Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: herb papieski Jana Pawła II
·
Co wy na to ? "Gdzieś w pierwszym tygodniu sierpnia 1980, Jan Paweł II podjął decyzję
dotąd papież. Jan Paweł pisał, po rosyjsku, odręcznie na osobistej papieskiej papeterii z papieskim herbem w rogu, do Prezydenta Związku Radzieckiego Leonida Breżniewa. Papież donosił prezydentowi, iż wierzy że Polsce grozi sowiecka inwazja. Jan Paweł ostrzegał Breżniewa, że jeśli to nastąpi, wtedy on opuści tron Św. Piotra i wróci do Polski, by stanąć na barykadach ramię w ramię ze swoimi ziomkami Polakami. Papież zakończył list
Breżniewa na Kremlu... List, wedle danych, został doręczony osobiście Breżniewowi przez specjalnego wysłannika w drugim tygodniu sierpnia 1980 roku." (Doręczycielem był rzekomo biskup Marcinkus). Informację tę znalazłem
roku. Nie wiem, ile w tym prawdy, ciekawe jednak, czy Breżniew się przestraszył...
|
Co wy na to ? "Gdzieś w pierwszym tygodniu sierpnia 1980, Jan Paweł II podjął decyzję
dotąd papież. Jan Paweł pisał, po rosyjsku, odręcznie na osobistej papieskiej papeterii z papieskim herbem w rogu, do Prezydenta Związku Radzieckiego Leonida Breżniewa. Papież donosił prezydentowi, iż wierzy że Polsce grozi sowiecka inwazja. Jan Paweł ostrzegał Breżniewa, że jeśli to nastąpi, wtedy on opuści tron Św. Piotra i wróci do Polski, by stanąć na barykadach ramię w ramię ze swoimi ziomkami Polakami. Papież zakończył list
Breżniewa na Kremlu... List, wedle danych, został doręczony osobiście Breżniewowi przez specjalnego wysłannika w drugim tygodniu sierpnia 1980 roku." (Doręczycielem był rzekomo biskup Marcinkus). Informację tę znalazłem
roku. Nie wiem, ile w tym prawdy, ciekawe jednak, czy Breżniew się przestraszył...
Tak, słyszałam o tym. Nie wiem, jak to było z walką" ramię w ramię"...ale z tego co ja się uczyłam, to wiem, że był to list bardzo pokojowy, podpisany Karol Wojtyła. Podobno miał ogromny wpływ na przebieg historii, ale kto to moze potwierdzić?Może się dowiemy... Pozdrawiam!
|
| Widzę że dla Pana Stanisława Logo Pielgrzymki 2002 do Polski i | Herb Papieski to jedno i to samo :)))) A to nie jest to samo?
Herb papieski to osobisty herb Jana Pawła II. Od biskupa poczynając każdy dostojnik kościelny ma własny herb (biskup jest kościelnym odpowiednikiem księcia), co jest naturalne jako że Kościół katolicki ma strukturę feudalną. Natomiast logo wizyty to logo, znak propagandowo-handlowo-reklamowy związany z wydarzeniem, które ma nastąpić i z pewnością wymaga sponsorów i sposobu za sponsoring odwdzięczenia. Herb mam i wysłałem, loga nie mam i mieć nie chcę. Pozdrowienia Tadeusz
|
Jak w temacie, link dla niewtajemniczonych jak to wyglada http://www.ministranci.ar...erbpapieski.jpgPotrzebuję wersję na ploter tnący, szczegóły do uzgodnienia, interesuje mnie głównie cena (jestem nowy na forum i nie znam zasad tutaj panujących jak też i cena za podobne usługi), wszsytkie oferty proszę składać na: sebos17 malpa o2.pl Jak dojedziemy do porozumienia mogę podesłac .jpg w bardzo dobrej jakości Pozdrawiam
|
Przepraszam bardzo, ale kim Ty jesteś, żeby orzekać kto jest wierzący a kto nie i nawet wiedzieć to lepiej od tego kogoś? Zupełnie nie rozumiesz, o co chodzi!!! Przecież poganie też są ludźmi wierzącymi! Problem w tym, że nie wierzą w Jezusa Chrystusa, Pana zmartwychwstałego, lecz w bóstwa przyrody i okultyzm. W ten sposób to i ateiści są wierzący, bo np. wierzą w ewolucję. Wiara, o której mówi Pismo Święte, to wiara zbawiająca, a tym czasem z rozmów z Yarpenem nie wynika, by miał on pewność zbawienia - owoc wiary. Raczej boi się w dalszym ciągu o swój los po śmierci, jak większość katolików, uważając że ich los rozstrzygnie się dopiero po śmierci. Sam z nim o tym rozmawiałem na tym forum. Nastawienie ekumeniczne prowadzi dokładnie do tego, do czego zdążała polityka Papieża Jana Pawła II. Skoro on potrafił modlić się podczas Dnia Pokoju razem z czarownicami, buddystami, wyznawcami bóstw lokalnych, muzułmanami (którzy nie wierzą w Bóstwo Chrystusa), voodoo, to zastanowić się należy, do czego prowadzi taka dowolność?! Mimo zasług jakie w wielu dziedzinach wielu ludzi przypisuje temu człowiekowi, na pewno to, jak postąpił podczas Dnia Pokoju nie było w porządku - to tak a propos, że wszyscy są wierzący. PO DRUGIE: Jest to Forum Dyskusyjne. Skoro nie dyskutować, to co proponujesz na nim robić?! Marcina Lutra, którego herb jest umieszczony jako logo tego Forum też zganiłbyś za ilustracje, na których przedstawia papieża jako antychrysta i wcielonego szatana?! Problem w tym, że protestanci są protestantami, dopóki protestują, a gdy idą na kompromisy, to...
|
Przede wszystkim niech nowy papież żyje długo i niech jego pontyfikat będzie owocny. Co do pontyfikatu, to myślę, że łatka konserwatysty, którą mu przypięto jest częściowo uzasadniona, ale nie należy się spodziewać, że pontyfikat Benedykta XVI znacząco będzie odbiegać od pontyfikatu Jana Pawła II - przecież kardynal Ratzinger był jednym z najbliższych współpracowników zmarłego papieża. Rozłamu w polskim kościele na razie się nie spodziewam - jedyną osobą, która byłaby do tego zdolna jest moim zdaniem Ojciec Dyrektor, a on (przynajmniej na razie) nie zdecyduje się na tak wyraźny krok. Pamiętajmy, że on nie sprzeciwiał się nawet polskim hierarchom - większość z nich tak na prawdę Rydzyka popiera, albo przynajmniej nie ma nic przeciwko niemu (z wyjątkiem może drobnych zastrzeżeń). Tyle tylko, że dopóki był Jan Paweł II taką ewentualność można było ze 100% pewnością wykluczyć, teraz wykluczyłbym to jedynie z 95% pewnością A co do herbu - oczywiście, że był to herb JPII. Myślę (bo pewien nie jestem), że to taka watykańska tradycja, wynikająca przynajmniej po części z faktu, że wyhaftowanie kobierca z herbem nowego papieża musiałoby zając trochę czasu A biało czerwona szarfa była - istotnie - czyżby to ukłon Benedykta XVI w stronę Polaków? Acha - a co do życiorysu nowego papieża - już słyszalem komentarz w TV, że kard. Ratzinger "był zmuszony do członkowstwa w organizacjach młodziezowych". Boję się, żeby nie stało się to elementem propagandy przeciwko niemu.
|
Kilka tygodni temu pisaliśmy o przepowiedni Malachiasza dotyczącej obecnego papieża. Wiele osób twierdziło, że kolor skóry następcy Jana Pawła II może być oliwkowy, gdyż przydomek nadany Ojcu Świętemu przez Malachiasza brzmiał:
„Ku chwale oliwy”
W tej sprawie pojawił się zaskakujący wątek. Według jednej z wersji odczytania tego proroctwa klucz kryje się... w herbie Ratzingera. Oto, co udało nam się ustalić:
"Tarcza w papieskim herbie pochodzi z czasów kardynalskich Josepha Ratzingera - arcybiskupa Monachium i Fryzyngi, a później prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Znajduje się na niej "Murzyn z Fryzyngi", jako symbol dawnego biskupstwa w tym mieście, [...]"
Ojciec święty Benedykt XVI - podobnie jak jego poprzednicy - zachowuje jako papieski swój dotychczasowy herb biskupi. Używa go od roku 1977, gdy został arcybiskupem Monachium i Fryzyngi. W obecnie przyjętej formie herb dzieli się na trzy pola. Na lewym górnym znajduje się ukoronowana głowa Murzyna. Pojawia się ona od XIV wieku w herbie diecezji Fryzyngi.
Przyjmując ją do herbu, arcybiskup Ratzinger nawiązywał nie tylko do tradycji obejmowanej przez siebie diecezji. W wydanej przed kilku laty autobiografii "Moje życie" wyjaśnił: "Dla mnie jest to wyraz powszechności Kościoła, który nie zna żadnych różnic rasowych czy klasowych, bo wszyscy jesteśmy kimś jednym w Chrystusie, jak pisze Paweł w Liście do Galatów ."
|
Zgadzam się z tobą człowiek próbuje coś przepisać do przepowiedni,ale uwierz mi nie wszystko!! Tak jak na świecie są rzeczy prawdziwe i fałszywe tak samo tutaj jedno zinterpretuje źle drugie dobrze. Uważam że większość przepowiedni Św. Malachiasza zostało zinterpretowanych bardzo prawidłowo,ale oczywiście motłoch myślał że po Janie Pawle II będzie czarny papież bo z czegos wynikalo,ja sie pytam z czego? Wiedzialem ze nie bedzie czarnego papieża,po prostu ktoś źle zinterpretował przepowiednie. Ale jak widzicie przepowiednie Św. Malachiasza nikt trafnie nie trafil zadnej z jego przepowiedni,bo przeciez zeby trafic to by musieli np. wszystkich kardynałów sprawdzic ich herby,zainteresowania itp..
|
 ciekawe nie , książka wydana w 1995 roku,więc pewnie interpretacja napisana jeszcze troche wczesniej. Ciekawie autor to wtedy zinterpretowal,więc w każdej przepowiedni wszystko bardzo zależy od interpretacji. Czasami rodzą się plotki że ludzie zaczynają już nie dowierzać zadnym przepowiedniom , bo ktoś źle coś zinterpretował i zaczął to rozpowiadać np.: to, że papież po Janie Pawle II miał być murzynem, bo wg przepowiedni św. Malachiasza pisze że następnym papiieżem będzie papież: "Ku Chwale Oliwy", ktoś to zinterpretował że będzie to mulat, a tak naprawde jest to gałązka oliwna na herbie papieskim.
|
A co do końca świata, zgadzam się z Parvati (choć to hinduska bogini jest ): Trzeba zaufać Pismu.
No patrz, nie wiedziałam
Nie wiedziałaś, Parvati, że masz imię hinduskiej bogini? No no <druga hinduska bogini grozi palcem> Severus, dobrze, że zwróciłaś uwagę na ten papieski herb. Czyli wciąż musimy żyć w strachu, tak? Żartuję, oczywiście, ale te przepowiednie dotyczące wszystkich paieży (zapomniałam, kto je ogłosił) są bardzo ciekawe. Co prawda, w kilku przypadkach nie udało się przyporządkować znaczenia do konkretnego papieża, a nie które interpretacje mi osobiście wydawały się bardzo naciągane. Nawet ta o Janie Pawle II, de solis labore Zajrzałam na kilka paranormalnych stron i zdziwiłam się - tych przepowiedni jest od groma i trochę, a przecież albo się nie zisciły, albo są tak enigmatyczne, że mogą wszystko oznaczać. Wniosek płynie taki, że co ma być to będzie, a przepowiedniami nie warto się przejmować (:
|
Wiatm ! otrzymalem ulotke ze skarbnicy narodowej , ktora oferuje nowa kolekcje srebrnych monet z janem pawłem. Pierwsza moneta w cenie 49zł (zamiast 99zł) HABEMUS PAPAM upamietni wybor Wojtyly na papieza. Awers ukazuje Wojtyla chwile po wyborze z 1978r. zas rewers jego oficjalny herb oraz rok urodzenia i smierci. Wykonana ze srebra(500/1000) 10-zlotowka rok emisji 2007 , srednica 34mm. Nakład 10tyś. CO sadzicie o tej monecie , czy oplaca sie ja kupic za 49zł ? jesli nie to czemu? jakies info na jej temat.itp...
|
Witam Potrzebuję pomocy przy wycenie kilku medali.... niestety nie znam się na tym kompletnie. Wiem poprostu jak wyglądają te medale i co jest na nich napisane, ale niestety nie mam fotek. Więc są to: Pokojowa Nagroda Nobla- Lech Wałęsa, a z tyłu Laureaci Nagrody Nobla z Polski 1983 i wymienieni są laureaci II pielgrzymka do Ojczyzny (i twarz z lekkiego profilu papieża Jana Pawła II), z tyłu "Solidarność Narodu Polskiego 1983" Pamięci poznańskiego czerwca 1956-1981 i ta rzeźba krzyży z Poznania, z tyłu "Aby przenigdy, przenigdy Już więcej brat nie strzelał do brata!" I godło Poznania. Medal w czerwonej takiej pseudo ramce z napisem "Solidarność 28 Czerwiec 1981" I to w takim opakowanu wraz z "etykietą z napisem: ""Medal cegiełka na budowę pomnika poznańskiego czerwca 1956" A w środku pieczątka i numer Angielski medal "H.R.H. The prince of Wales and Lady Diana Spencer 1981" I twarze obojga z profilu, a z tyłu "D.G.REG.F.D. Elizabeth II" I profil królowej Medal z Ontario Herb(chyba Ontario) "Province of Ontario", a z tyłu "Queen Elizabeth II Silver jubilee 1952-1977" A w środku Korona i znów 1977 i to otoczone laurem i wstęga podspodem z napisem "The Queen`s silver jubilee" "Medio- Balboa" I jakiś żołnież Panamski, a z tyłu: "Republica de- Panama 1966" I jakieś godło na prawie cały tył.
Z góry dzięki za wszelką pomoc
|
witam, posiadam komplet 4 monet w czerwonym etui pod tytułem "Jan Paweł 2 Polsce" są 4 ,srebne -pielgrzymka do ojczyzny 2-10 czerwca 1979r, Maryja z dzieciątkiem a z drugiej jan paweł 2 -totus tuus soli deo a na drugiej głowa jana pawła i napis 2 pilgrzymka do polski 1985r -jan paweł point.max. papież z drugiej strony hostia kongres eucharystyczny w polsce 1987r -Jan Paweł 2 w polsce 1991 głowa papieża na drugiej stronie herb papieski Bogu dziękujcie ducha nie gaście
Proszę o indentyfikacje i cene tych monet Z góry dziękuje[/i]
|
Nie mam zdjęcia.
"Awers przedstawia dwa portrety Jana Pawła II, fragment ołtarza, przy którym pamiętnego 2. czerwca 1979 roku papież odprawił mszę na Pl. Zwycięstwa w Warszawie oraz słynne słowa: NIech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi. Rewers zaś przedstawia oficjalny herb papieski Jana Pawła II"
|
Jeśli przyjąć za punkt wyjścia nauczanie Ojca Świętego Leona XIII w "Apostolicae curae", to można mieć wątpliwości, czy oni wszyscy wyświęceni w rycie antypapieża Hipolita i materialnego papieża Pawła VI są duchownymi ... Na jednym z portali widziałem ciekawy komentarz: Jan Paweł II miał w herbie tiarę mimo, że się nie koronował, więc Benedykt XVI ma w herbie infułę mimo iż nie jest biskupem... Komentarz może i drastyczny, ale coś w nim jest.
|
Papieski herb bez tiary  Nad herbem papieskim nie będzie się już umieszczać tiary, ale biskupią infułę, a pod herbem paliusz. Tą decyzją Benedykt XVI zrobił kolejny krok na drodze rezygnacji z tego symbolu papieskiej władzy, który mógł rodzić nieporozumienia. Budził bowiem czasem - fałszywe zresztą - skojarzenia z władzą świecką papieży. W roku 1963 Paweł VI odbył wprawdzie koronację, ale potem już nigdy tiary nie założył. Co więcej, pozbył się tej potrójnej korony, ofiarując ją na ubogich. Jan Paweł I zrezygnował w ogóle z koronacji, zastępując ją uroczystym rozpoczęciem pontyfikatu z włożeniem na ramiona paliusza - jaki noszą już od kilkunastu wieków zarówno papieże, jak też arcybiskupi metropolici. Jego wzorem poszli Jan Paweł II i Benedykt XVI, który obecnie usunął tiarę również z herbu. Szczególnymi znakami papieskiego godła będą odtąd infuła i paliusz - no i oczywiście klucze Piotrowe. (...) http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?id=34998(deit--aktualizacja linku) Teresa dnia Śro 20:19, 23 Wrz 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
Anioł wraz z uczniami rzeźbił ukochanego Myśl Ojca Świętego Jana Pawła drugiego Głęboko w kopalni półmrok zginie na dole Światłem brylantów rozbłyskują żyrandole
Na froncie stołu liturgicznego jest blenda W niej relikwie Świętej Kingi soli legenda Do podziemnego z soli Pana Boga dworu Relikwie jest z starosądeckiego klasztoru
Po lewej stronie relikwiarza herb Arpadów Na prawo herby biskupów od grodu Kraków Lśni blaskiem soli ambona z Słowa Bożego Tron papieża zorza od krzyża papieskiego
Krzyż różnymi solami wyznacza solniczkę Bochnię Kłodawę Sieroszowice Wieliczkę Katedra świętej Kingi w niedziele i z rana Tu we ważne święta suma jest odprawiana
Kaplica Kingi to reklama solnej sztuki Siedemset lat ciągłości górniczej nauki W niej odbywają się podziemne recitale Co raz dla sztuki przygotowane są bale
|
Zwracam sie do Was z prosba o pomoc w identyfikacji i wycenie monet : 1)polska srebrna moneta nominal 1000 zl.(rok 1982)Jan Pawel II 2)srebrna moneta ?(brak nominalu )awers:IOHANNES PAVLVS II PONT.MAX. rewers : herb papieski oraz napis :AD.MCMLXXVIII TOTUS TUUS:
Z GORY DZIEKUJE ZA POMOC
|
Jakieś dokładniejsze informacje masz oprócz tych co napisałeś ? Zdjęcie może ? Emitent : Skarbnica Narodowa we współpracy z Kanclerzem Kurii Metropoill Warszawskiej Srebro 500/1000 Emisja: 25000 ( kolejność zamówień, zamówienie 1 szt / rodzinę ) Awers : Potret podwójny JPII oraz BXVI wraz z herbami papieskimiRewers: Oficjalny herb papieski Jana Pawłą II Stempel lustrzany Cena emisji 29+8 (przesyłka) Nie mam zdjęcia mam za to skan (pdf) komunikatu, nie mam tego jak wkleić tutaj, może ktoś inny prześlę na maila
|
Kupie monety euro Watykan
Seria pierwsza, przedstawiająca portret poprzedniego papieża Jana Pawła II, była emitowana w latach 2002-2005.
Druga seria, emitowana od czerwca 2005 r., przedstawia herb kardynała kamerlinga - tymczasowego zwierzchnika Państwa Watykańskiego - nad którym widnieje godło Kamery Apostolskiej. Wzdłuż górnej krawędzi wewnętrznej części monety po lewej stronie biegnie półkoliście napis "SEDE VACANTE", zaś po prawej stronie oznaczenie roku emisji cyframi rzymskimi: "MMV". Pomiędzy herbem a oznaczeniem roku emisji znajduje się znak mennicy "R". Inicjał imienia i nazwisko projektantki monety, "D. LONGO", umieszczono wzdłuż dolnej krawędzi wewnętrznej części monety po lewej stronie, natomiast po prawej stronie znajdują się inicjały grawerów: "MAC inc" (na monetach 1- i 20-centowych); "LDS inc" (na monetach 2- i 50-centowych); "ELF inc" (na monetach 5-centowych i 1 euro); "MCC inc" (na monetach 10-centowych i 2 euro). W górnej części otoku monety umieszczono półkoliście dwanaście gwiazd Unii Europejskiej, a w dolnej napis "CITTA DEL VATICANO".
Seria trzecia, wyemitowana w kwietniu 2006 r., przedstawia Jego Świątobliwość Benedykta XVI oraz napis "CITTA DEL VATICANO". Po prawej stronie wizerunku papieża widnieje oznaczenie roku "2006" i znak mennicy "R". Po lewej znajdują się inicjały projektantki monety "DL".
Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy: djprofit@wp.pl
|
Woda, okulary słoneczne, stołki-papieżówki i alkohol - przygotowując się do wizyty Benedykta XVI, rzuciliśmy się na zakupy Przyjazd Benedykta XVI do Warszawy chcemy uczcić z żoną lampką szampana - tłumaczy Waldemar Trzeciak, który stał wczoraj w długiej kolejce przed stoiskiem alkoholowym pod warszawską Galerią Centrum. Na straganach furorę robią małe stołeczki, tzw. papieżówki, i płaszcze przeciwdeszczowe. Flagi z herbem papieskim po 5 zł idą jak ciepłe bułeczki, ale zainteresowanie było większe, gdy papieżem był Polak - mówi pani Ania, która sprzedaje flagi przy kiermaszu przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. W 1999 r. podczas pielgrzymki Jana Pawła II kupiliśmy rekordową liczbę 7,8 mln papieskich flag.
|
A słyszeliście o tym że zamiast Rynku Głównego w Krakowie mamy mieć plac im.Jana Pawła II !! i Błonia im.Jana Pawła II. Wczoraj usłyszałem, ze jakiś nasz bez-radny zgłosił projekt dodania do krakowskiego herbu jakiegos elementu papieskiego. Na radiu Kraków była sonda, wynik: 95% - przeciw!!, więc wracając do Rysów, myślę, że to nie przejdzie.
|
Na lotnisku Aeroklubu Gliwice wmurowany zostanie kamień, upamiętniający spotkanie z Ojcem Świętym.
Gliwiccy radni podjęli uchwałę w tej sprawie, sygnowaną przez wiceprezydenta Janusza Moszyńskiego. Kamień będzie zawierał następujący napis: Ojcu Św. Janowi Pawłowi II za dar Jego obecności na tym miejscu 17 czerwca 1999 roku wdzięczni gliwiczanie. Znajdzie się tam także herb papieski oraz logo samorządu Gliwic.
- Ludzie przychodzą na lotnisko, palą świeczki, szukają miejsca, gdzie mogliby uczcić Ojca Świętego. Radni podjęli uchwałę jednogłośnie: zostanie tam wmurowany kamień, który im będzie wskazywał miejsce pobytu tej wielkiej osobistości - podkreśla przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Ogryzek dodając, że nadal obowiązuje uchwała, dotycząca postumentu w rejonie ulic Jana Pawła II, Rybnickiej i Mikołowskiej.
Przypomnijmy, propozycja, aby w ten sposób uczcić bytność Jana Pawła II w Gliwicach i jego wyjątkowy pontyfikat zapadła w Gliwicach bardzo szybko. Kiedy zmarł papież, już kolejnego dnia, w niedzielę po południu spotkali się przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Ogryzek, przewodniczący Rady Miejskiej Gliwic, prezydent Zygmunt Frankiewicz oraz radni Tadeusz Grabowiecki, Krystyna Sowa i Tadeusz Bielesz.
|
""Okno życia", czyli miejsce, w którym matka może anonimowo zostawić nowonarodzone dziecko nie narażając go na niebezpieczeństwo, znajduje się w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 39. Otwiera się od zewnątrz, jest w nim zamontowane ogrzewanie i wentylacja. Wewnątrz okna jest miejsce na pozostawienie niemowlęcia. Po otwarciu okna uruchamia się alarm, który wzywa mieszkające w domu siostry nazaretanki. Okno jest oznaczone papieskim herbem Jana Pawła II, logo Caritas i napisem "Okno życia". To wspólna inicjatywa Wydziału Rodziny Kurii Metropolitalnej oraz Caritas Archidiecezji Krakowskiej." [info ze strony femina.org.pl]
|
Zgadzam sie z Radomirem co do zastapienia slow "nadanie" na "przywrocenie" w kontekscie rangi stolicy wojewodztwa. Jednoczesnie chcialbym, aby byla wzmianka o wizycie Jana Pawla w 1991, ale absolutnie bez wzmianki o dodaniu herbu papieskiego do herbu Radomia. Z herbem i tak sa duze problemy a kazdy heraldyk podaje herb radomski jako cos najgorszego co moze byc wsrod herbow, niespojnego z niewlasciwymi elementami. Herb papieski takze jako taki jest uznany. Stad tez wydaje mi sie, ze umieszczenie go w herbie nie powinno byc wymienione. W ogole nie dotykalbym sprawy herbu.
|
Dzieje usakralnionej głupoty - czyli "podatek papieski" piórej Barbary Sawy -------
Ksiądz prezes krakowskiego Centrum Jana Pawła II Jan Kabziński łeb ma nie od parady. Zamiast żebrać na budowę krakowskiego Centrum Jana Pawia II âźNie lękajcie się", wymyślił sposób finansowania inwestycji.
Udało mu się przeforsować swoisty podatek papieski. Mają go płacić wszyscy mieszkańcy (!) wszystkich miast i gmin, które JPII nadały honorowe obywatelstwo. No bo jak zaszczyt, to zaszczyt. Inicjatywę księdza prezesa poparł drugi prezes - tym razem â Związku Miast Polskich, Ryszard Grobelny (prezydent Poznania). Panowie wystosowali apele do samorządów grodów papieskich, by uruchomili strumień mamony. W zamian Centrum JPII obiecuje wznieść dziwoląg o nazwie âźDom miast papieskich". Aby w pełni usatysfakcjonować fundatorów, na elewacji tego obiektu umieszczone zostaną herby owych miast, a może i nazwisko prezydenta się zmieści...
Jak ma wyglądać wspomniany âźpodatek"? Ksiądz prezes proponuje, by wynosił on l złotówkę od każdego obywatela z gminy czy powiatu, który nadał JPII honorowe obywatelstwo. A zatem z 302 papieskich samorządów powinno wpłynąć, lekko biorąc, ponad 12,5 miliona zł (na razie jednorazowo...). Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, a także radni znaleźli się teraz w nie lada kłopocie, tym bardziej, że budowę Centrum JPII firmuje sam kardynał Stanisław Dziwisz. Nie wypada mu przecież odmówić kasy na tak âźświęty" cel. (...) Cóż zatem robią samorządy? Zaciskają zęby i płac(z)ą! Jedni - według taryfy księdza prezesa, inni rozkładają daninę na raty, jeszcze inni ustalają jednorazowe kwoty ryczałtowe, na ogół mniejsze od proponowanego âźpodatku". Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że ów podatek ma zapłacić każdy mieszkaniec miast i gmin papieskich - zarówno wierzący, jak i niewierzący, buddysta, muzułmanin czy antyklerykał. To jest kolejny przykład nie tylko dalszej klerykalizacji Katolandu, ale i poważnego nadużycia. Przyklepanego mocą samorządowych uchwał i autorytetu organizacji jednoczącej polskie miasta. ------------------------- Ile zapłacą niektóre wybrane miasta dowiesz się z FiM nr 44 str. 3
|
Ee..chyba to samo mówiliśmy kolego? Zresztą po co wtedy nas o to pytałeś;p. Ale to nie na temat dyskusja,więc może wróćmy do głównego wątku. No to wracajmy. Wydawać by się mogło, że po śmierci Stalina w 1953 roku nowoczesna Europa już nigdy nie zobaczy kultu jednostki. Tymczasem kolejny zaczął się 15 lat później w roku 1978... I tak to trwa do dziś. Toż to usakralniony p*** zwany bałwochwalstwem. Oczywiście - tylko w Polsce. W Polsce Janowi Pawłowi - za życia - wystawiono co najmniej 277 pomników (licząc tylko te stojące na wolnym powietrzu); honorowe obywatelstwo nadało mu 285 miast, 14 gmin, i 2 całe powiały; jego imieniem nazwano co najmniej 257 ulic i 58 placów, a 3 miasta (Radom, Ostrów Wielkopolski, Zakopane) umieściły symbolikę papieską w swoim herbie. Papieski boom sięgnął zenitu po 2 kwietnia 2005 roku, kiedy to nie umarł tylko „odszedł do tak zwanego Domu Ojca”. Powstających wówczas (do dziś) masowo pomników, popiersi, ulic, placów, rynków, rond, parków, szlaków i auli nie są w stanie policzyć nawet zajmujące się dokumentacją papieskie centra, ośrodki czy instytuty, których zresztą również namnożyło się jak grzybów po deszczu. Nie brak miast, którym jeden pomnik papieża stanowczo nie wystarcza. Rekordzistą w tej dziedzinie jest Kraków, mający ich aż osiem. Skromnie, bo zaledwie trzema (wraz z rydzykowym) może pochwalić się Toruń, a po dwa ma m.in. Warszawa, Szczecin, Zamość i Ostrowiec Świętokrzyski. Ponadto Jan Paweł II patronuje 850 szkołom różnego szczebla (od podstawowego do wyższego), 15 szpitalom, 2 mostom (w Gdańsku i Zgorzelcu), 2 lotniskom (międzynarodowemu w Krakowie i lokalnemu w Zamościu), l pociągowi, molo w Sopocie, ulicy o nazwie Wybrzeże Jana Pawła II w Przemyślu, wieży widokowej na Wieżycy (najwyższe wzniesienie na Pomorzu), stadionowi Cracovii, kompleksowi widowiskowo-sportowemu w Dziwnowie, orkiestrze dętej z Kałuszyna oraz na razie co najmniej jednej aptece (Czernikowo). Poza tym Jan Paweł II ma w Polsce swoja, górę w Pelplinie, groń zwaną wcześniej Jaworzyną, wzgórza w Dzierżoniowie i Białogardzie a nawet zbocze na Śnieżce. Wielki Święty Ojciec Święty Jan Paweł II – jak kiedyś Lenin - wiecznie żywy!
|
Kurna, zafajdolilas mi temat . Sam chcialem dzis zalozyc. Ja wierze. Tu jedna z wersji przepowiedni, aczkolwiek nie jest ona zbyt dokladna...
Autor proroctw był Irlandczykiem, który urodził się w 1094 roku w Armagh. W 1119 roku został opatem cystersów w Bangor. Cztery lata później został biskupem Coonor, a następnie prymasem Irlandii oraz legatem papieskim. Zmarł w drodze do Rzymu, w opactwie Clairvaua. Papież Klemens III ( 1190) wyniósł go na ołtarze.
Rzecz bardzo dziwna, ale do XIV wieku nikt nie słyszał o jego proroctwach. Dopiero później odkryto jego przepowiednie o najwyższych arcykapłanach. Malachiasz ujął na swej liście 111 papieży, którzy maja panować od Celestyna II aż do końca czasów, nadając każdemu z nich kryptogram, który opisuje konkretną osobę lub specyfikę jego pontyfikatu.
Nas szczególnie interesują ci, których pamiętamy. Oto Jan XXIII, który jako patriarcha Wenecji sporo pływał gondolą i rozpoczął pielgrzymowanie papieży, dostał przydomek Pastor et nauta - pasterz żeglarz. Paweł VI, który miał w herbie lilie, czyli kwiat kwiatów, otrzymał nazwę Flos florum. Jan Paweł l, De mediate lune - z przepołowienia księżyca, został on wybrany i zmarł w tej fazie księżyca. De labore solis - otrzymał nasz papież Jan Paweł II, co się tłumaczy, "z pracy słońca" lub jak chcą niektórzy "pracujące słońce", co ma określać jego bezustanny trud okrążania ziemi w swych licznych pielgrzymkach. Po nim - Malachiasz nie pozostawia nam złudzeń - pozostał tylko jeden. A po nim, lub w trakcie jego pontyfikatu ma nastąpić zapowiadany koniec. Kim będzie, trudno powiedzieć, pozostało tajemnicze określenie Ulorie nlivae - chwała oliwki. Można to odczytać zarówno jako zapowiedź powołania kolorowego kardynała, jak i kraju, z którego będzie pochodził.
Jak widać zawsze znajdzie się jakiś punkt odniesienia do życiorysu papieża. Zastanawia tylko jedno: ich liczba, według której weszliśmy w przedostatni pontyfikat. Jak zinterpretować przytoczone proroctwa? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Wychodząc z założenia, iż ktoś jest ateuszem, prawdopodobnie wzruszy ramionami i odeśle te rewelacje do zbioru bajek, którymi straszy się niegrzeczne dzieci.
Chrześcijanin czerpiący wiedzę między innymi z Biblii, wie, że o dacie końca wie tylko Bóg, który (koniec) "przyjdzie niezapowiedziany jak złodziej w nocy". Pozostaje również trzecia możliwość, która łączy poprzednie zakładając, że przepowiednia jest prawdziwa. Podchodzi ona do życia jak do wyzwania, któremu należy sprostać. Iść ciągle naprzód pamiętając, że każdy koniec jest zarazem początkiem. W tym początku ateusz przemieni się w niebyt, wierzący zaś dostąpi wiecznego szczęścia... Wszystkie racje pogodzi czas, który jest najlepszym arbitrem.
|
Prezydent Kwaśniewski o pielgrzymce papieża i Centrum Jana Pawła II
O pielgrzymce papieża do Polski, obchodach Dnia papieskiego i utworzeniu Centrum Jana Pawła II rozmawiał po południu w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich prezydent Aleksander Kwaśniewski z abp Stanisławem Dziwiszem i kard. Franciszkiem Macharskim. W rozmowach nie padły konkretne ustalenia.
"W sprawie wizyty papieża można powiedzieć tak: zaproszenie - zarówno przez Kościół polski, jak i przez władze państwowe zostało wystosowane. Natomiast dobra rada kardynałów, nie tylko polskich, ale także tych z zagranicy, jest taka: dajmy papieżowi zorganizować jego kalendarz. Jestem przekonany, że do tej wizyty dojdzie, natomiast nie bądźmy tak natarczywi, żeby nie zepsuć tej znakomitej atmosfery, która jest między nowym papieżem a Polską" - powiedział prezydent dziennikarzom. "Ostateczną decyzję podejmie Benedykt XVI" - zaznaczył. Jak powiedział Kwaśniewski, jego rozmowy z arcybiskupem Dziwiszem i kardynałem Franciszkiem Macharskim "były niezwykle miłe, bo oparte o 10 lat współpracy".
"Była okazja, aby podziękować za współpracę, pocieszyć się tym, co udało nam się osiągnąć - bo uważam, że w relacjach państwo - Kościół udało nam się naprawdę dużo uczynić, życzyć powodzenia" - powiedział prezydent.
Jak dodał, była to także okazja, aby "ustalić, że chcemy tu w Krakowie, w Łagiewnikach, tworzyć Centrum Jana Pawła II, które by było nie tylko miejscem pamięci o wielkim papieżu i wielkim Polaku", ale także centrum badania myśli społecznej papieża, miejscem spotkań i seminariów dla młodych ludzi z całego świata.
Prezydent zadeklarował pomoc przy tworzeniu i działaniu centrum. "Jako Polska powinniśmy zabrać się do tego z całą mocą, bo dzisiaj Jan Paweł II to osoba, która oznacza Polskę, która milionom ludzi w świecie z Polską się kojarzy" - powiedział.
Także w Łagiewnikach - ustalono podczas spotkania - odbywać się będą główne wydarzenia obchodzonego 16 października po raz pierwszy Dnia Papieskiego.
Aleksander Kwaśniewski wraz z małżonką wzięli w sobotę w Krakowie udział w uroczystościach ingresu arcybiskupa Stanisława Dziwisz. Darem od prezydenckiej pary dla nowego metropolity krakowskiego była szkatułka z herbem arcybiskupa Stanisława Dziwisza. "Herb jest szczególny, bo tam jest Giewont i krzyż na Giewoncie oraz jego credo biskupie: Sursum corda. Rzecz jest skromna, nieduża, ale myślę, że będzie dobrym wspomnieniem po tym historycznym dniu" - powiedział Kwaśniewski dziennikarzom.
|
- czyli podatek papieski - czyli dojenia owieczek ciąg dalszy. ------------------ Na nasze szczęście - mamy( i też niepotrzebnie) tylko Aleje Jana Pawła II Ksiądz prezes krakowskiego Centrum Jana Pawła II łeb ma nie od parady. Zamiast żebrać na budowę krakowskiego Centrum Jana Pawia II „Nie lękajcie się", wymyślił sposób finansowania inwestycji.
Udało mu się przeforsować swoisty podatek papieski. Mają go płacić wszyscy mieszkańcy (!) wszystkich miast i gmin, które Wielkiemu (może kiedyś świętemu) Ojcu Świętemu JPII nadały honorowe obywatelstwo. No bo jak zaszczyt, to zaszczyt. Inicjatywę księdza prezesa poparł drugi prezes - tym razem – Związku Miast Polskich. Panowie wystosowali apele do samorządów grodów papieskich, by uruchomili strumień mamony. W zamian Centrum JPII obiecuje wznieść dziwoląg o nazwie „Dom miast papieskich". Aby w pełni usatysfakcjonować fundatorów, na elewacji tego obiektu umieszczone zostaną herby owych miast, a może i nazwisko prezydenta się zmieści...
Jak ma wyglądać wspomniany „podatek"? Ksiądz prezes proponuje, by wynosił on l złotówkę od każdego obywatela z gminy czy powiatu, który nadał JPII honorowe obywatelstwo. A zatem z 302 papieskich samorządów powinno wpłynąć, lekko biorąc, ponad 12,5 miliona zł (na razie jednorazowo...). Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, a także radni znaleźli się teraz w nie lada kłopocie, tym bardziej, że budowę Centrum JPII firmuje sam kardynał Stanisław Dziwisz. Nie wypada mu przecież odmówić kasy na tak „święty" cel, a to oznacza, że niejako poza budżetem np. miasto Kraków będzie musiało wyłożyć na stół ponad 750 tys. zł. Kwoty, jak widać, będą niemałe i niejedno miasto mogłoby za te pieniądze rozwiązać sporo różnych problemów: od podniesienia nauczycielskich płac po wyżywienie tabunów głodnych uczniów. Cóż zatem robią samorządy? Zaciskają zęby i płac(z)ą! Jedni - według taryfy księdza prezesa, inni rozkładają daninę na raty, jeszcze inni ustalają jednorazowe kwoty ryczałtowe, na ogół mniejsze od proponowanego „podatku". Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że ów podatek ma zapłacić każdy mieszkaniec miast i gmin papieskich - zarówno wierzący, jak i niewierzący, buddysta, muzułmanin czy antyklerykał. To jest kolejny przykład nie tylko dalszej klerykalizacji Katolandu, ale i poważnego nadużycia. Przyklepanego mocą samorządowych uchwał i autorytetu organizacji jednoczącej polskie miasta.
|
ZABEZPIECZENIA
Pełna symboliki, a zarazem nowoczesna jest również szata graficzna banknotu. Jako wizerunek znaku wodnego został wykorzystany herb papieski Jana Pawła II. W tle krzyża pasterskiego można zaś zobaczyć tzw. linie giloszowe z powtarzającymi się wizerunkami ryby, krzyża oraz napisu: RP.
Na banknocie pięciokrotnie zastosowano mikrodruki, pod lupą można miedzy innymi zobaczyć nazwy państw, które Jan Paweł II odwiedził podczas swych papieskich pielgrzymek. Wypełniają one zarysy kontynentów widocznych na globie ziemskim.
Na obydwu stronach banknotu wprowadzono też motyw kluczy Piotrowych. Na stronie przedniej widoczne są, w kwadratowym obramowaniu, białe klucze Piotrowe spięte sznurem. Natomiast na stronie odwrotnej są one przedstawione w kolorze oliwkowym. Jest to tzw. recto-verso – elementy z obu stron banknotu uzupełniają się tworząc całość widoczną pod światło. Z kolei napis „JP II” widoczny jest na banknocie w zależności od kąta patrzenia – jest to tzw. efekt kątowy.
Część elementów graficznych banknotu jest widoczna dopiero w świetle ultrafioletowym. Dla przykładu , na stronie przedniej banknotu w świetle UV można zobaczyć świecący na czerwono i seledynowo herb papieski Jana Pawła II pojawiający się z prawej strony postaci papieża. Natomiast na stronie odwrotnej banknotu w świetle UV widoczne są klucze Piotrowe w kwadratowym obramowaniu, w kolorze pomarańczowym.
Wszystkie banknoty mają serię literową JP nawiązującą do inicjałów Papieża.
Wielkość emisji i cena
Banknot będzie miał nominał 50 zł i zostanie wyemitowany w liczbie 2 mln sztuk. Cena jego sprzedaży w NBP, podobnie jak w przypadku monet kolekcjonerskich, będzie wyższa i wyniesie 90 zł. Na tę różnicę składają się m.in. koszty projektowania i produkcji, specjalnego opakowania w jakim banknot będzie dystrybuowany oraz podatek VAT. Banknot będzie dostępny od 16 października 2006 r. w Oddziałach Okręgowych NBP, we wszystkich miastach wojewódzkich.
zródło: nbportal.pl
|
Do katedry prowadzi barokowy portal z piaskowca ufundowany w 1688 roku przez opata Michała Hackiego, o czym przypomina herb opata umieszczony nad wejściem. Nad herbem znajduje marmurowa tablica wymieniająca patronów oliwskiego opactwa i kościoła oraz wspominająca konstrukcję portalu i dokonane w 1771 roku ozdobienie fasady świątyni.  Nad portalem można zobaczyć witrażowe okno, a jeszcze wyżej monogramy Maryi i Jezusa, kartusz z datą: 1771 i barokowe hełmy (zrekonstruowane po zniszczeniach wojennych i zamontowane w 1971) na ośmiokątnych wieżach. Na prawej wieży umieszczono tablicę upamiętniającą nadanie przez papieża Pawła VI w 1976 roku tytułu Bazyliki Mniejszej.  Za pierwszym z bocznych ołtarzy (ołtarz Wszystkich Świętych) znajduje się Kaplica św. Jana Nepomucena zwana też Kaplicą Chrzcielną . Została dobudowana do nawy pólnocnej w latach 1610-1612. Natomiast jej rokokowy wystrój pochodzi z 1745 roku. W głównym polu ołtarza znajduje się obramowana skręconymi kolumnami (i rzeźbami świętych Floriana i Wacława) płaskorzeźba z białego stiuku przedstawiająca św. Jana Nepomucena klęczącego przed Matką Boską z Dzieciątkiem.  Anno domini MCCCLXXXVI Consecrata sunt Decem Altaria hic lunaliter posita per Fratrum Stephanum Cholmensis ecclesiae Episcopum Ordinis praedicatorum nec non Reverendi in Christo Patris ac domini Iohannis episcopi Vladislaviensis Suffraganeum pridie idus Aprilis (Roku Pańskiego 1386 zostało konsekrowanych dziesięć ołtarzy (w oznaczonych miejscach) przez Brata Stefana z zakonu kaznodziejskiego (=dominikanina) - biskupa chełmskiego i sufragana wielebnego biskupa włocławskiego Jana - w przeddzień idów kwietniowych (= 12 kwietnia) ) dnia Czw 15:27, 09 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny www.seminarium.wroclaw.pl/php/Dokumenty/traktat_nmp.docJan Paweł II o Traktacie: "Był taki moment, kiedy nawet poniekąd zakwestionowałem swoją pobożność maryjną uważając, że posiada ona w sposób przesadny pierwszeństwo przed nabożeństwem do samego Chrystusa. Muszę przyznać, że wówczas z pomocą przyszła mi książeczka św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, nosząca tytuł: "Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny". W książeczce tej znalazłem poniekąd gotową odpowiedź na moje pytania. Tak, Maryja nas przybliża do Chrystusa, prowadzi nas do Niego, ale pod warunkiem, że przeżyjemy Jej tajemnicę w Chrystusie. Traktat św. Ludwika Marii Grignion de Montfort może razić swoim stylem przesadnym i barokowym, ale sam rdzeń prawd teologicznych, które w tym traktacie się zawierają, jest bezcenny. Autor jest teologiem wielkiej klasy. Jego myśl mariologiczna zakorzeniona jest w tajemnicy trynitarnej oraz w prawdzie o Wcieleniu Słowa Bożego." Jan Paweł II "Dar i Tajemnica" Jak wiadomo, inspiracją dewizy Totus tuus, widniejącej na moim herbie, który w sposób symboliczny ilustruje cytowany wyżej tekst Ewangelii, była doktryna św. Ludwika Marii Grignion de Montforta (por. Dar i tajemnica, ss. 29-30; Rosarium Virginis Mariae, 15). Te dwa słowa wyrażają całkowitą przynależność do Jezusa za pośrednictwem Maryi. "Tuus totus ego sum, et omnia mea tua sunt " pisze św. Ludwik Maria i tłumaczy to następująco : "Oto jestem cały Twój i wszystko co moje, Twoim jest, o Jezu mój najmilszy, przez Maryję, Twą Najświętszą Matkę" (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, tłum. J. Rybałta, wyd. IV, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1996, 233). Doktryna św. Ludwika Marii wywarła wielki wpływ na pobożność maryjną wielu wiernych i również na moje życie. Jest to nauka sprawdzona w życiu, o wielkiej głębi ascetycznej i mistycznej, wyrażona za pomocą żywego i płomiennego stylu, w którym często używa się obrazów i symboli. Od czasów św. Ludwika Marii nastąpił znaczny rozwój teologii maryjnej; przyczynił się do tego istotnie przede wszystkim Sobór Watykański II. Dlatego naukę montfortiańską należy dziś odczytywać i interpretować w świetle nauczania Soboru, przez co nie traci ona bynajmniej swej istotnej wartości. Jan Paweł II List papieski do rodzin montfortiańskich
|
Tablica upamiętniająca modlitwę Jana Pawła II pod Poznańskimi Krzyżami za poległych w 1956 roku robotników, którzy jako pierwsi w powojennej Polsce sprzeciwili się stalinowskiej władzy, zostanie odsłonięta przed pomnikiem Ofiar Czerwca 1956 roku w 50. rocznicę krwawego protestu. Na mosiężnej tablicy o wymiarach 100 na 70 centymetrów zostanie umieszczony herb papieski Jana Pawła II oraz słowa: "Ojciec Święty Jan Paweł II modlił się tutaj dnia 3 czerwca 1997 roku, spełniając pragnienie z 20 czerwca 1983 roku, kiedy to ówczesne władze odmówiły Mu tej możliwości". Pamiątkową tablicę - która wmurowana zostanie dokładnie w miejscu, gdzie dziewięć lat temu klęczał Ojciec Święty - poświęci 23 czerwca Prymas Polski, kardynał Józef Glemp. Tego dnia Episkopat Polski weźmie udział w uroczystej Mszy św., odprawionej u stóp Poznańskich Krzyży w intencji ofiar tragicznych wydarzeń sprzed 50 lat. Pomnik przedstawia dwa monumentalne krzyże złączone ze sobą poprzecznym ramieniem. Na krzyżu wypisane są daty kolejnych społecznych protestów przeciwko komunistycznej władzy: 1956, 1968, 1970, 1976, 1980 i 1981. Monument odsłonięto w czerwcu 1981 roku, w 25. rocznicę krwawych wydarzeń. Jan Paweł II pragnął odwiedzić to miejsce 20 czerwca 1983 roku, gdy po raz pierwszy w czasie swego pontyfikatu pielgrzymował do Poznania. Komunistyczne władze odmówiły jednak zgody Papieżowi na jego modlitwę pod Poznańskimi Krzyżami. Ojciec Święty oddał hołd poznańskim robotnikom 3 czerwca 1997 roku, gdy po raz drugi przybył do Poznania i pod pomnikiem ofiar Czerwca 1956 spotkał się z młodzieżą. 28 czerwca 1956 roku zbuntowani robotnicy Poznania wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko ciężkim warunkom pracy, niskim zarobkom i panującemu bezprawiu oraz żądając przywrócenia nauki religii w szkołach. Przeciwko demonstrującym komunistyczne władze skierowały wojsko i wyprowadziły czołgi. W wyniku krwawo stłumionego protestu zginęło oficjalnie 78 osób, a około tysiąca odniosło rany. Wielu uczestników wydarzeń aresztowano. http://ekai.pl/serwis/?MID=11263
|
Czym jest Krucjata Wyzwolenia Człowieka?
Programem działania, który ma na celu przezwyciężenie wszystkiego, co zagraża godności osoby i poniża zdrowe obyczaje społeczne. Dlatego KWC propaguje styl życia oparty na prawdzie, miłości i wolności. Do udziału w Krucjacie zapraszamy każdego człowieka dobrej woli.
Służbą na rzecz wyzwolenia z nałogów społecznych, zwłaszcza alkoholizmu oraz ze wszelkiego zakłamania i lęku, które niszczą ludzką godność i nie pozwalają człowiekowi urzeczywistniać siebie zgodnie ze swoim powołaniem.
Zawołanie:
Nie lękajcie się! ( często wypowiadane przez Chrystusa, i przywoływane przez Jana Pawła II; wyzwalanie ludzi od lęku, który czyni człowieka niewolnikiem to główne zadanie członków KWC)
Herb KWC:
Krzyż - znak Krucjaty wyprawy krzyżowej, oraz znak najgłębszej tajemnicy wolności. "M" symbol stojącej pod Krzyżem Maryi wzór naszego oddania się Chrystusowi i zjednoczenia z Nim. Małe "m" to "my", którzy stajemy na zawołanie Papieża, by wraz z Nim zjednoczyć się z Maryją (Totus Tuus) w oddaniu się Chrystusowi. Dlatego KWC zwana jest też Dziełem Niepokalanej Matki Kościoła.
Jak powstała KWC?
KWC została powołana przez ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło-Życie w odpowiedzi na apel Ojca Świętego Jana Pawła II skierowany do Polaków u progu pontyfikatu: Proszę abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła.
Krucjata została uroczyście ogłoszona w obecności Ojca Świętego, Jemu oddana i przez Niego pobłogosławiona podczas 1. Pielgrzymki do Polski 8 czerwca 1979 r. w Nowym Targu.
Patronowie:
Niepokalana - Matka Kościoła (wzór osoby ludzkiej w pełni wolnej, bo całkowicie przez bezinteresowną miłość oddanej Chrystusowi i dziełu zbawienia ludzi; złączenie się z Nią w tej postawie to najgłębsza tajemnica żywotności i owocności KWC), Św. Stanisław - biskup i męczennik, Św. Maksymilian Kolbe.
Hymn:
Hymn "Serce wielkie nam daj"
|
Ksiądz prezes krakowskiego Centrum Jana Pawła II - Jan Kabziński łeb ma nie od parady. Zamiast żebrać na budowę krakowskiego Centrum Jana Pawła II - "Nie lękajcie się", wymyślił sposób finansowania inwestycji.
Udało mu się przeforsować swoisty podatek papieski. Mają go płacić wszyscy mieszkańcy (!) wszystkich miast i gmin, które JPII nadały honorowe obywatelstwo. No bo jak zaszczyt, to zaszczyt. Inicjatywę księdza prezesa poparł drugi prezes - tym razem Związku Miast Polskich, Ryszard Grobelny (prezydent Poznania). Panowie wystosowali apele do samorządów grodów papieskich, by uruchomili strumień kasiory. W zamian Centrum JPII obiecuje wznieść dziwoląg o nazwie "Dom miast papieskich". Aby w pełni usatysfakcjonować fundatorów, na elewacji tego obiektu umieszczone zostaną herby owych miast, a może i nazwisko prezydenta się zmieści... Jak ma wyglądać wspomniany podatek? Ksiądz prezes proponuje, by wynosił on 1 złotówkę od każdego obywatela z gminy czy powiatu, który nadał JPII honorowe obywatelstwo. A zatem z 302 papieskich samorządów powinno wpłynąć, lekko biorąc, ponad 12,5 miliona zł (na razie jednorazowo...). Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, a także radni znaleźli się teraz w nie lada kłopocie, tym bardziej że budowę Centrum JPII firmuje sam kardynał Stanisław Dziwisz.
Nie wypada mu przecież odmówić kasy na tak święty cel, a to oznacza, że niejako poza budżetem miasto Kraków będzie musiało wyłożyć na stół ponad 750 tys. zł. Nie sprzeciwi się także Warszawa, której mieszkańcy mają wyasygnować aż 1,7 mln zł, ani kolejne miasta: Wrocław powinien wpłacić ponad 635 tys. zł, Łódź - 767 tys. zł, Poznań - ponad 567 tys. zł, Szczecin - 411 tys. zł, Bydgoszcz - 366 tys. zł, Częstochowa - ponad 245 tys. zł, Kielce - prawie 210 tys. zł i Legnica - 105 tys. zł. Kwoty, jak widać, są niemałe i niejedno miasto mogłoby za te pieniądze rozwiązać sporo różnych problemów: od podniesienia nauczycielskich płac po wyżywienie tabunów głodnych uczniów. Cóż zatem robią samorządy? Zaciskają zęby i płac(z)ą! Jedni - według taryfy księdza prezesa, inni rozkładają daninę na raty, jeszcze inni ustalają jednorazowe kwoty ryczałtowe, na ogół mniejsze od proponowanego podatku. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że ów podatek ma zapłacić każdy mieszkaniec miast i gmin papieskich - zarówno wierzący, jak i niewierzący, buddysta, muzułmanin czy antyklerykał. ha ! ha! ha! ha!
|
W ostatni piątek września na lotnisku Aeroklubu Gliwickiego ustawiono prawie dwumetrowy głaz. Taką naturalną formę nadano monumentowi, upamiętniającemu wizytę Ojca Świętego w Gliwicach. Jego odsłonięcie nastąpi w niedzielę, 15 października, o godz. 15.00. Uroczystość będzie miała przede wszystkim charakter religijny. Na lotnisku zostanie odprawione nabożeństwo pod przewodnictwem biskupa Gerarda Kusza.Pomysł stworzenia miejsca pamięci zaproponowali prezydentowi miasta przedstawiciele Aeroklubu. - Okazuje się, że gliwiczanie wciąż odwiedzają lotnisko i na nowo przeżywają wizytę Ojca Świętego. W skupieniu palą znicze, składają kwiaty, modlą się. Zygmunt Frankiewicz bez wahania przychylił się więc do przedstawionej propozycji, a decyzję zaakceptowała również Rada Miejska - informuje Marek Jarzębowski, rzecznik prasowy UM.Na kamieniu wyryto napis:OJCU ŚW. JANOWI PAWŁOWI II ZA DAR JEGO OBECNOŚCI NA TYM MIEJSCU 17 CZERWCA 1999 ROKU WDZIĘCZNI GLIWICZANIE Pomnik wykonano z piaskowca, przekazanego na ten cel przez Przedsiębiorstwo Remontów Ulic i Mostów. – Takie głazy znajdowaliśmy czasami w trakcie prowadzenia różnych robót ziemnych w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Tradycyjnie trafiały na teren naszej firmy i były wykorzystywane jako elementy dekoracyjne. Kamień, który ustawiono na lotnisku, był u nas, od kiedy pamiętam - opowiada Henryk Małysz, prezes PRUiM-u. Głaz waży około 1.200 kilogramów, a jego obwód wynosi prawie 1,5 metra. Wkopano go na skwerku niedaleko hangaru. Obecnie wokół pomnika są prowadzone niezbędne prace. Konieczne jest uporządkowanie zieleni i wybrukowaniu alejki. Trzeba także umocować tablicę z napisem inskrypcyjnym. Umieszczono na niej także dwa elementy graficzne: herb papieski z zawołaniem Totus Tuus oraz logo gliwickiego samorządu.    jest właśnie kolejny plus poprawią wygląd skweru a przyda mu sie
|
Na początku przyszłego miesiąca przypadnie pierwsza rocznica śmierci Jana Pawła II. Muzeum w Gliwicach chce upamiętnić wielkiego Rodaka, organizując w Zamku Piastowskim wyjątkową ekspozycję pt. „ODSZEDŁ DO DOMU OJCA….”. Wystawa zdjęć, filmów, gazet oraz drobnych pamiątek wiążących się z osobą Ojca Świętego zostanie otwarta w piątek, 31 marca. Potrwa do 9 kwietnia. Wstęp wolny!
Tytuł prezentacji nawiązuje do słów, jakie w chwilę po śmierci Papieża wypowiedział do wiernych (zgromadzonych na Placu Św. Piotra w Rzymie) arcybiskup Leonardo Sandri. Autorzy ekspozycji zebrali materiały, które przypomną zwiedzającym spontaniczne reakcje rzeszy chrześcijan, jednoczących się w kwietniu 2005 roku w bólu i żalu po stracie papieża Polaka. – Wystawa została podzielona na dwie części. Pierwsza – skromniejsza - przypomni jeszcze raz wizytę Ojca Świętego w Gliwicach w 1999 roku. Udostępnimy publikacje, wycinki prasowe i zdjęcia, w tym powiększone fotografie tronu papieskiego, wykonanego specjalnie na tę okazję – opowiada Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum w Gliwicach i pomysłodawca całego przedsięwzięcia. – Druga - zasadnicza - część ekspozycji ma odzwierciedlać szczególny nastrój Polaków po śmierci Jana Pawła II. Ukazują go materiały archiwalne polskich i zagranicznych mass mediów, od specjalnych wydań dzienników z 3 kwietnia 2005 roku począwszy, do relacji z pogrzebu Ojca Świętego, odbywającego się 5 dni później. Najważniejszym obiektem wystawy będzie zdjęcie pustego okna Pałacu Biskupiego w Krakowie, pod którym trwały całoroczne czuwania i modlitwy - symbole obecności i odejścia papieża Jana Pawła II do „Domu Ojca”. Wśród eksponatów nie zabraknie też testamentu Karola Wojtyły i ozdobionego kirem znaczka - herbu ukochanego przez niego Krakowa. Przypomnieć warto, że podczas żałoby nosiły go na swoich ubraniach tysiące mieszkańców grodu Kraka. Na gliwickiej wystawie pokazane zostaną również księgi kondolencyjne, jakie wypełniali po śmierci papieża mieszkańcy Gliwic i okolic. Autorzy zaprezentują też zdjęcia z żałobnej mszy świętej, zorganizowanej na Placu Krakowskim. Symbolem wystawy będą plakaty z hasłami: „Po maturze my również pójdziemy na kremówki” lub „Wielki Wujku, dziękujemy”.
|
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3868860.html Czy pociąg papieski będzie jeździł także do nas? Tomasz Haładyj 2007-01-22, ostatnia aktualizacja 2007-01-22 23:20 - To zależy od zainteresowania grup zorganizowanych - mówi Ryszard Rębilas, kierownik projektu "Pociąg papieski". 22 stycznia opływowy w kształcie i "watykański" w barwach pojazd stał trzy godziny na dworcu PKP, budząc ciekawość częstochowian. http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,3868860.html?i=0
Dochodziła za kwadrans dwunasta, gdy na tor przy peronie 1.a wjechał "Giewont" z Krakowa - wczoraj wyjątkowo jako żółto-biały skład z napisem "Totus Tuus" na burcie i herbem Jana Pawła II na przodzie. To wyprodukowany w jedynym jak dotąd egzemplarzu komfortowy pociąg papieski. Od siedmiu miesięcy kursuje na trasie Kraków - Łagiewniki - Kalwaria Zebrzydowska - Wadowice, przewiózł w tym czasie 85 tys. turystów.
Pociąg jest darem kolejarzy, którzy chcieli uczcić pontyfikat Jana Pawła II. Przy okazji okazał się sukcesem rynkowym: w sezonie na wiele jego kursów brakowało biletów. Od jesieni ma mniej pracy, więc jeździ po Polsce, reklamując swoje usługi. Był już w Zakopanem, Kielcach, wczoraj w Częstochowie, a w planach ma wizytę w Łodzi, Rzeszowie i Lublinie.
- Do Częstochowy może częściej przyjeżdżać, jeśli zamówią go grupy zorganizowane, chociażby młodzież szkolna. Proponujemy np. powiązanie zwiedzania Krakowa i Wadowic oraz Jasnej Góry. Liczymy na biura turystyczne. Jeśli zainteresowanie będzie odpowiednio duże, PKP Przewozy Regionalne dokupią drugi pociąg - powiedział "Gazecie" Rębilas.
Żółty skład to - aż trudno uwierzyć - zwykła jednostka elektryczna, tyle że gruntownie zmodernizowana. Z pierwotnej konstrukcji zostały podwozie i układ napędowy, resztę zbudowano od nowa. Karoserii nadano opływowe kształty, wnętrze pozbawiono ścianek działowych, a wyposażono w klimatyzację... Jazdę umilają wyświetlane na 17 monitorach filmy z wizyt Jana Pawła II w ojczyźnie. Obcokrajowcy otrzymują słuchawki, przez które słuchają tłumaczenia w wybranym języku.
Pociąg papieski zwiedziło wczoraj kilkuset częstochowian (o atrakcji tej informowała "Gazeta", a na dworcu rozwieszone były ogłoszenia). - Piękny, aż chciało się nim przejechać - powiedziała Elżbieta Tkaczyk, która z córeczkami Alą i Kamilą przyjechała specjalnie z Lisińca. - Wydawało mi się, że będzie bardziej dostojny, bogaty, ale jest taki jak nasz Papież: skromny - dodała Wanda Pasek.
Kolorystyka wnętrza nawiązuje do barw papieskich, np. siedzenia mają ciemnożółtą tapicerkę. Natomiast półki na bagaż i obudowy monitorów wykonano z czerwonego drewna. Zdumienie zwiedzających budziła bordowo-brązowa toaleta z namalowanym na ścianie białym drzewkiem.
Pociąg papieski został uznany za "Produkt Roku 2006" - w ostatni czwartek, podczas gali w Galerii Porczyńskich w Warszawie prezes nowosądeckiej firmy Newag, która zbudowała skład, otrzymał statuetkę Polskiego Klubu Biznesu.
Na dworzec przyjechał wczoraj abp Stanisław Nowak. - Chociaż to wóz, czyli rzecz, to będąc w wagonie, myślimy o człowieku, który był opatrznością Bożą - powiedział częstochowski metropolita, po czym pomodlił się o szybką beatyfikację Karola Wojtyły.
O godz. 15.32 pociąg - jako zwykły rejsowy "Giewont" - odjechał do Krakowa.
Kiedy na zwykłych szlakach
75 wysłużonych pociągów elektrycznych PKP przebudowują dzięki dotacji Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Zakres modernizacji jest duży: wnętrze, tak jak w pociągu papieskim, jednoprzestrzenne, indywidualne siedzenia, nowe toalety. A na zewnątrz - atrakcyjna ściana czołowa. Pierwsze takie zestawy od jesieni ubiegłego roku jeżdżą po województwie śląskim, głównie na trasie Katowice - Bielsko-Biała - Zwardoń. Od lutego mają się też pojawiać na szlaku Częstochowa - Gliwice, obsługując kursy przyspieszone.
Natomiast w przyszłym roku województwo śląskie otrzyma pierwsze z czterech zamówionych pociągów regionalnych "Flirt" szwajcarskiej firmy Stadler. Początkowo mówiło się, że będą kursowały między Częstochową a Bielskiem, lecz ostatnio Urząd Marszałkowski (finansuje zakup) skłania się do ich użycia na projektowanej za pieniądze unijne linii kolei miejskiej Katowice - Tychy.
|
Papieski herb Benedykta XVI bez tiary...
Nad herbem papieskim Benedykta XVI nie będzie się umieszczać tiary, ale biskupią infułę, a pod herbem paliusz. Tą decyzją papież Benedykt XVI zrezygnował z tego starego symbolu papieskiej władzy. W roku 1963 papież Paweł VI odbył wprawdzie koronację papieską, ale potem już nigdy tiary nie założył. Co więcej, pozbył się tej potrójnej korony, ofiarując ją na ubogich. Papież Jan Paweł I zrezygnował w ogóle z koronacji, zastępując ją uroczystym rozpoczęciem pontyfikatu z włożeniem na ramiona paliusza - jaki noszą już od kilkunastu wieków zarówno papieże, jak też arcybiskupi metropolici. Jego wzorem poszli Jan Paweł II i Benedykt XVI, który obecnie usunął tiarę również z herbu. Szczególnymi znakami papieskiego godła będą odtąd infuła i paliusz - no i przede wszystkim klucze Piotrowe.
Herb Papieża Benedykta XVI
Herb Papieża Benedykta XVI fot.: e.kai.pl
Ojciec święty Benedykt XVI - podobnie jak jego poprzednicy - zachowuje jako papieski swój dotychczasowy herb biskupi. Używa go od roku 1977, gdy został arcybiskupem Monachium i Fryzyngi. W obecnie przyjętej formie herb dzieli się na trzy pola. Na lewym górnym znajduje się ukoronowana głowa Murzyna. Pojawia się ona od XIV wieku w herbie diecezji Fryzyngi. Przyjmując ją do herbu, arcybiskup Ratzinger nawiązywał nie tylko do tradycji obejmowanej przez siebie diecezji. W wydanej przed kilku laty autobiografii „Moje życie” wyjaśnił: „Dla mnie jest to wyraz powszechności Kościoła, który nie zna żadnych różnic rasowych czy klasowych, bo wszyscy jesteśmy kimś jednym w Chrystusie, jak pisze Paweł w Liście do Galatów” .
Do tradycji diecezji Fryzyngi nawiązuje też objuczony niedźwiedź w prawym górnym polu herbu. Według legendy pierwszy tamtejszy biskup na początku VIII wieku pielgrzymował konno do Rzymu. Gdy konia zabił niedźwiedź, święty Korbinian zmusił zwierzę, by mu zaniosło bagaże aż do Wiecznego Miasta. Nawiązując do pewnych wyrażeń świętego Augustyna, arcybiskup nominat widział w postaci jucznego zwierzęcia samego siebie, obciążonego biskupimi obowiązkami.
26-letni ksiądz Joseph Ratzinger poświęcił teologii św. Augustyna swą rozprawę doktorską. Nic więc dziwnego, że w herbie papieskim pojawiła się jeszcze inna aluzja do tego ojca Kościoła. W dolnym polu widnieje muszla. Biskup Hippony miał mieć widzenie dziecka przelewającego muszlą wodę z morza do dziury w piasku. Uświadomiło mu to, że ludzki umysł nie jest zdolny w pełni pojąć tajemnicy Boga. Ogarnia tylko niewielką jej część. Muszla ma też inne znaczenia symboliczne. Jest oznaką pielgrzymów zdążających z całej Europy do grobu świętego Jakuba w Santiago de Compostela. Znalazła się ona w herbie tak zwanego „Szkockiego Klasztoru” w Regensburgu, będącego siedzibą seminarium diecezjalnego. Ksiądz Joseph Ratzinger w chwili swej nominacji biskupiej wykładał teologię na tamtejszym uniwersytecie.
|
Podczas gdy odchodzi papież (w stan spoczynku lub umiera), Watykan każdorazowo wydaję serię specjalnych znaczków, upamiętniających to wydarzenie. Serie te są zwane z łaciny "sede vacante",co dosłownie można tłumczyć jako wakat stolicy (sediswakancja; sedewakant), czyli moment, kiedy stolica papieska nie jest obsadzona. Serie te mają specyficzną szatę graficzną w odróżnieniu od reszty znaczków watykańskich. Zostaje usunięty herb Watykanu - skrzyżowane klucze z ewangelii św. Mateusza (ewangeliczny symbol władzy) pod papieską tiarą. Zamiast niego, na znaczkach "sede vacante" heraldycy stworzyli herb dwóch kluczy skrzyżowanych ze sobą, jednakże pod parasolem. Parasol ma się kojarzyć z ochroną Stolicy Piotrowej, w czasie kiedy nie ma panującego papieża. Przedmiotowy parasol (łac. pavilion) to swego rodzaju baldachim, rozkładany kiedyś nad monarszą głową. Herb ten, jest herbem kamerlinga (z wł. "camerlengo" - "szambelan", "podskarbi"), czyli urzędnika kościelnego sprawującego tymczasową władzę nad Watykanem. Jednym z jego zadań jest czuwanie, aby w Kościele nic się nie zmieniło dopóty nie zostanie wybrana nowa głowa Kościoła (tzw. zasada "nihil innovetur" - "niczego nie należy zmieniać"). Pierwsza seria znaczków sede vacante została wyemitowana przez Watykan w 1939 roku (Mi73/79) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fb9bb6e32185f86a.htmlJest to przedruk serii z 1929 roku (Mi1/7), pierwszych znaczków Watykanu. Seria niestety pamięta podlepki :/ ale można zaobserwować charakterystyczny nadruk parasola nad kluczami, napis wakat stolicy i datę po rzymsku. Upamiętnia ona śmierć Piusa XI. Druga seria została wydana w 1958 roku (Mi300/2): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2d92b2e657f59872.htmlze względu na śmierć Piusa XII. Trzecią wydano w 1963 roku (Mi429/1): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/686ac3e542e9d3e4.htmlz powodu śmierci Jana XXIII. Czwartą i piątą wydano w tym samym roku, w 1978 (Mi726/8+Mi729/1): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8901591f6f1d9bbe.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1591584ac5caea1.htmlNa razie to jedyny przypadek (miejmy nadzieję że ostatni), kiedy seria "sede vacante" była wydana dwa razy w jednym roku (śmierć papieża Pawła VI i Jana Pawła I). Ostatnie godło kamerlinga, które Watykan zmuszony był umieścić na serii znaczków, był rok ubiegły  (Mi1514/16): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/82f5af5e36008e11.htmlTo sede vacante po naszym papieżu  ... Tutaj wyraźnie można już zaobserowawać zdobny baldachim, symbol ochrony Opatrzności nad Kościołem w czasie oczekiwania na nowego papieża.
|
KWC realizuje swój cel poprzez stworzenie „kolumny ratunkowej” ludzi dobrej woli, którzy mają podjąć walkę o tę „ziemię świętą”, jaką jest każdy człowiek odkupiony przez Chrystusa. Słowo „krucjata” wskazuje na Krzyż jako skuteczny znak ostatecznego zwycięstwa nad wszelkim złem. Krzyż, jako symbol dobrowolnej ofiary podjętej z miłości, jest jedyną drogą do skutecznego wyzwalania innych. Aby wejść w tajemnicę krzyża, trzeba pokonać lęk dlatego zadaniem Krucjaty jest wyzwalanie ludzi z lęku. Jak powstała KWC? KWC została powołana przez ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło-Życie w odpowiedzi na apel Ojca Świętego Jana Pawła II skierowany do Polaków u progu pontyfikatu: „Proszę abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła”. Krucjata została uroczyście ogłoszona w obecności Ojca Świętego, Jemu oddana i przez Niego pobłogosławiona podczas 1. Pielgrzymki do Polski 8 czerwca 1979 r. w Nowym Targu. Jaką wymowę mają symbole KWC? Przesłanie Krucjaty wyraża jej herb. Zawołaniem są słowa "Nie lekajcie się!" czesto wypowiadane nprzez Chrystusa, a takze czesto przywoływane przez Jana Pawła II. Przypominają one członkom Krucjaty, że głównym ich zadaniem jest wyzwalanie ludzi od lęku, który czyni człowieka niewolnikiem. Krzyż to znak Krucjaty wyprawy krzyżowej, a zarazem znak najgłębszej tajemnicy wolności. Litera „M” symbolizuje stojącą pod Krzyżem Maryję wzór naszego oddania się Chrystusowi i zjednoczenia z Nim. Małe „m” po drugiej stronie krzyża to „my”, którzy stajemy na zawołanie Papieża, aby wraz z Nim zjednoczyć się z Maryją (Totus Tuus) w oddaniu się Chrystusowi. Dlatego Krucjata Wyzwolenia Człowieka nazywana jest także Dziełem Niepokalanej Matki Kościoła. Kto jest patronem KWC? Główną patronką Krucjaty jest Niepokalana, Matka Kościoła. W Niepokalanej członkowie Krucjaty widzą wzór osoby ludzkiej w pełni wolnej, bo całkowicie przez bezinteresowną miłość oddanej Chrystusowi i dziełu zbawienia ludzi. Złączenie się z Maryją w tej postawie stanowi najgłębszą tajemnicę żywotności i owocności KWC. Drugim patronem KWC jest święty Stanisław, biskup i męczennik, patron ładu moralnego w Polsce. Święty Stanisław jest dla członków Krucjaty wzorem odwagi w dawaniu świadectwa najwyższym wartościom. KWC uznaje także za swego patrona świętego Maksymiliana Kolbe, który uczy oddania się Niepokalanej i jest wspaniałym przykładem oddania życia za braci. więcej na: www.kwc.oaza.pl
|
Coś o papieżach Pod koniec XVI w. odkryto zaginione proroctwo, dotyczące papieży i końca świata. Autorstwo przypisano urodzonemu w 1094 r. irlandzkiemu mnichowi św. Malachiaszowi. W roku 1139 r. opuścił on Irlandię i udał się na pielgrzymkę do Rzymu. Jak mówi legenda, kiedy zobaczył po raz pierwszy Wieczne Miasto, padł na kolana i otrzymał wizję: ujrzał przyszłość papiestwa. Po dwóch latach powrócił do ojczyzny, by wprowadzać tam liturgię rzymską i reformę cysterską. Ale w 1148 r. znów wyruszył do Rzymu. Tym razem nie dotarł do celu. Zmarł w drodze, u boku swojego największego przyjaciela i powiernika św. Bernarda z Clairvaux, który twierdził, że irlandzki mnich dokładnie przewidział dzień i godzinę swojej śmierci. Wkrótce po śmierci, w 1190 r., Malachiasz został beatyfikowany. W brewiarzu jego wspomnienie przypada na 2 listopada, a w notce o nim można przeczytać, że był obdarzony darem proroctwa.
Proroctwo przypisywane Malachaiszowi jest dosyć krótkie. Jego treść stanowi lista pseudonimów 112 papieży. Każdy z nich opisany jest w dwóch, trzech słowach. Rejestr rozpoczyna żyjący w XII w. Celestyn II, którego Malachiasz określa Ex Castro Tiberis, co po łacinie oznacza „Z zamku nad Tybrem”. Można tu doszukać się aluzji do nazwiska papieża, które brzmiało Guido de Castello (hiszpańskie castello tłumaczy się jako „zamek”).
Na końcu listy znajdują się papieże przełomu XX i XXI, według Malachiasza ostatni papieże w dziejach. Pastor et nauta (łac. Pasterz i żeglarz) to Jan XXIII, który zanim został biskupem Rzymu, był patriarchą Wenecji, miasta znanego z tradycji żeglarskich, a przede wszystkim z kanałów, po których patriarcha przemieszczał się gondolami. Następne określenie to Flos florum (łac. Kwiat kwiatów), oznaczające następcę Jana XXIII, Pawła VI, który miał w swoim herbie lilie. Później pojawia się De medietate lunae (łac. Z połowy księżyca) przypisywane Janowi Pawłowi I, ze względu na jego krótkie panowanie (33 dni), w którym jego światło nie rozbłysło własnym blaskiem, a jedynie odbitym. Następny papież to Jan Paweł II, czyli De labore Solis (łac. Z pracy Słońca). Niektórzy doszukują się w tym pseudonimie aluzji do papieskich pielgrzymek: jak blask Słońca dociera do wszystkich zakątków Ziemi, tak Papież odwiedził wszystkie kontynenty. Inni wskazują na fakt, że zarówno w dniu urodzin Karola Wojtyły, jak i jego pogrzebu, na Ziemi wystąpiło zaćmienie Słońca. Po Janie Pawle II przychodzi De gloria olivae (łac. Z chwały oliwki). Przez wieki myślano, że zwrot ten oznacza kogoś o oliwkowym, czyli ciemnym kolorze skóry. Spodziewano się, że na tronie Piotrowym zasiądzie Murzyn. Tymczasem siwy Benedykt XVI daleko odbiega od oczekiwanego wzorca. Szybko jednak znaleziono inną interpretację: w herbie obecnego papieża znajduje się głowa Afrykanina, a założeni przez św. Benedykta, benedyktyni jako swój symbol przyjęli gałązkę oliwki.
Ostatni papież będzie nosił przydomek Petrus Romanus (łac. Piotr Rzymianin). I tu w zapisie proroctwa następuje zmiana. Obok pseudonimu pojawia się krótki opis, mówiący o tym, co stanie się w czasie jego pontyfikatu: „W czasie najgorszego prześladowania Świętego Kościoła Rzymskiego zasiądzie Piotr Rzymianin, który będzie paść owce podczas wielu utrapień, po czym Miasto Siedmiu Wzgórz zostanie zniszczone i straszny sędzia osądzi swój lud. Koniec”.
Pewne są dwie rzeczy: dzień sądu kiedyś nadejdzie, a modlitwa i pokuta, które pojawiają się w orędziach Matki Bożej, są w naszym życiu, jak na razie, niezbędne. Jednak kiedy nastąpi koniec świata i jak naprawdę będzie wyglądał, tego nie wie nikt, ani aniołowie, ani Syn, tylko Ojciec, który jest w niebie (Mk 13, 32). A każdy, kto by cokolwiek dodał do proroctw Apokalipsy, będzie miał — według słów św. Jana — dodane plag w niej zapisanych. I podobnie, każdemu, który by cokolwiek z nich odjął, Bóg odejmie udziału w drzewie życia i Świętym Mieście (por. Ap 22, 18 n).
|
Czy podoba się Wam pierwszy polski banknot kolekcjonerski z wizerunkiem papieża Jana Pawła II??
Jakie kolejne banknoty kolekcjonerskie powinne być wyemitowane przez NBP?
Czy opłaca się inwestować w takie banknoty czy tylko trzymać jedną sztukę w kolekcji?
Zapraszam do dyskusji, poniżej wklejony informacyjny materiał ze strony NBP:
Banknot ma nominał 50 zł, a jego projekt graficzny opracował Andrzej Heidrich. Strona przednia banknotu w symboliczny sposób ukazuje rolę Stolicy Apostolskiej i posłannictwo papieża (perspektywa uniwersalna), natomiast strona odwrotna przedstawia perspektywę polską pontyfikatu Jana Pawła II, osadzając go w najnowszych dziejach Polski.
Na stronie przedniej banknotu został umieszczony portret Jana Pawła II z krzyżem pasterskim na tle stylizowanego globu ziemskiego, co symbolizuje uniwersalność pontyfikatu. Papież, ubrany w szaty pontyfikalne, wykonuje gest pozdrowienia. W ręku trzyma pastorał, jako symbol władzy papieskiej. W prawym dolnym rogu banknotu umieszczono napisy: "Jan Paweł II" oraz daty pontyfikatu "16 X 1978 - 2 IV 2005".
Strona odwrotna banknotu przedstawia epizod, który miał miejsce w trakcie Mszy św. inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II i obrazuje szczególny związek papieża ze Stefanem Wyszyńskim. Podczas składania tzw. homagium przez kardynała, Jan Paweł II podniósł się i w pamiętnym geście wyraził swój szacunek dla Prymasa Polski. Po prawej stronie tej sceny został umieszczony cytat z Listu do Polaków, który nazajutrz po tym wydarzeniu Jan Paweł II odczytał podczas spotkania z rodakami w watykańskiej Auli Pawła VI: "Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka [...], gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei [...]". Pod cytatem widnieje faksymile podpisu papieża oraz data wypowiedzenia tych słów - 23.10.1978. Warto zauważyć, że w tym roku przypada 25. rocznica śmierci kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz 50. rocznica uwolnienia go z więzienia.
Widoczny pod tekstem kontur klasztoru na Jasnej Górze, ma podkreślać rolę sanktuarium jasnogórskiego w dziejach Polski i historii życia Ojca świętego i Prymasa Tysiąclecia. Pod sylwetkami obydwu postaci umieszczono na wstęgach dewizę biskupią; każdego z nich "Totus Tuus" - dewiza Jana Pawła II oraz "Soli Deo" - dewiza kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na znaku wodnym został zastosowany herb papieski jako jeden z najbardziej znanych emblematów związanych z Janem Pawłem II. Na obydwu stronach banknotu wprowadzono też motyw kluczy Piotrowych spiętych sznurem.
Data emisji banknotu upamiętniającego Jana Pawła II została wyznaczona na 16 października 2006r., czyli w rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża. Prace nad przygotowaniem banknotu rozpoczęły się w 2005 roku. Z jego projektem zapoznali się arcybiskup Józef Kowalczyk Nuncjusz Apostolski, kardynał Józef Glemp Prymas Polski, arcybiskup Józef Michalik Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz kardynał Stanisław Dziwisz Metropolita krakowski. Projekt uzyskał ich aprobatę.
|
W środę, 19 kwietnia Narodowy Bank Polski zaprezentował publicznie projekt banknotu kolekcjonerskiego z wizerunkiem papieża Jana Pawła II. Będzie to pierwszy banknot kolekcjonerski w historii Polski. Emisja banknotu będzie miała miejsce 16 października 2006 r, w rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża.
Banknot będzie miał nominał 50 zł, a jego projekt graficzny opracował Andrzej Heidrich. Strona przednia banknotu w symboliczny sposób ukazuje rolę Stolicy Apostolskiej i posłannictwo papieża (perspektywa uniwersalna), natomiast strona odwrotna przedstawia perspektywę polską pontyfikatu Jana Pawła II, osadzając go w najnowszych dziejach Polski.
Na stronie przedniej banknotu został umieszczony portret Jana Pawła II z krzyżem pasterskim na tle stylizowanego globu ziemskiego, co symbolizuje uniwersalność pontyfikatu. Papież, ubrany w szaty pontyfikalne, wykonuje gest pozdrowienia. W ręku trzyma pastorał, jako symbol władzy papieskiej. W prawym dolnym rogu banknotu umieszczono napisy: "Jan Paweł II" oraz daty pontyfikatu "16 X 1978 - 2 IV 2005".
Strona odwrotna banknotu przedstawia epizod, który miał miejsce w trakcie Mszy św. inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II i obrazuje szczególny związek papieża ze Stefanem Wyszyńskim. Podczas składania tzw. homagium przez kardynała, Jan Paweł II podniósł się i w pamiętnym geście wyraził swój szacunek dla Prymasa Polski. Po prawej stronie tej sceny został umieszczony cytat z Listu do Polaków, który nazajutrz po tym wydarzeniu Jan Paweł II odczytał podczas spotkania z rodakami w watykańskiej Auli Pawła VI: "Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka [...], gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei [...]". Pod cytatem widnieje faksymile podpisu papieża oraz data wypowiedzenia tych słów - 23.10.1978. Warto zauważyć, że w tym roku przypada 25. rocznica śmierci kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz 50. rocznica uwolnienia go z więzienia.
Widoczny pod tekstem kontur klasztoru na Jasnej Górze, ma podkreślać rolę sanktuarium jasnogórskiego w dziejach Polski i historii życia Ojca świętego i Prymasa Tysiąclecia. Pod sylwetkami obydwu postaci umieszczono na wstęgach dewizę biskupią każdego z nich "Totus Tuus" - dewiza Jana Pawła II oraz "Soli Deo" - dewiza kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na znaku wodnym został zastosowany herb papieski jako jeden z najbardziej znanych emblematów związanych z Janem Pawłem II. Na obydwu stronach banknotu wprowadzono też motyw kluczy Piotrowych spiętych sznurem.
Data emisji banknotu upamiętniającego Jana Pawła II została wyznaczona na 16 października 2006r., czyli w rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża. Prace nad przygotowaniem banknotu rozpoczęły się w 2005 roku. Z jego projektem zapoznali się arcybiskup Józef Kowalczyk Nuncjusz Apostolski, kardynał Józef Glemp Prymas Polski, arcybiskup Józef Michalik Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz kardynał Stanisław Dziwisz Metropolita krakowski. Projekt uzyskał ich aprobatę.
Wizerunek Papieża- Polaka już dwanaście razy znalazł się na monetach emitowanych przez NBP. Począwszy od 1982 roku do obiegu trafiło w sumie 47 rodzajów monet. Impulsem do kolejnych emisji były najczęściej papieskie pielgrzymki lub jubileusze pontyfikatu.
Zdjęcia na stronie NBP. Prosze o komentarze. Ile sztuk mogą wyemitować ???? Pozdrawiam
|
1.Tytuł utworu.
„Balladyna. Tragedia w pięciu aktach.”
2.Autor dzieła.
Juliusz Słowacki. Urodzony 4.9.1809 w Krzemieńcu, zmarł 3.4.1849 w Paryżu. Pisarz herbu szlacheckiego Leliwa. Był to jeden z najwybitniejszych poetów romantyzmu. Inne jego ważne dzieła to „Hugo” (debiut), „Kordian”, „Horsztyński”, „Fantazy”. Za najsłynniejszy wiersz można uznać „Pośród niesnasków Pan Bóg uderza...” - był on często cytowany przez papieża Jana Pawła II. Juliusz Słowacki wiele podróżował: odwiedził m.in. Włochy, Grecję i Egipt. Nigdy się nie ożenił. Miał jednak obycie z pieniędzmi, które skrupulatnie pomnażał na francuskiej giełdzie (w 1838 roku emigrował do Paryża). Wszystkie dzieła wydawał własnym sumptem.
3.Wydawnictwo.
Biblioteka Narodowa. Miejsce i data wydania. Wrocław 1984.
4.Rodzaj literacki.
Dramat. Jest to utwór przeznaczony do wystawiania na scenie; nie ma narratora ani podmiotu mówiącego, bohaterów poznajemy przez działania lub z opinii innych; tekst podzielony jest na akty, sceny i odsłony; głównym składnikiem jest akcja; postacie wypowiadają się bezpośrednie poprzez dialog lub monolog; na rozwój akcji ma wpływ konflikt i intryga; występuje tekst główny i didaskalia.
5.Gatunek literacki.
Tragedia. Jest to utwór dramatyczny, w którym występuje silnie zarysowany konflikt między dążeniami bohatera a wartościami i mocami wyższymi, jakim musi się on przeciwstawić, co prowadzi do nieuniknionej katastrofy. Gatunek powstał w starożytnej Grecji.
6.Czas i miejsce akcji.
Okolice jeziora Gopło, niedaleko Gniezna. „Za czasów bajecznych”.
7.Postacie:
a) realne: Pustelnik, Kirkor, Wdowa, Balladyna, Alina, Filon, Grabiec, Fon Kostryn, Gralon, Kanclerz, Wawel, Paź, Poseł Ze Stolicy Gnezna, Oskarżyciel Sądowy, Lekarz Koronny, pany, rycerze, służba zamkowa, wieśniacy, dzieci,
b) fantastyczne: Goplana, Chochlik, Skierka.
8.Plan wydarzeń z podziałem na akty.
AKT I
1) Rozmowa Kirkora z Pustelnikiem i rada byłego Króla. 2) Uczucia Goplany wobec Grabca. 3) Wściekłość nimfy i planowanie zemsty. 4) Trafienie Kirkora do chaty Wdowy. 5) Zachwycenie mężczyzny obydwoma córkami i pomysł matki na wybranie kandydatki na żonę.
AKT II
1) Kara Goplany na Chochliku i zamienienie Grabca we wierzbę. 2) Zbieranie malin przez siostry. 3) Zbrodnia Balladyny na Alinie. 4) Znalezienie martwej siostry przez Filona i jego miłość. 5) Zdobycie przez Balladynę upragnionych malin i klątwa krwawej plamy na czole morderczyni. 6) Wytłumaczenie Wdowie nieobecności zamordowanej córki (zmyślenie ucieczki z nowym narzeczonym) i jej rozpacz po stracie dziecka. 7) Ślub Kirkora i Balladyny.
AKT III
1) Spalenie chaty Wdowy. 2) Wyjazd Kirkora i odcięcie się Balladyny od dawnych znajomości. 3) Porada Pustelnika i wysłanie żonie tajemniczej skrzyni przez pana zamku. 4) Udanie się z prośbą o usunięcie znamienia z czoła do Popiela i ucieczka po zaproponowaniu wskrzeszenia zabitej Aliny. 5) Łaska Goplany wobec Grabca: zamienienie go we władcę przyrody posiadającego dawną koronę króla. 6) Poznanie sekretu żony Kirkora przez Kostryna i wspólne zabójstwo posłańca ze skrzynią.
AKT IV
1) Uczta na zamku i wyparcie się Wdowy przez jej córkę. 2) Wieść o wygraniu Kirkora nad Popielem IV. 3) Chęć ludu na mianowanie zwycięzcy królem i brak zgody zainteresowanego. 4) Wizje Balladyny i jej omdlenie na widok ducha Aliny 5) Kolejny wyjazd Kirkora w celu odnalezienia aktualnego właściciela korony królewskiej 6) Żalenie się Matki Pustelnikowi i jego postanowienie. 7) Kolejna zbrodnia władczej córki Wdowy – tym razem na Grabcu. 8 ) Znalezienie przez Kostryna symbolu władzy i jego plany z Balladyną o morderstwie na jej mężu. 9) Zlecenie przyszłej królowy w związku z Pustelnikiem.
AKT V
1) Opuszczenie okolic Gnezna przez przerażoną własnymi czarami Goplanę. 2) Odnalezienie powieszonego Pustenika przez posłańców Kirkora. 3) Walka Balladyny i Kostryna przeciw Kirkorowi i ich wygrana. 4) Otrucie Kostryna przez jego pozorną sojuszniczkę. 5) Tradycja nakazująca królowej osądzenie winnych zbrodni. 6) Tortury i śmierć Wdowy nie chcącej podać imienia swej wyrodnej córki. 7) Wydanie wyroków przez Balladynę.
|
Przepowiednia Malachiasza – lista 112 krótkich łacińskich zdań mających opisywać wszystkich papieży, a także niektórych antypapieży, począwszy od Celestyna II wybranego w 1143. Ostatnią osobą w przepowiedni Malachiasza jest "Piotr Rzymianin", którego pontyfikat zakończy się zniszczeniem Rzymu i Sądem Ostatecznym.
Pełny tekst przepowiedni
Ex castro Tyberis Inimicus expulsus. Ex magnitudine montis. Abbas Suburranus. De rure albo. Ex tetro carcere. Via trans-Tyberina. De Pannonia Tusciae. Ex ansere custode. Lux in ostio. Sus in cribo. Ensis Laurentii. De schola exiet. De rure bovensi. Comes signatus. Canonicus de latere. Avis Ostiensis. Leo Sabinus. Comes Laurentius. Signum Ostiense. Hierusalem Campaniae. Draca depressus. Anguinus vir. Concionatur Gallus. Bonus Comes. Piscator Tuscus. Rosa composita. Ex teloneo liliacei Martini. Ex rosa leonina. Picus inter escas. Ex eremo celsus. Ex undarum benedictione. Concionator patereus. De fessis Aquitanicis. De sutore osseo. Corvus schismaticus. Frigidus Abbas. De rosa Attrebatensi. De montibus Pammachii. Gallus Vice-comes. Novus de Virgine forti. De cruce Apostilica. Luna Cosmedina. Schisma Barcinonicum. De Inferno praegnanti. Cubus de mixtione. De meliore sydere. Nauta de ponte nigro. Flagellum Solis. Cervus Sirenae. Corona veli aurei. Lupa caelestina. Amator crucis. De modicitate lunae. Bos pascens. De capra et Albergo. De cervo et Leone. Piscator Minorita. Praecursor Siciliae. Bos Albanus in portu. De parvo homine. Fructus jovis juvabit. De craticula Politiana. Leo Florentius. Flos pilaei aegri. Hiacynthus medicorum. De corona Montana. Frumentum floccidum. De fide Petri. Aesculapii pharmacum. Angelus nemorosus. Medium corpus pilarum. Axis in medietate signi. De rore caeli. De antiquitate Urbis. Pia civitas in bello. Crux Romulea. Undosus Vir. Gens perversa. In tribulatione pacis. Lilium et rosa. Jucunditas crucis. Montium custos. Sydus Olorum. De flumine magno. Bellua insatiabilis Poenitentia gloriosa. Rastrum in porta. Flores circumdati. De bona Religione. Miles in bello. Columna excelsa. Animal rurale. Rosa Umbriae. Ursus velox. Peregrinus Apostolicus Aquila rapax. Canis et coluber. Vir religiosus. De balneis hetruriae. Crux de cruce. Lumen in caelo. Ignis ardent. Religio depopulata. Fides intrepida. Pastor angelicus. Pastor et Nauta. Flos florum. De medietate Lunae. De labore Solis. Gloria olivae.
* Pastor et Nauta (pasterz i żeglarz) – to określenie przypisuje się papieżowi Janowi XXIII. Przed wyborem na papieża był patriarchą Wenecji i zapewne pływał gondolami (łodziami).
* Flos Florum (kwiat kwiatów) – określenie to pasuje jakoby do Pawła VI na herbie którego znajdowały się trzy heraldyczne kwiaty lilii. Niemniej poprzedni papieże także mieli kwiaty we własnych herbach, więc kwiatem kwiatów mógł być każdy z nich.
* De medietate Lunae (z połowy księżyca) – niektórzy uważają iż pasuje do papieża Jana Pawła I, który został wybrany 26 sierpnia 1978, dzień po tym kiedy księżyc wszedł w ostatnią kwadrę i panował zaledwie niewiele ponad miesiąc (33 dni – miesiąc księżycowy wynosi 28 dni), a więc umarł on na jeden dzień przed połową księżyca.
* De labore Solis (z pracy Słońca) – zwolennicy tej przepowiedni zauważają iż Jan Paweł II urodził się 18 maja 1920 w dniu zaćmienia słońca, a jego pogrzeb odbył się w czasie innego zaćmienia słońca 8 kwietnia 2005. Przed jego śmiercią mówiło się też, że pasuje do tego określenia, bo wędruje po Ziemi (pielgrzymki) niczym Słońce. W powieści Marcina Wolskiego Według św. Malachiasza słońce zostało skojarzone z symbolem Solidarności a praca: z robotniczą przeszłością Karola Wojtyły.
* Gloria Olivae (chwała oliwki) przypisuje się Benedyktowi XVI [1] ponieważ jednym z symboli zakonu św. Benedykta jest gałązka oliwna [2] (zwolennicy przepowiedni uważają, iż przyjęcie takiego imienia przez Papieża doskonale łączy go z zakonem benedyktynów). Jeszcze inna interpretacja wiąże się z faktem, że Ratzinger urodził się 16 kwietnia, w dniu śmierci św. Benedykta Józefa Labrè (26 marca 1748 – 16 kwietnia 1783).
z wikipedii
|
http://www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?id=3499826/04/2005 16.07.05 Papieski herb bez tiary Nad herbem papieskim nie będzie się już umieszczać tiary, ale biskupią infułę, a pod herbem paliusz. Tą decyzją Benedykt XVI zrobił kolejny krok na drodze rezygnacji z tego symbolu papieskiej władzy, który mógł rodzić nieporozumienia. Budził bowiem czasem – fałszywe zresztą – skojarzenia z władzą świecką papieży. W roku 1963 Paweł VI odbył wprawdzie koronację, ale potem już nigdy tiary nie założył. Co więcej, pozbył się tej potrójnej korony, ofiarując ją na ubogich. Jan Paweł I zrezygnował w ogóle z koronacji, zastępując ją uroczystym rozpoczęciem pontyfikatu z włożeniem na ramiona paliusza – jaki noszą już od kilkunastu wieków zarówno papieże, jak też arcybiskupi metropolici. Jego wzorem poszli Jan Paweł II i Benedykt XVI, który obecnie usunął tiarę również z herbu. Szczególnymi znakami papieskiego godła będą odtąd infuła i paliusz – no i oczywiście klucze Piotrowe. Ojciec święty – podobnie jak jego poprzednicy – zachowuje jako papieski swój dotychczasowy herb biskupi. Używa go od roku 1977, gdy został arcybiskupem Monachium i Fryzyngi. W obecnie przyjętej formie herb dzieli się na trzy pola. Na lewym górnym znajduje się ukoronowana głowa Murzyna. Pojawia się ona od XIV wieku w herbie diecezji Fryzyngi. Przyjmując ją do herbu, arcybiskup Ratzinger nawiązywał nie tylko do tradycji obejmowanej przez siebie diecezji. W wydanej przed kilku laty autobiografii „Moje życie” wyjaśnił: „Dla mnie jest to wyraz powszechności Kościoła, który nie zna żadnych różnic rasowych czy klasowych, bo wszyscy jesteśmy kimś jednym w Chrystusie, jak pisze Paweł w Liście do Galatów”. Dodajmy, że herb biskupi obecnego papieża rysunek głowy dwukrotnie powtarzał, a pól było w sumie cztery. Obecnie to zbędne powtórzenie usunięto, ograniczając się do trzech pól. Do tradycji diecezji Fryzyngi nawiązuje też objuczony niedźwiedź w prawym górnym polu herbu. Według legendy pierwszy tamtejszy biskup na początku VIII wieku pielgrzymował konno do Rzymu. Gdy konia zabił niedźwiedź, święty Korbinian zmusił zwierzę, by mu zaniosło bagaże aż do Wiecznego Miasta. Nawiązując do pewnych wyrażeń świętego Augustyna, arcybiskup nominat widział w postaci jucznego zwierzęcia samego siebie, obciążonego biskupimi obowiązkami. Ksiądz Ratzinger poświęcił teologii Augustyna swą pracę doktorską. Nic więc dziwnego, że w herbie pojawiła się jeszcze inna aluzja do tego ojca Kościoła. W dolnym polu widnieje muszla. Biskup Hippony miał mieć widzenie dziecka przelewającego muszlą wodę z morza do dziury w piasku. Uświadomiło mu to, że ludzki umysł nie jest zdolny w pełni pojąć tajemnicy Boga. Ogarnia tylko niewielką jej część. Muszla ma też inne znaczenia symboliczne. Jest oznaką pielgrzymów zdążających z całej Europy do grobu świętego Jakuba w Santiago de Compostela. Znalazła się ona w herbie tak zwanego „Szkockiego Klasztoru” w Regensburgu, będącego siedzibą seminarium diecezjalnego. Przyszły papież w chwili swej nominacji biskupiej wykładał teologię na tamtejszym uniwersytecie. ak
|
Witam Państwa.To mój pierwszy post,a w nim pytanie tłustymi literami : CO O TYM PAŃSTWO SĄDZICIE ? Mam tu na myśli poniższy końcowy fragment przepowiedni Św.Malachiasza.
"-- 259 Św. Pius X (1903-1914) ^^^^103 Ignis ardent. (gorejący ogień)
Hist.: jego śmierć zbiegła się z początkiem I wojny światowej
-- 260 Benedykt XV (1914-1922) ^^^^104 Religio depopulata.
--261 Pius XI (1922-1939) ^^^^105 Fides intrepida.
--262 Pius XII (1939-1958) ^^^^106 Pastor angelicus.
-- 263 Jan XXIII (1958-1963) ^^^^107 Pastor et Nauta. (duchowny i żeglarz)
Hist.:przed elekcją był patriarchą Wenecji, morskiego miasta, miasta gondoli
-- 264 Paweł VI (1963-1978) ^^^^108 Flos florum. (kwiat kwiatów)
Hist.: w jego herbie były trzy lilie.
-- 265 Jan Paweł I (1978) ^^^^109 De medietate Lunae. (od połowy księżyca)
Hist.: Albino Luciani, urodzony w Canale d'Ogardo, diecezja Belluno, (cudowny Księżyc). Wybrany na papieża 26 sierpnia, w pierwszy dzień ostatniej kwadry Księżyca, który obserwowany jest jako doskonały pół-dysk na niebie... Zaćmienie Księżyca 17 września było szczytem tego pontyfikatu. Jego panowanie trwało około miesiąca, od połowy Księżyca do następnej połowy... Zmarł (niektórzy twierdzą, że zamordowany) 28 września w noc ostatniej kwadry, gdzie Księżyc był widoczny w połowie...
-- 266 Jan Paweł II (1978-2005) ^^^110 De labore Solis. (od zaćmienia Słońca)
Hist.:Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920, w dniu zaćmienia Słońca
-- 267 Benedykt XVI (2005-) ^^^111 Gloria olivae.
268 ??? In persecutione extrema S.R.E. sedebit Petrus Romanus, qui pascet oues in multis tribulationibus : quibus transactis ciuitas septicollis diruetur, & Iudex tremedus iudicabit po pulum suum. Finis.
W ten sposób kończy się przepowiednia. Oto wolny przekład ostatniego opisu:
'W czasie intensywnego prześladowania, tron Świętego Rzymskiego Kościoła będzie zajmowany przez Piotra Rzymianina, który będzie karmił (prowadził) owieczki przez wiele cierpień; w tym okresie miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i przerażający Sędzia będzie sądził swoich ludzi. Koniec.'
Ten cytat otrzymałem od Claude Latremouville, który powołuje się na tekst opublikowany w 1595 roku. Został on napisany dokładnie jak wyżej. Nie ma numeru 112 przed ostatnim opisem, zostawiając czytelnikowi do uznania, czy 'Gloria Olivae" jest Piotrem Rzymianinem, czy też są to dwie odrębne osoby. Niektórzy badacze uważają, że pominięcie numeru 112 może znaczyć, iż Piotr Rzymianin nie obejmie stanowiska w myśl ortodoksyjnych zasad. Miasto siedmiu wzgórz oznacza Rzym. (Watykan ?)"
Bardzo proszę o wyważone wypowiedzi,nie nacechowane emocjami.Jeśli kogoś temat nie interesuje proszę powstrzymać się od wypowiedzi.Dlaczego tematu nie umieściłem w "swobodnych dyskusjach" ? Otóż uważm że ze względu na swój ciężar gatunkowy zasługuje na "konkretną rozmowę".Zapraszam do wypowiedzi osoby o poglądach tradycjonalistycznych jak i bliższych współczesnemu Kościołowi.
|
za ,,Zawsze Wierni'', Nr 34 Na złoty jubileusz kapłaństwa kolegium kardynalskie podarowało Janowi Pawłowi II ,,nową'' kaplicę, a właściwie nowy wystrój starej. Stara kaplica św. Matyldy w Pałacu Apostolskim została już w latach 87/88 ,,odnowiona'' i nazwana Redemptoris Mater - od pierwszej encykliki maryjnej Papieża. Jan Paweł II zażądał, aby na Rok Święty 2000 kaplicy nadano charakter, w którym uwidocznione zostałyby przewodnie tematy jego nauczania, prima fra tutti l`ecumenismo (w tym przede wszystkim ekumenizm). Kardynałowie zapłacili więc za przebudowę kaplicy Redemptoris Mater na prawdziwą świątynię ekumeniczną. Nie można zapominać o tym, że ta kaplica - obok Sykstyńskiej - jest najważniejszą świątynią w Pałacu Apostolskim! Wykonaniem zlecenia zajął się znany ekumenista, morawski jezuita Tomasz Szpidlik wraz z założonym przez Towarzystwo Jezusowe centrum sztuki mozaikowej Ezio Alleti. Niedawno poświęcona kaplica jest to rzeczywiste novum - zarówno pod względem artystycznym, jak i teologicznym. Artyści ( katolicy i prawosławni ) zmieszali elementy wschodnie i zachodnie, a na ścianach kaplicy powstała prawdziwa Biblia Pauperum ekumenizmu. Pierwszy raz w historii Kościoła w świątyni zostały przedstawione także wizerunki ,,świętych'' niekatolickich. Między męczennikami można znaleźć m.in. protestantkę Elisabeth von Thadden. Nie nam sądzić, kto jest przed Bogiem usprawiedliwiony. Kościół może stwierdzić świętość tylko u prawowiernych. Także w przypadku ofiar narodowego socjalizmu i komunizmu należy z szacunkiem podchodzić do świadectwa ich życia i śmierci, jednak nie można popadać w fałszywy sentymentalizm rezygnując ze stwierdzenia, czy należeli do założonego przez Chrystusa Kościoła i czy trwali przy prawdziwej Wierze. Jest skandalem czynić z tych ofiar niepodważalnych ,,świadków'' ekumenizmu, przez zręczne skomponowanie mozaiki na ścianach kaplicy papieskiej. W obrazie mającym przedstawiać męczenników, obok świętego Szczepana, świętej Praksedy i zamordowanej przez komunistów unickiej zakonnicy Marii Szwedy, są obecne postacie mające szczególne znaczenie dla ekumenizmu: Elisabeth von Thadden - protestantka, Paweł Floreński - prawosławny oraz O. Christian de Chergé - katolik-modernista W części poświęconej zmartwychwstaniu ciała przedstawiony został młodzieniec trzymający w rękach komputer. Na posadzce można ujrzeć herb Jana Pawła II, ale nie przyozdobiony tiarą - potrójną korona papieską, lecz tylko zwykłą mitrą biskupa. Ta nowość w heraldyce jest z pewnością podyktowana nową doktryną o prymacie papieskim. Jan Paweł II niedawno po raz kolejny ponaglił do ,,poszukiwania nowej formy sprawowania prymatu'', tak aby nie był on dalej ,,największą przeszkodą na drodze ku jedności''. Główny ołtarz został oczywiście usunięty i zastąpiony przez stół - ołtarz ludowy. W kaplicy nie ma ławek do klęczenia. Czy podczas liturgii przewidziano jeszcze klęczenie? (na podst. ,,Kirchliche Umschau'', nr 3, marzec 2000) wnętrze kaplicy można obejrzeć pod adresem: http://www.vatican.va/redemptoris_mater/index_en.htma oto zdjęcie tego kuriozalnego " herbu" Jana Pawła II, dla niecierpliwych:
|
DZIEDZICTWO Na łące w środku miasta Błonia krakowskiego papieżaKrakowskie Błonia - miejsce, jakiego próżno szukać gdzie indziej. Są świadkiem polskiej historii Czterdzieści osiem hektarów łąki w centrum miasta! widziały rewię wojsk Księstwa Warszawskiego, a po ponad stu latach wielkie popisy kawalerii w 1933 roku, w 250. rocznicę odsieczy wiedeńskiej. Tu odbyły się uroczystości 500-lecia bitwy pod Grunwaldem, tu przysięgę składali legioniści Józefa Piłsudskiego. Ale Błonia to także świetny teren dla spacerów, koncertów, widowisk plenerowych, zawodów sportowych, lotów balonem. I przede wszystkim: Błonia są miejscem kolejnych spotkań z Janem Pawłem II.  W październiku 1997 roku, w 19. rocznicę pontyfikatu krakowskiego papieża, ustawiono na Błoniach 26-tonowy granitowy kamień, przywieziony z Tatr. Do kamienia przytwierdzono odlany w brązie herb papieski i napis: „Ty jesteś skała " W czerwcu 1979 roku wszystko było nowe i zaskakujące. Po raz pierwszy zbudowano wtedy ołtarz na Błoniach, drewniane belki sektorów. Do dziś krakowianie pamiętają słowa Ojca Świętego o bierzmowaniu dziejów i niezwykłe uczucie wspólnoty, dumy z polskiego papieża i wzajemnej życzliwości. Gorąco witał Kraków papieża w 1983 roku. Nad Błoniami rozwinął się las transparentów "Solidarności". Ludzie po raz pierwszy od stanu wojennego poczuli się tu wolni. W 1987 roku, gdy odbywało się kolejne spotkanie z Janem Pawłem II, nielegalna "Solidarność" znów pojawiła się na Błoniach. Tym razem było trudniej, bo władze po doświadczeniach 1983 roku zakazały, pod pretekstem bezpieczeństwa papieża, wnoszenia do sektorów wszelkich drążków i innych długich przedmiotów, na których można by zawiesić transparent. Ale i ten zakaz udawało się ominąć. Na obrzeżach Błoń doszło do esbeckiej prowokacji. Po zakończeniu spotkania z Ojcem Świętym, w kierunku formującego się niezależnego pochodu jacyś cywile rzucali petardy. Potem było radosne, całkiem wolne spotkanie w czerwcu 1997 roku, gdy Jan Paweł II kanonizował królową Jadwigę. A w październiku tego samego roku w 19. rocznicę pontyfikatu krakowskiego papieża, ustawiono na Błoniach 26-tonowy granitowy kamień, przywieziony z Tatr. Do kamienia przytwierdzono odlany w brązie herb papieski i napis: "Ty jesteś skała", nawiązujący do słów Chrystusa "Ty jesteś Piotr, czyli skała, i na tej skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą" (Ewangelia wg św. Mateusza, rozdz. XVI). Był też rok 1999, gdy półtora miliona wiernych zamarło na wieść, że nie zobaczą na Błoniach Jana Pawła II, który z powodu choroby musiał pozostać w swej rezydencji. W zastępstwie Ojca Świętego mszę inaugurującą obchody tysiąclecia diecezji krakowskiej odprawił kardynał Angelo Sodano, a homilię papieską odczytał kardynał Franciszek Macharski. Ludzie stali w strugach deszczu. Milczący i zatroskani, patrzyli na pusty papieski fotel. Pełni niepewności o zdrowie Ojca Świętego, modląc się w jego intencji. Nagle wszystko zmieniło się po komunii świętej. Niebo przestało płakać deszczem, a młodzież machając chustkami i chorągiewkami skandowała "Ojcze Święty - pozdrawiamy!". Dawna atmosfera powróciła na dobre, gdy kardynał Macharski, przekazując od papieża końcowe pozdrowienia, powiedział, że Ojciec Święty "słucha nas w tej chwili". Podczas ostatniej wizyty Jana Pawła II w 2002 roku padł rekord: na papieską mszę przyszło dwa i pół miliona ludzi. Nie mogli się pomieścić na wielkiej łące, wypełnili po brzegi okoliczne aleje i ulice. Po śmierci krakowskiego papieża Błonia przez kilka dni płonęły tysiącami świec. Ludzie esemesami skrzykiwali się na wielkie spotkanie wokół papieskiej skały. 7 kwietnia przyszli tu z Rynku Głównego w potężnym białym marszu wdzięczności. W wieczornej mszy i koncercie uczestniczyło 1,2 mln osób. W dniu pogrzebu papieża na Błonia przyszło rano ok. 800 tys. osób, żeby w modlitewnym czuwaniu czekać na transmisję (na telebimach) uroczystości pogrzebowych z Watykanu. Wieczorem odbył się koncert pożegnalny. Teraz Błonia czekają na Benedykta XVI. Będzie na nich dwa razy: w sobotę wieczorem spotka się z młodzieżą, a w niedzielę rano odprawi mszę świętą.
|
|