Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: herbu województwa dolnośląskiego
·
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,2020212.html http://bi.gazeta.pl//im/2020/z2020145G.jpg Nowoczesny szynobus przyjechał we wtorek po południu do Wrocławia
Informacja o jego przyjeździe była owiana tajemnicą. Od samego rana próbowaliśmy dowiedzieć się, o której godzinie i gdzie się pojawi. W końcu tuż przed godziną 15 przejechał przez stację Wrocław Brochów. Potem trafił do tzw. wagonowni. Tu będzie musiał poczekać ok. 2 tygodni - do momentu, kiedy już oficjalnie zostanie wprowadzony do ruchu.
Autobus szynowy, to jeden z dwóch nowoczesnych pojazdów zakupionych przez samorząd województwa dolnośląskiego. Przypomina duży tramwaj. Na pojeździe widnieje herb województwa.
Koszt obu szynobusów to prawie 10 mln zł. Wyprodukowany przez firmę Kolzam z Raciborza szynobus ma 71 miejsc siedzących i prawie 100 miejsc stojących. Ze względu na niskie koszty eksploatacji (napęd spalinowy) autobus szynowy ma doskonale sprawdzić się przy obsłudze linii lokalnych. Na razie nie ma jeszcze oficjalnych informacji, na jakiej pojedzie trasie. Nieoficjalnie wiadomo, że pod koniec miesiąca ruszy do Legnicy.
|
Tak, kolejarz-związkowiec mówił, że część kasy będzie z województwa a część z ministerstwa. Wspominał też coś, o połączeniu Katowice<-Szczecin przez Wieluń oraz zakupie szynbusu (-ów?) do obsługi połączenia z do Wrocka (przez Kępno, Oleśnicę). Tylko gdyby to ostatnie wypaliło to już będzie totalny hardcore z finansowaniem (łódzkie, wielkopolskie, dolnośląskie; pomijam ew. trasę w stronę Śląska).
Herby Nowe - Wrocław Główny p. Wieluń, Kępno, Oleśnica!!!!11one :-D To by była hardkorowa relacja. :D I cała trasa szynobusem. :P
|
Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h.
Ciekawe, czy wzorem Wielkopolski będą to nadal SA132, czy już SA133. Jednoczłony to zapewne SA106
|
| | Zreszta "Slask" to kraina od Wroclawia do Beskidow :) | To nie ulega wątpliwości. | To Legnica juz nie jest na Slasku????? No, za Wrocław, nie od Wrocławia...
Najlepiej to sobie zobaczyc do byle geograficznego atlasu szkolnego w ksiegarni na mape regiony historyczne Polski :-) I juz nie bedzie watpliwosci, ze Slask obejmuje mniej wiecej dorzecze Odry od zrodel do ujscia Nysy Luzyckiej, a wiec podzielony jest obecnie miedzy 4 wojewodzwa: Slaskie, Opolskie, Dolnoslaskie i Lubuskie oraz czesc jest w Czechach. Woj. Slaskie obejmuje rowniez czesci Malopolski, Dolnoslaskie czesc Luzyc Dolnych oraz Ziemie Klodzka (mieszane wplywy czeskie i slaskie), a Lubuskie po kawalku Luzyc Dolnych, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. W woj. Lubuskim widac ta historyczna przynaleznosc w herbach miast np. Zielonej Gory, Swiebodzina, Sulechowa, Krosna Odrzanskiego, Nowej Soli, Szprotawy, Zagania, gdzie wystepuje czarny orzel dolnoslaski z bialym polksiezycem na zoltym (zlotym) polu. Ostatnio spotyka sie rowniez nazwe Slask Lubuski na okreslenie czesci Slaska w granicach woj. Lubuskiego, np. jedna ze stalych ekspozycji Muzeum w Zielonej Gorze nazywa sie "Sztuka Slaska Lubuskiego".
|
To jest bardzo dziwna uwaga, symboli marek koncernów samochodowych używa bardzo wiele klubów, nawet AC Nissan Club http://www.nissanclub.of.pl/Na używanie herbu województwa teoretycznie też trzeba uzyskać zgodę: http://www.umwd.dolnyslas...=254&Itemid=137Nie twierdzę, że Ci się podoba ale herb to herb. Hala Ludowa kojarzy się najbardziej z Wrocławiem i to bardziej tym przedwojennym, ślęza też niebardzo bo jak ktoś przeczyta że dolnośląska dopiero będzie widział skąd jesteśmy. Ratusz też Nie Halo. Ok i kilka sprostowań. Herb, o którym mowa został przyjęty jako Herb Dolnego Śląska a władze zerżneły bez żadnych skrupułów, to Orzeł Piastów Dolnośląskich za Henryka Pobożnego z dynastii Piastów. Herb Piastów nie miał krzyża. Wystarczy dac ten bez krzyża i będzie gites. To nie ten sam herb i żadnej zgody nie trzeba. Co do Herbów najwięcej znajdziecie TU
|
czy z prawnego punktu widzenia na prywatnych stronach można używać oficjalnego herbu gminy?) Statut gminy "§ 4. 1. Herbem Gminy jest znak dwupolowy przyjęty uchwałą nr LXII/218/93 Rady Gminy Święta Katarzyna z dnia 9 listopada 1993 roku w sprawie ustalenia herbu Gminy Święta Katarzyna. 2. Herb Gminy jest znakiem prawnie chronionym. 3. W wykonywaniu zadań własnych Gminy organy samorządu mogą używać pieczęci urzędowych z wizerunkiem herbu Gminy, której wzór zostanie określony odrębną uchwałą." ( źródło) Statut gminy nic nie mówi o procedurze uzyskiwania zgody na wykorzystanie wizerunku herbu gminy. W odniesieniu do Herbu Województwa Dolnośląskiego jest taka procedura: "1. Wykorzystanie wizerunku Herbu Województwa Dolnośląskiego wymaga każdorazowej zgody Zarządu Województwa Dolnośląskiego. 2. Zgodę wydaje się na podstawie pisemnego wniosku składanego do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego." ( źróło) Może w naszym wypadku wystarczy zgoda wójta? Adminie, pora złożyć stosowny wniosek
|
pochodzenie---> nie wiem za bardzo albo to woj. opolskie albo dolnośląskie Oczywiście, że dolnośląskie! avak, tytuł i podpis to oczywiście z moich ulubionych anime... Grey07 nick---> Szary po ang. i nr. Pato... avak---> Herb Milanu user---> spoko, trochę wygadane, ale zna się na piłce tytuł---> AC Milan na zawsze podpis---> kawałek hymnu Milanu i coś tam jeszcze...
|
Wrocław: Województwo dolnośląskieZałożono IX-X wiek Prawa miejskie 1. poł. XIII w. Prezydent miasta Rafał Dutkiewicz Powierzchnia 292,82 km² Położenie 51° 07' N 17° 02' E Wysokość 111 m n.p.m. Liczba mieszkańców (2006) - liczba ludności : 633 700 - gęstość : 2163,77 os./km² - aglomeracja : 850 tys. Tablice rejestracyjne DW  Biblioteka Uniwersytetu  Rynek - widok z Mostka Czarownic Herb
|
Witam znalazłem odznakę niemiecką na terenie powiatu kłodzkiego w kształcie orła (wygląda jak herb Województwa dolnośląskiego tylko orzeł patrzy w drugą stronę) jest też nieczytelny i nie kompletny napis.Czy ma ktoś jakiś pomysł co to może być??
p.s. Chętnie wyśle zdjęcia na maila
|
Wrocław: Prace konserwatorskie - Remont elewacji południowej kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława przy ul. Świdnickiej 31 we Wrocławiu (Dawniej plac Franciszkański) data zamieszczenia: 01.03.2008 Określenie przedmiotu zamówienia: Przedmiotem zamówienia są roboty konserwatorskie elewacji południowej i wschodniej korpusu kościoła pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława oraz całość elewacji prezbiterium, a w szczególności: Roboty konserwatorsko-budowlane elewacji ceglanych. Renowacja i odtworzenie detalu kamiennego. Remont elewacji tynkowanych. Renowacja i odtworzenie stolarki okiennej i drzwiowej. Renowacja i uzupełnienie krat ozdobnych. Uzupełnienie szklenia szkłem klasztornym. Roboty konserwatorskie - złocenia herbów na elewacji. LICZBA OTRZYMANYCH OFERT: 3. NAZWA I ADRES WYKONAWCY, KTÓREMU UDZIELONO ZAMÓWIENIA: Castellum sp. z o.o., ul. Świdnicka 31, 50-071 Wrocław, kraj/ woj. dolnośląskie. INFORMACJA O CENIE WYBRANEJ OFERTY ORAZ O NIE PODLEGAJĄCYCH ODRZUCENIU OFERTACH Z NAJNIŻSZĄ I NAJWYŻSZĄ CENĄ (bez VAT) Cena wybranej oferty: 3 246 359.01 Oferta z najniższą ceną: 3 243 59..01 / oferta z najwyższą ceną: 5 657 439.48 Waluta: PLN.  Foto: http;//wroclaw.dolny.slask.org
|
A ja to tak skontruje że niektóre województwa obecnie nie mają korony na swoich orłach w herbie, na przykład województwo; Wielkopolskie, Świętokrzyskie, Śląskie, Mazowieckie, Dolnośląskie i wiele innych tworów administracyjnych na pewno też nie posiada korony więc powoływanie się na tradycje to jakiś masowy wytrych!
|
Ok Robik, ale zrobię to już jutro, ale ! wszędzie gdzie szukałem to herb województwa jest jednak na takim ciemno pomarańczowym tle. Sprawdź choćby na goglach. No nie wiem, chyba ten herb co jest jest poprawny.
Co do tych zwycięzców to jednak mowa polska być trudna Czasem się można pomylić.
Co do języka ojczystego to się nie przejmuj, każdy robi błędy (ja też Człowiek uczy się całe życie i głupi umiera... Co do koloru tła tarczy herbowej, to zapewniam Cię, że żółty powinien być jaśniejszy. Zresztą podaję Ci link do jednej ze stron utworzonych przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego: http://www.dolnyslask.pl/index-pol.htmpzdr, Robik
|
Witam, Od kilku dni dochodzą przecieki dot. nowego RJ, a więc  pora powoli dokonać oceny Urzędów Marszałkowskich. Pozwolę sobie rozpocząć klasyfikację od Urzędu Marszałkowskiego Woj. pomorskiego z Panem Janem Kozłowskim na czele. Walczy chłopina z PR i jakoś mu to wychodzi, fakt że za jego kadencji poleciały Kartuzy i dokonaniu wielu cięć, ale wiele linii podtrzymuję. Kupił 1 szynobus, który przyjechał ponad 6 miesięcy po terminie. Podobno chcą rozpisać kolejny przetarg na SA, ale póki co cisza. Z tego co można wyczytać na pmk nie może się dogadać z woj. kuj-pom, a wiadomo co to oznacza. Ocena w skali 1-6: 3=, a jak nic nie wytną od grudnia to nawet może dostać ode mnie całą trójkę.
Z tego co czytam na grupie, to nasuwają mi się takie wnioski... Generalnie jakieś tam zorientowanie na kolej można zauważyć w Opolskiem i Wielkopolskiem - tam chyba będzie najlepiej w porównaniu z poprzednim RJ.
Nie najgorzej jest w Mazowieckiem (jeżeli pojadą jeszcze do Sierpca, to będzie już zupełnie dobrze) i Małopolskiem (mają u mnie plusa za Tymbark, ale może się popsuć jeżeli pokasują Tarnovię, PreąovÄana i zrobią z Beskidu kolejową prowincję poza sezonem wakacyjnym), Kujawsko-Pomorskiem (chociaż tu jeszcze nie do końca wiadomo - trochę za mało walczą z sąsiadami) oraz Śląskiem (walczą o Herby-Chorzew, Częstochowa-Chorzew i Herby-Wieluń).
Słabo w Warmińsko-Mazurskiem (olewka Działdowa, żadnych szans na zwiększenie kursów gdziekolwiek i jeśli jeszcze padnie linia przez Tolkmicko, to będzie niewesoło), Podlaskiem (niby będzie szynobus, ale raczej żadnych rewelacji).
Źle było w Podkarpackiem i Łódzkiem, ale chyba przyszło jakieś opamiętanie i trochę pomyśleli. Podkarpackie szynobus i jakieś sensowne wypowiedzi, a Łódzkie jednak utrzyma finansowanie pociągów na Węglówce i w Wieluniu.
Na razie na moje oko najgorzej wypada Pomorskie (kilka linii poważnie zagrożonych i olewka linii międzywojewódzkich), Dolnośląskie, Lubuskie, Lubelskie (choć tu są jakieś optymistyczne sygnały), Świętokrzyskie (nic się nie dzieje!!!) i Zachodniopomorskie.
Jednak rację ma jeden z przedpiśców - z ostatecznymi ocenami trzeba poczekać na ostateczne rozstrzygnięcia w rozkładzie, a i to nie, bo pamiętamy grudzień zeszłego roku, kiedy to zawieszono masę odcinków, by następnie je odwiesić... Bądźmy dobrej myśli...
Bartek
|
Taki oto artykuł ukazał się w GW. Niestety, o Lubinie się w nim nie wspomina. Jak się mają do niego deklaracje panów Raczyńskiego i Borysa ? ============================================= Osiem autobusów szynowych kupił dolnośląski urząd marszałkowski. Do Wrocławia mają być dostarczone do czerwca przyszłego roku. Takich szynobusów urząd marszałkowski kupił osiem W poniedziałek, w szynobusie jadącym z Wrocławia do Kobierzyc, marszałek Andrzej Łoś i Patryk Wild, odpowiedzialny za transport członek zarządu, podpisali umowę z przedstawicielami producenta - bydgoskiej firmy PESA. Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h. Szynowe autobusy kosztowały urząd marszałkowski 56 mln zł. Zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji - aż 23,5 mln zł pochodzi ze środków Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport. Będą przekazane do eksploatacji spółce PKP Przewozy Regionalne. Zarząd województwa chce, by szynobusy obsługiwały zamierające linie, na których wycofywane są pociągi. Koszt przejazdu autobusu szynowego waha się od 14 do 16 zł za kilometr. Na przejazd pociągu elektrycznego trzeba wydać od 24 do 26 zł. Nie bez kozery umowa była podpisywana na trasie do Kobierzyc. Bo trasa przez Klecinę i Bielany Wrocławskie jest jedną z tych, które samorząd wojewódzki chciałby przejąć od PKP. Patryk Wild zapowiada, że stanie się to w ciągu półtora roku: - Chcielibyśmy także uruchomić podobne połączenia z Wrocławia do Trzebnicy, z Kobierzyc do Świdnicy i Piławy Górnej oraz między Jakuszycami i Szklarską Porębą. Od 2004 roku samorząd województwa zakupił już cztery autobusy szynowe. PKP Przewozy Regionalne wykorzystują je na trasie tzw. linii podsudeckiej: Kamieniec Ząbkowicki-Jaworzyna Śląska-Legnica. http://miasta.gazeta.pl/w...51,4319083.html
|
Już od połowy listopada w kilku województwach na 74 odcinkach linii kolejowych, będzie można kupić tańsze bilety na pociągi PKP Przewozy Regionalne. Ceny staną się niższe o ok. 25-40 proc. od tych dotychczasowych.
PKP Przewozy Regionalne poszerza bowiem ofertę "Połączeń w dobrej cenie" poza dotychczasowe województwa zachodniopomorskie oraz dolnośląskie.
Niższe ceny mają na celu zachęcenie pasażerów, którzy podróżują między wybranymi miastami samochodami bądź autobusami, aby przesiedli się do pociągu.
Na przykład bilet normalny z Katowic do Wisły bądź Ustronia w miejsce dotychczasowych 15,50 zł będzie kosztował jedynie 11 zł, a z Rybnika do Wodzisławia oraz z Bielska-Białej do Czechowic-Dziedzic, zamiast obecnych 4 zł - 3.
Rozszerzona oferta ma objąć od 16 listopada niektóre odcinki znajdujące się na liniach kolejowych województw małopolskiego, podkarpackiego, lubelskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego, lubuskiego oraz śląskiego.
Tańsze bilety będzie można kupić np. na połączenia: Kraków - Zakopane, Kraków - Tarnów - Nowy Sącz - Krynica, Kraków - Chrzanów, Przemyśl - Jarosław, Lublin - Puławy, Lublin - Kraśnik, Olsztyn - Olsztynek, Olsztyn - Dobre Miasto, Zielona Góra - Nowa Sól i Ostrów Wlkp. - Krotoszyn.
W województwie śląskim ceny promocyjne będą obowiązywały na odcinkach: Katowice - Wisła i Katowice Ustroń, Rybnik - Wodzisław Śląski, Bielsko-Biała - Czechowice Dziedzice, Cieszyn - Zebrzydowice, Częstochowa - Herby Stare, Bielsko-Biała - Żywiec.
Jednorazowe bilety promocyjne będą uznawane w wagonach 2 klasy pociągów osobowych w trakcie całego dnia. Dostępne będą ponadto w dworcowych kasach a także u konduktorów. Osoby, które są uprawnione do korzystania z ustawowych ulg, będą mogły kupić bilet "Połączenie w dobrej cenie" uwzględniając swoją zniżkę.
Na początku PKP PR wprowadziło przed dwoma laty "Połączenia w dobrej cenie" jedynie w woj. zachodniopomorskim. Do tego czasu oferta objęła już większość linii tegoż regionu. We wrześniu wprowadzono ją również na Dolnym Śląsku, na odcinkach Wrocław - Legnica, Wrocław - Lubin i Legnica - Lubin
Rynek Kolejowy
|
Nowe szynobusy z czarnym orłem
Osiem autobusów szynowych kupił dolnośląski urząd marszałkowski. Do Wrocławia mają być dostarczone do czerwca przyszłego roku.
W poniedziałek, w szynobusie jadącym z Wrocławia do Kobierzyc, marszałek Andrzej Łoś i Patryk Wild, odpowiedzialny za transport członek zarządu, podpisali umowę z przedstawicielami producenta - bydgoskiej firmy PESA.
Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h.
Szynowe autobusy kosztowały urząd marszałkowski 56 mln zł. Zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji - aż 23,5 mln zł pochodzi ze środków Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport. Będą przekazane do eksploatacji spółce PKP Przewozy Regionalne.
Zarząd województwa chce, by szynobusy obsługiwały zamierające linie, na których wycofywane są pociągi. Koszt przejazdu autobusu szynowego waha się od 14 do 16 zł za kilometr. Na przejazd pociągu elektrycznego trzeba wydać od 24 do 26 zł.
Nie bez kozery umowa była podpisywana na trasie do Kobierzyc. Bo trasa przez Klecinę i Bielany Wrocławskie jest jedną z tych, które samorząd wojewódzki chciałby przejąć od PKP.
Patryk Wild zapowiada, że stanie się to w ciągu półtora roku: - Chcielibyśmy także uruchomić podobne połączenia z Wrocławia do Trzebnicy, z Kobierzyc do Świdnicy i Piławy Górnej oraz między Jakuszycami i Szklarską Porębą.
Od 2004 roku samorząd województwa zakupił już cztery autobusy szynowe. PKP Przewozy Regionalne wykorzystują je na trasie tzw. linii podsudeckiej: Kamieniec Ząbkowicki-Jaworzyna Śląska-Legnica.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
|
Pociągi międzynarodowe i międzywojewódzkie:
1) Na wniosek kolei DB ograniczenie terminów kursowania pociągu numer 143/ 144 relacji Amsterdam – Szczecin – Amsterdam w sposób następujący od 14.VI 2008 oprócz (6) do Szczecina i od 15.VI.2008 oprócz (7) ze Szczecina. 2) Pociąg numer 15118/ 51119 NIEMEN relacji Bydgoszcz – Białystok – Bydgoszcz prowadzić na odcinku Bydgoszcz – Kutno zmienioną trasą przez Toruń, Włocławek, zamiast przez Inowrocław. W pociągu wprowadzić grupę wagonów 1A+2B Poznań – Białystok – Poznań włączaną i wyłączaną na stacji Toruń Gł. 3) Pociąg numer 71100/ 17101 relacji Poznań – Warszawa Wsch. – Poznań prowadzić w relacji Poznań – Toruń – Poznań jako łącznik do i od poc. 51118/ 15119. 4) Odwołać pociąg numer 50100/ 50103 rel. Grudziądz – Toruń – Grudziądz (łącznik do i od poc. 71100/ 17101) 5) Pociąg numer 19103/ 19100 relacji Grudziądz – Działdowo – Grudziądz (łącznik od i do poc. 53100/ 35101 WARMIA) wprowadzić do codziennego kursowania – w związku z odwołaniem poc. 50103/ 50100. 6) Dla pociągu numer 16110/1/ 61110/1 relacji Warszawa Wsch. – Opole – Warszawa Wsch. wprowadzić postój na stacji Herby Stare – zgoda MI; 7) Dla poc. 90103/ 90100 (łącznik od i do poc. 45103/ 54100) rel. Bydgoszcz – Chojnice – Bydgoszcz na wniosek samorządów i społeczności lokalnych wprowadzić postój na p.o. Świekatowo. 8) Dla poc. 66101/ 66100 ŚLĄZAK relacji Zgorzelec – Wrocław (Przemyśl) – Zgorzelec na wniosek samorządu województwa dolnośląskiego wprowadzić postój na stacji Zebrzydowa. 9) Poc. 51200/1 PODLASIAK rel. Olsztyn – Ełk prowadzić 60 min. później tj., odj. z Olsztyna ok. 5:20 – dla poprawy frekwencji i skomunikowań na stacji Białystok; 10) Dla poc. 16112/3/ 61112/3 OSTROWIANIN wydłużyć czas postoju na stacji Ostrów Wlkp. (wyłączanie i włączanie grupy wagonów). 11) Dla poc. 14112/3/ 41112/3HUTNIK zwiększyć obciążenie do 500 ton –zwiększenie obciążenia z uwagi na większe potoki podróżnych w dniach wzmożonego potoku (weekendy) 12) Dla skomunikowania na stacji Leszno pociągu numer 76331 z poc. 77720 i 79320, opóźnić odj. z Leszna o 15 minut pociąg numer 76331 rel. Leszno – Głogów. 13) Dla pociągu numer 34126/7 GIEWONT rel. Zakopane – Częstochowa wprowadzić dodatkowe postoje na p.o.: Rzozów.
To są dane z 4 marca, nowszych nie mam (nie dotarły lub jeszcze nie ma)
|
Osiem autobusów szynowych kupił dolnośląski urząd marszałkowski. Do Wrocławia mają być dostarczone do czerwca przyszłego roku. W poniedziałek, w szynobusie jadącym z Wrocławia do Kobierzyc, marszałek Andrzej Łoś i Patryk Wild, odpowiedzialny za transport członek zarządu, podpisali umowę z przedstawicielami producenta - bydgoskiej firmy PESA. Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h. Szynowe autobusy kosztowały urząd marszałkowski 56 mln zł. Zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji - aż 23,5 mln zł pochodzi ze środków Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport. Będą przekazane do eksploatacji spółce PKP Przewozy Regionalne. Zarząd województwa chce, by szynobusy obsługiwały zamierające linie, na których wycofywane są pociągi. Koszt przejazdu autobusu szynowego waha się od 14 do 16 zł za kilometr. Na przejazd pociągu elektrycznego trzeba wydać od 24 do 26 zł. Nie bez kozery umowa była podpisywana na trasie do Kobierzyc. Bo trasa przez Klecinę i Bielany Wrocławskie jest jedną z tych, które samorząd wojewódzki chciałby przejąć od PKP. Patryk Wild zapowiada, że stanie się to w ciągu półtora roku: - Chcielibyśmy także uruchomić podobne połączenia z Wrocławia do Trzebnicy, z Kobierzyc do Świdnicy i Piławy Górnej oraz między Jakuszycami i Szklarską Porębą. Od 2004 roku samorząd województwa zakupił już cztery autobusy szynowe. PKP Przewozy Regionalne wykorzystują je na trasie tzw. linii podsudeckiej: Kamieniec Ząbkowicki-Jaworzyna Śląska-Legnica. Źródło: gazeta.pl Taki szynobus to świetna alternatywa dla pociagów i autobusów, tym bardziej, że są to pojazdy klimatyzowane. Wielka szkoda, że na trasie Oleśnica - Wrocław takie coś nie jeździ, to by ożywiło dworzec PKP i podniosłoby komfort samej jazdy do/z Wrocławia z/do Oleśnicy, jeszcze tylko remoncik stacji i komfort byłby pełny
|
Widmo rozłamu we wrocławskim PiS Michał Kokot 2007-12-02, ostatnia aktualizacja 2007-12-02 19:44 Jeśli Jarosław Kaczyński wyrzuci z partii Kazimierza Michała Ujazdowskiego, we wrocławskim PiS dojdzie do rozłamu. Na razie ludzie związani z byłym ministrem kultury walczą o jego pozostanie w partii W sobotę we wrocławskiej siedzibie PiS spotkali się związani z Ujazdowskim wrocławscy działacze partii. Zastanawiali się, jak bronić zawieszonego w prawach wiceprezesa PiS-u na sobotnim kongresie partii. Przypomnijmy, że Kaczyński zawiesił w prawach członka partii wszystkich wiceprezesów ugrupowania - oprócz Ujazdowskiego także Ludwika Dorna i Pawła Zalewskiego. Dlatego nie mogą uczestniczyć oni w sobotnim kongresie. Zamiast nich przemawiać tam mają działacze terenowi - jeśli w ogóle dojdzie do dyskusji o partii i wodzowskim stylu kierowania nią przez Kaczyńskiego. Paweł Wróblewski, wiceprezes PiS w okręgu wrocławskim, zapewnia, że wrocławscy działacze chcą do takiej dyskusji doprowadzić: - Chcemy rozmawiać o tym, co się stało. Jeśli plan obrad zostanie ustawiony tak, że nie będzie otwartej debaty, zostaną nam tylko kuluary. W przypadku wyrzucenia Ujazdowskiego z PiS część dolnośląskich działaczy deklaruje rezygnację z członkostwa. - Nie wyobrażam sobie mojej obecności w partii bez Ujazdowskiego - mówi Piotr Roman, prezydent Bolesławca. We wrocławskim PiS frakcja Ujazdowskiego jest bardzo silna. Z byłym liderem Przymierza Prawicy związanych jest aż sześciu z jedenastu radnych PiS w radzie miejskiej, w tym wiceprzewodniczący tej rady. Przed dwoma laty frakcja miała też swojego marszałka województwa. Wystąpienie z partii ludzi związanych z Ujazdowskim osłabiłoby ją we Wrocławiu. Mogłoby za to wzmocnić w radzie prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Bo byli już wtedy radni PiS mogliby współpracować z klubem prezydenta albo do niego wstąpić. W partii na razie trwa atmosfera wyczekiwania. Działacze zastanawiają się, czy Kaczyński zdecyduje się wyrzucić byłych wiceprezesów z PiS. - Ruch jest po stronie Jarosława Kaczyńskiego. Nikt nie chce wychodzić z partii, ale jeśli prezes się uprze, na pewno w mieście dojdzie w niej do rozłamu - ocenia członek PiS obecny na sobotnim spotkaniu. Ujazdowski, który w ubiegłym tygodniu wystąpił na konferencji prasowej nie na tle znaku PiS, lecz herbu i flagi Wrocławia, przyznaje, że liczy się z wyrzuceniem. - Bez względu na decyzje dotyczące mojej osoby nadal będę wykonywał swoje obowiązki poselskie i działał na rzecz Wrocławia - zapewnia. Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4726772.html
|
Sprawozdanie z posiedzenia Zespołu Burmistrza Miasta Podczas posiedzenia w dniu 22 stycznia 2008r Burmistrz Miasta Zgorzelec
Podjął zarządzenia w sprawach:
1. Wyrażenia zgody na używanie herbu miasta Zgorzelec przez Wydział Geodezji i Kartografii Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.
Postanowił:
1. Udzielić zamówienia publicznego na wykonanie Specyfikacji technicznej wraz z obmiarem i kosztorysem na remont pokrycia dachowego budynku Szkoły Podstawowej Nr 5, Gimnazjum Nr 3 2. Udzielić zamówienia publicznego na wykonanie dokumentacji uproszczonej na przebudowę chodnika ul. Poniatowskiego oraz nawierzchni chodnika ul. Karłowicza. 3. Udzielić zamówienia publicznego na wybór inspektora nadzoru zadania pn. „ Budowa oświetlenia drogowego ul. Pogodnej.” 4. Udzielić zamówienia publicznego na wykonanie Specyfikacji technicznej wraz z przedmiarem robót i kosztorysem na przebudowę nawierzchni drogi i chodnika ul. Francuskiej. 5. Udzielić e zamówienia publicznego na wykonanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej na budowę drogi ul. Słonecznej. 6. Udzielić zamówienia publicznego na wykonanie dokumentacji uproszczonej oraz Specyfikacji technicznej wraz z przedmiarem robót i kosztorysem na przebudowę nawierzchni chodnika ul. Mickiewicza. 7. Udzielić zamówienia publicznego na wykonanie dokumentacji przetargowej na remont Szkoły Podstawowej Nr 3, Szkoły Podstawowej Nr 2, Gimnazjum Nr 1 8. Ogłosić I ustny przetarg ograniczony na dzierżawę gruntu położonego przy ul. Mickiewicza 28. 9. Ogłosić I ustny przetarg nieograniczony na sprzedaż lokalu mieszkalnego położonego przy ul. Langiewicza 7/14. 10. Ogłosić II ustny przetarg nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanych położonych przy ul. Daszyńskiego. 11. Dofinansować wyjazd dzieci na wycieczkę edukacyjną do Sosnówki (Przedszkole Nr 2). 12. Dofinansować V Międzyszkolny Konkurs Wielkanocny ( Szkoła Podstawowa Nr 2). 13. Przyznać środki finansowe na organizację Miejskiej Ligi Klas Szóstych. Gimnazjum Nr 3)
|
Zamek w Chobieni - województwie dolnośląskim, w powiecie lubińskim, w gminie Rudna. HISTORIA Geograf Bawarski w 845 roku wymienia 20 grodów plemienia Dziadoszan, a wśród nich gród Cobena (Chobienia). Kolejne udokumentowane wzmianki o grodzie na lewym brzegu Odry, pochodzą z 1209 i 1238. Pierwszą murowana budowlę obronną w stylu późnogotyckim wzniesiono na miejscu dzisiejszej około XIV w. Prawdopodobnie w XVI w. została zburzona i w 1583 postawiono zamek renesansowy z inicjatywy ówczesnego właściciela Georga von Kottwitza. Kolejnej rozbudowy w pierwszej połowie XVII w. dokonał Leonhard von Kottwitz. W XVIII w. nastąpiła modernizacja, której dokonał Carl Sigismund von Gellhorn. Ponownej modernizacji dokonano w 1905. Ostatnim prywatnym właścicielem pałacu przed upaństwowieniem w okresie międzywojennym był Wolfgang von Saurma. W czasie działań wojennych w 1945 został uszkodzony i pozostaje nieodbudowany. Zamek powstał na planie prostokąta, dwukondygnacyjne skrzydła otaczają wewnętrzny dziedziniec, do którego prowadzi sień przejazdowa pod prostokątna basztą w skrzydle zachodnim. Pozostałe trzy koliste baszty umieszczono na narożach. Najstarszą częścią są piwnice w północno – zachodnim skrzydle. Pierwotnie był otoczony fosą z wodą. Wnętrza jedno i dwutraktowe przesklepione na parterze sklepieniem kolebkowym z lunetkami. Zachował się także odkryty w 1905 malowany strop z 1583 przedstawiający herby rodowe, renesansowe i barokowe portale, renesansowe kamienne obramienia okien, oraz fragmenty dekoracji stiukowej. W murach zamku gościło wielu wspaniałych gości. Tu w 1611 Leonhard von Kottwitz urządził wesele Johannowi Heermannowi, jednemu z najwybitniejszych twórców ewangelickich. W 1759 król pruski Fryderyk II Wielki odwiedził tu swoich żołnierzy leczących rany po bitwie pod Kunowicami. Próbując podnieść ich na duchu wypowiedział słowa: „Mówię wam moi dzielni żołnierze, że może nas rozdzielić tylko śmierć...” Obraz przypominający to zdarzenie pod tytułem „Przemowa króla Fryderyka Wielkiego w Chobieni” wisi dziś w Muzeum Sztuki w Düsseldorfie. STAN OBECNY Obecnie na zamku, co roku w sierpniu, odbywają się koncerty rockowe „Zamczysko”.  Wikipedia.pl
|
UCHWAŁA Nr XXXVIII/192 /06 RADY MIEJSKIEJ WĄSOSZA z dnia 10 lutego 2006 r.
w sprawie ustanowienia zasad używania herbu Gminy Wąsosz
Na podstawie art.18 ust. 2 pkt 13 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 z późniejszymi zmianami)
Rada Miejska Wąsosza uchwala co następuje :
§ 1
Ustanawia się następujące zasady używania herbu Gminy Wąsosz. 1.Herb może być umieszczany : 1)na budynku stanowiącym siedzibę organów Gminy i Urzędu Miejskiego, 2)w sali obrad Rady Miejskiej i pomieszczeniach Urzędu Miejskiego, 3)na gminnych budynkach użyteczności publicznej, 4)na blankietach korespondencyjnych organów Gminy i Burmistrza Wąsosza , gminnych jednostek organizacyjnych i jednostek pomocniczych gminy, 5)na kartach okolicznościowych oraz materiałach promujących Gminę . 2.W innych miejscach za zgodą Burmistrza.
§ 2
Herb może być używany i rozpowszechniany przez podmioty gospodarcze, organizacje, instytucje, stowarzyszenia, fundacje za indywidualną zgodą Burmistrza Wąsosza.
§ 3 Wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi Wąsosza.
§ 4 Uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego. Nieznajomość prawa przez moją osobę wprowadza niepotrzebne zamieszanie na forum. Przepraszam. Przeczytałem, tym razem ze zrozumieniem, uchwałę na podstawie której odmówiono nam używania herbu na stronie. Popełniłem błąd składająć podanie do Pana Burmistrza, ponieważ uchwała w paragrafie 1 punkcie 5 zezwala nam na umieszczenie herbu. Wszak rostrzygnięcie czy promujemy gminę ,czy też nie,jest poza kompetencją Burmistrza. Otrzymałem w ekspresowym tempie z Biura Orzecznictwa NSA przytaczaną wcześniej sprawę; sygn. OSK 366/04 z dnia 22 czerwca 2004 r. Wyrok dotyczy innej sytuacji i nie może być podstawą zakwestionowania wykonywania przez Radę Gminy (Miejską) jej wyłącznego prawa do dysponowania herbem. Cytat: ale nie może przekazać wójtowi kompetencji do określenia zasad ich używania. znaczy tyle, w świetle uzasadnienia wyroku, że burmistrz nie może określać zasad wykonywania prawa przysługującego radzie gminy, tzn rada nie może wydać uchwały zezwalającej na to, gdyż sama musi określić te zasady. Nasza, cytowana wyżej uchwała, jest jednak jak najbardziej poprawną, co więcej, gratuluję naszej Radzie ustanowienia dobrego prawa, które gwarantuje mi przy spełnieniu wymogów zawartych w uchwale, korzystanie z herbu Wąsosza na naszej stronie. Smutne jest to, że nawet stosując dobre prawo, można robić to źle.
|
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35754,4319083.htmlOsiem autobusów szynowych kupił dolnośląski urząd marszałkowski. Do Wrocławia mają być dostarczone do czerwca przyszłego roku. W poniedziałek, w szynobusie jadącym z Wrocławia do Kobierzyc, marszałek Andrzej Łoś i Patryk Wild, odpowiedzialny za transport członek zarządu, podpisali umowę z przedstawicielami producenta - bydgoskiej firmy PESA. Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h. Szynowe autobusy kosztowały urząd marszałkowski 56 mln zł. Zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji - aż 23,5 mln zł pochodzi ze środków Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport. Będą przekazane do eksploatacji spółce PKP Przewozy Regionalne. Zarząd województwa chce, by szynobusy obsługiwały zamierające linie, na których wycofywane są pociągi. Koszt przejazdu autobusu szynowego waha się od 14 do 16 zł za kilometr. Na przejazd pociągu elektrycznego trzeba wydać od 24 do 26 zł. Nie bez kozery umowa była podpisywana na trasie do Kobierzyc. Bo trasa przez Klecinę i Bielany Wrocławskie jest jedną z tych, które samorząd wojewódzki chciałby przejąć od PKP. Patryk Wild zapowiada, że stanie się to w ciągu półtora roku: - Chcielibyśmy także uruchomić podobne połączenia z Wrocławia do Trzebnicy, z Kobierzyc do Świdnicy i Piławy Górnej oraz między Jakuszycami i Szklarską Porębą. Od 2004 roku samorząd województwa zakupił już cztery autobusy szynowe. PKP Przewozy Regionalne wykorzystują je na trasie tzw. linii podsudeckiej: Kamieniec Ząbkowicki-Jaworzyna Śląska-Legnica.
|
| PESA dostarczy w ciągu roku osiem szynobusów. | Byłem dzisiaj na podpisaniu umowy (w pociągu nadzwyczajnym Wrocław Gł- | Kobierzyce- Wrocław) i mowiono o przejęciu linii do Trzebnicy i | Świdnicy. W ciągu najbliższego roku mają ruszyć prace remontowe, do | Świdnicy będzie można dojechać docelowo w 48 minut, czyli szybciej niż | robi to 36 par PKSów. Czekaj, zaraz pojawi się tutaj niejaki tomaszll, i powie Ci, że kupiono nie szynobusy, a busy dla Polbusu, i że wszystko to fikcja dziennikarska, i że do Świdnicy zrobią specjalny pas dla busów, a nie wyremontują linię kolejową. A chwilę potem zaczniesz się zastanawiać czy rzeczywiście byłeś w tym pociągu :):):)
Tomku, czekam na zdementowanie tej niewątpliwie kaczki dziennikarskiej ;)
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4319083.html Nowe szynobusy z czarnym orłem
Marek Szempliński2007-07-16, ostatnia aktualizacja 2007-07-16 21:17
Osiem autobusów szynowych kupił dolnośląski urząd marszałkowski. Do Wrocławia mają być dostarczone do czerwca przyszłego roku.
Takich szynobusów urząd marszałkowski kupił osiemW poniedziałek, w szynobusie jadącym z Wrocławia do Kobierzyc, marszałek Andrzej Łoś i Patryk Wild, odpowiedzialny za transport członek zarządu, podpisali umowę z przedstawicielami producenta - bydgoskiej firmy PESA.
Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h.
Szynowe autobusy kosztowały urząd marszałkowski 56 mln zł. Zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji - aż 23,5 mln zł pochodzi ze środków Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport. Będą przekazane do eksploatacji spółce PKP Przewozy Regionalne.
Zarząd województwa chce, by szynobusy obsługiwały zamierające linie, na których wycofywane są pociągi. Koszt przejazdu autobusu szynowego waha się od 14 do 16 zł za kilometr. Na przejazd pociągu elektrycznego trzeba wydać od 24 do 26 zł.
Nie bez kozery umowa była podpisywana na trasie do Kobierzyc. Bo trasa przez Klecinę i Bielany Wrocławskie jest jedną z tych, które samorząd wojewódzki chciałby przejąć od PKP.
Patryk Wild zapowiada, że stanie się to w ciągu półtora roku: - Chcielibyśmy także uruchomić podobne połączenia z Wrocławia do Trzebnicy, z Kobierzyc do Świdnicy i Piławy Górnej oraz między Jakuszycami i Szklarską Porębą.
Od 2004 roku samorząd województwa zakupił już cztery autobusy szynowe. PKP Przewozy Regionalne wykorzystują je na trasie tzw. linii podsudeckiej: Kamieniec Ząbkowicki-Jaworzyna Śląska-Legnica.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
|
Wszyscy żyją już nowym rozkładem jazdy. Jednak warto czasem powrócić do tego co było, dlatego postanowiłem z tej strony ściągnąć rozkład z lat 1997/1998. Oto kilka ciekawostek z mojego podwórka: P 54202 Gdynia Główna Osobowa-Katowice Cała relacja węglówką, tj. Tczew, Inowrocław, Herby Nowe, Chorzów Batory. Pociąg kursował codziennie. Ciekawostki: - w pociągu możliwy przewóz samochodów (Czy służył do tego specjalny wagon? Jak to wyglądało w praktyce? Ile to kosztowało?) - wagon barowy - wagon bagażowy - wagon z miejscami do leżenia - wagon sypialny - przesyłki kurierskie za dopłatą Moim zdaniem pociąg full wypas. Ciekawe ile w sezonie było wagonów klasy 1 i 2? Co jeszcze ciekawego z ruchu pośpiesznego? Kultowy pociąg P 84200 Kołobrzeg-Katowice Trasa od wielu, wielu lat ta sama. Kursuje codziennie oprócz 24/25 grudnia i 12 kwietnia. Ciekawostki: - wagon dla niepełnosprawnych - wagon bagażowy - przesyłki kurierskie za dopłatą - wagon z miejscami do leżenia - wagon sypialny - wagon restauracyjny Wiele razy powtarzałem w swoich postach, że obecny pociąg Katowice-Kołobrzeg powinnien prowadzić wagon sypialny i restaurację. Powiem więcej, dobrze by było, gdyby każda nocna rzeźnia w swoim składzie posiadała takie wagony. Ciekawe czym nas zaskoczą w tym przypadku Przewozy Regionalne 14 grudnia? Lecimy dalej... Wspomniany już dzisiaj w jednym temacie pociąg 4631 rel. Katowice-Kluczbork-Wrocław Główny. Odjazd z Katowic o 4:25, przyjazd do Wrocławia o 09:47. Kursuje codziennie i prowadzi wagon bagażowy! Jestem ciekaw, ile posiadał "dwójek"? I oto co mnie zawsze zastanawiało. BUS w relacji Bytom-Pyskowice Miasto! Odjazd spod dworca PKP w Bytomiu. Czas przejazdu wynosił 75 minut. Przystanki: Bobrek, Biskupice, Mikulczyce, Czekanów Wieś, Czekanów Śl. Przezchlebie, Pyskowice. Kursuje codziennie. Dlaczego jest on umieszczony w archiwalnym rozkładzie jazdy PKP? Czyżby był uruchamiany na zlecenie PKP? Kolejna ciekawostka... 4232 Olesno Śląskie-Sędziszów! To dopiero twór jak na dzisiejsze czasy... Inny potworek... 2431 Charsznica-Lubliniec, przez Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Katowice, Bytom, Tarnowskie Góry. Aż ciężko mi uwierzyć, że Bytom miał bezpośrednie połączenie z Zagłębiem Dąbrowskim. Szczerze mówiąc, jak na to patrzę to aż łezka się w oku kręci... To co wyżej napisałem to jest tylko malutki % z tego, co tak naprawdę wtedy kursowało przez Bytom. Nie będę jednak wypisywał wszystkich połączeń, ponieważ nie oto chodzi. Niech każdy wypisze jakąś ciekawostkę ze swojego regionu i dyskusja nabierze kształtu. Piszemy tylko na temat woj. śląskiego. Zapraszam do dyskusji! Pozdrawiam! Informacja dla moderatorów! Proszę o nie łączenie tego tematu z tematem "Archeo czyli dawnych rozkładów czar", gdyż w większości jest tam mowa o byłych połączeniach w woj. dolnośląskim. Ten temat dotyczy tylko i wyłącznie woj. śląskiego. Dziękuję!
|
Już wkrótce nie napijemy się piwa w Kalogródku Beata Maciejewska 2008-01-28, ostatnia aktualizacja 2008-01-28 18:46 Zrujnowana siedziba Instytutu Historycznego przy Szewskiej odzyska dawny blask, a w miejscu przylegającego do niej Kalogródka wyrośnie wysoki budynek. Wstępną umowę sfinansowania inwestycji podpiszą dziś marszałek Andrzej Łoś i prorektor UWr Krzysztof Nawotka. Siedziba Instytutu Historycznego przy Szewskiej 49 straszy brudną elewacją, instalacje sanitarne i grzewcze będą w tym roku obchodziły 110. rocznicę montażu, stropy uginają się pod ciężarem księgozbioru, a w piwnicach czuć wilgoć. Trudno uwierzyć, że 300 lat temu był to najpiękniejszy prywatny dom we Wrocławiu. Dawna miejska rezydencja legnicko-brzeskiej linii Piastów pozostawała w ich posiadaniu od połowy XV wieku do 1707 roku. Potem (na ponad sto lat) zamieszkały tu urszulanki, a po nich policjanci. Od 78 lat należy do Uniwersytetu Wrocławskiego. Prof. Krzysztof Nawotka, prorektor UWr: - W środku jest mnóstwo interesujących detali: gotyckie sklepienia, renesansowe herby, barokowe sztukaterie. Chcemy je odrestaurować, odtworzyć podzielone na małe pokoje dawne reprezentacyjne pomieszczenia na parterze, wyremontować sale wykładowe, zamontować windę dla osób niepełnosprawnych. Drugą częścią tej inwestycji jest budowa plomby w miejscu zajmowanym dziś przez Kalogródek. Rzesze byłych i obecnych studentów z sentymentem będą wspominać piwne biesiady, bo nieuchronnie zbliża się koniec tych przyjemności. - Kalogródek stoi na części parceli należącej kiedyś do książąt legnicko-brzeskich. Urządzono tam ogród. W latach 60. XIX wieku w tym miejscu wybudowano sześciokondygnacyjną kamienicę. Spajała sąsiednie budynki i jej brak źle teraz na nie wpływa. Boczne skrzydło Instytutu Historycznego i Kalambur mają mury popękane i ściągnięte klamrami. W miejsce tymczasowych, drewnianych konstrukcji musi tam stanąć budynek. Znajdzie się w nim m.in. duża biblioteka historyczna - tłumaczy dr Łukasz Krzywka, historyk sztuki. Specjaliści liczą, że przy okazji remontu dawna rezydencja książąt legnicko-brzeskich odsłoni swoje tajemnice. Już podczas wstępnych badań okazało się, że pod tynkiem pokrywającym ściany magazynu bibliotecznego są malowidła. Takich niespodzianek na pewno będzie więcej. Inwestycję wyceniono na 42 mln zł. W grudniu Zarząd Województwa Dolnośląskiego zakwalifikował ją jako projekt kluczowy Regionalnego Programu Operacyjnego "Edukacja" i wstępnie zadeklarował przyznanie ponad 24 mln zł z funduszy unijnych. - O resztę pieniędzy staramy się w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Obiecali, że dadzą. Do tej inwestycji przygotowujemy się od ponad dwóch lat. Mamy projekt renowacji i rozbudowy, trwa już przetarg na inwestora zastępczego, bardzo chcemy rozpocząć już latem prace budowlane - mówi prof. Nawotka. Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
|
Nowa flaga Dolnego Śląska bez orła Wojciech Szymański2008-08-03, ostatnia aktualizacja 2008-08-03 18:52 Radni sejmiku przygotowali nowy wzór flagi Dolnego Śląska. Nie ma na niej herbowego czarnego orła. Prof. Jan Waszkiewicz, pierwszy marszałek województwa: - Ponura jakaś ta flaga Na projektach nowej flagi województwa nie ma czarnego herbowego orła. Biały poprzeczny pas zwieńczony krzyżem wywiedziony został z przepaski Henryka Pobożnego, która widnieje w herbiewięcej zdjęć Dolny Śląsk nie ma flagi od pół roku. W styczniu radni sejmiku odwołali obowiązujący od 2001 roku wzór - flagę z herbowym czarnym orłem na biało-czerwonym tle. Była ona niezgodna z zasadami heraldyki, bo na barwach narodowych nie można umieszczać żadnych innych symboli. Nad propozycją nowej flagi pracowała sejmikowa komisja, która zaprosiła specjalistów, m.in. heraldyków i plastyków. Są już gotowe dwa wzory. Spośród nich radni sejmiku wybiorą jeden. Piotr Milczanowski (PiS), szef komisji ds. flagi: - Barwy flagi w obu propozycjach wywiedzione są z herbu Dolnego Śląska. A więc mamy tu kolory złoty, czarny i biały. To znaczy, że projekty spełniają wymogi tradycji historycznej. Jednym z elementów nowej flagi jest biały poprzeczny pas zwieńczony krzyżem. Pochodzi z przepaski Henryka Pobożnego widniejącej na herbowym czarnym orle. Dlaczego orła nie ma już na fladze? Milczanowski: - Przepaska doskonale go zastąpi. Jest rozpoznawalna w regionie. Występuje w herbach przynajmniej 25 dolnośląskich miast i większości powiatów. To element charakterystyczny dla Dolnego Śląska. Prof. Rościsław Żerelik, dyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego, znawca tematyki heraldycznej: - Brak orła nie jest błędem. Flaga musi być od razu kojarzona, a uproszczenia są wskazane. Przepaska Henryka Pobożnego jest wystarczająco piastowska. Trudno zarzucić, że projekt tej flagi nie odnosi się do polskiej historii tych ziem. Prof. Żerelik, który brał udział w pracach komisji, uważa, że obie propozycje flag są udane. Innego zdania są samorządowcy pierwszej kadencji sejmiku województwa, którzy uczestniczyli w uchwalaniu odwołanej w styczniu flagi. Jarosław Kurzawa był orędownikiem umieszczenia orła na biało-czerwonych barwach narodowych: - Orzeł jest w herbie, więc dlaczego nie ma go na fladze? Poprawność historyczna jest oczywiście ważna, ale te nowe propozycje są jakieś smutne i żałobne. Prof. Jan Waszkiewicz, pierwszy marszałek województwa, przed laty był oponentem Kurzawy i krytykował umieszczenie orła na barwach narodowych. - Ponura jakaś ta flaga. Przecież takie symbole są po to, by podrywały ludzi do boju! Patrząc na tę flagę, uważam, że byłoby to trudne. Tymczasem komisja, która pracowała nad flagą, opracowała także wzór chorągwi Dolnego Śląska. To nowość, bo region do tej pory nie miał takiego symbolu. Czarny herbowy orzeł umieszczony na złotym tle widnieje właśnie na chorągwi. Milczanowski: - Historycznie chorągwie służyły do oznakowania siedzib władz, a flagi do oznakowania terytorium. To oznacza, że na budynku urzędu marszałkowskiego będzie powiewać chorągiew z orłem. Flaga natomiast ma być stosowana na przykład na dokumentach urzędu marszałkowskiego czy folderach reklamowych regionu. Waszkiewicz i Kurzawa: - To może chorągiew z orłem by wystarczyła? Teraz dwa wzory flagi i chorągwi trafią po obrady sejmiku. Prawdopodobnie już na wrześniowej sesji radni wybiorą nowy obowiązujący projekt.   Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
|
fragmenty artykułów z dolnośląskiej prasy - 20 dolnośląskich samorządów wspólnie walczy o reaktywowanie nieczynnych linii kolejowych. Dziś w Świdnicy oficjalnie podpisano list intencyjny, który ma pomóc w realizacji tych starań. – Ruch na trasie do Wrocławia jest utrudniony ze względu na ogromną liczbę samochodów. A przepustowość dróg jest ograniczona i z pewnością się nie zwiększy. Koleją z centrum miast można dojechać do centrum stolicy Dolnego Śląska. Jest ona również tańszym środkiem transportu dla studentów i pracowników dolnośląskich firm dojeżdżających do zakładów, a przy okazji wygodniejszym. Jeszcze bardziej zyska na znaczeniu przy okazji Euro 2012, ponieważ kibice będą chcieli sprawnie poruszać się po Dolnym Śląsku. Szybkie połączenia kolejowe z pewnością w tym pomogą. Oprócz tych atutów nasze linie kolejowe będą interesującym regionalnym produktem turystycznym – mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy. - Może zarabiać Samorządy regionu jeleniogórskiego zorganizowały wycieczkę, w której udział wzięli m.in. urzędnicy mający wpływ na losy lokalnych linii kolejowych. Dzięki temu nie będą podejmować decyzji zza biurka. – Chcemy promować linię i pokazać, że mogłaby zarabiać – mówi Artur Zych, starosta powiatu lwóweckiego. – Jestem pod ogromnym wrażeniem – przyznał Wojciech Kurzyjewski z Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu. - Dojadą do Zgorzelca Parowóz wyruszył ze stolicy Karkonoszy w miniony poniedziałek. Jedną z najpiękniejszych turystycznych tras kolejowych w Polsce jechały także dzieci – Było naprawdę super – uśmiechają się Kamila Maćkowska z Radomic i Konrad Strzelecki ze Strzyżowca. Ciuchcia dojechała aż do Niwnic koło Lwówka Śląskiego. Po drodze zatrzymywała się w Pilchowicach, gdzie uczestnicy wycieczki zwiedzili największą kamienną zaporę wodną w Europie. Kursy nie tylko nie znikną z malowniczej trasy. Według nowego rozkładu jazdy pociąg pojedzie dalej. Jak mówi Andrzej Piech, od grudnia będzie można z Jeleniej Góry, przez Lwówek Śląski, dojechać do Węglińca i Zgorzelca. - Na dolnośląskie tory ma trafić pięć dwuczłonowych szynobusów zabierających 281 pasażerów (134 na miejscach siedzących) oraz trzy jednoczłonowe, którymi mogą podróżować 162 osoby (70 miejsc siedzących). Żółte autobusy z herbem województwa są klimatyzowane i mają monitorowane wnętrza. Mogą mknąć, gdyby pozwalał na to stan torowiska, nawet z prędkością 140 km/h. -Szynowe autobusy kosztowały urząd marszałkowski 56 mln zł. Zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji - aż 23,5 mln zł pochodzi ze środków Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport. Będą przekazane do eksploatacji spółce PKP Przewozy Regionalne. Zarząd województwa chce, by szynobusy obsługiwały zamierające linie, na których wycofywane są pociągi. Koszt przejazdu autobusu szynowego waha się od 14 do 16 zł za kilometr. Na przejazd pociągu elektrycznego trzeba wydać od 24 do 26 zł.  Szynobusy tak czy nie,zobaczymy. A może ten wybór byłby ciekawszy na nasza trasę?  I jeszcze jedna propozycja TUGość 2 dnia Wto 23:01, 18 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
Chciałbym przedstawić wam kilka informacji na temat monet 2 zł Nordic Gold. bo z takiego stopu wykonane są polskie monety okolicznościowe (obiegowe). Nordic Gold jest to stop składający się z 89% miedzi (Cu), 5% cynku (Zn), 5% aluminium (Al) oraz 1% cyny (Sn). Gold (Złoto) w nazwie nie oznacza, że ten stop zawiera chociaż śladową ilość złota, jest to tylko określenie koloru. Od prawdziwego złota łatwo go odróżnić ze względu na znacznie mniejszą gęstość. Bez odpowiedniego zabezpieczenia (np. kapsla ochronnego) stop ten łatwo koroduje z powietrzem tracąc swój pierwotny blask. Monety wykonane ze złota nordyckiego (GN) pokrywają się bardzo szybko patyną, a najlepszym sposobem ich przechowywania w zbiorach numizmatycznych są specjalne pudełka próżniowe (tzw. slaby numizmatyczne). Nie polecam również klaserów bo w nich też monety szybko matowieją. Każda moneta ma 27 mm średnicy. Pierwsze monety dwu złotowe okolicznościowe zostały wybite w roku 1995 nie były wykonane ze stopu Nordic Gold lecz z miedzioniklu. Pierwszą monetą wybitą ze stopu Nordic Gold była ”dwójka” wybita z wizerunkiem Zygmunta II Augusta (1996) i później od 1996r. aż do dnia dzisiejszego i miejmy nadzieje dłużej wybijane są monety ze stopu GN. Monety wydawane są z okazji różnych wydarzeń lub upamiętniają wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości, upamiętniają wybitne postaci. Ogólnie wszystkich rodzajów monet okolicznościowych 2zł wyszło - 168 sztuk. Serie monet okolicznościowych 2zł : Zwierzęta Świata : Sum, Jeż, Jelonek Rogacz, Ropucha Paskówka, Wilk, Dudek, Paź Królowej, Żółw Błotny, Węgorz Europejski, Morświn, Puchacz, Świstak, Foka Szara, Sokół. Zamki i Pałace w Polsce : Pałac Królewski w Łazienkach, Zamek w Lidzbarku Warmińskim, Zamek w Pieskowej Skale, Zamek w Kórniku, Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim, Pałac w Wilanowie. Zabytki Kultury Materialnej w Polsce: Kopalnia Soli w Wieliczce, Zamek w Malborku, Kościół w Haczowie, Miasto średniowieczne w Toruniu, Kazimierz Dolny. Polski Rok Obrzędowy : Kolędnicy, Śmigus-Dyngus, Dożynki, Noc Świętojańska. Historyczne Miasta Polski : Gniezno, Cieszyn, Włocławek, Kołobrzeg, Jarosław, Bochnia, Elbląg, Legnica, Chełm, Żagań, Nysa, Pszczyna, Sandomierz, Chełmno, Nowy Sącz, Kalisz, Kwidzyn, Płock, Łomża, Gorzów Wielkopolski, Racibórz, Świdnica, Słupsk, Przemyśl, Stargard Szczeciński, Brzeg, Tarnów, Kłodzko, Piotrków Trybunalski, Konin, Łowisz, Bielsko Biała. Herby Województw : Dolnośląskie, Kujawsko – Pomorskie, Pomorskie, Podlaskie, Warmińsko – Mazurskie, Wielkopolskie, Mazowieckie, Śląskie, Opolskie, Podkarpackie, Lubuskie, Lubelskie, Świętokrzyskie, Zachodnio – Pomorskie, Łódzkie, Małopolskie. Polscy Malarze XIX i XX w. : Jan Matejko, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Tadeusz Makowski, Aleksander Gierymski, Leon Wyczółkowski. Królowie Polscy : Zygmunt II August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski, Leszczyńskiego, August II Mocny, Stanisław August Poniatowski. Dzieje Złotego : Kłos, Żaglowiec, Głowa Kobiety, Nike. Polscy Podróżnicy i Badacze : Ernest Malinowski, Michał Siedlecki, Bronisław Malinowski, Aleksander Czekanowski, Ignacy Domeyko, Antoni B. Dobrowolski i Henryk ArctowskiHistoria Jazdy Polskiej : Jeździec Piastowski, Rycerz Ciężkozbrojny XV w. Reszta monet 2 zł GN wydawana jest na specjalne okazje (np. 450 Lecie Poczty Polskiej, 90 rocznica Odzyskania Niepodległości, Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej) lub z wizerunkami znanych osób (np. Adam Mickiewicz, Henryk Sienkiewicz, Jan Paweł II) Monety 2zł GN cieszą się dużą popularnością w Polsce wśród ,,Młodych Numizmatyków" Którzy nie mają zasobnych funduszy a monety te można kupować za 2zł lub przy szczęściu taka moneta może zostać wydana nam w kasie sklepu. Źródło www.wikipedia.org i www.emonety.plPS: Jako że jest to moja pierwsza praca proszę o sugestie. Miłego czytania. tyszcz dnia Nie Sty 04, 2009 8:59 pm, w całości zmieniany 6 razy
|
11 listopada 2007 roku w Zgorzelcu, w dniu 89 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę odbyła się ceremonia wręczenia sztandaru Komendzie Powiatowej Policji w Zgorzelcu. Sztandar został ufundowany przez Społeczny Komitet Fundacji Sztandaru jako dar mieszkańców ziemi zgorzeleckiej. Idea ufundowania sztandaru dla Komendy Powiatowej Policji powstała już kilka lat temu, kiedy to Zarząd Powiatu Zgorzeleckiego, w maju 2004 roku podjął uchwałę w sprawie ukonstytuowania się Społecznego Komitetu Fundacji Sztandaru dla Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu, na czele którego stanął ówczesny Starosta Zgorzelecki Pan Andrzej Tyc. Po ostatnich wyborach samorządowych jego przewodniczącym został Pan Piotr Woroniak obecny Starosta Zgorzelecki. Sztandar został wykonany zgodnie z postanowieniami zawartymi w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 października 1999 roku w sprawie wzoru i trybu nadawania sztandaru jednostkom organizacyjnym policji. Płat sztandaru wykonano w Pracowni Haftu Artystycznego Pani Julii Drozd-Podbielskiej w Warszawie. Płatem sztandaru jest tkanina w kształcie kwadratu o boku długości 100 cm, koloru karmazynu polskiego z jednej, a granatowego z drugiej strony, obszyta srebrną frędzlą. Na głównej stronie sztandaru wyszyto srebrnymi nićmi godło RP, pod którym znajduje się napis Ojczyzna i Prawo. Na drugiej stronie płata sztandaru srebrnym szychem wyhaftowano ośmioramienną gwiazdę. W poprzek niej rozwinięta jest biało-czerwona wstęga. Nad nią znajduje się herb powiatu zgorzeleckiego. Dookoła gwiazdy wypisano srebrnymi literami nazwę jednostki - Komenda Powiatowa Policji w Zgorzelcu. W rogach płata umieszczone są srebrne wieńce laurowo-dębowe. W jednym z nich widać wizerunek patrona Policji - św. Michała Archanioła, trzymającego miecz i wagę. W pozostałych znajdują się litery L, P i § (paragraf), oznaczające rodzaje policyjnych służb. Głowica sztandaru to wizerunek godła RP z białego metalu. Zgodnie z ceremoniałem w drzewiec sztandaru zostało wbitych 20 gwoździ honorowych gwoździ przez: Wicewojewodę Dolnośląskiego Pana Romana Kulczyckiego, przedstawiciela Komendanta Głównego Policji Pana mł. insp. Jarosława Karabin, delegowanego przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego Pana Józefa Kozłowskiego, Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu Pana insp. Jarosława Solińskiego, Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu Pana insp. Marka Kazimierczaka, Starostę Zgorzeleckiego Pana Piotra Woroniaka, Dyrektora Generalnego BOT KWB Turów Pana Stanisława Żuka, Burmistrza Miasta Zgorzelec Pana Rafała Gromnicza, Burmistrza Miasta i gminy Bogatynia Pana Andrzeja Grzmielewicza, Burmistrza miasta i gminy Pieńsk Pana Tadeusza Łowickiego, przedstawiciela Burmistrza Gminy i Miasta Węgliniec Pana Stanisława Mikołajczyk, Burmistrza Miasta Zawidów Pana Józefa Sontowskiego, Wójta Gminy Zgorzelec Pana Kazimierza Janika, Wójta Gminy Sulików Pana Jana Hasiuka, przedstawiciela Korpusu Oficerów Policji nadkom. Daniela Gotthardta, przedstawiciela Korpusu Aspirantów Policji Panią mł. asp. Ewę Wojteczek, przedstawiciela Korpusu Podoficerów Policji sierż. Arkadiusza Rajczyka i przedstawiciela korpusu szeregowych st. post. Krzysztofa Charitona. Następnie nastąpiło poświęcenie sztandaru. Poświęcenia dokonał Ksiądz Stanisław Stelmaszek Kapelan Policji Dolnośląskiej. Po tym fakcie Przewodniczący Społecznego Komitetu Fundacji Sztandaru przekazał go na ręce Wicewojewody Pana Romana Kulczyckiego celem wręczenia go Komendantowi Powiatowemu Policji w Zgorzelcu. Następnie sztandar został przekazany sztandarowemu, który wraz z pocztem sztandarowym dokonał prezentacji sztandaru. Po wstąpieniu pocztu sztandarowego do szyku nastąpiły przemówienia i odczytanie listu gratulacyjnego Komendanta Głównego Policji. Głos zabrali między innymi Wicewojewoda Dolnośląski, Pani Poseł Marzena Machałek, Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu insp. Jarosław Soliński, Starosta Zgorzelecki Pan Piotr Woroniak i Komendant Powiatowy Policji w Zgorzelcu insp. Marek Kazimierczak. Podczas ceremonii został także wręczony Brązowy Medal za Zasługi dla Policji Panu Stanisławowi Żukowi Dyrektorwoi Greneralnemu - Prezesowi Zarządu BOT KWB Turów S.A. Na zakończenie uroczystości nastąpiła defilada pododdziałów.
|
Bubel Wacha Uchwalona przez sejm nowa definicje kolejowych przewozów regionalnych wylobbował Andrzej Wach, prezes PKP S.A. Sejm tuż przed samorozwiazaniem wprowadził poprawke do ustawy o transporcie kolejowym z 28 marca 2003 r. Poprawka ta zmieniła definicje kolejowych regionalnych przewozów pasażerskich. Pociagi pseudoregionalne Dotychczasowa definicja, która brzmiała: „Przewozy pasa0erskie w granicach jednego województwa lub realizujace połaczenia z sasiednim województwem”, nie pozwalała uznac za połaczenie regionalne pociagu osobowego, którego trasa przebiegała przez obszar wiecej niż dwóch województw. W praktyce problem ten dotyczył zaledwie trzech linii w Polsce: Leszno – Głogów, Stargard Szczecinski – Krzyż oraz Herby Nowe – Kepno. Linia Leszno – Głogów, choc ma zaledwie 45 kilometrów, leży na terenie trzech województw: wielkopolskiego, lubuskiego oraz dolnoslaskiego. Liczacy 90 kilometrów odcinek Stargard Szczecinski – Krzyż również położony jest w trzech województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i wielkopolskim. 103-kilometrowa linia Herby Nowe – Kepno leży na terenie aż czterech regionów: slaskiego, opolskiego, łódzkiego i wielkopolskiego. Z budżetów województw finansowane sa wyłacznie pociagi regionalne. Żeby wiec nie utracic samorzadowego finansowania pociagów na tych trzech liniach, spółka PKP Przewozy Regionalne zmuszona była sztucznie dzielic relacje pociagów – tak, aby trasa nie wkraczała na obszar trzech województw. Druga możliwoscia było finansowanie pociagów z budżetu panstwa. W efekcie pociagi kursujace na tych trzech liniach, choc spełniały funkcje typowo lokalne (przede wszystkim dowóz do szkół i pracy), tylko dlatego, że wiecej niż raz przekraczały na swojej trasie granice miedzy województwami, były finansowane z tej samej puli, co przemierzajace po kilkaset kilometrów dalekobieżne pociagi pospieszne. Przerzucanie tych pociagów do centralnie finansowanej puli pociagów miedzywojewódzkich, rozmywało odpowiedzialnosc samorzadów wojewódzkich za kolej regionalna na swoim terenie – dla czesci lokalnych połaczen organizatorem nie był bowiem miejscowy samorzad województwa, lecz Ministerstwo Transportu. Chcieli dobrze Rozwiazaniem tego problemu wydawała sie zmiana definicji regionalnych przewozów pasażerskich na taka, która wreszcie uwzgledniłaby uwarunkowania wynikajace z naturalnego niedostosowania powstajacej od 1842 r. sieci kolejowej do wprowadzonego dopiero w 1999 r. podziału na województwa. We wrzesniu sejm wprowadził wiec nowa definicje przewozów regionalnych. Brzmi ona tak: „Przewozy pasażerskie w granicach jednego województwa lub realizujace połaczenia z sasiednimi województwami do najbliższych stacji wezłowych położonych na ich obszarze”. Dzieki nowemu brzmieniu definicji pociagi kursujace z Leszna do Głogowa, czy z Herbów Nowych do Kepna stały sie pociagami regionalnymi i za ich finansowanie odpowiedzialne stały sie samorzady wojewódzkie. Zgodnie z nowowprowadzona definicja pociag regionalny, chocby przekraczał kolejne granice województw, nie przestaje byc pociagiem regionalnym dopóki nie dojedzie do stacji wezłowej. Dla przykładu dla pociagu, który wyruszy z Herbów Nowych na linie w kierunku Kepna, pierwsza stacja wezłowa bedzie Kepno – dla zachowania regionalnego charakteru kursujacych tamtedy pociagów nie bedzie wiec już konieczne sztuczne zrywanie ich relacji w Wieluniu albo Patnowie Wielunskim. Jesli jednak chodzi o pociagi relacji Szczecin Główny – Stargard Szczecinski – Krzyż, to ich sytuacja, wraz z wprowadzeniem nowej definicji, wcale nie stała sie jasniejsza. O ile pociag ze Szczecina do Krzyża, zgodnie z nowa definicja, jest pociagiem regionalnym, o tyle pociag jadacy w odwrotnym kierunku – z Krzyża do Szczecina – wcale wraz z wprowadzeniem nowej definicji nie stał sie pociagiem regionalnym. Pociag opuszczajacy województwo jest pociagiem regionalnym tylko do pierwszej stacji wezłowej. Dla pociagu jadacego ze Szczecina do Krzyża pierwsza stacja wezłowa po opuszczeniu województwa zachodniopomorskiego jest Krzyż. Jednak przy jezdzie powrotnej – z Krzyża do Szczecina – pierwsza stacja wezłowa po opuszczeniu województwa wielkopolskiego jest Choszczno, gdzie do linii Krzyż – Stargard Szczecinski dochodzi wykorzystywana tylko w ruchu towarowym linia z Grotnik Drawskich. Jak swietnie widac na przykładzie Choszczna, uchwalajacy zmiane definicji nie wzieli pod uwage tego, że według prawa stacja wezłowa wcale nie musi byc wezłem z linia czynna w ruchu pasażerskim. „Stacje, na której łacza sie szlaki z trzech lub wiecej kierunków, nazywa sie stacja wezłowa” – taka wykładnie głosi rozporzadzenie ministra infrastruktury w sprawie ogólnych warunków prowadzenia ruchu kolejowego i sygnalizacji z 18 lipca 2005 r. Sprawa stacji wezłowych to wcale nie jedyny problem nowej definicji regionalnych przewozów pasażerskich. Lobbysta Wach Nowa definicja wprowadza znacznie wiekszy chaos niż w czasie obowiazywania poprzedniej definicji. Poprzednio problem „pseduoregionalnosci” dotyczył kilkunastu pociagów w skali całej sieci. Teraz może dotknac kilkuset pociagów w Polsce. Setkom pociagów kursujacym przez teren dwóch województw (czyli zgodnie z dawna definicja – pociagom regionalnym) grozi zerwanie relacji. W obecnej rzeczywistosci prawnej pociag regionalny po przekroczeniu granicy województwa nie może dojechac dalej niż do najbliższej stacji wezłowej. A zatem przykładowo pociag regionalny kursujacy obecnie z Krakowa Głównego do Rzeszowa (czyli przez teren dwóch województw: małopolskiego i podkarpackiego), aby według nowej definicji pozostał pociagiem regionalnym, jego trase należy skrócic do leżacej po drodze Debicy – jest to bowiem pierwsza stacja wezłowa po przekroczeniu granicy województw małopolskiego i podkarpackiego. Problem dotyczy nie tylko spółki PKP Przewozy Regionalne, ale również pociagów uruchamianych przez Koleje Mazowieckie – dla przykładu pociag wyruszajacy z leżacego w województwie lubelskim Deblina w kierunku Warszawy, żeby pozostac pociagiem regionalnym musi zakonczyc swój bieg daleko przed Warszawa – w Pilawie. Pilawa jest bowiem pierwsza stacja wezłowa na trasie Deblin – Warszawa po przekroczeniu granicy województw lubelskiego i mazowieckiego. Posłowie uchwalajac zmiany z mysla o rozwiazaniu problemu trzech linii kolejowych w Polsce, wprowadzili chaos na wszystkich liniach kolejowych przekraczajacych granice województw. Nie zrobili tego jednak sami z siebie. Parlament wprowadził nowa definicje regionalnych przewozów pasażerskich na życzenie Andrzeja Wacha, prezesa zarzadu PKP S.A., który jak rasowy lobbysta osobiscie przekonywał posłów do tej zmiany. Gdyby parlamentarzysci rzeczywiscie chcieli uzdrowic sytuacje, zamiast słuchac Andrzeja Wacha, powinni wsłuchac sie w zdrowy rozsadek. Zdrowy rozsadek skłania do upraszczania prawa, a nie do jego komplikowania. Wydłużanie definicji o kolejne uzupełnienia czy wyjasnienia – tym razem dotyczace „najbliższej stacji wezłowej” – to typowy przejaw biegunki prawotwórczej. Znacznie lepsze niż rozbudowywanie definicji, jest ich upraszczanie. Uproszczeniem byłoby takie brzmienie definicji: każdy pociag osobowy to pociag regionalny, czyli finansowany przez samorzady województw, a każdy pociag pospieszny to pociag miedzywojewódzki – finansowany centralnie. Dopiero taka prosta definicja spowoduje, że granice województw wreszcie przestana byc kłodami leżacymi na torach. źródło: Z Biegiem Szyn
|
1001 kolorów PKP We wrześniu 2000 roku w wyniku ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe (PKP) następuje zasadniczy podział jednego z największych polskich gigantów XX wieku. W jej wyniku, w roku 2001 z PKP zostaje wydzielonych wiele spółek, w tym m.in. PKP Przewozy Regionalne, PKP Intercity, PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Energetyka oraz PKP Cargo (największa ze spółek). W wyniku podziału majątku państwowego kolosa lokomotywy elektryczne i spalinowe oraz ostatnie czynne parowozy, a także wagony towarowe trafiają do PKP Cargo. Niemal wszystkie jednostki elektryczne oraz autobusy szynowe otrzymały natomiast PKP PR. Trzecia ze spółek zajmujących się przewozami –PKP IC, a także wspominana wcześniej PKP PR otrzymały wagony do przewozów pasażerskich. Przez pierwszych kilka lat zarówno PKP PR, jak i PKP IC korzystały wyłącznie z lokomotyw należących do PKP Cargo.  Już po trzech latach od chwili podziału rozpoczął się powolny proces odchodzenia spółek od stosowanego na PKP przez wiele lat sposobu malowania taboru na rzecz całkiem nowych kompozycji kolorystycznych. Niektóre z pojawiających się koncepcji zagościły na dobre w polskim pejzażu kolejowym, inne pojawiły się tylko jako zjawisko przejściowe, ustępując po jakimś czasie miejsca zupełnie innym projektom. Obserwując obecnie zachowanie spółek w zakresie wdrażania identyfikacji wizualnej taboru, z pewną ostrożnością można dojść do wniosku, że proces eksperymentowania z nowymi barwami powoli dobiega końca, a obowiązujące obecnie projekty mają szansę przetrwać nieco dłużej. Poniżej słów kilka na temat 1001 barw na PKP. PKP CargoDo roku 2004 zdecydowana większość posiadanych lokomotyw jeździła w podobnych barwach, z których kolorem dominującym pozostawał zawsze zielony. Istniało jednak wiele odmian tego malowania.Pierwsze zmiany pojawiły się już w połowie 2003 roku. Wtedy też swoją premierę miał całkiem nowy wzór malowania oraz zupełnie inne barwy „firmowe”. Jako pierwsza otrzymała je lokomotywa EU07-007, należąca wówczas do Zakładu Taboru w Żurawicy. Nowe malowane to dwa kolory: czerwony i kremowy, uzupełnione niebieskimi akcentami. Podwozie, dach i pantografy pozostały w tradycyjnych barwach, tj. –odpowiednio –czarnym, szarym i czerwonym. Z nielicznymi wyjątkami, kolorystyka tych elementów jest wspólna dla wszystkich pojazdów trakcyjnych i wszystkich spółek.  Jedną z pierwszych lokomotyw w nowych barwach był też głęboko zmodernizowany ET22-2000 (dawniej ET22-315). Praktycznie na każdym typie lokomotywy malowanie miało nieco inny układ, niemniej kolory zawsze pozostawały te same. Malowanie to pojawiło się ma wszystkich lokomotywach serii EM10, na kilku EP07, ST44 i SU46 oraz na jednej EP05. W końcu 2005 roku PKP Cargo zaczęło wprowadzać nowe barwy na swoje wówczas najnowsze lokomotywy –serię EP09. Nie trwało to długo, gdyż już w czerwcu 2007 roku pojawiło się nowe malowanie –przygotowane już konkretnie pod kolor wagonów PKP IC. Granatowo -czarno -szare barwy otrzymała seria EP09 oraz EP08. W październiku tego samego roku w najnowsze barwy została przemalowana EP09-046 –ostatnia w oryginalnych barwach, która nawet nie „doczekała się”przejściowych barw PKP Cargo. W pierwszej połowie 2008 roku pierwsza z lokomotyw w nowych barwach, wymieniona wyżej EU07-007 została przebudowana i przemalowana, a także z oznaczeniem EP07-1067 trafiła do PKP PR.  Kolejna, tym razem pełna już zmiana wizerunku i jednocześnie zmiana logo nastąpiła w 2008 roku. Oficjalna premiera (na jednej z EU43) miała miejsce dokładnie 10 kwietnia. Parę miesięcy później zaczęły pojawiać się pierwsze lokomotywy PKP Cargo w zupełnie nowych barwach. Dominującym kolorem stał się niebieski, uzupełniony o akcenty w kolorach granatowym i jasnozielonym. Obecnie takie malowanie mają już prawie wszystkie EU43, a także kilka ET22, ET40, ET41, SM31, SM42, ST44, SU46 oraz SM48. Parowozy zostały oczywiście w barwach, w jakich jeździły w czasach swojej świetności. Te po remontach mają przywracane w miarę możliwości oryginalne wzory malowania. Pozostawione jako historyczne lokomotywy innych trakcji także mają barwy zbliżone do oryginalnych, jak np. ET21-57 czy EU07-001. PKP Przewozy Regionalne  Reforma przedsiębiorstwa państwowego PKP zakładała, że wszystkie lokomotywy otrzyma PKP Cargo i będzie je użyczać innym spółkom. Model taki nie sprawdził się jednak w praktyce, w związku z czym zimą 2006 roku PKP PR odkupiły od PKP Cargo 69 lokomotyw serii EU07 i EP07. Zostały one poddane gruntownej modernizacji, w trakcie której ujednolicono część mechaniczną do standardu EP07, a ponadto wszystkim lokomotywom nadano nową numerację w zakresie 1001 –1069. Specjalnie dla tych lokomotyw opracowany został przez firmę Marad Design z Gdańska zupełnie nowy schemat malowania, który stanowi zestawienie barw: czerwonej, kremowej oraz beżowej;dach i pantograf pozostały przy tym w klasycznych barwach, czyli szarej i czerwonej. Schemat ten ma zapewne na celu wizualne „zespolenie”lokomotywy z resztą składu złożonego z wagonów w klasycznym kremowo-zielonym lub kremowo-czerwonym malowaniu. Stanowi on jednak wyjątek w ogólnej koncepcji wizualnej pojazdów trakcyjnych spółki, gdyż lokomotywy serii SM04, których eksploatację rozpoczęto w 2008 roku, otrzymały barwy w układzie z ezt. To samo tyczy się także lokomotyw serii SM42 i SU42.  Swoistą ciekawostkę stanowi także lokomotywa EP07-1051, która posiada zupełnie inne barwy niż wszystkie pozostałe. Dawna EU07-054 po naprawie i przebudowie na EP07 otrzymała niebieskie barwy pudła i srebrne herby Kolei Brytyjskich po bokach. Ma być to swoista pamiątka angielskiego pochodzenia serii EU07. Lokomotywy te wywodzą się bezpośrednio z serii EU06 wyprodukowanej w Wielkiej Brytanii w zakładach Vulcan Foundry. Wraz z ich zakupem PKP kupiły licencję, w wyniku której powstała niezwykle liczna seria EU07.  Od początku istnienia spółki, tj. od roku 2001, należały do niej prawie wszystkie elektryczne zespoły trakcyjne (ezt) uprzednio eksploatowane przez PKP (za wyjątkiem przejętych przez SKM Trójmiasto), z których najliczniejszą serię stanowią zespoły serii EN57. Pojazdy te, a także ich czterowagonowe odpowiedniki –EN71, jeszcze niedawno można było zobaczyć w klasycznych granatowo- lub niebiesko-żółtych barwach;serie ED72 i ED73 natomiast posiadały barwy czerwono-żółte. Od tej reguły istniały pewne wyjątki, jednak były one stosunkowo nieliczne. Z czasem wiele z posiadanych ezt wymienionych serii (a także niektóre szynobusy) zostało przemalowane w barwy błękitno-żółte (tzw. bydgoskie) lub pomarańczowo-czerwone, zależnie od zakładu, do którego były przydzielone. Barwy te nie przyjęły się jednak na dłużej, gdyż w 2006 roku PKP PR wprowadziły całkiem nowy, jednakowy dla wszystkich zakładów schemat malowania. Składają się na niego barwy: ciemnoczerwona, srebrna i ciemnoszara. Ponadto w ezt wyposażonych w przedział pierwszej klasy (jak np. ED72) nad linią okien tego przedziału znajduje się dodatkowy żółty pas. Pierwszymi pojazdami w nowej kolorystyce były gruntownie zmodernizowane w ramach programu SPOT zespoły serii EN57, posiadające numery z zakresu 2004 –2078. W dalszej kolejności nowe barwy zaczęły otrzymywać także klasyczne EN57. Pojawiły się one również na fabrycznie nowych ezt serii ED74. Wyjątkiem od tej reguły jest kursujący jako „Pociąg Papieski”jedyny eksploatowany przez PKP PR ezt. serii EN61 (typu 14WE), posiadający barwy złoto-szare. PKP InterCityPrzez pierwsze kilka lat pociągi spółki PKP IC obsługiwane były przez lokomotywy należące do PKP Cargo. Do tego celu wykorzystywana była cała seria najnowszych wówczas polskich pojazdów –EP09, a także EP08 i ostatnie czynne EP05. Pojazdy te obsługiwały głównie najszybsze i najbardziej komfortowe pociągi, jak IC, EC, Ex i EN. Pociągi o niższym standardzie (TLK) ciągnięte były zwykle przez EU07 i EP07.  W czerwcu 2007 roku PKP IC zaczęła wprowadzać własną kolorystykę dla używanych przez nią lokomotyw, tak by ich wygląd przynajmniej w pewnym stopniu był zbliżony do wyglądu wagonów spółki. W roku 2008 spółka przejęła od PKP Cargo wypożyczane wcześniej EP09 i EP08, a także część EU07, EP07, SM42, SU45 i SU46, zachowując przy tym oryginalne numery taborowe. W trakcie przeprowadzanych planowych napraw lokomotywy te są malowane w nowe barwy. Obecnie istnieją dwie wersje malowań PKP IC. Większość EP09 i EP08 (jeszcze podczas bytności w PKP Cargo) została przemalowana w nowe barwy –granatowy z dodatkiem barwy szarej i czarnej. Takie barwy jeszcze w tym roku otrzymała także część lokomotyw EU07 i EP07, a także kilka SM42. Pozostałe EU07 i EP07 są już malowane według zupełnie innego schematu. Jest on zbliżony do barw wagonów, a tworzą go kolory: ciemnoniebieski, błękitny, szary i biały oraz pomarańczowy pasek powyżej linii okien (zastąpiony w najnowszych modernizacjach ciemnoniebieskim). Takie też barwy posiada już sprowadzona na testy lokomotywa Siemens EuroSprinter ES64U4, mająca w przyszłości nosić oznaczenie serii EU44, których PKP IC zamówiło 10 sztuk. Inni przewoźnicy kolejowi  PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście Sp. z o.o. W roku 2007 pomorski przewoźnik zaprezentował nowe barwy na kilku zmodernizowanych ezt serii EN57. Otrzymały one kolory srebrno-niebiesko-żółto-szare. Poprzednia wersja malowania to barwy: niebieska i żółta.  Warszawska Szybka Kolej Miejska Sp. z o.o., która to powstała na początku 2004 roku, eksploatuje dość nowoczesne ezt typu 14WE. Jeżdżą one w kolorze białym z niebieskimi pasami w górnej i dolnej części pudła, a także pomarańczową linią poniżej okien. W październiku 2008 roku ZTM Warszawa wprowadził całkowicie nową kolorystykę, którą docelowo otrzymać mają wszystkie pojazdy komunikacji miejskiej w stolicy, w tym także wagony SKM. Tradycyjne warszawskie kolory –czerwony i żółty –zostaną uzupełnione o kremowy.  Drugi stołeczny przewoźnik kolejowy, Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o., użytkuje ezt serii EN94, które jeżdżą w kolorach: białym, niebieskim i czerwonym. Najnowszy nabytek, EN95, otrzymał nieco inne barwy: białe, granatowe i ciemnoczerwone.  Koleje Mazowieckie Sp. z o.o. to spółka świadcząca usługi przewozowe na terenie województwa mazowieckiego i częściowo także poza jego granicami. Spółka, która powstała w lipcu 2004 roku, eksploatuje obecnie głównie ezt serii EN57, które niegdyś należały do Zakładu Przewozów Regionalnych w Warszawie. Niedawno wzbogaciła się jednak o nowoczesne ezt typu FLIRT produkcji firmy Stadler, oznaczone przez nią serią ER75 (na PKP –EN75), oraz równie nowoczesne wagony piętrowe przeznaczone do pracy w składach typu push-pull wyprodukowane przez firmę Bombardier. Do obsługi tych ostatnich służą dzierżawione od PKP Cargo lokomotywy serii EU07, które jednak zyskały barwy KM. Kolory KM to jasnozielony, biały i żółty. Autobusy szynowe  Zdecydowana większość użytkowych obecnie autobusów szynowych nie stanowi własności PKP;wyjątkiem są jedynie stare pojazdy serii SN81, SA101, SA102 oraz SA104. Wszystkie pozostałe serie (wagony silnikowe, szynobusy i spalinowe zespoły trakcyjne) jeżdżące po Polsce należą do urzędów marszałkowskich poszczególnych województw i są jedynie użyczone PKP PR, które zajmuje się ich eksploatacją. Są to pojazdy serii: SA103, SA105, SA106, SA107, SA108, SA109, SA110, SA131, SA132, SA133, SA134, SA135, VT627, VT628 i MR/MDR. Do tego spisu należy też dodać elektryczne wagony silnikowe serii EN81 oraz ezt ED59.  Poniżej wykaz obecnych malowań szynobusów, wagonów silnikowych, szt i ezt należących do poszczególnych województw: Dolnośląskie –biały, pomarańczowy, czarny;Lubelskie –niebieski, żółty;Lubuskie –zielony, biały, żółty, czerwony (kolory zbliżone do barw MZK Zielona Góra);Łódzkie –czerwony, żółty (ED59);Małopolskie –białe, pomarańczowe, czerwone;Opolskie –niebieski, żółty;Podkarpackie –czerwony, żółty;Podlaskie –zielony, biały, czerwony, szary;Pomorskie –żółty, niebieski;Śląskie –niebieski, żółty;Świętokrzyskie –biały, czerwony, niebieski (EN81);Warmińsko-Mazurskie –niebieski, biały i zielony akcent;Wielkopolskie –biały, czerwony;Zachodniopomorskie –czerwony, biały, szary (wcześniej czerwony i biały na SA103).Nieco inaczej sytuacja wygląda w województwie mazowieckim, gdzie szynobusy w kolorach: białym, żółtym i jasnozielonym obsługują Koleje Mazowieckie. Pojazdy te jednocześnie należą do KM. W województwie kujawsko-pomorskim zaś pojazdy te eksploatowane są od grudnia 2007 roku przez konsorcjum Arriva PCC i jeżdżą one w barwach pomarańczowo-zielonych (SA106). Ponadto ten przewoźnik posiada własne pojazdy, które jeżdżą w kremowo-turkusowych (MR/MDR) i biało-turkusowych (SA134) barwach Z podanego wykazu widać jak duże zamieszanie kolorystyczne panuje obecnie w naszym kraju. Być może jednak kiedyś nastąpią czasy, że będzie obowiązywało jedno wspólne malowanie. Póki co jednak pozostaje nam oglądać całą paletę barw na wielu typach lokomotyw, ezt czy zwłaszcza szynobusów. źródło: inforail.pl
|
Przepraszam, że nie odezwałem się od razu wezwany do tablicy pytaniami ale choroba mojego syna była dla mnie w tym momencie ważniejsza.
Odnośnie zadanych pytań postaram się odpowiedzieć w miarę wyczerpująco na większość z nich. Nadmieniam, że moje poglądy i wizje są moimi poglądami, i wypowiadać będę się jako Adam Oleszko, a nie KWW Porozumienie Centroprawicy (chociaż tak jak nadmieniałem wcześniej w większości przypadków moje poglądy są zbieżne z programem Porozumienia, stąd moja obecność na listach tego ugrupowania).
Wracając do pytań:
1. Związanie miasta i powiatu brzeskiego z województwem dolnośląskim, a przede wszystkim włączenie części terenów do Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, co pomoże związać nasz region z dolnośląskim rynkiem inwestycyjnym i ułatwi ściąganie inwestorów.
Odp. Myślę, że pomysł przyłączenia Brzegu do województwa Dolnośląskiego jest mało realny (poza tym twoje obawy Radku nie są bezpodstawne, bo mogłoby się okazać, że Brzeg będzie kolejną mieściną na obrzeżach województwa dolnośląskiego, gdzie „diabeł mówi dobranoc” więc po co inwestować w takie cosik, skoro można intensywnie rozbudowywać i rozwijać Wrocław. Chodzi tutaj przede wszystkim o włączenie Brzegu w Wałbrzyską Strefę Ekonomiczną co da nam możliwość pozyskiwania inwestorów strategicznych dla powiatu brzeskiego na całkiem innych zasadach niż dotychczas. Pozyskanie kilku konkretnych inwestorów pozwoliłoby na zmniejszenie bezrobocia i zwiększenie atrakcyjności naszego powiatu, a miasto w końcu zaczęłoby się rozwijać, a nie zasypiać. Oprócz otworzenie filii Uniwersytetu Wrocławskiego lub Politechniki Wrocławskiej na terenie Brzegu (np. w dawnej szkółce policyjnej). Rozwiązałoby to problem wielu młodych ludzi, którzy na dzień dzisiejszy dojeżdżają do Nysy na zajęcia i podniosłoby prestiż miasta.
2. Stworzenie przy współpracy miast, gmin i powiatu brzeskiego ponadgminnego centrum europejskiego, w którym zostanie zatrudniona wysoko kwalifikowana kadra fachowców, wyszkolona w skutecznym pozyskiwaniu funduszów europejskich dla wszystkich podmiotów z terenu powiatu brzeskiego.
Odp. Nigdzie nie było określone, że Centrum europejskie to będzie sztab np. 100 osób, które w rzeczywistości nie za bardzo będą wiedziały co mają robić i za co biorą kasę. To miałby być faktycznie zespół 4-6 osobowy ludzi kompetentnych i zorientowanych w temacie. Jest wiele projektów, które można byłoby realizować na terenia powiatu brzeskiego ale albo o nich nie wiemy albo okazuje się że nasza oferta nie spełnia wymagań projektu bo ktoś przekręcił jedną literkę lub napisał nie tak jakieś słowo w dokumentacji. Wiem coś o tym, bo sam siedzę od prawie dwóch lat w projektach unijnych i wiem jak wyglądają kontrole i weryfikacje (czepianie się papierków do kwadratu).
3. Będziemy wspomagać finansowo najbardziej szkoły i instytucje, które organizują dla dzieci i młodzieży zajęcia pozalekcyjne.
Odp. Nie zapomnieliśmy NGO'sach i OPP. Problem jest w tym, że albo niewiele robią albo nie dostosowują się do potrzeb miasta. Podczas tego lata była zorganizowana tylko jedna półkolonia na terenia miasta w PSP nr 8 (potrzeby były dużo, dużo większe). Stanica harcerska w Jarosławcu ma możliwość i moce przerobowe do organizacji trzech turnusów wypoczynku dla dzieci i młodzieży, niestety z przyczyn prozaicznych (brak funduszy) organizowany jest tylko jeden turnus – czy to jest w porządku? Na temat kultury wypowiadałem się wielokrotnie i przedstawiałem swoje wizje np. cykliczne koncerty kameralne brzeskich zespołów rockowych i ich przyjaciół. Zainwestowanie w sprzęt nagłośnieniowy itp. Pozwoli to w przyszłości na obniżenie kosztów imprez organizowanych w amfiteatrze, a zespoły brzeskie w końcu będą miały możliwość przeprowadzanie prób w BCK, a nie jeździć po Oławach czy Grodkowach, żeby móc poćwiczyć (dla mnie to jest karygodne). Zwiększenie bazy instruktorów w BCK co pozwoli na organizowanie większej ilości zajęć popołudniami dla dzieci i młodzieży.
4. Będziemy promować nasze miasto i ziemię brzeską - jej historię dawną i najnowszą, tradycję i dorobek kulturalny w mediach regionalnych i ogólnopolskich
Najprostszym przykładem jak leży u nas promocja miasta jest to, że ze świeczką można by szukać po Brzegu punktu, gdzie można nabyć firmowe smycze, czapki, koszulki czy inne gadżety związane z naszym miastem. Otworzenie takiego punktu-sklepiku czy jak go tam zwał jest na dzień dzisiejszy koniecznością. Wielu moich znajomych chciałoby mieć możliwość zakupu czapki z herbem naszego miasta, a niestety nie mają (nie wspomnę już o turystach). Niestety ale nie potrafimy się reklamować. Dlaczego telewizja ma przyjechać akurat na turniej miast? Mamy wiele imprez cyklicznych typu FPA, Bariery-Kariery, „Corda Cordi” itp. – dlaczego nie możemy poprzez lokalną telewizję promować tego typu działań szerszej publiczności na chwałę miastu?
5. Podjęcie działań na rzecz upowszechnienia wolontariatu jako niezbędnego uzupełnienia działań państwowego i samorządowego systemu opieki społecznej.
Odp. Wystarczy Uświadomić młodzieży w szerokim zakresie, czym jest wolontariat i jak bardzo są potrzebne działania wolontariacie dla społeczności i dla siebie samego. W Brzegu wolontariat działa dosyć prężnie ale to jest kropla w morzu potrzeb, a poza tym niewiele osób wie o tym – znowu kłania się brak autoreklamy. Organizacja imprez wolontariackich np. WOŚP na poziomie profesjonalnym (dotacje z UM czy Rady Powiatu) spowoduje, że pojęcie wolontariusz stanie się bliższe naszym mieszkańcom. Chętnych wolontariuszy też powinno przybywać, jeżeli będziemy potrafili doceniać ich ciężką pracę i poświęcenie, a wręcz nagradzać w jakiś sposób wyróżniające się osoby.
6. Stały monitoring potrzeb ludzi starszych oraz niepełnosprawnych
Odp. Ten punkt nawiązuje do punktu 5. I jest realizowany poprzez MOPS i wolontariuszy z PCK. Chodzi tutaj przede wszystkim żeby władze przypomniały sobie o istnieniu w naszym mieście osób starszych czy niepełnosprawnych, którzy potrzebują naszej pomocy. Wystarczy żeby ktoś kto potrzebuje pomocy wiedział gdzie w urzędach może ją uzyskać oraz po raz kolejny walka z barierami architektonicznymi uniemożliwiającymi swobodne poruszanie się niepełnosprawnych po naszym mieście (urzędy, banki itp.).
7. Zwiększymy ilość parkingów na terenie miasta.
Odp. Jest to dość spory problem w naszym mieście w czasach, gdzie samochodów nam przybywa. Wystarczy zobaczyć co się dzieje np. na osiedlu Westerplatte. Konieczne jest rozwiązanie tego problemu, nie wspomnę już o naszej kochanej hali targowej, gdzie dotarcie do niej w deszczowy dzień od strony ul. Łokietka to droga przez mękę w przypadku pieszych a remont zawieszenia w przypadku zmotoryzowanych.
8. Nawiążemy ścisłą współpracę z Urzędem Marszałkowskim we Wrocławiu oraz dolnośląskimi instytucjami wspierającymi rozwój gospodarczy w celu promocji miasta i powiatu brzeskiego na dolnośląskim rynku inwestycyjnym.
Odp. Chodzi nam o pozyskiwaniu inwestorów z województwa dolnośląskiego. Ciężko tego dokonać bez promocji miasta i powiatu. Nie wiem, czy ktoś rozmawiał z tymi instytucjami ale myślę, że współpraca wyszłaby obu stronom na dobre.
9. Rozbudujemy system monitoringu na całe miasto, a zwłaszcza w strefach o podwyższonym zagrożeniu przestępczością.
Odp. Chodzi przede wszystkim o egzekwowanie skuteczności działań i natychmiastowej reakcji organów do tego przeznaczonych w chwili wystąpienia zagrożenia. Piraci drogowi pędzący przez miasto z ogromną prędkością, brak reakcji lub reakcja z bardzo opóźnionym zapłonem Policji na zgłoszenia o wykroczeniu, czy przestępstwie itp. Te sytuację prowadzą do tego, że przestępcy czują się bezkarni, a normalny człowiek boi wieczorem przejść przez miasto.
Na temat przebudowy pomnika nie będę się wypowiadał, bo nie mam zdania na ten temat.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkich usatysfakcjonują moje odpowiedzi (tak jest w życiu). Od siebie dodam tylko, że moim priorytetem jest zagospodarowanie czasu wolnego dla młodzieży wieczorami. Ale na ten temat już kilkakrotnie się wypowiadałem.
pozdrawiam
Adam Oleszko - ORSON
|
|