorz - Skarbnik,
Zenon Chojnicki - Przewodniczący Komisji Ewidencji, Klasyfikacji i Rankingu,
Zbigniew Pyda - Przewodniczący Komisji Organizacyjnej,
Tadeusz Rek - Przewodniczący Komisji ds. Szachistów Niepełnosprawnych,
Andrzej Gościniak,
Waldemar Kopydłowski,
Władysław Winiarczyk - członkowie.

W 2006 r. odbyło się 6 protokołowanych zebrań Zarządu oraz nastąpiła jedna zmiana działacza kierującego komisją - Andrzej Modzelan z Gorzowa objął, po rezygnacji Andrzeja Gościniaka (nadal członek Zarządu) funkcję przewodniczącego Komisji Młodzieżowej. Zmiany nastąpiły również w obsadzie Biura Związku, o czym niżej, a szkoleniowcy wybrali nowego przewodniczącego Kolegium Trenerów, którym został am Włodzimierz Schmidt.

Pracę i osiągnięcia poszczególnych agend Związku ilustrują kolejne, wyżej wymienione części sprawozdania.

Część B. Pion Sportowy

1. Założenia programowe.

Zakładamy, że podstawową imprezą stanowiącą o nominacji do kadry, a dalej do reprezentacji Polski na najważniejszych zawodach międzynarodowych, powinien być finał mistrzostw Polski. Przy tym założeniu została opracowana nowelizacja regulaminu powoływania kadry oraz regulaminu zawodów z cyklu mistrzostw Polski. Najważniejszą zmianą jest zwiększenie liczby zawodników awansujących z półfinałów do finałów. I tak do finału mężczyzn awansuje sześciu zawodników, do finału kobiet pięć zawodniczek, do finałów mężczyzn i kobiety do lat dwudziestu po sześć osób. Zawodnicy unikający gry w finałach, powinni liczyć się z tym, że nie będzie dla nich miejsca w kadrze, o ile nie wykażą się wynikami światowego formatu.

O ile w cyklu mistrzostw Polski indywidualnych została przeprowadzona zasadnicza modernizacja, to cykl mistrzostw drużynowych ma nierozwiązany dylemat - system skoszarowany, czy dojazdowy? Nie ulega wątpliwości, że druga liga powinna nadal istnieć w systemie skoszarowanym, z uwagi na znaczną liczbę drużyn tu występujących. Ekstraliga i pierwsza liga grają systemem skoszarowanym, gdyż podobno nie ma wolnych terminów. Ligi niemieckie i czeskie, w których występuje wielu Polaków, grają systemem dojazdowym i to naszym zawodnikom nie przeszkadza. System dojazdowy na pewno ułatwia pozyskanie sponsora, ale wiemy, że kiedy Walne Zgromadzenie przyjęło, dawno temu, dla pierwszej ligi system dojazdowy, to jedenaście, z dwunastu drużyn, byłej pierwszej, ligi zaprotestowało. Mając to doświadczenie na pewno nie będziemy, bez odpowiedniego przygotowania, wprowadzać zasadniczych zmian w zawodach drużynowych.

Poważnym problemem jest też punktacja. Mianowicie zachodzi konieczność wprowadzenia punktów meczowych we wszystkich naszych ligach, bo taka jest tendencja w FIDE i ECU, a także w większości lig krajowych. Zawodnicy muszą być przyzwyczajeni do walki o wygranie meczu, bo to jest specyficzna taktyka w rozgrywkach drużynowych.

2. Osiągnięcia sportowe.

I okres sprawozdawczy (I - X 2005)

Największym sukcesem, w pierwszym okresie sprawozdawczym 2005 roku był złoty medal Drużynowych Mistrzostw Europy, zdobyty przez kobiecą reprezentację Polski. Obok brązowych medali olimpijskich, zdobytych w latach 1980 i 2002, jest to największe osiągnięcie naszych pań. Bohaterkami tego sukcesu w kolejności szachownic były:

1. Iweta Radziewicz 5 punktów z 9 gier,
2. Monika Soćko 7 punktów z 9 gier,
3. Jolanta Zawadzka 5 punktów z 7 gier, bez przegranej!
4. Joanna Dworakowska 3 punkty z 5 gier,
5. Marta Zielińska 3 punkty z 6 gier, zawodniczka rezerwowa.

Godnym podkreślenia są też indywidualne osiągnięcia - zdobycie przez Monikę Soćko złotego medalu na drugiej szachownicy oraz świetna gra debiutantki, jeszcze juniorki Jolanty Zawadzkiej. Świetny wynik reprezentacji Polski tym bardziej zasługuje na uznanie, że drugie miejsce zajęła Gruzja, a trzecie Rosja, medalistki wielu olimpiad.

Mężczyźni w DME 2005 do ostatniej rundy walczyli o medal (nawet zloty!) i ostatecznie uplasowali się na doskonałym szóstym miejscu. O silnej obsadzie mistrzostw świadczy fakt, że Rosja mająca najwyższy ranking była dopiero czternasta.

Mistrzostwa Polski mężczyzn odbyły się w Poznaniu, zostały bardzo dobrze zorganizowane i dały zaskakujący wynik w postaci pierwszego miejsca niezwykle utalentowanego juniora Radosława Wojtaszka.

Mistrzostwa kobiet w Suwałkach były również bardzo dobrze przygotowane. Do mety na pierwszych miejscach dotarły dwie zawodniczki: Iweta Radziewicz i Monika Soćko. Dogrywka okazała się szczęśliwsza dla pierwszej z nich i dała jej kolejny tytuł mistrzyni Polski. Trzecie miejsce Jolanty Zawadzkiej pozwala stwierdzić, że podobnie jak w finale męskim i tu konkurencja jest duża i o nowe talenty nie trzeba się martwić - są diamenty w naszej dyscyplinie, które należy przez odpowiednie szkolenie i adekwatne do wyników środki finansowe starać się przekształcić we wspaniałe brylanty.

Trzy panie: Iweta Radziewicz, Monika Soćko i Marta Zielińska wywalczyły awans do mistrzostw świata kobiet w roku 2006. Do Pucharu Świata FIDE mężczyzn (2006 r.), który teraz jest bezpośrednią eliminacją MŚ zakwalifikowali się: Robert Kempiński i Bartłomiej Macieja. Dokooptowano już do nich, wcześniej rezerwowego Michała Krasenkowa na podstawie średniego rankingu, a pierwszym rezerwowym jest Radosław Wojtaszek.

Stwierdzenie, że ten rok był udany dla polskich szachów nie budzi wątpliwości. Niemniej zdajemy sobie sprawę, że do wielkiej formy nie dochodzi się w ciągu kilku miesięcy. Obecne sukcesy miały swój początek przed wieloma laty. Naszym zadaniem jest dbałość o obecną polską czołówkę, jak też mieć odpowiednie pomysły i środki zapewniające stały dopływ do niej młodych, zdolnych, utalentowanych zawodników. Dlatego nie mówimy co, kto i kiedy uczynił niewłaściwego, lecz analizując dotychczasowy, prawie osiemdziesięcioletni, dorobek naszego Związku, chcemy kontynuować najlepsze tradycje i do nich w codziennej pracy nawiązywać.

Wprowadzane w regulaminach zmiany są zgodne zarówno z tendencjami w rozwoju profesjonalizmu w wyczynowych szachach polskich, jak i aktualnymi potrzebami światowej rywalizacji sportowej. Niezbędna jest potrzeba dalszego jeszcze bardziej profesjonalnego wspomagania naszych największych młodych talentów, zarówno w realizacji ich programów szkoleniowo-startowych, jak i realnego skrócenia ich awansów do drużyn narodowych, naturalnie wywalczonych w sportowej rywalizacji.

II okres sprawozdawczy (XI 2005 - X 2006)

Okres ten był niezwykle bogaty w imprezy najwyższej sportowej rangi z udziałem naszych szachistów. W listopadzie 2005 na mistrzostwach świata do lat 20 rozegranych w tureckim Stambule sukces odniosła mm Beata Kądziołka wywalczając brązowy medal.

Na przełomie listopada i grudnia 2005 w rosyjskim Chanty Mansyjsk rozegrano Puchar Świata mężczyzn do którego zakwalifikowała się trójka Polaków. Puchar rozgrywany jest systemem k.o. przy udziale 128 zawodników. Dwaj nasi reprezentanci - arcymistrzowie Bartłomiej Macieja i Michał Krasenkow odpadli w I rundzie, natomiast am. Robert Kempiński przegrał w II rundzie.

W grudniu w Warszawie rozegrano Indywidualne Mistrzostwa Europy w szachach szybkich, które udało się działaczom warszawskiej Polonii zorganizować na bazie tradycyjnego memoriału Stanisława Gawlikowskiego. Mimo licznego udziału najlepsi nasi reprezentanci znaleźli się poza podium zajmując am. Bartosz Soćko - 6 i am. Bartłomiej Macieja - 9 miejsce.

W styczniu 2006 roku w Trzebini rozegrany został finał IMP kobiet. Turniej zdominowało najmłodsze pokolenie naszych mistrzyń - tytuł wywalczyła am. Jolanta Zawadzka przed juniorką Marta Przeździecką. Finał IMP panów rozegrany został w Krakowie na przełomie lutego i marca 2006. Po emocjonującym przebiegu nowym mistrzem został am. Mateusz Bartel przed Bartoszem Soćko i Radosławem Wojtaszkiem. Należy tu podkreślić znakomitą organizację prestiżowych finałów w latach 2005 i 2006, których partie były bezpośrednio transmitowane w Internecie.

W marcu w Jekaterynburgu (Rosja) rozegrano Mistrzostwa Świata Kobiet z udziałem trójki naszych arcymistrzyń. Marta Zielińska i Monika Soćko odpadły w pierwszej rundzie. Bardzo dobrze zaprezentowała się Iweta Radziewicz, która dotarła do trzeciej rundy rozgrywek, w praktyce kwalifikując się do pierwszej 16-tki świata, po drodze eliminując obrończynię tytułu mistrzyni świata - Bułgarkę Antoanetę Stefanową. Głównym arbitrem MŚ kobiet był Andrzej Filipowicz.

W kwietniu w Kusadasi (Turcja) rozegrano ME mężczyzn i kobiet w których startowała 11-stka naszych reprezentantów. Należy zauważyć, że obok tradycyjnie grającej (i zgodnie z aktualnym regulaminem PZSzach) trójki medalistów MP na koszt Związku, udało się dofinansować start także pozostałych reprezentantów. W turnieju panów najwyższe miejsca zajęli - 9. am. Bartłomiej Macieja, kwalifikując się jednocześnie do przyszłorocznego Pucharu Świata 2007 oraz 18. im Paweł Czarnota i 20. am. Bartosz Soćko, którzy po doskonałej grze znaleźli się w rozgrywkach barażowych. Niestety tam nie udało się pokonać rywali, chociaż byli dosłownie o krok od awansu do Pucharu Świata. W turnieju pań najlepiej wypadła młodziutka mmk. Marta Przeździecka zajmując 16. miejsce. Dopiero w barażach utraciła awans do przyszłorocznych MŚ kobiet. Amk. Jolanta Zawadzka była 24., amk. Joanna Dworakowska 30.

Priorytetową imprezą roku 2006 była Olimpiada Szachowa rozegrana na przełomie maja i czerwca we włoskim Turynie. Ekipy zostały wytypowane zgodnie z obowiązującymi regulaminami PZSzach, choć w wypadku drużyny kobiecej jej skład został poważnie osłabiony z powodu macierzyńskich obowiązków am. Moniki Soćko. Nasze młode ekipy w niezwykle licznej i prestiżowo obsadzonej Olimpiadzie zajęły - kobiety 20 miejsce, mężczyźni - 21 miejsce, które oczywiście nas nie satysfakcjonują. Pozytywnym jest fakt dobrych występów licznych młodych debiutantów w obydwóch ekipach, co wskazuje na prawidłowo obraną drogę budowy silnych drużyn na przyszłe lata. Wiadomo, że szachy są dyscyplina wyjątkowo długodystansową i do trwałych sukcesów dochodzi się latami.

Od szeregu lat obserwowaliśmy, że spektakularne sukcesy naszych zdolnych juniorów - zdobywców wielu medali MŚ i ME juniorów nie przekładają się na sukcesy w szachach seniorskich. Uważając, że jedną z przyczyn jest słabszy i zbyt późny dopływ najzdolniejszych do kadr i drużyn narodowych seniorów, dokonaliśmy korekt regulaminów PZSzach. Umożliwiły one w widoczny sposób wzrost młodych talentów w finałach MP kobiet i mężczyzn, a także ułatwiło zdobycie awansów do narodowych reprezentacji. Szkoda tylko, że niektórzy z naszych starszych, czołowych arcymistrzów nie podejmują sportowej rywalizacji o miejsce w reprezentacji, co byłoby, jak jesteśmy w pełni przekonani, z korzyścią dla całego środowiska.

Niewątpliwie korzystnym zjawiskiem jest fakt, że do współpracy z kadrą udało się pozyskać wybitnych specjalistów z dziedzin życia istotnych dla wyczynowego sportu, czego m.in. przejawem był udział w przygotowaniach i w Olimpiadzie Szachowej w Turynie - Aleksandra Gryckiewicza.

Ogromny sukces w sierpniowych mistrzostwach świata w rozwiązywaniu zadań, rozegranych w Holandii odnieśli nasi solverovcy: arcymistrz Piotr Murdzia zdobył tytuł indywidualnego mistrza świata, broniąc tytułu zdobytego przed rokiem. W pierwszej dziesiątce uplasowali się jeszcze - junior Jacek Stopa - 6 miejsce, i mf. Zbigniew Szczep - 8 miejsce. W rozegranych jednocześnie drużynowych mistrzostwach nasza ekipa w składzie: am. Piotr Murdzia, im Bogusz Piliczewski i fm. Zbigniew Szczep zdobyli srebrny medal, a więc wicemistrzostwo świata!

Duży sukcesem organizacyjnym, głównie dzięki wysiłkowi zasłużonego działacza wrocławskiego Ryszarda Więckowskiego, przy znaczącym wkładzie finansowym PZSzach, jest wskrzeszenie tzw. zamkniętego turnieju w Polanicy Zdroju w sierpniu 2006 r. i umożliwienie tym samym naszej czołówce gry w silnie obsadzonej imprezie o tak ważnym dla każdego szachisty charakterze. Mamy nadzieję, że jest to początek reaktywacji po latach tych prestiżowych i niezwykle cennych sportowo turniejów.

Widzimy potrzebę rozgrywania - rzadkich już w innych krajach mistrzostw w grze szybkiej i błyskawicznej. Jednak z uwagi na oczywiste trudności organizacyjne, by ułatwić większą na nich frekwencję sugerujemy, aby rozgrywano je w formule otwartej, międzynarodowej przy okazji festiwali szachowych.

Część C. PION MŁODZIEŻOWY

1. Rywalizacja międzynarodowa

Mistrzostwa Świata i Europy Juniorów w 2005 r. potwierdziły przynależność polskich szachów juniorskich do ścisłej czołówki światowej. Kilka zdobytych tam medali oraz wysokie pozycje w klasyfikacjach zespołowych zaowocowały ciekawymi zaproszeniami na międzynarodowe imprezy młodzieżowe. Mimo korzystnych warunków stwarzanych przez organizatorów zbyt skromne środki pozwoliły jedynie na dofinansowanie przez PZSzach dwóch turniejów.

W listopadzie 2005 reprezentacja Polski oparta na drużynie Hetmana Koszalin zajęła 2 miejsce (za Rosją) w międzynarodowym turnieju dziewcząt do lat 18 w Hockenheim (Niemcy) z udziałem 6-osobowych drużyn. Wynik trzeba uznać za duży sukces biorąc pod uwagę, że byliśmy najmłodszą drużyną turnieju. Obok siedemnastoletnich Joanny Majdan, Marty i Ewy Przeździeckich wystąpiły trzynastolatki Klaudia Kulon i Katarzyna Adamowicz oraz dwunastoletnia Kinga Zakościelna.

Również w listopadzie reprezentacja Polski oparta na drużynowych mistrzach Polski juniorów, zespole Juveny Hańcza Suwałki, wystąpiła w estońskiej Narvie w turnieju „Gwiazdy Morza Bałtyckiego". Startowały tu drużyny 10-osobowe (po 1 zawodniku i zawodniczce w każdej z kategorii wiekowych) i reprezentacja Polski zwyciężyła pokonując silną drużynę Petersburga oraz grające w najsilniejszych składach zespoły Litwy, Łotwy i Estonii. Polskę repezentowali Anna i Tomasz Warakomscy, Dominika Ostrowska, Katarzyna Murawko, Maciej Kwiatkowski, Mateusz Kołosowski, Bartosz Sowul, Mateusz Pietruszewski (Juvena-Hańcza) oraz Małgorzata Wilczyńska i Agnieszka Raszkiewicz (Jaćwież Suwałki).

Dobrze byłoby stworzyć w Polsce taki silny międzynarodowy, drużynowy turniej juniorów. Pierwszą próbą był przeprowadzony w sierpniu 2006 w Koszalinie trójmecz juniorek do lat 18 w którym wystartowały reprezentacja Niemiec i dwie drużyny Polski. Mecz zakończył się zwycięstwem I reprezentacji Polski, która po niełatwej walce pokonała Niemcy oraz drugą drużynę w identycznym rezultacie 3,5:2,5. w rozmowach z federacją niemiecką w Poczdamie w 2006 roku rozmawialiśmy na temat sześciomeczu dziewcząt, który być może zostanie rozegrany już w 2007 roku, właśnie w Polsce.

Należy wspomnieć również o sukcesie Szkoły Podstawowej nr 8 z Chrzanowa, która na przełomie czerwca i lipca 2006 zdobyła w Warnie (Bułgaria) I miejsce i tytuł drużynowego mistrza Europy szkół.

Mistrzostwa Europy Juniorów 2006, które odbyły się we wrześniu w czarnogórskim Herceg Novi przyniosły nam złoty medal Anny Gasik w turnieju dziewcząt do lat 18, która ukończyła turniej ze znakomitym, rzadkim na takich zawodach międzynarodowych wynikiem 8 pkt. z 9 partii! Niestety w ostatniej rundzie kilku zawodników walczących o medale uległo w partiach i zajęło czwarte miejsca. W rezultacie w drużynowej klasyfikacji punktowej zajęliśmy świetne 3 miejsce, chociaż żal nam straconych szans medalowych. Inna rzecz, że obecnie coraz więcej państw walczy o medale i tylko Rosja zdobyła dwa złote medale, inne silne Reprezentacje, w tym Polska musiały zadowolić się tylko jednym złotym krążkiem.

Nie powiodło się naszej dwójce reprezentantów na Mistrzostwa Świata do lat 20 w Erewaniu - Beata Kądziołka była daleka od zeszłorocznej formy, Tomasz Warakomski uzyskał wprawdzie w bardzo silnej obsadzie wysoką ocenę rankingową 2522 pkt., nie zdołał jednak także skutecznie walczyć o medal. Nie pojechało niestety na te zawody, z różnych zresztą względów, najczęściej z powodu rozpoczynanych studiów, kilkoro innych naszych reprezentantów, którzy uzyskaliby być może lepsze rezultaty.

W II połowie października wyjechali nasi reprezentanci do Batumi na Mistrzostwa Świata Juniorów 2006; liczymy na lepszy występ niż w poprzednio wymienionych dwóch turniejach - dobrze przygotowana reprezentacja Polski, złożona głównie z mistrzów kraju, powinna przywieźć z Gruzji kolejne medale.

2). Rywalizacja krajowa

Indywidualne mistrzostwa Polski juniorów rozegrano w roku 2006 w Kołobrzegu (grupy 10-12), Bęsi (woj. warmińsko-mazurskie, OOM do lat 14) i Łebie (grupy 16-18). Należy podkreślić doskonałe warunki stworzone przez organizatorów tych zawodów. Dał się zauważyć wzrost poziomu sportowego, choć jest on mocno zróżnicowany. Najsłabiej wypadamy na poziomie 16-latków, gdzie oprócz pojedynczych zawodników większość dziewcząt i chłopców prezentuje bardzo przeciętny poziom. Tytuły i medale zdobywali głównie faworyci, co świadczy o ciągłości i dobrej pracy szkoleniowej. Niespodzianki zanotowano jedynie tradycyjnie w najmłodszych grupach dziewcząt.

MP juniorów w szachach szybkich pobiły kolejny rekord frekwencji, ponad 700 grających (+ 300 osób towarzyszących), co stworzyło organizatorom wiele problemów. Należy zastanowić się nad formą organizacyjną tej imprezy w przyszłości.

W I lidze juniorów zdecydowanie dominowały drużyny medalistów, posiadające silne, wyrównane składy. Należy pogratulować tytułu Stilonowi Gorzów, choć walka z wicemistrzem Polonią Warszawa i brązowymi medalistami - Juveną Hańczą Suwałki trwała do ostatniej rundy. Zwrócił także uwagę wysoki poziom sportowy II ligi juniorów. Zespoły Hetmana Koszalin i dwie drużyny poznańskie, które wywalczyły awans powinny w przyszłym roku włączyć się do walki o medale. Zwrócić uwagę trzeba również na odradzającą się Polonię Wrocław, powracającą do gry Piątkę Skierniewice, czy najmłodszą drużynę II ligi UKS SP 8 Chrzanów. Ciekawa rywalizacja w ligach juniorów jest także efektem utrzymania przepisu ograniczającego transfery w zespołach juniorów. PZSzach zachęca zespoły do popierania własnych wychowanków i tworzenia silnych ośrodków szachowych w różnych miejscowościach w Polsce.

3). Szkolenie, upowszechnianie

Sukcesy w szachach dzieci i młodzieży wynikają przede wszystkim z bardzo dobrego szkolenia indywidualnego, klubowego i centralnego. Naszym bogactwem jest duża grupa profesjonalnych szkoleniowców. Szachy również stają się modne w wielu miejscach w kraju dzięki społecznej często pracy lokalnych działaczy. Przodującymi ośrodkami szachów młodzieżowych obok wielkich miast jak Warszawa, Poznań, Wrocław, Kraków, Katowice są dziś miasta nie mające statusu wojewódzkiego jak Gorzów Wielkopolski, Koszalin, Suwałki, Skierniewice, Chrzanów, Bogatynia, Jastrzębie Zdrój, Legnica, Kielce, a także bardzo małe miejscowości jak Zieleniewo (woj. zachodniopomorskie), Ścinawka Średnia (dolnośląskie), Makowiec i Sarnaki (mazowieckie) czy Chotowa (podkarpackie).

Bardzo dobrze funkcjonuje Akademia Szachowa PZSzach, chociaż wobec ograniczeń stwarzanych przez Ministerstwo Sportu konieczne są przesunięcia w finansowaniu najzdolniejszych juniorów.

Konsekwentnie realizujemy doposażenie w sprzęt szachowy klubów pracujących z dziećmi i młodzieżą, głównie UKS-ów, wspieramy popularne turnieje dziecięce oraz akcję sportowe wakacje. Organizacja „Wakacji z Szachami" wymaga jednak obniżenia kosztów, bądź pozyskania sponsorów.

Szansą na medialne zaistnienie szachów coraz bardziej staje się internet, bieżące szybkie informacje, zdjęcia z imprez, lecz przede wszystkim transmisje na żywo „on line". Wprowadzenie obowiązku transmisji z wszystkich imprez rangi mistrzostw Polski przyczyni się do popularyzacji naszej dyscypliny.

Część D. Działalność międzynarodowa PZSzach

Sprawy ogólne

W ramach działalności międzynarodowej, wiceprezes Andrzej Filipowicz zajmował się stałymi kontaktami z FIDE i ECU w zakresie udziału reprezentantów Polski w zawodach międzynarodowych w kraju i poza granicami, interweniował niekiedy u organizatorów imprez oraz przesyłał do FIDE materiały informacyjne, a mianowicie skład osobowy Zarządu, listy arbitrów IA i FA. Odpowiadał też na różne ankiety FIDE i ECU oraz monitorował wnioski o nadanie międzynarodowych tytułów.

Spotkanie federacji Niemiec i Polski w 2005 roku

W dniach 15-17 kwietnia 2005 r. w Warszawie odbyło się owocne spotkanie przedstawicieli Niemieckiej Federacji Szachowej: Prezydent Alfred Schlya, sekretarz generalny Horst Metzing, odpowiedzialni za wyczyn Klaus Deventer i szkolenie i współpracę niemiecko-polską Hans-Jürgen Hochgräfe oraz przedstawicieli PZSzach: prezes Janusz Woda, wiceprezesi Jacek Bielczyk, Andrzej Filipowicz i Piotr Zieliński, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Ireneusz Szczygieł, dyrektor biura Jakub Fijałkowski; rolę tłumacza znakomicie spełniał Ireneusz Łukasik.

Organizacja spotkania stała na wysokim poziomie i było rewanżem za pobyt polskiej delegacji w Berlinie w 2003 r., bowiem poprzedni Zarząd nie zaprosił Niemców do Polski w 2004 roku.

Obie strony przedstawiły działalność federacji - struktury organizacyjne, systemy rozgrywek i zasady powoływania reprezentacji oraz formy szkolenia.

Spotkanie federacji Polski i Niemiec w 2006 roku

Bilateralne spotkanie odbyło się w dniach 6-8 października 2006 r. w Poczdamie, w którym brali udział ze strony Niemieckiej Federacji Szachowej: Prezydent Alfred Schlya, sekretarz generalny Horst Metzing, odpowiedzialni za kwestie sportowe Klaus Deventer oraz szkolenie i współpracę niemiecko-polską Hans Jürgen Hochgräfe oraz reprezentujący PZSzach: prezes Janusz Woda, wiceprezes Andrzej Filipowicz, Komisja Młodzieżowa - Waldemar Taboła, Pion Szkolenia - Maciej Nurkiewicz; rolę tłumacza pełnił Karol Langer. Spotkanie było doskonale zorganizowane.

Delegacje wymieniły się uwagami na temat działalności obu federacji oraz podsumowały dotychczasową współpracę i wymianę zawodników. Niemcy wysoko ocenili organizację trójmeczu juniorek do lat 18 w Koszalinie oraz Memoriału Anderssena we Wrocławiu, a także system rozgrywek szachowych w Polsce.

Postanowiono kontynuować spotkania juniorek w postaci sześciomeczu z reprezentacjami krajów skandynawskich i ewentualnie rejonu morza bałtyckiego. Nadal pod opieką obu federacji będzie odbywał się Festiwal pamięci Emanuela Laskera w Barlinku.

Dyskutowano obszernie system ME mężczyzn, kobiet i juniorów. PZSzach postulował wspólne wystąpienie do ECU w sprawie wprowadzenie limitów rankingowych zawodników i zawodniczek w ME oraz limitów odnośnie liczby uczestników z jednego kraju w ME do 10-18 lat, bowiem obecna sytuacja wypacza charakter tych rozgrywek. Niemcy rozważą tę kwestię.
Federacja Niemiecka obiecała przysłanie silnego zawodnika do Polanicy Zdroju. Z kolei PZSzach zobowiązał się do wysyłania juniorów na ważne imprezy w Niemczech.

Festiwale w Barlinku, czerwiec 2005 i 2006

Przedstawiciele obu federacji spotykali się w Barlinku, gdzie kontynuowane są turnieje XIII i XIV Międzynarodowy Festiwal Szachowy. Uczestniczyli ponadto w posiedzeniu Fundacji Laskerowskiej, założonej w Barlinku dla efektywniejszej jeszcze kontynuacji międzynarodowych festiwali organizowanych ku pamięci, urodzonego w tym mieście, wielkiego championa dr. Emanuela Laskera.

Wizyta w Pradze

W końcu września 2005 roku wiceprezes Filipowicz brał udział w jubileuszu 100-lecia Związku Szachowego w Czechach. W imieniu PZSzach wręczył prezesowi Igorowi Nemcowi specjalną plakietkę z gratulacjami. Uroczystość, w formie koncertu, była wspaniale zorganizowana w centrum Pragi w pałacu Zofin.

W trakcie rozmów z organizatorami i gośćmi wiceprezes Filipowicz omówił sprawę zakupu austriackiego programu kojarzeń Swiss-Manager, używanego w MŚ i ME. Program został zakupiony przez PZSzach dla wszystkich sędziów w Polsce z niewielką odpłatnością (50 zł). W 2006 roku będzie wykonane uzupełnienie programu pozwalające obliczać polskie kategorie.

LXXVI Kongres FIDE w Dreźnie, 17-24 sierpnia 2005 r.

Na Kongresie w Dreźnie PZSzach był reprezentowany przez prezesa Janusza Wodę i który uczestniczył w obradach plenarnych 22-23 VIII 2005 r. oraz wiceprezesa Andrzeja Filipowicza, który brał udział w posiedzeniach kilku Komisji i w obradach plenarnych. Wyniki Kongresu zostały przekazane Komisjom i Zarządowi PZSzach, a także Kolegium Sędziów

LXXVII Kongres FIDE w Turynie, 25 maja - 3 czerwca 2006 r.

Delegacja Polska poparła Kirsana Iljumżinowa, który został ponownie wybrany na prezydenta FIDE. Pokonał rywala Bessela Koka znaczną przewagą głosów 96 - 54.

Andrzej Filipowicz otrzymał godność honorowego członka FIDE, jako drugi Polak w historii. Został też Prezydentem Strefy Wschodnio-Europejskiej 1.4 na lata 2006-2010 oraz przewodniczącym Komisji Technicznej FIDE.

Nowe przepisy turniejowe FIDE i wiele zmian wprowadzonych na Kongresie zostały uwzględnione w publikacji Kodeksu PZSzach 2006, która ukazała się na stronie Internetowej PZSzach. Znajdują się tam także materiały historyczne oraz wykaz wszystkich polskich zawodników, którzy zdobyli tytuły międzynarodowe w latach 1926-2006 we wszystkich dziedzinach szachów (gra bezpośrednia, korespondencyjna i kompozycja szachowa) i zestawienie sukcesów międzynarodowych polskich szachistów.

Polska występowała o olimpiadę Szachową w Poznaniu w 2010 roku, jako jeden z 6 kandydatów. Zdaniem wizytatorów z FIDE oferta złożona przez Poznań była najlepsza pod względem sali gry, centrum kongresowego, lokalizacji hoteli oraz połączeń lotniczych, kolejowych i drogowych. Ponadto Poznań miał wszystkie obiekty gotowe i w zasadzie olimpiadę mógł rozpoczynać natychmiast.

Konkurencja była niezwykle silna. Poznań oferował budżet ponad 5 milionów Euro, gwarantowany jednogłośną uchwałą Rady Miasta Poznania, bezpłatną rejestrację uczestników (bez pobierania 100 Euro od osoby), chartery z Afryki, Ameryki Południowej oraz Azji ze znacznymi zniżkami za bilety oraz hotele 3, 4 i 5-cio gwiazdkowe w odległości do 2,5 km od sali gry.

Dodatkową rolę miały odegrać dwa jubileusze obecne 80-lecie PZSzach - wszyscy delegaci otrzymali jubileuszowe wydawnictwo Związku w języku polskim i angielskim, ilustrowane licznymi zdjęciami oraz w 2010 roku 75-lecie pamiętnej olimpiady w Warszawie w 1935 roku.

Prezentacja Poznania była doskonale przygotowana, najlepsza ze wszystkich. Kilkuosobowa delegacja Poznania z prezydentem miasta Ryszardem Grobelnym, przewodniczącym Rady Miasta Grzegorzem Ganowiczem, posłem dr. Dariuszem Lipińskim, dyrektor Ewa Bak była ubrana w eleganckie marynarki z herbem Poznania i wspaniale przedstawiła stolicę Wielkopolski i Polskę. W prezentacji brali udział także prezes PZSzach Janusz Woda oraz wiceprezes Andrzej Filipowicz.

Pięciominutowy film w języku angielskim (znakomity lektor) oraz dane obrazujące Poznań były przygotowane na wysokim poziomie. Wszyscy delegaci otrzymali eleganckie upominki, a przywieziony z Poznania znakomity tort wielkości średniego stołu z herbem Poznania oraz logo PZSzach wzbudził podziw. Była to jedna z najlepszych promocji naszego kraju, jaka kiedykolwiek widziałem.

W kuluarach posiedzeń Komisji i Kongresu oraz na różnych nieformalnych spotkaniach Andrzej Filipowicz rozmawiał z przedstawicielami ponad 100 krajów. W 2001 roku był sędzią głównym mistrzostw Afryki, wiele lat wcześniej przebywał na mistrzostwach Azji oraz Krajów Arabskich i był tam wybrany do jury d'appel. Wielu delegatów znało Andrzeja Filipowicza i Polskę, bowiem kilkakrotnie przebywali w naszym kraju w różnych interesach. Kilkunastu z nich pamiętało polskie słowa, a nawet zdania. Wszyscy twierdzili, że z wielka radością przyjadą do Polski, gdzie dobrze się czuli.

Niestety nie wpłynęło to na wyniki głosowania, bowiem na Kongresie, wbrew pozorom, nie głosują delegaci, tylko całe kontynenty lub grupy interesów, związane wewnętrznymi umowami, np. tzw. małe kraje - wewnętrzna umowa 35 krajów, nie tylko z Europy.

Dwie zdecydowanie najlepsze oferty Poznania i Rygi (też centrum miasta, pałac sportu, wysokiej klasy hotele, bezpłatny pobyt, chartery itp.) nie miały znaczenia i otrzymaliśmy praktycznie jedynie głosy krajów Unii Europejskiej, z małymi wyjątkami, czyli 25 głosów podzielonych 12-13.

Najlepsza ofertę finansowa miał Chanty Mansijsk, a mianowicie bezpłatny pobyt wszystkich delegatów, zawodników i osób towarzyszących, bezpłatne chartery z wielu miejscowości, kieszonkowe po 10 USD dziennie dla wielu krajów, fundusz nagród 250.000 USD oraz organizację dwóch Pucharów Świata FIDE w latach 2007 i 2009 z łącznym funduszem nagród 3 miliony USD i dodatkowo koszty organizacyjne i 20% dla FIDE.

W decydującym głosowaniu Chanty Mansijsk pokonał Budwę 71-64.

Trójmecz w Koszalinie, sierpień 2006

Początkowo planowano czwórmecz dziewcząt do lat 18 na 6 szachownicach Polska I i II, Niemcy i Rosja, ale w końcu lipca Rosjanie niespodziewanie odmówili przyjazdu i rozegrano trójmecz, doskonale zorganizowany, w którym triumfowała ekipa Polski I.

Wydawnictwo z okazji 80-lecia PZSzach

PZSzach wydał elegancki zeszyt (autor Andrzej Filipowicz) bogato ilustrowany zdjęciami, w dwóch językach polskim i angielskim - wydawnictwo w liczbie 300 egzemplarzy rozdano delegatom 147 krajów i wielu znanym osobistościom na olimpiadzie w Turynie; wiele egzemplarzy rozdano także w kraju przy okazji różnych imprez podkreślających w swych programach znaczenie 80. rocznicy Związku.

Część E. Komisja Organizacyjna

Komisja Organizacyjna, w okresach między zebraniami Zarządu, zajmowała się ustalaniem i rozpatrywaniem ofert składanych przez wojewódzkie związki szachowe i kluby oraz inne stowarzyszenia i instytucje samorządowe. Konkurs ofert polegał na porównywaniu składanych ofert organizacji, brano pod uwagę następujące elementy składanych propozycji:

Warunki i cena zakwaterowania i wyżywienia.
Warunki gry.
Zaplecze sportowe i rekreacyjne.
Informacje (sprawozdania) przedstawicieli PZSzach, którzy wizytowali wcześniejsze imprezy oferentów w proponowanych obiektach.
Nagrody.
Deklaracje: prezentowania w internecie wyników i kojarzeń po każdej rundzie, wydawania biuletynu turniejowego, prowadzenia transmisji internetowej wszystkich lub kilku najważniejszych partii.

O realizację zadania mógł się ubiegać każdy wiarygodny podmiot posiadający osobowość prawną. W przypadku ofert porównywalnych co do proponowanych warunków preferowani są członkowie PZSzach.

Komisja Organizacyjna koordynowała ponadto, z Sekretarzem Generalnym PZSzach i Prezesem Związku, ustalanie kalendarza PZSzach.

Część F. Komisja Ewidencji, Klasyfikacji i Rankingu

W skład Komisji wchodzą: przewodniczący Zenon Chojnicki oraz członkowie - Stanisław Cichorz, Barbara Dańczak i Katarzyna Jowik, która od stycznia 2006 r. zastąpiła Pawła Suwarskiego.

Komisja wydała w 2006 r. 5 komunikatów klasyfikacyjnych, zweryfikowała i oceniła 282 sprawozdania z turniejów rozegranych w Polsce, w tym 214 do oceny rankingowej FIDE.

Komisja wnioskowała do FIDE o nadanie 25 tytułów międzynarodowych dla zawodników polskich w tym:

1 WGM - Beata Kądziołka,
4 GM - Paweł Czarnota, Bartłomiej Heberla, Radosław Jedynak, Grzegorz Gajewski,
3 IM - Jacek Stopa, Dariusz Mikrut, Piotr Dobrowolski,
3 WIM - Karina Szczepkowska, Joanna Majdan, Marta Przezdziecka
11 FM - Piotr Delekta, Krzysztof Bulski, Jacek Markiewicz, Dawid Janaszak; Jacek Tomczak, Piotr Dobrowolski, Daniel Frączek, Robert Krzesaj, Zbigniew Strzemiecki, Daniel Gomula, Arkadiusz Leniart
1 IA - Andrzej Irlik
2 FA - Piotr Janik, Marcin Janik

Niżej wymienione wnioski na tytuły międzynarodowe wysłane do FIDE - rozpatrzone zostaną w grudniu br.

1 IM - Zbigniew Pakleza,
1 WIM - Maria Szymańska,
1 IA - Rafał Siwik,
2 FA - Aleksander Kusina, Jan Świebocki.

Komisja zatwierdziła:

120 kategorii i tytułów szachowych (M-4; K-14 i I-112)
204 norm na kategorie i tytuły szachowe (K++-12; K+-19; I++-42; I+-49;II+-152)
272 klasy sportowe ( MM-28; M-44 i I-223)

Komisja stwierdziła poprawę jakości przesyłanych przez sędziów sprawozdań, nadal jest jednak jeszcze szereg sędziów, którzy notorycznie popełniają te samy błędy.

Dzięki współpracy Zarządu PZSzach i Komisji EKiR z Adamem Curyłą powstał Centralny Rejestr Członków Polskiego Związku Szachowego, który od czerwca br. został wdrożony w życie. Na stronie www.chessarbiter.to.pl/ew/ znajduje się wykaz zawodników, klubów, sędziów i trenerów.

Komisja prowadzi również badanie aktywności sędziów turniejów szachowych ocenianych w rankingu PZSzach i FIDE, jak również zamieszcza informację o rejestracji nowych lub zmianie barw klubowych zawodników.

Komisja stwierdza nadal, że wiele klubów I- i II-ligowych juniorów i seniorów nie dopełniła obowiązku aktualizacji rejestracji w PZSzach swoich zawodników posiadających centralną kategorię szachową lub ranking FIDE i w związku z tym proponuje, aby zapis o rejestracji zawodników w PZSzach, posiadających centralną kategorię szachową lub ranking FIDE, znalazł się w Komunikacie Organizacyjno-Finansowym oraz we wszystkich regulaminach mistrzostw Polski na rok 2007, a za uchybienia ze strony zawodników lub klubów nakładana była kara pieniężna lub nie dopuszczenia do zawodów.

Część G. Komisji Wyróżnień i Dyscypliny

W okresie od listopada 2005 r. do października 2006 r. Komisja zajmowała się opiniowaniem wniosków o przyznanie srebrnych i złotych odznak honorowych oraz o nadanie godności honorowego członka Polskiego Związku Szachowego. Z uwagi na Jubileusz 80-lecia Związku liczba wniosków była dość znaczna. Wszystkie wnioski zostały zaopiniowane i przedstawione Zarządowi Związku.

Sprawy, którymi zajmowała Komisja.

1. Na polecenie Prezesa PZSzach Komisja rozpatrywała sprawę zgłoszoną przez kierownictwo Walnego Sprawozdawczego Zgromadzenia Delegatów odbytego w dniu 26.11.2005 r., dotyczącą przypuszczalnego oszustwa w głosowaniu na forum ww. zebrania, polegającego na reprezentowaniu określonych klubów przez osoby podstawione. Komisja wystąpiła do wskazanych przez Komisję Mandatową klubów z pytaniem, czy osoba występująca na wymienionym wyżej Walnym Zgromadzeniu była delegatem klubu, czy jest członkiem klubu oraz zwróciliśmy się o podanie adresu tej osoby. Pismo zostało wysłane jako przesyłka polecona w dniu 8.03.2006 r. Niestety do dzisiaj Komisja nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Sprawą powyższą zajął się Zarząd Związku na posiedzeniu w dniu 23 września br. i po dyskusji postanowił ukarać kluby, które nie odpowiedziały na pisma K.W.i D. i nie ustosunkowały się do poruszonych spraw.

Karę upomnienia otrzymały: Międzyszkolny Uczniowski Klub Sportowy MDK „ŚRÓDMIEŚCIE Wrocław" oraz Gminny Klub Szachowy „Goniec" Staniątki,

2. Rozpatrzono wniosek Witalisa Sapisa o ukaranie wiceprezesa do spraw sportowych Jacka Bielczyka. Uzasadnieniem wniosku był brak regulaminu błyskawicznych mistrzostw Polski, które odbyły się w miesiącu sierpniu w Koszalinie. Sprawa ta była przedstawiona przez Komisję na posiedzeniu Zarządu w dniu 23.09.2006 r., a wyjaśnienia złożyli Jacek Bielczyk oraz prezes PZSzach, który był obecny na otwarciu mistrzostw. W swoim wyjaśnieniu wiceprezes Bielczyk stwierdził, że zamieszczony na stronie internetowej PZSzach w czerwcu br. komunikat informujący o tych mistrzostwach był złożony z dwóch części: sportowej i organizacyjnej. W części sportowej zawarte były wszystkie ustalenia dotyczące m.in. warunków uczestnictwa, systemu rozgrywek, punktacji itp. Druga część to sprawy organizacyjne, które zdaniem Jacka Bielczyka są w gestii organizatora, który nie dokonał niezbędnych zmian w niektórych informacjach, przygotował niezupełnie precyzyjnie komunikat przed ogłoszeniem mistrzostw (m.in. podano niewłaściwe stawki startowego). Po dyskusji nad tą sprawą Zarząd zobowiązał wiceprezesa do spraw sportowych Jacka Bielczyka do dokonywania zmian regulaminów mistrzostw Polski zarówno w części sportowej, jak i organizacyjnej, z odpowiednim wyprzedzeniem oraz zamieszczania ich na stronie internetowej związku. Na tym Zarząd uznał sprawę za zakończoną.

W trakcie załatwiania są następujące sprawy:

Protest i wniosek Pawła Suwarskiego dot. ukarania winnych dopuszczenia do zawodów I ligi seniorów zawodników, którzy nie posiadali licencji.
Protest i wniosek am. Bartłomieja Maciei o ukaranie winnych naruszenia „Regulaminu powoływania kadry narodowej oraz zasad i warunków reprezentowania barw narodowych w PZSzach", przy powoływaniu reprezentantów Polski na Drużynowe Mistrzostwa Europy w 2005 r.

Część H. Młodzieżowa Akademia Szachowa

1. Pod koniec minionego roku zorganizowane były następujące sesje Akademii:

V 2005 Spała, 6 - 13 listopada - grupa intensywnego szkolenia (5 osób)
VI 2005 Wisła, 26 listopada - 4 grudnia - grupa młodych talentów (20 osób)
VII 2005 Wisła, 26 listopada - 4 grudnia - grupa absolwentów (5 osób)

W ciągu 2005 roku szkoleniem Akademii objętych było 49 juniorów i juniorek w wieku 9 - 20 lat.

2. W 2006 roku odbyły się następujące sesje stacjonarne Akademii:

I 2006 Wisła, 11 - 19 marca - grupa młodych talentów (15 osób)
II 2006 Wisła, 11 - 19 marca - grupa absolwentów (5 osób)
III 2006 Zakopane, 7 - 14 maja - grupa intensywnego szkolenia (5 osób)
IV 2006 Koszalin, 24 lipca - 1 sierpnia - grupa mistrzów (23 osoby)

Do końca bieżącego roku planowane są jeszcze 3 sesje: na przełomie listopada i grudnia dwie równolegle sesje dla grup młodych talentów i absolwentów oraz w grudniu sesja dla grupy intensywnego szkolenia.

W 2006 roku opieką szkoleniową Akademii objętych jest 40 młodych szachistów w wieku 8 - 19 lat (górne ograniczenie wiekowe narzucone przez Ministerstwo Sportu). Szkolenie odbywa się poprzez:

udział w sesjach stacjonarnych,
finansowanie indywidualnych konsultacji,
finansowanie startów kontrolnych w kraju i za granicą,
zakup szachowych programów komputerowych i literatury.

Forma szkolenia, wybór trenerów do konsultacji, miejsca i terminy startów kontrolnych uzgadniane są ze słuchaczami Akademii w ramach przydzielonych indywidualnie funduszy na szkolenie.

Część I. Kolegium Sędziów

Skład i praca Kolegium

Kolegium Sędziów PZSzach pracowało w składzie: przewodniczący IA Andrzej Filipowicz, członkowie: IA Andrzej Irlik, IA Zygmunt Ryll, IA Janusz Woda, Adam Curyło, FA Bogdan Obrochta, IA Zenon Chojnicki i IA Witalis Sapis.

Decyzje i ustalenia podejmowane były przede wszystkim w drodze elektronicznego głosowania. Kolegium zebrało się tylko raz na spotkaniu w Krakowie, w dniach 11-12 listopada 2005 r.

Wnioski do FIDE o przyznania sędziowskich tytułów

Na podstawie wniosków złożonych przez Kolegium Sędziów PZSzach, Kongres FIDE oraz Rada Prezydencka FIDE przyznały tytuły dla polskich sędziów:

klasa międzynarodowa: IA Andrzej Irlik.
klasa FIDE: FA Marcin Janik i FA Piotr Janik

Przekazano do FIDE kolejne wnioski na tytuł Arbitra FIDE dla Aleksandra Kusiny i Jana Świebockiego.

Ogólnopolska Konferencja Sędziowska, Kraków, 12-13 listopada 2005 r.

Uczestnicy ustosunkowali się do wielu problemów sędziowskich, związanych z rozwojem współczesnej techniki - telefony komórkowe, podręczne kieszonkowe komputery z programem Fritza, laptopy na widowni oraz łatwość przekazywania informacji w trakcie partii przez kibiców, działaczy oraz innych zawodników.

Postanowiono wprowadzić i przestrzegać absolutnego zakazu rozmów na sali, nawet zamieniania pojedynczych słów oraz prób kontaktowania się z osobami postronnymi, nie mówiąc już o wejściu do pokoju hotelowego w trakcie partii.

Konferencja sędziowska upoważniła wszystkich sędziów do udzielania napomnień, a gdy to nie skutkuje do wpisywania zer (porażek) za rozmowy na salach turniejowych w trakcie partii. Na MŚ FIDE panuje zakaz rozmów, a pojedyncze wypowiedziane słowa kosztują 10% nagrody.

Szczególnie rozgrywki o indywidualne i drużynowe MP we wszystkich grupach wiekowych będą ostro oceniane, co naturalnie nakłada dodatkowe obowiązki na sędziów głównych, bowiem tylko sędzia główny może uznać partię za przegraną z tytułu niewłaściwego zachowania się. Jest to zgodne ze standardami FIDE. To w poważnym stopniu utrudni także działanie tzw. „spółdzielni" w openach, gdyż w trakcie partii nie będą mogli zamienić żadnego słowa. Dodatkowo organizatorzy openów mogą także nakładać kary finansowe, np. potrącenia nagród za rozmowy na sali.

Wszystkie postanowienia Konferencji są powoli wprowadzane do regulaminów rozgrywek centralnych.

Nie ma już obowiązku wydzielania palarni, bowiem w naszym kraju coraz więcej instytucji zabrania palenia w budynkach. Po prostu palacze muszą się wstrzymać na okres partii.

Kolegium Sędziów przygotowało zmiany w Statucie Sędziego Szachowego, umożliwiając uzyskanie tytułu sędziego klasy młodzieżowej (16-18 lat), odpowiadającego III klasie sędziowskiej,

Z woli uczestników Konferencji, po uzyskaniu decyzji Zarządu PZSzach, na witrynie Internetowej PZSzach ukazały się podstawowe rozdziały Kodeksu Szachowego PZSzach w zakresie przepisów gry i turniejowych, nadawania tytułów międzynarodowych, obliczeń rankingowych. Jednocześnie wraz z materiałem dotyczącym 80-lecia PZSzach ukazały się wykazy tytułów międzynarodowych zdobytych przez Polaków w całej historii Związku, łącznie z tytułami międzynarodowymi arbitrów.

Zamieszczone przepisy są aktualne i obejmują decyzje FIDE podjęte na Kongresie FIDE w Turynie w maju 2006 roku.

Ogólnopolska Konferencja Sędziowska, Licheń, 25-26 listopada 2006 r.

Kolejna Ogólnopolska Konferencja Sędziowska odbędzie się w dniach 25-26 listopada 2006 roku w Licheniu k/Konina i będzie poprzedzona Kursem Sędziowskim na I klasę i klasę państwową, organizowanym także w Licheniu w dniach 21-25 listopada 2006 roku.

W roku 2005 Kurs Sędziowski nie mógł się odbyć z uwagi na małe zainteresowanie ze strony sędziów.

Część J. Kolegium Trenerów

Do końca marca 2006 r. Kolegium Trenerów działało w składzie: Piotr Sanetra - przewodniczący, Ryszard Bernard, Jacek Bielczyk, Magdalena Łysiak-Półtorak, Wiesław Janocha, Leszek Ostrowski, Sławomir Sobociński - członkowie. Po rezygnacji Piotra Sanetry od kwietnia 2006 r. przewodniczącym (p.o.) jest Włodzimierz Schmidt.

Kolegium zorganizowało dokształcanie trenerów i instruktorów szachowych podczas:

MPJ 10-12 (Kołobrzeg, 13-21.02.2006),
MPJ 16-18 (Łeba, 25.03-2.04.2006),
OOM 13-14 (Bęsia, 27.04-5.05.2006)
II liga seniorów (Lublin, 1-10.09.2006).

W czerwcu i w pierwszej połowie lipca 2006 r. Kolegium Trenerów (głównie przewodniczący, gdyż aktywność członków była bardzo skromna) konsultowało dobór trenerów na Mistrzostwa Europy Juniorów w Herceg Novi, 9-20.09.2006 r. i Mistrzostwa Świata Juniorów w Batumi, 18-29.10.2006 r.

Część K. Biuro PZSzach

Zarząd PZSzach, analizując z końcem 2005 roku efekty pracy Biura Związku, postanowił dokonać zmian w strukturze zatrudnienia i podziale obowiązków. Mając na uwadze m.in. wysoką ocenę jednej z głównych dziedzin jego funkcjonowania, tj. organizacyjno-formalnej realizacji zawartych z Ministerstwem Sportu umów, powierzył od 2006 roku stanowisko Dyrektora Biura PZSzach Agnieszce Jowik-Giszka, nadal pełnią swe funkcje Barbara Szenborn-Dańczak - Samodzielna Księgowa oraz Zbigniew Czajka - Kierownik Wyszkolenia, który pracuje w niepełnym wymiarze czasu. Zatrudniono, również w niepełnym wymiarze czasu, Katarzynę Jowik, która już dała się poznać jako przydatny pracownik w realizacji celów organizacyjnych Związku. Ponadto zatrudniony został na umowę zlecenie administrator strony internetowej Jarosław Brodziak, który stworzył całkowicie nowy wizerunek witryny PZSzach. Nawiązany został kontakt z dziennikarzem Ireneuszem Łukasikiem jako potencjalnym rzecznikiem prasowym Związku, zrezygnowano z kontynuowania współpracy z Pawłem Suwarskim. Z dniem 1.10.2006 r. rozpoczął pracę w biurze Maciej Nurkiewicz, który od stycznia 2007 r. ma objąć stanowisko po wielce dla PZSzach zasłużonym, wieloletnim Kierowniku Wyszkolenia Zb. Czajce.

W pierwszych miesiącach 2006 roku zarówno sam Związek jak i jego Biuro zostało poddane poważnej próbie organizacyjnej wynikającej z powstania Ministerstwa Sportu oraz wprowadzenia przez nie nowymi wymogami merytorycznymi i formalnymi dotyczącymi planów budżetowych Związku. Perturbacje z uchwaleniem budżetu państwa na rok 2006 wraz z kształtowaniem się struktur w samym ministerstwie w dużym stopniu utrudniły względnie szybkie sprecyzowanie zamierzeń sportowo-organizacyjnych Związku, opartych na umowie z resortem. Biuro Związku, pod kierownictwem A. Jowik-Giszka, doskonale zdało trudny egzamin, umożliwiając Zarządowi podjęcie racjonalnych decyzji i zawarcie korzystnych umów.

Podpisanie umów było także wynikiem przyjęcia przez Ministerstwo Sportu rozliczeń wszystkich umów za rok 2005, zawartych z kilkoma departamentami. Dzięki dobrej realizacji tych umów PZSzach podpisał w roku 2006 następujące umowy:

z Departamentem Sportu Kwalifikowanego i Młodzieżowego dotyczące:
Sportu Wyczynowego,
Młodzieżowej Akademii Szachowej,
z Departamentem Sportu Powszechnego dotyczące:
Wakacji z Szachami,
Cyklu imprez dla dzieci i młodzieży,
Zakupu sprzętu sportowego dla uczniowskich klubów sportowych,
wydawnictwo szkoleniowe pt. „Wybrane zagadnienia teorii i praktyki szachowej", cześć IV.

W oparciu o delegacje Zarządu opracowano i zawarto umowy z Wojewódzkimi Związkami określające wzajemne rozliczenia, co w znacznym stopniu ułatwia klubom i zawodnikom wnoszenie regulaminowych opłat.

Biuro w oparciu o Uchwałę Zarządu ustanawiającą rok 2006 rokiem 80-lecia podjęło inicjatywy w zakresie promocji szachów nie tylko jako dyscypliny sportowej w zrozumieniu wysokiego wyczynu. Bardzo wiele uwagi poświęcono promocji dyscypliny i jej wizerunku w wielu płaszczyznach. Po raz pierwszy w historii, dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu, reprezentacja olimpijska Polski została wyposażona w stroje reprezentacyjne, które zostały zaprezentowane środowisku szachowemu oraz przedstawicielom mediów na uroczystym, również pierwszym w historii Ślubowaniu Olimpijskim poprzedzonym konferencją prasową, zorganizowanym w Centrum Olimpijskim; podkreślono w ten sposób przynależność szachów do sportów olimpijskich, w obecności Prezesa PKOl Piotra Nurowskiego. Biuro i Zarząd czynią starania, by wszystkie reprezentacje kraju na imprezy z cyklu Mistrzostw Świata i Europy były wyposażane w stroje eksponujące Polski Związek Szachowy, mamy nadzieję, że rozpoczęta w 2005 roku inicjatywa będzie kontynuowana w latach następnych.

Zarząd zaakceptował koncepcje przedstawione przez Biuro i ujął w swych planach finansowych na rok 2006 działania promocyjne. Należy do nich w pierwszym rzędzie wydanie, z okazji 80-lecia PZSzach, znakomitego, dwujęzycznego opracowania dr. Andrzeja Filipowicza pt. Szachy w Polsce w wiekach XII - XX, zawierającego m.in. z konieczności skrót historii Związku oraz liczne związane z nią zdjęcia. Wykonano również inne gadżety promocyjne - plakaty, baner, długopisy.

Podjęto wiele starań o poprawę wizerunku szachów w mediach z uwagi na tendencyjne, czy wręcz nieprawdziwe pojawiające się artykuły godzące w całe środowisko szachowe. Dzięki nawiązaniu ścisłych kontaktów Prezesa Zarządu z jedną z ogólnopolskich stacji telewizyjnych informowano ją o każdym ważnym wydarzeniu starając się o znaczące z nich migawki. Z przykrością trzeba stwierdzić, że w tym roku zarówno Olimpiada Zimowa jak i Mistrzostwa Świata w piłce nożnej znacząco ograniczyły skuteczną realizację tych zamierzeń. Zorganizowano w pierwszym półroczu dwie konferencje prasowe, przekazano do wszystkich znaczących tytułów prasowych o zasięgu ogólnopolskim, ale także lokalnym, propozycję współpracy informacyjnej wraz z prezentacją ww. promocyjnego wydawnictwa PZSZach. Na bieżąco informowano nie tylko prasę sportową o wynikach naszych zawodników osiągniętych w różnych imprezach. Trzeba tu jednak z uzasadnionym niezadowoleniem stwierdzić, że publikacja materiałów o szachach jest nadal w polskich mediach niewystarczająca, na co niestety Związek nie ma większego wpływu.

Dla wzbogacenia galerii zdjęć na stronie internetowej dokonano zakupu aparatu cyfrowego umożliwiającego natychmiastowe ich przekazywanie administratorowi witryny PZSzach.

Organizatorzy turniejów na terenie całej Polski zorganizowali liczne imprezy pod szyldem 80-lecia PZSzach, po raz pierwszy też udało się wprowadzić szachy do programu Pikniku Olimpijskiego, organizowanego od kilku lat przez Polską Fundację Olimpijską.

Pracownicy Biura, niezależnie od powyższych działań stanowiących o tym, że jest ono aparatem wykonawczym uchwał i decyzji Zarządu PZSzach, realizowali liczne, inne zadania, które można określić jako tzw. zwykły zarząd. Biuro spełniało funkcje organizatora pracy Zarządu i różnych agend PZSzach, nadzorowało formalno-organizacyjną stronę realizacji zawartych umów, było zaangażowane nie tylko w działania techniczno-organizacyjne związane z wyjazdami ekip, ale również w kontakty z organizatorami względnie, wraz z prezesem Związku, z czynnikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Biuro wspierało organizatorów imprez w pozyskiwaniu środków z Ministerstwa Sportu, co jest uwarunkowane określonymi rygorami. W terminie rozliczano realizowane zadania wraz z przygotowaniem niezbędnej procedury.

Biuro prowadziło szereg spraw kancelaryjnych, co przy uwzględnieniu aktywności, ale i nie do końca precyzyjnych działaniach administracyjnych związków wojewódzkich i klubów wywołuje nadmiar korespondencji, nie zawsze koniecznej do załatwiania na szczeblu PZSzach. Prowadzi ono również całą rachunkowość Związku, starannie dokumentując wszelkie operacje, nadzoruje właściwe gospodarowanie posiadanym sprzętem, wspomagając nim licznych organizatorów imprez.

Ważną rolę pełnił w Biurze Kierownik Wyszkolenia, który uczestniczył w posiedzeniach Zarządu, obejmujących m. in. sprawy szkoleniowe, współpracował z Komisją Sportową, Kolegium Trenerów, Komisją Młodzieżową i Dyrektorem Młodzieżowej Akademii Szachowej PZSzach, opracowywał plany szkolenia i zgrupowań dla poszczególnych grup zawodniczych, opiniował kalendarz imprez sportowych od strony ich terminów, lokalizacji i wartości szkoleniowej, wspomagał Biuro przy realizacji wyjazdów ekip reprezentacyjnych na główne imprezy za granicą, opiniował wpływ warunków podroży i zakwaterowania na formę sportową i ostateczne wyniki, uczestniczył w redagowaniu założeń i sprawozdań dla Ministerstwa Sportu, współuczestniczył w organizacji kursów trenerskich i instruktorskich, opracowywał ich programy i nadzorował realizację zajęć, prowadził kartotekę zawodniczą, zapewnił sprawny i wysoko oceniony przebieg wizyty organizatorów słynnych festiwali w Capelle la Grande, goszczących w kilku polskich miastach w sierpniu 2006 r.

Część L. Finanse PZSzach

1). DOTACJE 2006

I. Ministerstwo Sportu, Departament Sportu Kwalifikowanego i Młodzieżowego

1. Zadanie: Oferta zadań w zakresie organizacji przygotowań zawodników kadry narodowej do udziału we współzawodnictwie sportowym, w tym realizacja programu przygotowań do mistrzostw świata lub Europy w dyscyplinach nieolimpijskich

Kwota dotacji: 750.000,00 zł
Aneks na stypendia: 13.870,15 zł
Razem: 763,870,15 zł

2. Zadanie: Szkolenie młodzieży uzdolnionej sportowo w Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego

Kwota dotacji: 325.00,00 zł

II. Ministerstwo Sportu, Departament Sportu Powszechnego

1. Zadanie: Cykl imprez sportowych" - Turnieje szachowe dla dzieci i młodzieży zrzeszonej w Uczniowskich Klubach Sportowych ( 37 turniejów)

Kwota dotacji: 35.000,00 zł

2. Zadanie: Obóz szkoleniowo-wypoczynkowy „Wakacje z szachami"

Kwota dotacji: 70.000,00 zł

3. Zadanie: Kurs doszkalający dla trenerów I i II klasy

Kwota dotacji: 10.000,00 zł

4. Zakup sprzętu sportowego dla Uczniowskich Klubów Sportowych

Kwota dotacji: 20.000,00 zł

5. Wydawnictwo szkoleniowe dla dzieci i młodzieży szkolnej słuchaczy Akademii Szachowej oraz członków Kadr Wojewódzkich młodzików i juniorów pod tytułem „Wybrane Zagadnienia Teorii i Praktyki Szachowej część IV"

Kwota dotacji: 10.000,00 zł

OGÓŁEM DOTACJE: 1.233.870,15 zł

2). PRELIMINARZ BUDŻETOWY POLSKIEGO ZWIĄZKU SZACHOWEGO

- patrz załącznik

3). SKŁADKI CZŁONKOWSKIE

Przeprowadzona przez Skarbnika w latach 2005 i 2006 analiza wykazała, że na ponad 600 aktualnie zarejestrowanych w PZSzach klubów ok. 30% nie opłaca składek względnie ma roczne lub kilkuletnie zaległości. Wiele klubów od kilku lat praktycznie nie działa i tacy „członkowie" Związku zostaną wyrejestrowani z Centralnej Ewidencji Klubów. Proces ten został już rozpoczęty w roku 2005 i jeszcze w odniesieniu do ok. 100 klubów będzie kontynuowany, nie ułatwiają go niestety wojewódzkie związki szachowe, które nie odpowiadają w ogóle na korespondencję kierowaną do nich w tej sprawie przez Skarbnika względnie ich wyjaśnienia są niewystarczające i uniemożliwiają rozeznanie do końca sytuacji w większości województw.

Od czasu ukazania się na stronie internetowej PZSzach uchwały Zarządu w sprawie zaległych opłat tylko 3 związki wojewódzkie, tj.:

Małopolski Związek Szachowy w Krakowie,
Podlaski Związek Szachowy w Białymstoku,
Wielkopolski Związek Szachowy w Poznaniu,

zareagowały zgodnie z oczekiwaniami Zarządu PZSzach. Sprawa wyjaśniania zaległości została zakończona, stosowne wnioski Skarbnika o wyrejestrowanie klubów zostaną niebawem uwzględnione. Z pozostałych związków wojewódzkich zareagowały jeszcze tylko następujące:

Dolnośląski Związek Szachowy we Wrocławiu,
Kujawsko-Pomorski Związek Szachowy w Toruniu,
Lubelski Związek Szachowy w Lublinie,
Lubuski Związek Szachowy w Koż

Mamy kolejną aferę z udziałem Młodzieży Wszechpolskiej!!!

Na pewnym stargardzkim forum, możemy podyskutować o Młodzieży Wszechpolskiej w Stargardzie Szczecińskim i artykule na ich temat z ExPressu Stargardzkiego (http://www.ssstargard.fora.pl/viewtopic.php?t=440). Pierwsze komentarze z entuzjazmem przyjmują ten artykuł, aż do chwili kiedy pojawia się komentarz nijakiego fryty (z avatara i podpisu można wnioskować, że jest on związany z Unią Polityki Realnej). W swoich postach sugeruje, że Młodzież Wszechpolska w Stargardzie mogła by podjąć współpracę z UPR, ale z jej szeregów powinien zniknąć męski szowinista, obrażający wszystkie dziewczyny.Rzeczywiście w innym temacie dotyczącym MW możemy przeczytać wypowiedzi nijakiego bobaska, mówiące negatywnie o dziewczynach w tej organizacji, np.:w MW Stargard kobitek fajnych nie było i pewnie nie będzie a także girl, która pisze: To takie sympatyczne dowiedzieć się, że się jest pasztetem. Na szczęście nic już mnie nie łączy z tym środowiskiem i dalej: Całe szczęście, że nie jestem skazana na bobaska jako jedynego przedstawiciela płci męskiej. A mogę być drobiowym? Czy lepiej wieprzowym, bo może jeszcze jak świnia wyglądam Oprócz tego, że dziewczyny z MW nie są fajne, są pasztetami i świniami, możemy się dowiedzieć, że obdarza się je tam nieco łagodniejszymi epitetami: krzywe, wstrętne, grube i brzydkie.
Okazuje się to przyczyną do tego, by w przewodnim temacie posypała się krytyka pod adresem Młodzieży Wszechpolskiej i chłopaka należącego do tej organizacji, który obrażał innych. Osoba o pseudonimie ktos wyznaje: Jakiś rok temu chodziliśmy z kolegami na spotkania MW, ale przestaliśmy bo odstraszyło nas zachowanie takiego Mateusza. Chyba wydawało mu się, że skoro jest starszy, to będzie nam imponował kompletnym brakiem powagi, przeklinaniem, chamstwem czy głupimi dowcipami nijaki ospe odpowiada na to: Wszystko co tutaj jest napisane to prawda. Ten Głowa jest w ogóle jakiś dziwny, a joasia_09 dodaje: W moim przypadku była podobna sytuacja jak kolegi wyżej. Wraz z koleżankami dostałyśmy zaproszenie na spotkanie MW . Bartek (prawdopodobnie chodzi o Bartosza Pietrzykowskiego, prezesa Młodzieży Wszechpolskiej w Stargardzie, kandydującego do Rady Miejskiej z listy Ligi Polskich Rodzin, znanego z kontrowersyjnych poglądów, m.in. jest zwolennikiem kary śmierci, przeciwnikiem pedofilii i innych dewiacji seksualnych a gimnazja uważa za przyczynę patologii wśród młodzieży dop. autorki) zapewniał nas że na spotkaniu są normalni ludzie z którymi można podyskutować na jakimś poziomie. Wszystko było by OK gdyby nie zachowanie Mateusza. Dwie moje koleżanki co nic się nie odzywały bo z natury są nieśmiałe uznał za jakieś szpiegi (...), jedną koleżankę skwitował że jest brzydka a do mnie notorycznie się czepiał i dogryzał za moje poglądy odmienne od jego. Tym samy nas zraził do spotkań MW i mimo że go tam już nie ma jakoś zbytniej ochoty na powrót nie mamy. Na zarzuty te odpowiedział BANIA, mający w avatarze herb Pogoni Szczecin, a w podpisie antysemicki tekst Hamas, Hamas, jude auf den gas!!! (czyżby jakiś członek Młodzieży Wszechpolskiej?): to mogliście mu to powiedzieć w twarz a nie za plecami piszecie na necie, natomiast bobasek oświadczył: przyznaje że przez długi okres czasu zachowywałem sie bardzo źle na spotkaniach MW bije sie w pierś ale już tego nie cofne i moge tylko przeprosić pewne osoby za mój stosunek do nich i to tyle.
W tej całej sytuacji próbuje interweniować prawdopodobnie jakiś inny działacz Młodzieży Wszechpolskiej, pod pseudonimem locos22: Co wy robicie? Forum jest ogólnodostępne a są na nim prane brudy wewnątrz MW, brudy należy prać w domu. Prosiłby wszystkich o załatwienie tej sprawy wewnątrz a administracje strony o wykasowanie tych postów. Dla dobra MW na co odpowiadają mu girl: Locos, sugerujesz, że o MW WOLNO pisać w samych superlatywach, milcząc o niedoskonałościach organizacji? oraz administrator forum: To nie jest forum wewnętrzne Młodzieży Wszechpolskiej i nie panują tutaj wasze zasady. A właśnie dobre dla MW będzie jak różni ludzie wypowiedzą się na temat tego co było źle i usunie się z organizacji ludzi, którzy byli tego przyczyną. To ciekawe jakie podejście do sprawy mają wszechpolacy. Czyżby wydawało się im, że wszyscy mają zamiar tuszować niedoskonałości i afery w ich organizacji, gdy takie tylko ujrzą światło dzienne? Przy okazji afer z posłami LPR z rękoma uniesionymi w geście faszystowskiego pozdrowienia, czy niedawnej afery z asystentką Macieja Giertycha, która była obecna na nazistowskiej imprezie, mogliśmy zaobserwować w jak głupi i pokrętny sposób tłumaczyli się zarówno działacze LPR jak i MW. Teraz widzimy, w jaki sposób próbują tuszować afery wypływające z ich środowiska. Tym sposobem locos22 zrobił niedźwiedzią przysługę Młodzieży Wszechpolskiej, pokazując publicznie jak działa ten mechanizm.
Dalej pojawiły się już tylko głosy krytyki: Ja bym na waszym miejscu wywalił takiego typka z organizacji, bo siarę niezłą wam robi. To fakt. Takie imbecyle to już poniżej wszelkiej krytyki są. Młodzież Wszechpolska wstyd! Z tego co piszą ludzie, to ten Mateusz z Młodzieży Wszechpolskiej to chyba jakiś kliniczny przypadek. Nie zdziwiłbym się gdyby już został wywalony z MW Skoro w Młodzieży Wszechpolskiej są takie osoby jak "kolega", o którym tutaj dyskutujecie, to nie dziwię się, że Giertych się od nich odciął. Niszczyć wizerunek organizacji i odstraszać od niej ludzi to nie jest zbyt mądre. Chamstwo i inne negatywne zachowania, nie świadczą tylko o nim, jako o osobie prywatnej, ale także o całej Młodzieży Wszechpolskiej. Giertych stworzył ten cały Ruch Młodych LPR, żeby takie jednostki nie odbijały się negatywnie na jego politycznej karierze i poczynaniach całej Ligi Wreszcie dowiadujemy się, że osoba, która jest przyczyną całej afery to nijaki Mateusz Sawicki, ale zastanawiająca była wypowiedź KW, na temat tego, że koło wszechpolaków w Stargardzie usunęło swoją witrynę internetową wraz z danymi o jej członkach: A cóż to się stało, że wszechpolacy usunęli swoją stronę www.mwstargard.prv.pl?! Czyżby się czegoś wstydzili?! A może wstydzili się publikacji nazwisk swoich działaczy?! A ja mam wszystkie treści z tej strony, więc nic wam to nie dało. Może wstydziliście się ujawnić nazwiska działacza (nijakiego Mateusza), o którym tak głośno na tym forum, że obraża wszystkie kobiety i odstrasza ludzi od młodzieży wszechpolskiej?! Na tej stronie był jeden Mateusz - Mateusz Sawicki. Chcieliście to zataić wszystko?! To są właśnie wasze metody: wypierać się i zacierać ślady!!! Poniżej została opublikowana lista nazwisk działaczy stargardzkiej MW, zaczerpnięta uprzednio z ich strony internetowej. W komentarzach, które odnosiły się do informacji o próbie zatuszowania nazwisk swoich działaczy przez Młodzież Wszechpolską, dowiedzieliśmy się nowych faktów o panu Sawickim. W swoim poście racjonalista napisał: To całkiem ciekawe. Do tego widzę, że w innych tematach byli przedstawiani kandydaci jak domniemam LPRu w wyborach samorządowych i kandydatem do Sejmiku Wojewódzkiego był właśnie ten Mateusz Sawicki. Nie dziwne, że teraz próbują zatuszować tą sprawę i zatrzeć wszelkie ślady. Wstydzą, się że taki działacz Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin jest lub był jej członkiem. Sądząc po ostatnich aferach to raczej był i właśnie chcą ukryć, że takiego działacza mieli. W końcu widać, że dzięki, jak to opisują ludzie, chamstwu i obrażaniu kobiet nie cieszy się zbyt dobrą sławą. Swoją drogą nie sądziłem, że w takiej organizacji jak Młodzież Wszechpolska mogą być tacy niewychowani ludzie zaś administrator forum komentuje: Czy ten cały Mateusz Sawicki to jakiś znaczący polityk, że aż tak popularny ten temat się stał? Z tego co się orientuję, to nikt z LPRu nie został radnym Sejmiku Wojewódzkiego, więc on także nie. Inna sprawa, że jego zachowanie, o którym piszą tutaj ludzie, jest poniżej krytyki i jestem w stanie zrozumieć takie poruszenie. Poruszenie może też wywołać zachowanie Młodzieży Wszechpolskiej, której działania mogłyby wskazywać na to, że próbują zatuszować istnienie w swoich szeregach takiego człowieka. Wstydzicie się, że ktoś taki u was działał? To przyznajcie się publicznie, że się wstydzicie i żałujecie tego, że był jednym z was, a ludzie zupełnie inaczej wtedy będą patrzeć na waszą postawę i godność.
Sama sytuacja z niezwykle chamskim zachowaniem działacza Młodzieży Wszechpolskiej wywołuje już niesmak, gdyż jest to ponoć organizacja formacyjno wychowawcza, jednak chyba nie takich efektów oczekujemy po wychowaniu naszej młodzieży. Na poważnie niepokój budzi dopiero fakt, że ów działacz Mateusz Sawicki był jednocześnie kandydatem Ligi Polskich Rodzin do Sejmiku Wojewódzkiego w Zachodniopomorskim. Czy ludzi takiego pokroju, gardzących innymi ze względu na wygląd, chcemy widzieć w polityce? Czyżby taki był obraz polityka partii i organizacji czerpiących z wartości chrześcijańskich? Inna sprawa, to antysemicki podpis pod postem człowieka, który stanął w obronie swojego kolegi. Oczywiście, możemy tylko domniemać czy jest on członkiem Młodzieży Wszechpolskiej czy nie (z całą pewnością w jakiś sposób musiał być z tym środowiskiem związany), ale niesmak i wątpliwości pozostają. Widmo ksenofobii i antysemityzmu nieprzerwanie od lat krąży nad wszechpolakami.
Kolejną rzeczą, którą należy podkreślić jest fakt odcinania się Ligi Polskich Rodzin od Młodzieży Wszechpolskiej. Aż cztery nazwiska działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, w tym wymienieni wyżej panowie Sawicki i Pietrzykowski oraz Łukasz Jedliński i Szczepan Ostrowski (członek Zarządu Miejskiego LPR w Szczecinie), które padły na tym forum, a zostały zaczerpnięte z ich strony, to kandydaci LPR w ubiegłorocznych wyborach samorządowych (co ciekawe inny wymieniony wszechpolak Marek Sobczak, jest radnym obecnej kadencji Młodzieżowej Rady Miasta Stargardu Szczecińskiego, zasiadającym w Komisji Rewizyjnej). Zauważmy, że pan Ostrowski jest nie tylko działaczem Młodzieży Wszechpolskiej, ale piastuje również wysokie stanowisko w strukturach regionalnych Ligi Polskich Rodzin. Takich przypadków łączenia członkostwa w Młodzieży i Lidze, często na stanowiskach kierowniczych, w całej Polsce są setki. Dlaczego więc Liga w tej sytuacji, mimo wyraźnych dowodów odcina się od ludzi łączących obie organizacje? Głównym powodem może być to, że tacy ludzie jak Sawicki czy Leokadia Wiącek (była asystentka eurodeputowanego Macieja Giertycha) mogą psuć wizerunek Romana Giertycha jako męża stanu i odnowiciela ładu moralnego. Kariera polityczna stała się ważniejsza niż wychowanie młodzieży. Z tego też powodu Młodzież Wszechpolska podejmowała działania, o których już wspominałam, czyli próbowała tuszować i ukrywać wszystkie afery z udziałem ich działaczy, ewentualnie w bezczelny sposób wypierać się wszystkiego. Najlepszym dowodem na to są wypowiedzi locosa22, człowieka, któremu wyraźnie leży na sercu dobro MW, niekoniecznie zbieżne z uczciwością.
Swoją drogą jestem ciekawa, czy pan Mateusz Sawicki po ujawnieniu szerszemu audytorium jego chamstwa i niekulturalnych wyczynów, które wyraźnie odbijają się na wizerunku stowarzyszenia, nadal jest członkiem Młodzieży Wszechpolskiej i czy w następnych wyborach również będzie kandydował z list wyborczych Ligi Polskich Rodzin? Najbardziej prawdopodobne jest, że i Młodzież i Liga będą teraz oficjalnie utrzymywać, że nigdy takiego człowieka w ich szeregach nie było (właśnie po to te ukrywanie nazwisk członków i prośby o zatuszowanie całej sprawy na forum), a wypowiedzi ludzi mówiących, że takie coś w ogóle miało miejsce, są zwyczajną prowokacją, wymierzoną w koalicję rządzącą w celu jej osłabienia. To już kolejna duża rysa na dobrym imieniu Młodzieży Wszechpolskiej, lecz tych rys było już zbyt dużo i dlatego musiał powstać Ruch Młodych LPR. Teraz to w jego stronę zwrócą się oczy opinii publicznej. Miejmy tylko nadzieję, że gdy poza kręgiem jej zainteresowania znajdzie się Młodzież Wszechpolska, na marginesie polityki nie będą wychowywane osoby pokroju pana Sawickiego.

Aga


Ta organizacja powinna zostać zdelegalizowana!!!

[ Dodano: Wto 04 Wrz, 2007 ]
Napiszcie jak oceniacie zachowanie tego Mateusza Sawickiego!

2. No dobra niech będzie. Ten konwój masowo wióżł głównie surowce, gabarytowo uzbrojenie, amunicje i osprzęt do nie go oraz pojazdy samochodowe.

3. Tak popatrzyłem na str 19 "Wermachtu" gdzie Kozarczuk pisze o demobilizacji (to trwało od 1918 i trwało do 1921 roku). Jednym ze sposobów na omijanie redukcji było formowanie wielu przedziwnych formacji podległych bardziej lub mnie RW. No ale to tyczyło się początków lat 20-tych. Zresztą te formacje byłyz przyczn ekonomicznych rowiązywane lub traciły na znaczeniu wobec bojówek KPD i SPD oraz SA NSDAP. Stałą rezerwą RW, i to ujętą w ramy państwowe, ujętą w planach mob Truppenamtu (zakamuflowany SG RW) były skoszarowane oddziały Landespolizei oraz Grenschutz. Landespolizei ja tłumaczyli się kotrolerom Niemcy służył do tłumieni zamieszek a Grenzschutz miał zapewnić spokój na granicy wschodniej. To nic że były zorganizowane w bataliony i pułki i wyposażone w broń automatyczną i pochowaną artylerię. NIE BYŁY ARMIĄ. Ale stary vo Seect formuje z nich w sym planie mob nowe Dywizje. I tak dopelnił się los Landespolizei w Niemczech w 1935 gdzie jej bataliony przejął HEER. Natomiast Grenzchutz miał być podstawą do formowania dywizji Landwehry na wschodzie (te dywizje 2xx). Oprócz nich Grenzchutz miał operować swymi odcinkami (pułkami) w osłonie drugorzędnych kierunków .
Tak wię ja przedstawiłem środek i koniec RW a ty początek.

5. No właśnie nie do wiary że tak było. Obecnie jest maniera skrawania historii pod dzisiejsze przekonania i wiedzę - co było do wiary lub nie. To tylko uproszczenie co ludzie mogli wierzyć lub nie. Jednak z faktami historycznymi się nie dyskutuje. Jeśli komuniści uważają się internacjonalistami to trzeba to uszanować a nie nazywać farmazonem. Ki diabeł wykonastwo. Mało to człowiek w historii świata spartolił rzeczy. Celem komunistów było zbudowanie bez klasowego i bez narodowego społeczeństwa. Dlatego tępiono wielowiekową tradycje w tym religie (element tradycji) jako przejaw poprzedniego klasowego społeczeństwa tec. W Polsce to objawiało się tym np że twożoną w WP nową tradycje z nowymi bochaterami (do 1956) eliminując po wyszkoleniu specjalistów większość kadry II RP (duża część z niej wróciła po 1956 ale ich uczniowie ich przeskoczyli). Zmienił się sztandar i rota (jeszcze nie ta z AR i jej sojusznikami w treści - ta była od 1976 roku). Zmieniono powszechnie akceptowaną konstytucje marcową (kwietniową w ogóle nie brano pod uwagę jako niedemokratyczną w swej istocie i nielegalną w formie) na nową konstytucje PRL (zmieniono nazwę kraju) jednocześnie przechodząc z władzy trójpodzielnej na jednolitą
Sejmu PRL. Ozywiście to fasada jak cały komunizm i socjalizm w Polsce jednak to są fakty.
Jednocześnie w samym ZSRR trwał okres wybijania z głowy własnej narodowej tradycji (warunek narodowości oprócz czynników naturalnych) na rzecz budowy człowieka radzieckiego. (w Polsce spolszczono sowiecki na radziecki (od lat 20tych działa komisja językowa tępioca makaronizmu w naszym języku min stworzyła "samolot" "czołg" polskie nazwy niemieckich miejscowości) ale mieli problem z sowietami wyszło im radzianie ale się nie pzryjeło - woleliśmy potocznie ruska czyli osobę z ZSRR)
Człowiek radziecki miał być wyzuty z nacjonalizmu. Uważasz że to wprowadzał gruziński wielkorus?

Po co ZSRR Kuryle - popatrz na mapę to się dowiesz. Ochrona moża Ochockiego ? Skoro nie można było w 1945 ponieść czerwonego sztandaru na Tokio Manile i Sydney to trzeba było sobie przygotować lepszy start. Zresztą Kuryle Rosja straciła znacznie wczesniej na rzecz Japonii a teraz zwycięscy brali co chcieli to ZSRR nie był gapa. Nie udało się zająć Tokio i utworzyć JRL to wzieli ten kęs z którego też nie dało by sie zrobić JRL lub nawet Japońskiej vel Kurylsksiej ASRR. Skoro nawet ASRR nie dało się utwożyć to inkorporowano ten obszar do Dalekowschodniej SRR. Zwyciężyła geopolityka pod przyszłe wszechświatowe cele

Po co Ruskim Karelia? Może by zwiększyć obszar Karelskiej SRR? (obszar płw Karelskiego był w ZSRR Karelską SRR)
To kara dla Finów że stawili taki mężny opór i oddalenie od Leningradu mozlwej fińskiej riposty, przejecie karelskiego RU i wreście nagroda pocieszenia za niezrealizowaną FRL a może Fińską SRR. Chichotem historii jest fakt że to Finowie udzielili schronienia Leninowi po pierwszym nieudanym zamachu stanu. A potem jego zwolennicy chcieli w ramach wdzięczności przyłączyć Finlande do Kraju Rad. Fińska riposta wyszła w 1941 ale utkneła na przedpolach Leningradu - Wojna Kontynuacyjna.

Kresy Wschodnie kolega raczy żartować że zostały właczone do Rosji. Za wyjątkiem okręgu Wileńskiego i Grodzieńskiego gdzie większośc miała spolonizozowani Litwini i "tutejsi" reszta oprócz kilku miejskich enklaw to żywioł "tutejszych"- Białorusinów bez świadomości narodowościowej oraz ukraińców.
Najgożej z naszymi rodakami obeszli się Żmudzini którzy w latach 1939-1940 masowo mordowali działaczy polskich i ludność depolonizując Wilno. Tak nam to opisywał lolakny polski przewodnik. Piszę z premedytacją Żmudzini bo przez nich bezsensowny antypolonizm i skrajny nacjonalizm cierpieli ich pobratymcy również Litwini ale uważający się za Polaków jak i sami Żmudzini będący przez 51 lat częścią ZSRR jako Litewska SRR A mogli żyć w województwie kowieńskim a po reformie Giereka nawet w kilku.
Co do Grodna mam zazłe PKWN że nie postarał się o te misato z przyległosciami. Pełno tam było zpoolonicowanych litwinów i "tutejszych" no ale nie wyszło. Za to Grodno wraz
nowogródczyzną i północnym Polesiem weszła w Skład Zachodnio-Białoruskiej SRR która została połączona z Białoruską SRR - członkiem ONZ .

Co do Lwowa to żal ściska. Śmieszą mnie ich próby robienia festiwalu Szczepcia i Tomcia - lwowskich batiarów - z piosenkami polskich batiarów po ukraińsku. No ale to enklawa co uwidoczniło się podczas walk w 1918 i 1919 roku. Oprócz paru miast większość na wsi mieli Ukraińcy. Powstała Zachodnio Ukraińska SRR która połączyła się z Ukraińską SRR - członka ONZ .

Moim zdaniem dobrze sie stało że tą kupę bagień i błota z symboliczną infrastrukurą z większościami narodowymi się pozbyliśmy. Ile lat by trwalo odrabianie zapóźnień cywilizacyjnych wywołanych pańskim folwarkiem i totalnym chaodem I RP , polityką carskiej Rosji, wojanmi światowymi i nie mocą II RP. Za wyjątkiem kilku polskich miast bez żalu i patriotycznie - to ZSRR musiał wydac masę szmalu na zaprowadzenie tam cywizlizacji.

Po co tworzyć nrarodowościowe napięcia wśród nieuświadomionych radziecko ludzi. Najlepiej podzielić i w ododobnieniu uświadamiać. Takim murem stała się granica nasza z ZSRR. Po naszej stronie nie miało być problemów narodowościowych z stąd akcja "Wisła" i oficjalnie tej mniejszośi już nie było.

Ruś Zakarpacka- to ewenement. Sami się zgłosili do Stalina . A mieli lepszy wybór? Widzieli że nie stać ich na samodzielność. Do CSR ich nie ciągneło ze względu na Czechizacje w latach 20-30. WRL też nie bo za dużo tu madziażono w latach 40. Co zrobili Rusin vel Ukraińcy Zkarpaccy - sami się zgłosili do ZSRR co zresztą też po tym żałowali przy standartowej procedurze NKVD obejmowania nowych terytoriów.
Stalin przy tym złamał umowe z Beneszem że tem otrzyma CSR w integralnym kształcie. Stalin nie był pewny czy Alianci dadzą mu sobie pobaraszkować z Wschodnią Europą więc przygotował korytaż komunikacyjny z Bałkanami i Czechami. Od tej pory ZSRR uzyskiwał możliwość niezapowiedzianych odwiedzin u niepewnych sojusznuków większymi siłami niż te kóre u nich tam już były. Natomiast NRD i BRL to oczywista oczywistość. Po za tym mogli tam doplynąć.
Znowu geopolityka ZSRR i przygotowanie sobie dobrych pozycji wyjściowych.

Mołdawia? W 1918 roku proklamowano Mołdawską Republikę Demokratyczną w granicach dawnego Hospodarstwa. Jednak Rumuni tego nie uszanowali i zajeli większą część tego kraju nazywając Besarabią. w 1924 RN Ukraińskiej SRR za zgodą Moskwy z Mołdawskiego obwodu autonomicznego utworzyli Mołdawską ASRR ze stolicą w... Kiszyniowie a tymczasowo w Bałcie. Sam rozumiesz że palącą potrzebą Mołdawian było uwolnienie się od rumunizujących ich Rumunów. Naprawdę pysznie się ubawiłem ty, przykładem. Dziś wiemy że trafili z deszczu pod rynnę no ale kto to wtedy wiedział. Od 1940 roku byli już Mołdawską SRR i wrócili do Kiszyniowa kiedy Bessarabia została przez ZSRR anektowana. Teraz zamiast ruminunizować się mieli możliwość stania się człowiekiem radzieckim.

W powyższych przykładach nie pada ani razu hasło Rosja, ani Rosja Radziecka ani RFSRR ani Federacją Rosyjską. Co prawda w latach 50-tych ukrainiec Chruszczow zrobił reformę terytorialną republik i Karelia jako część Karelskiej SRR i Kuryle jako część Dalekowschodniej SRR trafiła do RFSRR ale pierwotnie tak nie było.

Naprawdę bardzo ciężko to nazwać wielkoruską polityką imperialną. Popierwsze to nie pasowało do idei obowiązujących w ZSRR po drugie dla toważyszy celem był cały świat a nie pozielone po kolejnych Kongresach w XIX wieku strefy wpływów mocarstw.
My patrzymy na ZSRR przez pryzmat wojny imperiów - naszego i ich moskiewsko-rosyjskiego. Ta wojna trwała od kiedy Moskale pokonali na tyle Mongołów by rozpocząć marsz na zachód aby zjednoczyć wszystkie ziemie prawosławne. Potem cele nie co zmodyfikowali i znaleźli się za Wisłą. Myśmy choć w 1612 roku wygrywaliśmy, tę wojnę ostatecznie przegrali. Na koniec daliśmy się podjudzić Prusakom przeciwko Rosjii jak ostatni głupcy i Rosja zamiast trzymać w ręku cały polski protektorat (tak można nazwać RON w XVIII wieku) wolała go podzielić. O czym wielokrotnie przy kolejnych rocznicach 3 majowych przypomina prof Nałęcz. I tu jest problem ZSRR TO NIE ROSJA!!!!.
ZSRR to konglomerat 10 związkowych SRR a w nich kilkunastu nawet ASRR. Każdy naród w ramach komunistycznej partii mógł rządzić całym ZSRR. Wielu było w Moskwie Bałtów, członków narodów Kaukazu, Ukraińców etc. W Rosji rządzonej przez wielkorusa i bez cenzusu prawosławnego nie mieli by szans Przez wiele lat tkwił w konstytucji ZSRR zapis o możliwości secesji republik związkowych. To właśnie w związkowym Kraju Rad a nie w Carskiej Rosji mogło mieć miejsce w miare pokojowe (przynajmniejc jęsli chodzi o członków ONZ ) przejście na niepodległość. Wyobrażasz sobie Carską Rosję oddającą Rygę, Kijów, Sewastopol, Tibilisi czy Taszkient pokojowo? Ja nie. Pomijam fakt że w czasach ZSRR każda z republik posiadała rząd, radę nawjwyższą i własną administracje nawet własne KGB (choć w kwestiach ogólnozwiązkowych podlegające centrali na Łubiance) Na pewno to nieprzypominało carskiej administracji podzielonej na kilkadziesiąt gubernii mających status lokalnej administracji rządowej. Może cię to zdziwi ale pod wzgledem ustroju geograficznym i administracyjnym ZSRR przypominało bardziej RFN i inne kraje związkowe niż jednolite państwo typu Imperium Rosyjskie. Zresztą bonzowie partyjni związkowych SRR wyrywali z Moskwy coraz więcej władzy i toczyli wzajemne boje o inwestycje - wiadomo inwestycje = wiecej członków partii = wiecej delegatów na zjazd KPZR.
Dlatego po 1991 roku w republikach związkowych zmieniono tylko herby i szyldy bo prawie wszystkie ministerstwa istniały. No może tylko z radzieckich dowództw okręgów wojskowych tworzono MONy.

Także twierdzenie ż Rosja Carska = ZSRR = FR jest twierdzeniem nie prawdziwym. Każdy z tych krajów prowadził inną politykę na innch celach. Dziś celem FR nie jest komunistyczne podbijanie świata. Są tak ograniczeni po wielkiej jelcynowskiej smucie i rozpadzie więzów gospodarskich z innymi republikami że ich celem jest tylko utrzymanie cienia ZSRR czyli strefy wpływów w dawnym WNP i utrzymanie monopolu na przesył paliw za co ich rozumiem.